Ceny prądu 2022 – jak wysokie podwyżki nas czekają?

4.86 /5
(Ocen: 7)

Lockdown pozbawił wiele osób pracy, odcinając ich od źródła dochodów. Jak wynika jednak z przeprowadzonego ostatnio badania w ramach raportu „Polaków portfel własny: nowa normalność”, aż 72 proc. ankietowanych ocenia obecnie stan swojego portfela jako dobry. Lecz tak optymistyczne nastroje z pewnością psuć mogą podwyżki opłat za różnego rodzaju media, w tym również za energię elektryczną. Niestety w tej kwestii nie mamy dobrych informacji bowiem ceny prądu 2022 wzrosną jeszcze bardziej, o ile?

Fotowoltaika – Bezpłatne Porównanie Ofert

Polacy płacą za prąd coraz więcej

Na przestrzeni ostatnich 20 lat ceny prądu w Polsce dla gospodarstw domowych systematycznie rosły (wzrost ten wyniósł w tym czasie ok. 50 proc.). Wyjątek stanowiły jedynie lata 2017- 2019, kiedy to cena energii elektrycznej dla najpopularniejszej taryfy G11, wynosiła niezmiennie 0,55 zł/kWh, co spowodowane było ingerencją władzy w wolny rynek, poprzez zamrożenia cen prądu i obniżenie opłat za dystrybucję. Podwyżki nie ominęły jednak klientów indywidualnych w 2020 roku, kiedy to nastąpił wzrost cen do 0,62 zł/kh. Wówczas to pomimo wcześniejszych obietnic ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, gospodarstwa domowe nie mogły już liczyć na rekompensaty za rosnące ceny energii elektrycznej. Jak wynika z naszych obliczeń, przeciętne polskie gospodarstwo domowe zużywające miesięcznie 200 kWh energii elektrycznej, zapłaciło wówczas o 160 – 180 zł więcej.

zmiany cen prądu na przestrzeni lat

(Opracowanie: enerad.pl na podstawie danych URE)

Kolejne spektakularne podwyżki miały miejsce również w 2021 roku, kiedy to po zatwierdzeniu przez Urząd Regulacji Energetyki, taryf na sprzedaż energii sprzedawcom z urzędu, okazało się, że rachunki odbiorców w gospodarstwach domowych ponownie wzrosły. Jak wynika z wyliczeń GUS do wskaźnika inflacji, Polacy płacą obecnie średnio o 9,5 proc. więcej za energię elektryczną niż jeszcze rok temu. Daje to wzrost płatności dla przeciętnego gospodarstwa domowego korzystającego z taryfy G11 o ok. 8 złotych miesięcznie, a więc 96 zł rocznie. Należy tu jednak zaznaczyć, że wzrost rachunków dla tej grupy odbiorców uwzględnia nie tylko samą cenę energii elektrycznej, ale również jej dystrybucję i pojawienie się na rachunku za prąd takich nowych pozycji jak m.in.

  • opłata mocowa, której celem jest przede wszystkim wsparcie dla tracących rentowność elektrowni węglowych, a także zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii (wartość rynku mocy tylko w tym roku sięga 5,5 mld zł). Natomiast miesięczny koszt opłaty mocowej to ok. 7,50 zł, czyli 90 zł rocznie;
  • opłata za odnawialne źródła energii, która równoważy produkcję energii w mikro- i małych instalacjach. Wynosi ona 2,20 zł/MWh, przy czym zgodnie z danymi URE w 2019 roku przeciętne gospodarstwo domowe zużywało 1.777 kWh rocznie, czyli niespełna 1,8 MWh).

Rachunki za prąd coraz wyższe? Chcesz je skutecznie obniżyć? Sprawdź oferty fotowoltaiki i płać mniej za energię elektryczną!

W enerad.pl przygotowaliśmy dla Ciebie kompleksową usługę fotowoltaiczną. Wypełnij formularz, a skontaktują się z Tobą najlepsi fachowcy!

