Abonament telewizyjny 2020 – ile zapłacisz? Na co idą pieniądze?

Ocena: 3.9 (ilość ocen: 8)

Ocena: 3.9
(ilość ocen: 8)

W dobie Netflixa, HBO GO i urządzeń mobilnych, co właściwie robi jeszcze abonament RTV w Polsce? Gdy pod ręką mamy setki tysięcy filmów, seriali, dokumentów, jaki sens ma płacenie dodatkowo za samo posiadanie odbiornika? A jednak – mimo, że archaiczna – opłata za abonament RTV jest obowiązkowa. Ile będzie wynosić w 2020 roku? Czy można jej uniknąć? I na co właściwie jest przeznaczana?

Jaka opłata za abonament RTV w 2020 roku?

Stawka abonamentu radiowo-telewizyjnego w 2020 roku jest taka sama jak w roku 2019. Abonament RTV ostatni raz zmienił się w 2016 roku. Od tego czasu stawka wynosi:

  • 7 zł miesięcznie (za posiadanie radia),
  • 22,70 zł miesięcznie (za posiadanie telewizora lub radia i telewizora).

Jeżeli posiadasz zarejestrowane radio i/lub telewizor, a opłatę za abonament RTV wniesiesz jednorazowo za cały okres, do 25 stycznia 2020 roku, to otrzymasz 10% zniżkę. Można też korzystać z pozostałych zniżek, gdy opłata pokrywa okres dłuższy niż jeden miesiąc.

Wysokość opłaty abonamentowej dla użytkowników odbiorników radiofonicznych z uwzględnieniem zniżek:

Ilość miesięcyWyliczenieWysokość opłaty abonamentowej (zł)
2-mce13,60 zł
3-mce20,15 zł
4-mce3 + 127,15 zł
5-mcy3 + 233,75 zł
6-mcy39,90 zł
7-mcy6 + 146,90 zł
8-mcy6 + 253,50 zł
9-mcy6 + 360,05 zł
10-mcy6 + 3 + 167,05 zł
11-mcy6 + 3 + 273,65 zł
12-mcy(rok)75,60 zł

(źródło: Poczta Polska)

Wysokość opłaty abonamentowej dla użytkowników odbiorników telewizyjnych oraz odbiorników radiowych i telewizyjnych z uwzględnieniem zniżek:

Ilość miesięcyWyliczenieWysokość opłaty abonamentowej (zł)
2-mce44,05 zł
3-mce65,35 zł
4-mce3 + 188,05 zł
5-mcy3 + 2109,40 zł
6-mcy129,40 zł
7-mcy6 + 1152,10 zł
8-mcy6 + 2173,45 zł
9-mcy6 + 3194,75 zł
10-mcy6 + 3 + 1217,45 zł
11-mcy6 + 3 + 2238,80 zł
12-mcy(rok)245,15 zł

(źródło: Poczta Polska)

Kto musi płacić abonament RTV?

Abonament radiowo-telewizyjny muszą płacić wszyscy użytkownicy odbiorników radiowych i telewizyjnych. Odbiornikiem jest urządzenie stałe lub przenośne, które jest podłączone na stałe lub czasowo do instalacji umożliwiającej odbiór programu.

To znaczy, że np. telewizor używany wyłącznie jako monitor nie podlega abonamentowi. Ale, jeśli już (choćby czasem) służy do obejrzenia jakiegokolwiek dowolnego programu tv, to taki odbiornik należy zarejestrować.

Na zarejestrowanie odbiornika mamy 14 dni od wejścia w jego posiadanie i regularnego wnoszenia opłat abonamentowych u dostawcy telewizji. Rejestracji można dokonać w Poczcie Polskiej lub w Internecie.

Jak widać płacenie abonamentu u dostawcy telewizji nie zwalnia nas z opłaty za abonament RTV. To dlatego, że płacimy za samo urządzenie, które umożliwia odbiór programu telewizyjnego lub radiowego. Jeśli urządzenie nie jest odbiornikiem (służy jako monitor albo jest wykorzystywane tylko do celów produkcyjnych), to nie podlega obowiązkowi opłaty abonamentowej.

Gospodarstwa domowe (osoby fizyczne) oraz podmioty publiczne wnoszą jedną opłatę abonamentową, niezależnie od ilości posiadanych odbiorników. Pozostałe podmioty (w szczególności prywatni przedsiębiorcy) płacą za każdy zarejestrowany odbiornik (także odbiorniki w samochodach służbowych).

