Ceny prądu 2020 – Polacy zapłacą więcej

Ocena: 5 (ilość ocen: 48)

Ocena: 5
(ilość ocen: 48)

Wbrew temu co obiecywali politycy rządzącej partii, gospodarstwa domowe jednak nie unikną podwyżek. Prezes URE zatwierdził taryfy na sprzedaż energii elektrycznej nie tylko spółkom Tauron, Enea i Energa Obrót, ale również PGE Obrót. Również to na gospodarstwach domowych spoczywać będzie obowiązek ubiegania się o rekompensaty za droższy prąd. Jednak będą one możliwe dopiero w 2021 roku.


  • Prąd ze słońca? Niższe rachunki za energię elektryczną? Nawet 5.000 zł dopłaty do fotowoltaiki z programu Mój Prąd?

    W enerad.pl przygotowaliśmy dla Ciebie kompleksową usługę fotowoltaiczną. Skontaktuj się z naszym Specjalistą, który przeprowadzi Cię przez cały proces!

    Sprawdź ofertę fotowoltaiki


Prezes URE zatwierdził taryfy dla wszystkich czterech sprzedawców z urzędu

W połowie grudnia 2019 roku prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy na sprzedaż energii spółce Tauron Sprzedaż, która jako jedyna przedstawiła uzasadniony wniosek. Odbiorcy tego sprzedawcy w 2020 roku zapłacą za prąd średnio o 12% więcej. Natomiast w przypadku pozostałych tzw. sprzedawców prądu z urzędu, prezes URE Rafał Gawin uznał, że nie może ich przyjąć. Dlaczego? Otóż oświadczył on wówczas:

“Nie mogłem przychylić się do wniosków przedsiębiorstw, które pomimo kilku rund negocjacji nie zdecydowały się przystać na poziom taryf akceptowalny z punktu widzenia nadrzędnych celów regulacji. Przekazane przez sprzedawców informacje oraz porównanie warunków funkcjonowania rynku energii elektrycznej w roku 2019 z przewidywaniami na rok 2020, nie uzasadniają – w naszej ocenie – oczekiwanego przez przedsiębiorstwa wzrostu przychodu”.

Decyzja ta oznaczała, że sprzedawcy z grup Energa, Enea i PGE nie mogli zmienić cen za energię elektryczną od 1 stycznia 2020 roku. Jednak już 30 grudnia 2019 roku, regulator zakończył kolejne postępowanie i zatwierdził firmom Energa Obrót i Enea taryfy na sprzedaż energii elektrycznej dla odbiorców w gospodarstwach domowych. Również w tym czasie URE zatwierdził taryfę operatora systemu przesyłowego, tj. Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) oraz pięciu największych dystrybutorów energii elektrycznej (Enea Operator, Energa Operator, innogy Stoen Operator, PGE, Dystrybucja oraz Tauron Dystrybucja).

Podwyżek nie uniknęli również klienci PGE

Także 3 stycznia 2020 roku URE zatwierdziło taryfę na sprzedaż energii elektrycznej dla gospodarstw domowych PGE Obrót, czyli ostatniego z czterech sprzedawców z urzędu. Jak podał Urząd Regulacji Energetyki, zatwierdzona taryfa przewiduje wzrost ceny energii o 19,5% i będzie obowiązywać do 31 marca 2020 roku. Natomiast dla wszystkich czterech sprzedawców z urzędu ceny wzrosną w przedziale 19,5-19,9%. Wraz z zatwierdzeniem taryfy PGE Obrót URE kończy ostatnie postępowanie w sprawie taryf na sprzedaż energii elektrycznej dla odbiorców w gospodarstwach domowych w 2020 roku.

Podwyżka stawek za dystrybucję prądu

Łatwiejsze okazało się za to przyjęcie kosztów dystrybucyjnych. W tym przypadku podwyżka cen wyniesie średnio 3,1%. Tak więc, oznacza to, że rachunki dla odbiorców taryfy G11 mogą wzrosnąć od 56 gr do 1,82 zł miesięcznie. Natomiast dla odbiorców w grupach taryfowych G12, którzy średnio zużywają więcej energii elektrycznej, nominalny wzrost opłat za nią będzie odpowiednio wyższy.

OperatorWzrost cen za dystrybucję w G11Wzrost cen za dystrybucję w G12
PGE0,81-1,02 zł0,81-1,02 zł
Tauron0,65-1,45 zł1,24-1,46 zł
Enea1,27 zł2,10 zł
Energa1,82 zł2,80 zł
innogy Stoen0,56 zł0,86 zł

O ile wyższe rachunki za prąd w 2020 roku?