Sprawdź ofertę fotowoltaiki

Jaki wzrost cen prądu może czekać nas w najbliższych latach?

To, że w polskiej energetyce nie dzieje się dobrze, wie chyba każdy. Świadczy o tym chociażby fakt, że w ciągu roku rynkowe ceny prądu wzrosły o 100 proc. Co gorsza, trzeba się przygotować na to, że będzie jeszcze drożej i to znacznie, ponieważ za emisję dwutlenku węgla, elektrownie będą musiały płacić kolejne miliardy złotych. Jak zauważają bowiem ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego:

Prognozy dla cen energii elektrycznej w Unii Europejskiej, według różnych źródeł, zakładają wzrost cen od 30 proc. do 40 proc. do 2030 roku.

Wskazując przy tym, że energia elektryczna i ciepło stają się coraz ważniejszymi elementami gospodarki. Ekonomiści PIE szacują, że w Polsce, wzrost kosztów energii dla gospodarstw domowych do tego czasu (czyli do 2030 roku) wynosić będzie 40-50 proc. co miesięcznie daje na głowę około 170-180 zł więcej niż dotychczas. Co istotne, zmiany w kosztach energii, uwzględniają zmiany zapotrzebowania na energię jak i zmiany struktury nośników energii. Przy czym, rozważane są dwa scenariusze:

  • pierwszy z nich – optymistyczny, zakłada odchodzenie od wykorzystywania węgla do produkcji ciepła czy prądu. W jego przypadku miesięczne koszty na osobę wzrosną do 173 zł w porównaniu do 122 zł oszacowanych przez Główny Urząd Statystyczny w 2018 roku. Oznacza to podwyżkę o 42 proc. do 2030 roku;
  • drugim alternatywnym wariantem jest scenariusz “czarny”, który zakłada utrzymanie obecnego status quo sektorów paliwowo-energetycznych i dalszą intensywną produkcję z węgla. W tym przypadku, miesięczne koszty na osobę wzrosną o prawie 50 proc., a więc do poziomu ok. 182 zł do 2030 roku.

Warto tu jednak zauważyć, że prognozy nie są optymistyczne nie tylko odnośnie samych cen prądu, ale również i dystrybucji energii. Zgodnie bowiem z przewidywaniami Instytutu Energii Odnawialnej (IEO) “W ciągu dekady średnie ceny dystrybucji energii wzrosną o ok. 25 proc. (bez inflacji)“. Przy czym koszty te wynikać będą z nowych mocy i konieczności rozbudowy system przesyłu.

Ceny prądu 2022 dla gospodarstw domowych

Jak wysokie podwyżki za energię elektryczną czekają nas w 2022 roku? Otóż jak przewidują eksperci branży energetycznej, należy liczyć się z tym, że ceny prądu dla gospodarstw domowych w 2022 roku wzrosną o co najmniej 10 proc. Jak bowiem prognozuje Instytut Energetyki Odnawialnej, cena hurtowa nie spadnie już poniżej 300 zł za MWh, a można spodziewać się dojścia średniej rocznej ceny do 350 zł za MWh:

prognoza kosztów wytwarzania i cen energii elektrycznej

Źródło: Instytut Energii Odnawialnej (Prognoza kosztów wytwarzania i cen energii elektrycznej do 2040 roku)

Eksperci podkreślają, że ceny prądu będą rosły tak długo, jak długo utrzymywać będziemy wysoki udział węgla w produkcji energii. Pocieszający jednak w tej sytuacji może być jednak fakt, że w miarę przechodzenia na odnawialne źródła energii, sytuacja ma się stopniowo zmieniać na korzyść odbiorców. Jak bowiem wskazuje Instytut Jagielloński, transformacja energetyczna spowoduje spadek średnich cen hurtowych:

  • o 5 proc. względem obecnych poziomów w roku 2030;
  • o 26 proc. w 2050 roku.