Kto jest zwolniony z opłaty za abonament radiowo-telewizyjny w 2020 roku?

Ustawodawca przewidział warunki zwalniające z płacenia abonamentu RTV. Osobami, którym należy się zwolnienie z opłaty abonamentowej są między innymi:

  • osoby, które ukończyły 75. rok życia,
  • osoby zaliczone do I grupy inwalidzkiej,
  • osoby niesłyszące, u których stwierdzono całkowitą głuchotę lub obustronne upośledzenie słuchu,
  • osoby niewidome, których ostrość wzroku nie przekracza 15%,
  • kombatanci będący inwalidami wojennymi lub wojskowymi,
  • osoby, które ukończyły 60 lat i mają prawo do emerytury, której wysokość nie przekracza miesięcznie kwoty 50% przeciętnego wynagrodzenia.

Wysokość kary za niepłacenie abonamentu RTV w 2020 roku

Opłata za abonament RTV jest obowiązkowa dla osób posiadających odbiornik radiowy lub telewizyjny. Jednak tylko mała część osób zobowiązanych do płacenia abonamentu RTV dokonuje tego. Wiele Polek i Polaków po prostu nie rejestruje odbiorników. KRRiT przyjęło określać takie praktyki “telepajęczarstwem”.

wykres z karami za niepłacenie abonamentu RTV w latach 2003-2018

(źródło:KRRiT, Poczta Polska SA)

Z wykresu widać, że spokojne czasy “telepajęczarze” mają już za sobą. Dla KRRiT abonament RTV przestał być żartem. Sypnęło karami i to na miliony złotych. W dodatku sygnały nieustającego zatroskania o stan portfela TVP i pozostałych mediów padające np. z ust Prezesa Jacka Kurskiego, prognozują, że to dopiero początek ścigania Polaków unikających abonamentu RTV. A kto zajmuje się namiarem “telepajęczarzy”?

Kto skontroluje ukrywających odbiorniki telewizyjne?

Organem odpowiedzialnym za kontrolę związaną z abonamentem RTV jest Poczta Polska. Jeżeli jej pracownik podczas kontroli mieszkania znajdzie odbiornik, to ma prawo nałożyć karę za niezarejestrowane urządzenie. Wynosi ona trzydziestokrotność miesięcznego abonamentu, czyli w 2020 roku to dokładnie 681 zł (za telewizor) lub 210 zł (za sam radioodbiornik).

Warto jednak wiedzieć, że kontroler nie może wejść do domu bez pozwolenia.

Zarejestrowałeś odbiornik i przestałeś płacić abonament RTV?

Inaczej jednak wygląda sytuacja, gdy obecność odbiornika została już ustalona. Kara w przypadku zaprzestania płacenia abonamentu RTV za zarejestrowany odbiornik może wynosić do 5 lat okresu zaległości wraz z odsetkami. Czyli około 1500 zł.

Zanim jednak do tego dojdzie Poczta Polska (po sprawdzeniu, że nie płacimy abonamentu RTV), wysyła najpierw pismo ponaglające. Jeżeli nie odpowiemy na nie, Poczta Polska może wysłać ostateczne wezwanie do zapłaty. Mamy wtedy 7 dni na uregulowanie wszystkich zaległości. Po tym czasie naszym długiem zajmie się komornik.

Oczywiście można też zawsze wyrejestrować odbiornik, którego już nie mamy w mieszkaniu i w ten sposób uniknąć problemu. Trzeba jednak zauważyć, że pojawia się tu absurdalna sytuacja, ponieważ Poczta Polska nie ma możliwości zweryfikowania (bez naszej zgody), czy odbiornik rzeczywiście nie znajduje się już w naszym posiadaniu.

Odsetki za zwłokę w płaceniu abonamentu RTV (w mln złotych) w latach 2003-2018

(źródło:KRRiT, Poczta Polska SA)

Ile Polek i Polaków nie płaci abonamentu RTV?

Brakuje oficjalnych danych na temat liczby osób unikających płacenia abonamentu RTV. Poczta Polska i KRRiT posiadają tylko listę zarejestrowanych odbiorników. A jaka jest liczba niezarejestrowanych? Można się domyślać.