Średni wzrost rachunków dla wszystkich grup taryfowych w gospodarstwach domowych będzie wynosić 11,6% . Jak wynika z danych URE, średnio rachunek klienta:

  • PGE Obrót w sieci PGE Dystrybucja będzie wyższy o 10,5-11%;
  • Tauron Sprzedaż w sieci Tauron Dystrybucja – w granicach 11,4-12,9%;
  • Energi Obrót w sieci Energa Operator o 11,3%;
  • Enei, przyłączonego do sieci dystrybucyjnej Enei Operator wzrośnie o 12,2%.

Jak jeszcze podało URE „Każdy z czterech sprzedawców może wprowadzić nowe stawki opłat za energię elektryczną dla gospodarstw domowych, w stosunku do których będzie stosował taryfę zatwierdzaną przez prezesa URE, najwcześniej po 14 dniach od ich opublikowania przez regulatora. Oznacza to, że Tauron Sprzedaż mógł wprowadzić podwyżki od 1 stycznia br., Energa Obrót i Enea od 14 stycznia br., a PGE Obrót od 18 stycznia br. Jednocześnie, nowe taryfy będą obowiązywały w terminach wnioskowanych przez przedsiębiorstwa: dla Enei i PGE Obrót – do 31 marca 2020 r., natomiast taryfy Energa Obrót i Tauron Sprzedaż – do końca 2020 roku” .

Jakie ceny prądu 2020 dla klientów Tauron?

Od nowego roku ceny samej energii elektrycznej dla odbiorców indywidualnych wzrosną o ok. 20%. Natomiast rachunki klientów detalicznych obsługiwanych kompleksowo (sprzedaż i dystrybucja) przez spółkę Tauron, będą średnio wyższe od tych w 2019 roku o 11,4 – 12,9%. Dotychczas płacili oni bowiem 241,7 zł/MWh, a obecnie jest to 293 zł/MWh. Oznacza to nie więcej niż 9 zł miesięcznie. Taryfy dla Tauron Sprzedaż zostały zatwierdzone do końca 2020 roku.

Jakie ceny prądu 2020 dla klientów PGE Obrót?

W przypadku odbiorców taryfy G11, których sprzedawcą z urzędu jest PGE Obrót, a operatorem systemu dystrybucyjnego PGE Dystrybucja, średni wzrost rachunku będzie średnio wyższy o około 10,5-11%, czyli 7,8-8 zł miesięcznie. Jak podał Urząd Regulacji Energetyki taryfa PGE Obrót będzie obowiązywać do 31 marca 2020 roku.

Jakie ceny prądu 2020 dla klientów Energi Obrót?

Nowe taryfy na sprzedaż energii zatwierdzone przez URE dla klientów Energi Obrót oznaczają dla odbiorców z grupy G11 rachunki wyższe o 11-12%, czyli średnio o ok. 9 zł miesięcznie. Natomiast jak informuje URE ”W przypadku odbiorców w grupach taryfowych G12, którzy zużywających średnio więcej energii elektrycznej niż przeciętny odbiorca, nominalny wzrost opłat za energię będzie odpowiednio wyższy”. Taryfy dla Energa Obrót zostały zatwierdzone do końca 2020 roku.

Jakie ceny prądu 2020 dla klientów Enei?

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy na sprzedaż energii również czwartemu sprzedawcy z urzędu – Enei. Tak samo jak w przypadku Energii Obrót, nowe taryfy oznaczają podwyżki dla odbiorców w grupie taryfowej G11 średnio o 11,12%, czyli ok. 9 zł miesięcznie. Natomiast odbiorcy w grupach taryfowych G12, którzy zużywają znacznie więcej energii elektrycznej niż przeciętny odbiorca, nominalny wzrost opłat za energię będzie odpowiednio wyższy. Taryfy dla Enei zatwierdzone zostały do 31 marca 2020 roku.

Rekompensaty za prąd dopiero w przyszłym roku

Zamrożenie cen prądu obowiązywało tylko do końca 2019 roku. Początkowo Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych, zapytany w rozmowie w RMF FM o to, czy będzie podwyżka cen prądu stwierdził “Mówiłem bardzo wyraźnie, że podwyżki dla indywidualnych odbiorców nie będzie. I zrobimy wszystko, żeby tak się stało”. Później z kolei wyjaśnił, że nawet gdyby koszt energii byłby wyższy to Polacy podwyżki i tak nie odczują ponieważ rząd zrekompensuje im wydatki. Jednak warto tu przypomnieć, że całkiem niedawno Polacy zostali poinformowani o tym, że wdrożona zostanie opłata mocowa, którą znajdą na rachunku za prąd w październiku tego roku.