Jednak zgodnie z Politykę energetyczną Polski, która stanowi odpowiedź na najważniejsze wyzwania stojące przed naszym krajem w zakresie pokrycia zapotrzebowania na energię oraz wyznacza kierunki rozwoju sektora energii, transformacja energetyczna nie będzie przebiegała w Polsce tak łatwo, ponieważ pociągnie za sobą ogromne nakłady finansowe. Inwestycje bowiem w sektorach paliwowo-energetycznych będą angażować środki finansowe w kwocie ok. 867-890 mld złotych (przy czym prognozowane nakłady w sektorze wytwórczym energii elektrycznej sięgać będą ok. 320-342 mld z czego ok. 80% zostanie przeznaczonych na moce bezemisyjne tj. OZE i energetykę jądrową).

Natomiast według Polskiego Instytutu Ekonomicznego, koszty utrzymania status quo w krajowym sektorze paliwowo-energetycznym do 2040 roku, wyniosłyby 1.064 mld zł. Co oznacza, że byłyby znacznie wyższe niż koszty realizacji scenariusza Polityki energetycznej Polski, która zakłada jednak stopniowe odchodzenie od węgla bez uwzględnienia zarówno kosztów zdrowotnych, jak i środowiskowych. Co więcej nowe źródła energii podniosą ceny prądu ze względu na koszty ich budowy, a zdaniem wielu ekspertów, na stabilizację cen energii elektrycznej można liczyć dopiero za 9 lat. Jak jednak donosi “Rzeczpospolita”, z raportu Fundacji Instrat wynika, że jeżeli Polska będzie realizować rządową Politykę Energetyczną Państwa do 2040 roku, to w latach 2021-2030, koszt wytwarzania prądu wzrośnie aż o 61 proc.

To niewątpliwie przełoży się na podwyżki rachunków za prąd – może nawet o taki sam procent, ale wiele zależy też od innych czynników, takich jak stale rosnące koszty zakupu uprawnień do emisji CO2.

Zdaniem autorów raportu, szansą na obniżenie kosztów produkcji prądu nawet o połowę jest zwiększenie inwestycji w odnawialne źródła energii. Problem jednak w tym, że rządowe plany zakładają dalsze duszenie potencjału OZE zamiast jego uwalniania. Za przykład posłużyć może zarówno blokowanie rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, jak i nagła zmiana mechanizmów wsparcia dla właścicieli paneli instalacji fotowoltaicznych.

Co jest przyczyną podwyżek cen prądu?

Wpływ na tak drastyczne wzrosty cen prądu ma przede wszystkim:

  • rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną, za które odpowiada m.in. wzrost zamożności społeczeństwa, rozwój technologiczny czy też podniesienie komfortu życia (klimatyzacja mieszkań, inteligentne systemy sterowania, ogrzewanie elektryczne);
  • wysokie koszty jej wytwarzania (stałe wysokie koszty krajowego węgla, sprawiają, że produkcja energii w Polsce staje się coraz mniej konkurencyjna);
  • zwiększające się ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla w związku z polityką klimatyczną Unii Europejskiej, zmierzającą do zmniejszania opłacalności utrzymywania wysokoemisyjnych źródeł energii (czyli odejście od węgla).

Głównym bowiem problemem polskiej energetyki jest to, że pomimo tego, że produkcja energii z OZE jest coraz wyższa, to i tak nadal jej głównym źródłem są konwencjonalne źródła energii, przede wszystkim węgiel. Jego udział w miksie wytwórczym, wynosi obecnie ok. 70 proc.

źródła energii elektrycznej w Polsce

Źródła energii elektrycznej w Polsce 2021 (opracowanie: enerad.pl, na podstawie danych ARE)

Przy czym warto tu od razu zaznaczyć, że udział paliw kopalnych, zarówno węgla jak i gazu w polskim miksie elektroenergetycznym jest najwyższy w UE. Zgodnie jednak z ostatecznie przyjętą wersją PEP 2040, ma on ulec zmniejszeniu do 56 proc. w 2030 roku i 28 proc. w 2040 roku. W dokumencie dodano jednak zapis, że w przypadku wysokich cen pozwoleń na emisję gazów cieplarnianych, udział ten zostanie radykalnie zmniejszony odpowiednio do 37 proc. i 11 proc. Jednak przy uwzględnieniu dalszego wzrostu cen uprawnień do emisji CO2 z 40 euro do ok. 90-100 euro w 2030 roku, raczej bardziej prawdopodobna wydaje się realizacja tego drugiego scenariusza.