Ze sprawozdań KRRiT wiemy, że na liście abonentów RTV znajduje się 6 613 421 gospodarstw domowych, z czego 3 689 310 było zwolnionych z jego płacenia w 2018 rok. Z pozostałej części (czyli 3 159 958, w tym: 2 924 111 gospodarstw domowych), tylko 994 637 zobowiązań było uregulowanych. To oznacza, że skuteczność egzekwowania abonamentu RTV w 2018 roku wynosiła nieco ponad 31%. I to tylko w grupie podmiotów z zarejestrowanym odbiornikiem!

Jeszcze gorszy obraz wyłania się ze sprawozdania abonamentowego TVP SA. Choć zastanawia skąd źródło różnic w danych. To jednak nie pierwszy raz, gdy oficjalne informacje w sprawozdaniach KRRiT i TVP nie są ze sobą w pełni zgodne.

sprawozdanie tvp liczba polaków terminowo wnosząca opłaty abonamentowe

(źródło: Sprawozdanie z wykorzystania wpływów abonamentowych 2018 TVP SA)

A ilu niezarejestrowanych brakuje na liście abonentów KRRiT? Można to w przybliżeniu policzyć. Weźmy pod uwagę liczbę gospodarstw domowych (ok. 13,5 mln według danych GUS) oraz procent posiadania przez nie odbiorników telewizyjnych (według GUS w roku 2017 udział wynosił 95,2%). To już pokazuje, że wszystkich potencjalnych abonentów jest w Polsce ok. 12,8 miliona.

Skoro KRRiT wie o 6 613 421 odbiornikach, to można założyć, że na liście abonentów brakuje prawie drugie tyle płatników (ok. 6,18 mln gospodarstw domowych). Nic dziwnego, że KRRiT szacuje, że gdyby każdy odbiornik telewizyjny był zarejestrowany, a abonenci płacili za nie regularnie, to w 2018 wpływy z abonamentu powinny wynieść 3,2 mld złotych netto.

Ale o takich kwotach media publiczne mogą na razie pomarzyć. W 2018 roku Poczta Polska ściągnęła zaledwie 777,3 miliony złotych z abonamentu RTV. Dlaczego tak mało? Czemu Polacy nie chcą płacić za abonament? Ciekawe pytania, ale ekipa rządząca raczej ma w głowie inne – co zrobić, żeby pieniądze na budżet dla mediów publicznych się zgadzały?

Rządowe pomysły na zwiększenie wpływów z abonamentu RTV

Ściągalność abonamentu radiowo-telewizyjnego wygląda fatalnie. Rząd zamiast szukać przyczyny, woli walczyć ze skutkiem. Mam wrażenie, że cały tok myślenia władzy można zrekonstruować w takim sfingowanym dialogu wewnętrznym polityków:

Czy Polacy nie płacą abonamentu, bo jest to dla nich kolejny ukryty podatek finansujący propagandę zmieniających się partii politycznych? Nie, to musi być wina “telepajęczarzy”, którzy sabotują szczytny cel mediów publicznych”.

W ściąganiu abonamentu RTV nie ma marchewki, jest za to kij. Zamiast reformy mediów publicznych mamy kary i kontrolujących obecność niezarejestrowanych odbiorników pracowników Poczty Polskiej. Sposób na zachęcenie Polaków do płacenia za posiadanie możliwości oglądania TVP wyrafinowany niczym konstrukcja cepa. Ale pomysłowość władzy na tym się nie kończy.

W 2017 roku PiS wpadł na pomysł, aby informacje o ilości telewizorów odbierających kablówkę ściągnąć od prywatnych operatorów. Plan tym razem nie wypalił, bo na drodze stanęło RODO. Po drodze były jeszcze inne pomysły na zwiększenie wpływów z abonamentu RTV: powiązanie go z rachunkiem za prąd lub podatkiem PIT, KRUS lub CIT. I tu władza skapitulowała.

Jednak w 2021 roku GUS planuje przeprowadzić kolejny spis powszechny. A tu operatorzy telekomunikacyjni muszą udzielić informacji, których potrzebuje Poczta Polska – ile abonentów posiadających niezarejestrowany odbiornik jest w Polsce.

Tylko jak to wykorzystać, aby zwiększyć ściągalność abonamentu RTV? Poczekajmy a zobaczymy jak zagra tą kartą strona rządząca. Bo, gdy media publiczne dostaną zastrzyk gotówki wszystko zmieni się na lepsze? Prawda? No to sprawdźmy jak to jest z tym finansowaniem misji publicznej w Polsce.

(Nie)dofinansowane media publiczne?

Czy media publiczne stać na realizowanie swojej misji? Trudno powiedzieć, bo niezupełnie wiadomo czym właściwie jest misja publiczna. A to przecież ona uzasadnia płacenie abonamentu RTV.