W końcu Jacek Sasin zadeklarował, że owszem rekompensaty za prąd będą, jednak ich wypłaty będą możliwe dopiero po zakończeniu 2020 roku. Jak oświadczył w wywiadzie dla TVN24 „Po końcu roku, kiedy każdy będzie już wiedział i będziemy mogli określić, ile więcej pojedyncza rodzina zapłaciła za prąd w wymiarze rocznym, zrekompensujemy tę różnicę”. Dodał również, że zgodnie z obecnymi wyliczeniami, koszt proponowanego rozwiązania ustawowego dla budżetu to “niewielkie miliardy”, ale ostatecznie będzie on zależał od liczby złożonych wniosków. Z wypowiedzi wicepremiera wynika również, że owszem rekompensaty zostaną wypłacone w 2021 roku, ale pod uwagę brane są także wcześniejsze „zaliczki”.

Jednak tym razem to na gospodarstwach domowych spocznie ciężar ubiegania się o rekompensaty za droższy prąd i w przypadku gdyby wszyscy wyrazili chęć skorzystania z tej formy pomocy, to będzie to kosztowało 3 mld zł. Wicepremier podkreślił także, że rozwiązanie to będzie obowiązywało tylko w 2020 roku, następnie rząd może rozważyć kolejne sposoby dopłacania do rachunku za prąd odbiorcom indywidualnym.

Ceny prądu 2020 – o ile wyższe rachunki dla firm?

Przy czym zaproponowany model rekompensat, nad którym trwają obecnie prace, obejmuje wyłącznie odbiorców indywidualnych, kupujących prąd w oparciu o ceny taryfowe. Zaproponowane rozwiązanie jest podobne do tego z pierwszego półrocza 2019 roku, z którego mogły wówczas skorzystać firmy. Dzięki nowelizacji ustawy, ceny na poziomie z czerwca 2018 roku objęły również mikro- i małe firmy oraz jednostki sektora finansów publicznych w tym i samorządy, które dostały cennik z podwyżkami rzędu 40-70%.

Za to 18,5 tys. średnich i dużych firm już od 1 lipca 2019 roku płaci wyższe ceny za prąd (co jest ceną kompromisu z KE). Jednak trzeba tu zaznaczyć, że średnie i duże firmy nie zostały bez pomocy, ponieważ nowelizacja wprowadza możliwość ubiegania się o dopłatę do każdej zakupionej (a zużytej w II połowie 2019 r.) ilości energii, w ramach dozwolonej przepisami UE pomocy de minimis.

Jednak w ostatnim wywiadzie dla TVN24 wicepremier Jacek Sasin podkreślił, że Polska nie może już dalej prowadzić rekompensat dla firm, ponieważ ten model został zakwestionowany przez Komisję Europejską. Tak więc ceny energii dla przedsiębiorstw będą kształtowały się zgodnie z mechanizmami rynkowymi i również w kolejnych latach ta tendencja raczej nie ulegnie zmianie, co jest złą informacją dla firm, które muszą liczyć się z utratą konkurencyjności.

Informacji na temat prawdopodobnej ewolucji cen prądu w 2020 roku dostarcza także Wieloletni Plan Finansowy Państwa (WPFP) 2019-2022. Przewiduje on, że w 2020 roku podobnie jak w 2019 r. utrzymana zostanie obniżona stawka akcyzy od energii oraz niższa stawka tzw. opłaty przejściowej. Natomiast w przeciwieństwie do 2019 roku, w tym roku WPFP nie przewiduje „wydatków na inne mechanizmy w celu stabilizacji cen energii elektrycznej”, a także „wydatków z Funduszu Wypłaty Różnicy Cen na pokrycie firmom dystrybucyjnym różnicy pomiędzy ceną zakupu energii od producentów a ceną jej sprzedaży klientom końcowym”.

Ponad 5 mln gospodarstw domowych nie korzysta z taryf na prąd

Obecnie w Polsce jest ponad 15 mln odbiorców korzystających z taryfy G11 lub G12. Przy czym prąd dla 13,1 mln gospodarstw domowych dostarcza czterech sprzedawców z urzędu, którym taryfy zatwierdza co roku prezes URE. Należą do nich: Tauron Sprzedaż, PGE Obrót, Enea i Energa Obrót. Jak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki, w połowie 2019 roku, z cen taryfowych zatwierdzonych przez regulatora korzystało ponad 9,7 mln gospodarstwach domowych. Natomiast 3,4 mln z nich korzystało z innych wolnorynkowych cenników wymienionych sprzedawców, zaś pozostałe 2 mln odbiorców grup taryfowych G było klientami innych sprzedawców prądu, dla których już regulator nie zatwierdza taryf.