Co jednak może wydawać się zaskakujące, to cele przyjęte przez Polskę, które dotyczą udziału OZE w końcowym zużyciu energii brutto do co najmniej 23 proc. w 2030 roku i 28,5 proc. w roku 2040 (w tym w końcowym zużyciu energii elektrycznej odpowiednio 31,8 proc. i 39,7 proc.). W porównaniu bowiem z Unią Europejską, która udział OZE w produkcji energii elektrycznej w wysokości 38 proc. osiągnęła już w 2020 roku, wydają się one dość mało ambitne.

cele Polityki energetycznej Polski

Źródło: Polityka energetyczna Polski do 2040 roku

Zwiększająca się cena uprawnień do emisji dwutlenku węgla

Na ten moment jednak polskie elektrownie węglowe, które produkują ok. 70 proc. ogółu energii elektrycznej w celu dystrybucji i sprzedaży w krajowym systemie energetycznym, a których średni wiek wynosi 47 lat, są potężnymi emitentami dwutlenku węgla. Dla przykładu:

  • największa w Polsce elektrownia Bełchatów, opalana węglem brunatnym, wyemitowała w 2019 roku 33 Mt dwutlenku węgla;
  • natomiast druga co do wielkości elektrownia Kozienice na węgiel kamienny, w tym samym roku wyemitowała ponad 10 Mt CO2.

Za tak potężną emisję tego gazu cieplarnianego krajowe elektrownie ponoszą coraz wyższe opłaty. Bowiem ceny uprawnień do emisji CO2, szybują w niespotykanym dotąd tempie. Niestety, istnieje wiele przesłanek przemawiających za tym, że ten trend będzie z czasem nasilał się coraz bardziej, z uwagi na unijną politykę klimatyczną mającą na celu ograniczanie spalania paliw kopalnych.

Tylko w lutym tego roku, ceny uprawnień do emisji CO2 przebiły rekordowe 40 euro za tonę (natomiast na początku maja po raz pierwszy w historii cena uprawnień do emisji CO2 w Unii Europejskiej przekroczyła 50 euro za tonę!). Gdzie jeszcze w analogicznym czasie 2020 roku oscylowały one wokół 20 – 25 euro, dwa lata temu ich cena zbliżona była do 20 euro, a trzy lata temu – do 10 euro. Największy w Polsce producent prądu PGE rocznie wytwarza ok. 59 mln ton CO2, więc przy cenie uprawnień 41 euro za tonę, ich koszt wyniósłby 11,1 mld zł rocznie, co stanowi równowartość jednej czwartej przychodów grupy PGE. Tak drastycznie rosnące koszty uprawnień do emisji CO2 to przede wszystkim:

  • konsekwencje likwidacji od zeszłego roku przyznawania darmowych uprawnień dla elektrowni przez Komisję Europejską. W efekcie czego producenci energii są zmuszeni do kupienia ich na giełdzie European Energy Exchange w Lipsku. Dla przykładu, firma PGE w 2019 roku dostała darmowe uprawnienia na prawie 12 mln ton CO2, w 2018 – na 14 mln ton, a w 2020 jedynie na 681 tys. ton;
  • skutek tego tego, że w bieżącym roku fundusze inwestycyjne zostały dopuszczone do udziału w aukcjach uprawnień. Dyrektywa MIFID 2 klasyfikuje CO2 jako instrumenty finansowe, a przez to, że uprawnienia do emisji CO2 postrzegane są na równi z papierami wartościowymi (i to takimi, które zgodnie z założeniami analityków w miarę nowych, ostrzejszych celów klimatycznych będą rosły) zaczęła się więc spekulacja.