A jeżeli nie ma jasnej definicji, to trzeba wykluczyć możliwość jednoznacznego określenia, czy pieniądze abonentów są dobrze, czy źle wydawane. Pomocy możemy szukać w ustawie o radiofonii i telewizji (art. 21). Znajdziemy tam listę zadań dla mediów publicznych, ale nadal nie ma w niej jednej zwartej definicji misji publicznej.

Nie można zatem określić, ile dokładnie pieniędzy powinno trafiać np. do TVP. Warto zatem sprawdzić, ile dokładnie środków otrzymują media publiczne. Czy narzekania na niedofinansowanie to prawda? Czy jednak to rosnący apetyt na publiczne pieniądze?

Ile pieniędzy otrzymują media publiczne, czyli ile płacimy na TVP?

Do niedawna wpływy do mediów publicznych pochodziły przede wszystkim z abonamentu RTV oraz emisji reklam. Od 2017 roku doszły do tego rządowe dotacje, które w głównej mierze zaczęły finansować działalność mediów publicznych.

(źródło: KRRiT)

W 2019 roku KRRiT przewiduje, że wpłaty z abonamentu RTV wyniosą 650 milionów złotych. Za to kwota rządowej dopłaty w 2019 wyniosła aż 1,25 mld złotych! Tak wysokie dopłaty KRRiT tłumaczy zrekompensowaniem ubytku wpływów abonamentowych w wyniku ustawowych zwolnień od opłat.

Z ostatniej chwili [aktualizacja 20.12.2019]! W 2020 roku kwota rekompensaty ma wynosić prawie 2 miliardy złotych! Do sejmu trafiła właśnie nowelizacja ustawy o abonamencie RTV. Przewidywana rekompensata dla mediów publicznych m wynosić dokładnie 1,95 mld zł. Ostateczna kwota ma zostać ustalona do końca stycznia przez KRRiT.

Skąd wzięły się kwoty rządowych rekompensat dla mediów publicznych?

Ale w jaki sposób zostało to obliczone? Czy rzeczywiście ilość gospodarstw domowych zwolnionych z abonamentu równa się rządowej rekompensacie? Patrząc na poprzednie dotacje wygląda raczej na to, że kwoty dotacji są ustalane uznaniowo.

Przeszukując sprawozdanie KRRiT za 2018 rok znajdziemy tam taką informację:

W wyniku zwolnień (23 tytuły) osób zobowiązanych do wnoszenia opłat abonamentowych, w 2018 r. wystąpił ubytek wpływów abonamentowych w kwocie 983,2 mln zł, co oznacza, że był on większy o 26,6 mln zł (tj. o ok. 3%) w stosunku do roku ubiegłego (956,6 mln zł ubytku).

Kwota 983,2 mln zł została obliczona na podstawie średniorocznej liczby osób zwolnionych z opłaty abonamentowej z uwzględnieniem opłaty za odbiorniki radiofoniczne i telewizyjne.

liczba osób zwolnionych z abonamentu RTV w latach 2003-2018

Policzmy, czy ubytek na kwotę 983,2 mln zł zgadza się z ilością osób zwolnionych z abonamentu RTV. Roczna opłata za abonament radiowo-telewizyjny wynosiła w 2018 roku (z 10% zniżką) 245,15 zł. Przy takiej opłacie ubytek wynosi 904 434 346 zł. Skąd zatem liczba 983,2 mln złotych?

Dodajmy, że kwota dofinansowania w 2018 roku wzrosła o 119% względem roku 2017. Natomiast ubytek abonentów RTV był większy o ok. 3%. A w roku 2019 rekompensata wyniosła aż 1,250 mld zł. Czy, aby na pewno dalej można to nazywać rekompensowaniem strat w budżecie KRRiT z powodu rosnącej liczby osób zwolnionych z płacenia abonamentu?

Zapewne “cel misyjny” mediów publicznych był w roku 2019 szczególnie ważny w związku z  podwójnymi wyborami europejskimi i parlamentarnymi.

Gdzie trafiają abonament RTV i rządowe dotacje?

Z tortu publicznych pieniędzy największy kawałek trafia się TVP. W 2018 roku Telewizja Polska (i 16 oddziałów regionalnych) otrzymała łącznie 979 mln zł (w tym: abonament – 385,5 mln zł oraz rekompensata – 593,5 mln zł).