Oznacza to, że około 5 mln gospodarstw domowych nie korzystało w tym czasie z zatwierdzonych przez prezesa URE taryf na energię elektryczną. Tylko od stycznia do października 2019 roku z prawa zmiany sprzedawcy energii elektrycznej skorzystało 44.800 odbiorców z grupy gospodarstw domowych. Dla porównania w całym roku 2018 w tej grupie odbiorców sprzedawcę energii elektrycznej zmieniło 57.745 gospodarstw domowych, w 2017 – 84.237, natomiast w 2016 – 71.279.

Opracowanie: enerad.pl

Co jest przyczyną tak drastycznych podwyżek prądu?

Na przestrzeni ostatnich 20 lat, średnia cena energii elektrycznej w Polsce rosła. Jednak już od 2017 roku cena prądu dla taryfy G11, którą ma większość gospodarstw domowych, wynosi niezmiennie i 0,55 zł/kWh.

Opracowanie: enerad.pl

Oczywiście jest to mniej niż w latach ubiegłych, jednak trzeba mieć na uwadze to, że większość polskich rodzin nie odczuła tych podwyżek ponieważ w zeszłym roku sejm zamroził ceny prądu dla gospodarstw domowych na poziomie z czerwca 2018 roku. Jednak już od miesięcy większość specjalistów twierdziło, że pomimo uchwalonych regulacji musimy być przygotowani na to, że już w 2020 roku rachunki za prąd mogą być wyższe o 10 czy nawet 40%.

Wpływ na to mają przede wszystkim drożejące uprawnienia do emisji CO2, które muszą kupować elektrownie i fabryki, by pokryć własne emisje dwutlenku węgla. Jest to kluczowy element polityki UE na rzecz walki ze zmianą klimatu, zgodnie z którą Europa ma osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 roku. Oznacza to przede wszystkim maksymalne ograniczenie emisji CO2 w przemyśle, transporcie i energetyce oraz zrównoważenie tych emisji, których ograniczyć się nie udało poprzez zwiększanie jej pochłaniania, np. dzięki sadzeniu drzew.

Przez wzrost kosztów emisji dwutlenku węgla cierpieć będą głównie gospodarki, które w dużej mierze uzależnione są od nieodnawialnych źródeł energii. W Polsce, w której aż 80% energii produkuje się z węgla kamiennego, a cała branża OZE znajduje się w stagnacji, zrealizowanie tych założeń jest prawie, że nierealne. Nie wspominając oczywiście o tym, że obecnie na świecie pracuje aż 449 bloków jądrowych (54 są w budowie), natomiast w Polsce przy “dobrych wiatrach” pierwszy blok jądrowy powstanie dopiero w 2033 roku. Szacuje się, że przejście Polski na energetykę bezwęglową przy utrzymaniu stabilności sieci kosztowałoby nasz kraj około 900 mld euro (tylko 5 mld na ten cel proponuje UE).

Najnowsze aktualności / recenzje

  1. to ciekawe że znaczna część państw europejskich w tym Niemcy mają znacznie niższe ceny hurtowe energii… wszyscy kupują żarówki ledowe, nowy sprzęt elektroniczny, aby zaoszczędzić na prądzie co za tym idzie zmniejszyć rachunki za prąd, a i tak więcej zapłacimy.

    • chciałem jeszcze dodać że jeżeli będą wyższe ceny prądu w 2020 roku to znacząco obciążą one nasz budżet domowy…

  2. zobaczymy za rok jak odczujemy te ceny prądu 2020. i o ile będą wyższe rachunki. rachunek wyższy o 40% nie wyobrażam sobie tego, to jest ogromna różnica.

    • nie o 40% jak prad pojdzie o 40% to rachunek pojdzie o jakies ok 20% chyba ze masz taryfy nocne i weekendowe te nie wiem jak sie zmienia. przy G11 troche ponad pol ceny to prad druga czesc to dystrybucja ktora sie nie zmieni. wiec rachunek bedzie ok 20% wyzszy, abonament (oplaty stale) ktory masz w rachunku tez sie nie zmienia.

  3. Jeżeli będą wyższe ceny energii elektrycznej w 2020, to tak na prawdę wszystko podrożeje, od usług po towary… wszyscy dostaną po kieszeni..

  4. OZE to przyszłość, z mężem założyliśmy instalacje o mocy 6 kwp w pełni nam wystarcza i nie muszę już się martwić podwyżkami. Wkurzające jest to że mimo że mam swój prąd to i tak muszę płacić opłaty stałe do elektrowni, ale co zrobić taki mamy klimat w tym karju.

  5. W Energii opłata handlowa 200% – w moim przypadku to stanowi już 10% opłaty za prąd. W sumie też będzie ponad 20%.

Dodaj komentarz