Ceny prądu 2022 – czy rachunki będą wyższe?

4.84 /5
(Ocen: 50)

Lockdown pozbawił wiele osób pracy, odcinając ich od źródła dochodów. Jak wynika jednak z przeprowadzonego ostatnio badania w ramach raportu „Polaków portfel własny: nowa normalność”, aż 72 proc. ankietowanych ocenia obecnie stan swojego portfela jako dobry. Lecz tak optymistyczne nastroje z pewnością psuć mogą podwyżki opłat za różnego rodzaju media, w tym również za energię elektryczną. Niestety w tej kwestii nie mamy dobrych informacji bowiem ceny prądu 2022 wzrosną jeszcze bardziej. Wiadomo już jednak, że na dopłaty do prądu będą mogły liczyć osoby zagrożone ubóstwem energetycznym.

Fotowoltaika – Bezpłatne Porównanie Ofert

Polacy płacą za prąd coraz więcej

Na przestrzeni ostatnich 20 lat ceny prądu w Polsce dla gospodarstw domowych systematycznie rosły (wzrost ten wyniósł w tym czasie ok. 50 proc.). Wyjątek stanowiły jedynie lata 2017- 2019, kiedy to cena energii elektrycznej dla najpopularniejszej taryfy G11, wynosiła niezmiennie 0,55 zł/kWh, co spowodowane było ingerencją władzy w wolny rynek, poprzez zamrożenia cen prądu i obniżenie opłat za dystrybucję. Podwyżki nie ominęły jednak klientów indywidualnych w 2020 roku, kiedy to nastąpił wzrost cen do 0,62 zł/kh. Wówczas to pomimo wcześniejszych obietnic ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, gospodarstwa domowe nie mogły już liczyć na rekompensaty za rosnące ceny energii elektrycznej. Jak wynika z naszych obliczeń, przeciętne polskie gospodarstwo domowe zużywające miesięcznie 200 kWh energii elektrycznej, zapłaciło wówczas o 160 – 180 zł więcej.

zmiany cen prądu na przestrzeni lat

(Opracowanie: enerad.pl na podstawie danych URE)

Kolejne spektakularne podwyżki miały miejsce również w 2021 roku, kiedy to po zatwierdzeniu przez Urząd Regulacji Energetyki, taryf na sprzedaż energii sprzedawcom z urzędu, okazało się, że rachunki odbiorców w gospodarstwach domowych ponownie wzrosły. Jak wynika z wyliczeń GUS do wskaźnika inflacji, Polacy płacą obecnie średnio o 9,5 proc. więcej za energię elektryczną niż jeszcze rok temu. Daje to wzrost płatności dla przeciętnego gospodarstwa domowego korzystającego z taryfy G11 o ok. 8 złotych miesięcznie, a więc 96 zł rocznie. Należy tu jednak zaznaczyć, że wzrost rachunków dla tej grupy odbiorców uwzględnia nie tylko samą cenę energii elektrycznej, ale również jej dystrybucję i pojawienie się na rachunku za prąd takich nowych pozycji jak m.in.

  • opłata mocowa, której celem jest przede wszystkim wsparcie dla tracących rentowność elektrowni węglowych, a także zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii (wartość rynku mocy tylko w tym roku sięga 5,5 mld zł). Natomiast miesięczny koszt opłaty mocowej to ok. 7,50 zł, czyli 90 zł rocznie;
  • opłata za odnawialne źródła energii, która równoważy produkcję energii w mikro- i małych instalacjach. Wynosi ona 2,20 zł/MWh, przy czym zgodnie z danymi URE w 2019 roku przeciętne gospodarstwo domowe zużywało 1.777 kWh rocznie, czyli niespełna 1,8 MWh).

Rachunki za prąd coraz wyższe? Chcesz je skutecznie obniżyć? Sprawdź oferty fotowoltaiki i płać mniej za energię elektryczną!

W enerad.pl przygotowaliśmy dla Ciebie kompleksową usługę fotowoltaiczną. Wypełnij formularz, a skontaktują się z Tobą najlepsi fachowcy!

Sprawdź ofertę fotowoltaiki

Jaki wzrost cen prądu może czekać nas w najbliższych latach?

To, że w polskiej energetyce nie dzieje się dobrze, wie chyba każdy. Świadczy o tym chociażby fakt, że w ciągu roku rynkowe ceny prądu wzrosły o 100 proc. Co gorsza, trzeba się przygotować na to, że będzie jeszcze drożej i to znacznie, ponieważ za emisję dwutlenku węgla, elektrownie będą musiały płacić kolejne miliardy złotych. Jak zauważają bowiem ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego:

Prognozy dla cen energii elektrycznej w Unii Europejskiej, według różnych źródeł, zakładają wzrost cen od 30 proc. do 40 proc. do 2030 roku.

Wskazując przy tym, że energia elektryczna i ciepło stają się coraz ważniejszymi elementami gospodarki. Ekonomiści PIE szacują, że w Polsce, wzrost kosztów energii dla gospodarstw domowych do tego czasu (czyli do 2030 roku) wynosić będzie 40-50 proc. co miesięcznie daje na głowę około 170-180 zł więcej niż dotychczas. Co istotne, zmiany w kosztach energii, uwzględniają zmiany zapotrzebowania na energię jak i zmiany struktury nośników energii. Przy czym, rozważane są dwa scenariusze:

  • pierwszy z nich – optymistyczny, zakłada odchodzenie od wykorzystywania węgla do produkcji ciepła czy prądu. W jego przypadku miesięczne koszty na osobę wzrosną do 173 zł w porównaniu do 122 zł oszacowanych przez Główny Urząd Statystyczny w 2018 roku. Oznacza to podwyżkę o 42 proc. do 2030 roku;
  • drugim alternatywnym wariantem jest scenariusz “czarny”, który zakłada utrzymanie obecnego status quo sektorów paliwowo-energetycznych i dalszą intensywną produkcję z węgla. W tym przypadku, miesięczne koszty na osobę wzrosną o prawie 50 proc., a więc do poziomu ok. 182 zł do 2030 roku.