Mniej otrzymało Polskie Radio, bo tylko 232,8 mln zł. Z czego abonament to 186,3 mln zł a dotacja rządowa to zaledwie 46,5 mln zł. Podobnie dofinansowane zostały rozgłośnie regionalne radia publicznego. Otrzymały one łącznie 202,7 mln zł (abonament – 169,7 mln zł, rekompensata – 33 mln zł).

Na co TVP wydaje pieniądze z abonamentu RTV i rekompensat?

Niełatwo znaleźć oficjalne informacje na temat przychodów i kosztów działania Telewizji Polskiej. A w sprawozdaniach TVP brakuje np. jasnej informacji o zyskach (lub stracie) netto w danym roku, kosztach operacyjnych czy przychodach. Przykładowo według sprawozdania TVP wiemy, że prowadzone są dla tej spółki  dwie ewidencje przychodów i kosztów. Pierwsza na cele misyjne i druga na pozostałą działalność.

Próżno jednak szukać dokładnych informacji w sprawozdaniu, ponieważ większą jego część zajmuje wyliczanie programów jakie były emitowane przez Telewizję Polską. Czym może pochwalić się TVP SA? Lista jest długa, ale jak na coraz większe rekompensaty trudno powiedzieć, aby się ona wyraźnie wzbogaciła. To subiektywne odczucie, ale Telewizja Polska niewiele się zmieniła, mimo większego zastrzyku pieniędzy. Spójrzmy np. na program w TVP 2 w piątek wieczór (20.12. 2019 r.):

fragment wieczornego programu TVP2

(źródło: telemagazyn.pl)

To, w którym z powyższych programów widać najwięcej “misji publicznej”? 🙂 Oczywiście to tylko fragment ramówki, ale polecam jako “grę” sprawdzić patos i samozadowolenie jakie płynie ze sprawozdania TVP a rzeczywistą listę i godzinę emisji wartościowych dokumentów.

To, co według mnie można uznać za misyjne (np. filmy dokumentalne, debaty, programy popularyzujące naukę) ginie w masie seriali, rozrywki i stronniczych informacji. Gdyby nie pojedyncze programy emitowane przez TVP, media publiczne trudno by odróżnić od stacji komercyjnych.

Według informacji pochodzących z “Gazety Prawnej” rosną koszty operacyjne TVP SA. Coraz więcej wydaje się na wynagrodzenia pracowników (np. Danuta Holecka z “Wiadomości” ma zarabiać miesięcznie 40 tys. złotych) i zlecenia zewnętrzne. Wygląda na to, że państwowe pieniądze wydawane są lekką ręką. Czy jest zatem jakiś sens w utrzymywaniu abonamentu RTV w 2020 roku?

O co chodzi z abonamentem radiowo-telewizyjnym?

Abonament RTV w Polsce to źródło licznych absurdów. Jego obowiązek nie jest dostosowany do współczesnych realiów. Media publiczne dawno przestały być głównym źródłem rozrywki i wiedzy. Co ważniejsze obowiązek opłaty abonamentowej jest po prostu niesprawiedliwy. Płacimy za samą możliwość tego, że w telewizorze mamy kanał TVP, którego nawet nie chcemy oglądać.

Media publiczne utrzymują się już nie tylko z reklam i abonamentu, ale otrzymują jeszcze do tego państwowe dotacje. Które z roku na rok rosną! A to przecież pieniądze wszystkich podatników. Coś jest zdecydowanie nie tak, z obecnym systemem finansowania mediów publicznych.

Po pierwsze brakuje jasnego zdefiniowania czym jest misja publiczna. W jaki sposób można rozliczyć np. prezesa TVP Jacka Kurskiego z jego pracy, skoro do celów misyjnych może wchodzić benefis Zenka Martyniuka, sylwester marzeń czy Wiadomości, które śmieszą i straszą swoimi “paskami grozy”. Jaki sens ma też uzasadnienie KRRiT do płacenia abonamentu?

Po drugie rząd powinien na poważnie zastanowić się czemu Polacy nie chcą płacić abonamentu RTV. W nazywaniu większości obywateli “telepajęczarzami” zionie od państwa niezdrowym apetytem na pieniądze obywateli. Bo czym jest TVP SA, jak nie zmieniającą się co rząd tubą propagandową i spółką z ciepłymi posadami dla znajomków? Czy może się mylę i jednak chodzi, o tę tajemniczą misję publiczną?

Najnowsze aktualności / recenzje

Dodaj komentarz