Tak szybko rosnące koszty uprawnień do emisji CO2 przekładają się na ceny energii elektrycznej na Towarowej Giełdzie Energii, a w dalszej kolejności – na rachunki za prąd dla gospodarstw domowych i firm. Tylko w lutym ceny energii na TGE w kontraktach na przyszły rok sięgnęły nawet 287,60 zł za megawatogodzinę (w ciągu miesiąca wzrosły o 14 proc.), co oznacza, że 2022 roku musimy być przygotowani na kolejne podwyżki cen prądu.

Polacy tak płacą za prąd mniej niż większość krajów UE

Pomimo, że większość osób narzeka na drastyczne rosnące ceny, to i tak trzeba zwrócić uwagę na to, że rachunki za energię elektryczną dla gospodarstw domowych w Polsce są jednymi z niższych w Europie. Jak wynika bowiem z danych opublikowanych przez Eurostat Energy EU, w 2020 roku nasz kraj znajdowała się na 18 miejscu pod względem średniej ceny 1 kWh prądu (wynosiła ona 14,75 eurocentów, średnia europejska zaś 21,27 eurocenta). Najwięcej za energię elektryczną płacili Niemcy – prawie 30,34 eurocenta, co spowodowane było wysokimi płatami sieciowymi i podatkami w cenie dla użytkownika końcowego (stanowiącymi prawie 80 proc. ceny prądu):

średnia cena 1kWh w krajach europejskich

Średnia cena 1 kWh prądu w krajach europejskich w 2020 roku (opracowanie enerad.pl, źródło: Eurostat Energy EU)

Jednak znacznie mniej korzystnie sytuacja ta przedstawia się już w przeliczeniu na tzw. siłę nabywczą. Wtedy to plasujemy się w pierwszej piątce krajów o najwyższych stawkach w całej Unii Europejskiej. Oznacza to zatem, że wydatki związane z energią elektryczną są dla Polaków, przy uwzględnieniu ich średnich zarobków ogromnym obciążeniem. Ponadto trzeba tu zaznaczyć, że podczas gdy średnie ceny energii elektrycznej w UE spadają, to w Polsce idą w górę. Jak wynika bowiem z danych Eurostatu, w 2020 roku wzrost cen prądu był u nas prawie największy w UE, a pod tym względem prześcignął nas tylko Luksemburg (jeszcze w 2019 roku Polska zajmowała 23 pozycję, przy średniej cenie 1 kWh wynoszącej 13,43 eurocentów). W związku z tak ciężką sytuacją wielu osób, wiosną minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka zapowiedział, że w połowie 2021 roku przedstawione zostaną rozwiązania umożliwiające najuboższym ochronę przed cenami energii (ma ona umożliwić sprzedawcom energii oferowanie specjalnej, niższej taryfy na sprzedaż prądu dla najuboższych).

Ceny prądu 2022 dla firm

W znacznie trudniejszej sytuacji znajdują się polskie firmy. Ponieważ o ile celem URE jest pilnowanie tego, aby ceny prądu dla gospodarstw domowych były “uzasadnione i racjonalne” o tyle już, taryfy dla przedsiębiorców nie podlegają takiej ochronie. Ceny prądu dla firm reguluje bowiem rynek, a rosnące ceny hurtowe energii elektrycznej i uprawnień do emisji CO2 uderzą przede wszystkim w przemysł, ponieważ spółki energetyczne będą w znacznym stopniu przerzucać koszty na klientów w rachunkach za prąd. Jak ostatnio podkreślała Katarzyna Bienias, Członek Zarządu i Dyrektor sprzedaży do małych i średnich przedsiębiorstw w Axpo Polska:

Z tak drastycznymi podwyżkami cen energii mieliśmy do czynienia w 2018 roku. Ówczesna sytuacja była trudna nie tylko dla odbiorców energii. Część spółek obrotu energią nie przetrwała na rynku, inne zmieniły swój cennik – niestety na niekorzyść przedsiębiorców korzystających z taryfy C.

Z przeprowadzonych przez Axpo Polska symulacji i analiz danych historycznych wynika, że wzrost kosztów uprawnień do emisji CO2 (EUA) ma bezpośredni wpływ na wysokość cen energii. Koszt uprawnień do emisji CO2 wynosi obecnie ok. 243 zł za tonę, jak już jednak wiemy, do 2030 roku może wzrosnąć nawet do 100 euro, a więc ok. 450 zł. Gdy do tego dojdzie, to wówczas odbiorcy energii w taryfie C11 będą musieli zapłacić ponad 690 zł za MWh prądu, czyli prawie dwa razy więcej niż dzisiaj.

Opłata mocowa dla firm

Ponadto opłata mocowa, doliczana do rachunków za dystrybucję energii od początku 2021 roku, wiąże się dla przedsiębiorstw z o wiele większymi podwyżkami niż w przypadku odbiorców indywidualnych. Jest ona bowiem dwukrotnie wyższa niż szacował to rynek. Można ją jednak ograniczyć na dwa sposoby:

  • zmieniając trybu pracy lub obciążenia produkcji (przeniesienie jej na weekendy lub godziny nocne);
  • zwiększając niezależność energetyczną poprzez inwestycję we własne, odnawialne źródło energii, jakim jest fotowoltaika dla firmy czy elektrownia wiatrowa.

Wprawdzie, rząd obiecał wprowadzenie ulg dla przemysłu energochłonnego, najmocniej dotkniętego przez wprowadzenie opłaty mocowej, to jednak resort klimatu nadal pracuje nad nowymi rozwiązaniami dotyczącymi tej kwestii. Należy tu podkreślić, że w efekcie walki Unii Europejskiej o ograniczenie emisji CO2, branże, zwłaszcza energochłonne, stają się na Starym Kontynencie mało opłacalne i trudno im konkurować z produktami importowanymi z krajów, w których nie obowiązują tego typu opłaty. Sytuację zarówno europejskich, jak i polskich przedsiębiorstw, poprawić ma wprowadzenie tzw. granicznego podatku węglowego, który Komisja Europejska zobowiązała się nałożyć na towary importowane do UE, których wytworzenie związane jest z emisją CO2.

Jak uniknąć wzrostu cen prądu?

Wiemy już, że w najbliższych latach będzie miał miejsce trwały, znaczący wzrost cen prądu, co przede wszystkim wynika z braku wcześniejszych inwestycji w nowoczesne, niskoemisyjne źródła energii i wydłużonych procesów inwestycyjnych w energetyce. Dlatego też, już teraz warto zastanowić się nad tym, jak samemu uniknąć wzrostu cen prądu. Oczywiście jest na to kilka sprawdzonych sposobów.

Po pierwsze – fotowoltika

Pozytywną wiadomością jest to, że w polskim społeczeństwie rośnie świadomość dotycząca zmian klimatycznych i potrzeby odchodzenia od węgla. Jak wynika z badań przeprowadzonych w lutym 2021 roku przez Instytut Spraw Publicznych badań na zlecenie serwisu StanPolityki.pl – aż 53,6 proc. Polaków popiera odejście od węgla, a jedynie co trzeci jest temu przeciwny. Również z raportu „Zielony potencjał społeczny. Polska i Europa Środkowo-Wschodnia” przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS), aż 82 proc. badanych Polaków uznało, że przyszłość energii należy właśnie do OZE.

Nie powinien zatem dziwić fakt, że coraz większą popularnością cieszy się w Polsce fotowoltaika, dzięki której nie tylko można uniezależnić się od rosnących cen prądu, ale również dbać o środowisko naturalne. Nadal głównym i dominującym segmentem rynku fotowoltaicznego w naszym kraju są mikroinstalacje, stanowiące 75 proc. mocy zainstalowanej PV. Liczba prosumentów przekroczyła już 460.000 i będzie dalej rosnąć, dzięki licznym rodzajom dofinansowania do fotowoltaiki, zwłaszcza programowi Mój Prąd, którego trzecia edycja rusza już 1 lipca 2021 roku. Ponadto coraz więcej osób, chcąc jeszcze bardziej zwiększyć swoją niezależność i obniżyć do minimum rachunki za ogrzewanie i prąd, decyduje się na montaż ekologicznej pompy ciepła (w końcu panele fotowoltaiczne i pompa ciepła to duet idealny).

Po drugie – zmiana sprzedawcy prądu

Nadal wiele osób nie wie, że ma prawo do zmiany sprzedawcy prądu, dzięki czemu może obniżyć rachunki za energię elektryczną. Przy czym, zmiany tej dokonać mogą samodzielnie lub przez udzielenie pełnomocnictwa nowemu sprzedawcy, zarówno gospodarstwa domowe, jak i firmy. Bowiem zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem (tzw. zasadą TPA), od 2007 roku odbiorcy końcowi mają swobodę wyboru sprzedawcy energii elektrycznej lub gazu, w celu wybrania najkorzystniejszej oferty cenowej i warunków umowy. Tylko w ciągu ostatnich 13 lat na ten krok zdecydowało się łącznie 906.000 odbiorców, w tym:

  • 690 tys. w grupie taryfowej G;
  • 216 tys. w grupach taryfowych A, B, C.

Szykują się zmiany w ustawie Prawo energetyczne i ustawie o odnawialnych źródłach energii

Sporym udogodnieniem dla odbiorców końcowych mogą okazać się zmiany w ustawie Prawo energetyczne oraz ustawie o odnawialnych źródłach energii, jakich chce dokonać Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Nastąpić ma zmiana filozofii rynku energii w Polsce, czyniąc energetykę zdecentralizowaną, innowacyjną i lokalną. Przepisy skierowane do konsultacji publicznych 2 czerwca tego roku, są częścią regulacji, mających na celu przekształcić obecnego, pasywnego odbiorcy energii w aktywnego odbiorcę przyszłości. Nowe przepisy dotyczyć będą bowiem m.in. możliwości:

  • zmiany sprzedawcy w ciągu 24h;
  • nabywania energii elektrycznej po cenach dynamicznych;
  • dostępu do darmowej porównywarki cen prądu, dzięki której w jednym miejscu będzie można znaleźć wszystkie oferty sprzedaży energii elektrycznej, co pomoże w wyborze najlepszej z nich dla danego odbiorcy. Porównywarka ma również pozytywnie wpłynąć na zwiększenie konkurencji na rynku i zmobilizować sprzedawców do wprowadzania korzystniejszych ofert.

Ponadto, aby umożliwić jak największemu kręgowi odbiorców skorzystanie z narzędzia, jakim jest darmowa porównywarka cen, wszyscy sprzedawcy energii w Polsce będą musieli co najmniej raz na trzy miesiące, poinformować ich o dostępnych w niej ofertach sprzedaży energii elektrycznej i możliwościach oszczędności na konkurencyjnym rynku energii elektrycznej (w tym o możliwości zawarcia umowy z ceną dynamiczną energii elektrycznej). Zaś prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki, który będzie odpowiedzialny za jej prowadzenie, sprzedawcy energii będą zobligowani przekazywać zaktualizowane informacje o ofertach sprzedaży energii oraz o innych świadczonych przez siebie usługach.

Informacje o autorze

Katarzyna Fodrowska

W kręgu jej zainteresowań leżą tematy związane z budownictwem, architekturą, naukami przyrodniczymi i bieżącymi wyzwaniami stojącymi przed polską energetyką. Specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących prądu, gazu, pomp ciepła i odnawialnych źródeł energii. Propagatorka zdrowego stylu życia i ekologicznych rozwiązań. Wolny czas lubi spędzać na czytaniu i spacerach, a także oddawaniu się swoim dwóm największym pasjom, jakimi są astronomia i flamenco.

Dodaj komentarz
guest
1 Komentarz
Najnowsze
Najstarsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
Kupon
Kupon
2 lipca 2021 22:33

Świetna treść! Tak trzymaj!