Warto tu jednak zauważyć, że prognozy nie są optymistyczne nie tylko odnośnie samych cen prądu, ale również i dystrybucji energii. Zgodnie bowiem z przewidywaniami Instytutu Energii Odnawialnej (IEO) “W ciągu dekady średnie ceny dystrybucji energii wzrosną o ok. 25 proc. (bez inflacji)“. Przy czym koszty te wynikać będą z nowych mocy i konieczności rozbudowy system przesyłu.

Ceny prądu 2022 dla gospodarstw domowych

Jak wysokie podwyżki za energię elektryczną czekają nas w 2022 roku? Otóż z nieoficjalnych informacji do których dotarł ‘’Dziennik Gazeta Prawna’’ wynika, że spółki energetyczne będą wnioskować do URE o 20-30 proc. wyższe stawki. Jak wynika bowiem z nieoficjalnych doniesień, nie mogą one nie złożyć wniosków o wyższe taryfy, bo byłaby to działalność na szkodę spółki. Jeżeli Urząd Regulacji Energetyki je zatwierdzi, to rachunki za prąd dla gospodarstw domowych wzrosną o 10-15 proc. (niektórzy analitycy spodziewają się w 2022 roku nawet 20-proc. wzrostu rachunków). Jak wynika z obliczeń ekspertów będziemy płacić przeciętnie o 20 zł więcej w miesiącu, co rocznie daje 240 zł. Przy czym urząd najprawdopodobniej zacznie rozpatrywać takie wnioski w listopadzie.

Jak więc można zauważyć rachunki dla odbiorców indywidualnych wzrosną co najmniej o tyle samo, co w tym roku. Jak wylicza “Dziennik Gazeta Prawna”, cena megawatogodziny prądu na rynku hurtowym z odbiorem w 2022 roku wzrosła w tym roku o ok. 100 zł. Ponadto wyższe są koszty emisji CO2, które z 33 euro w styczniu za tonę skoczyły do 55 euro. W efekcie zwiększone koszty scedowane zostaną przeniesione na odbiorców prądu w postaci wyższych rachunków. Warto tu przypomnieć, że w przeszłości wzrost rachunków często łagodził niezbyt duży wzrost taryf dystrybucyjnych. Jak się jednak okazuje, tym razem może być o to trudno, a to wszystko z powodu dużej ilości inwestycji zaplanowanych przez dystrybutorów (są one związane m.in. z inteligentnymi licznikami czy przyłączaniem instalacji OZE).

Już wcześniej Instytut Energetyki Odnawialnej prognozował, że cena hurtowa nie spadnie poniżej 300 zł za MWh, a można spodziewać się dojścia średniej rocznej ceny do 350 zł za MWh:

prognoza kosztów wytwarzania i cen energii elektrycznej

Źródło: Instytut Energii Odnawialnej (Prognoza kosztów wytwarzania i cen energii elektrycznej do 2040 roku)

Co jest przyczyną podwyżek cen prądu?

Jak podaje “Dziennik Gazeta Prawna”, cena megawatogodziny prądu na rynku hurtowym z odbiorem w 2022 roku wzrosła w tym roku o ok. 100 zł. Ponadto przyczyną podwyżek cen prądu w Polsce jest znaczny wzrost kosztów produkcji. Polski system nadal bowiem opiera się przede wszystkim na węglu (jego udział w miksie wytwórczym, wynosi obecnie ok. 70 proc.). Owszem, tylko w ciągu ostatniego roku cena tego surowca wprawdzie spadła o blisko 7 proc. (wg notowań Polskiego Indeksu Rynku Węgla Energetycznego), ale za to ceny zezwoleń na emisję CO2, które każdy producent energii z węgla musi kupować, poszły w górę w ciągu roku aż o 113 proc. W 2020 roku kosztowały one niecałe 30 euro za tonę, obecnie zaś ich cena przekracza 61 euro i nadal rośnie.

W efekcie zwiększone koszty scedowane zostaną przeniesione na odbiorców prądu w postaci wyższych rachunków za energię elektryczną (nie tylko u nas, ale i w całej Europie). W przeszłości wzrost rachunków często łagodził niezbyt duży wzrost taryf dystrybucyjnych. Jednak tym razem może być o to trudno. Dlaczego? Otóż wszystko spowodowane jest dużą ilością inwestycji, które na najbliższe lata zaplanowane zostały przez dystrybutorów, a które związane są chociażby z inteligentnymi licznikami czy przyłączaniem instalacji OZE (paneli fotowoltaicznych czy przydomowych elektrowni wiatrowych).

Polacy tak płacą za prąd mniej niż większość krajów UE

Pomimo, że większość osób narzeka na drastyczne rosnące ceny, to i tak trzeba zwrócić uwagę na to, że rachunki za energię elektryczną dla gospodarstw domowych w Polsce są jednymi z niższych w Europie. Jak wynika bowiem z danych opublikowanych przez Eurostat Energy EU, w 2020 roku nasz kraj znajdowała się na 18 miejscu pod względem średniej ceny 1 kWh prądu (wynosiła ona 14,75 eurocentów, średnia europejska zaś 21,27 eurocenta). Najwięcej za energię elektryczną płacili Niemcy – prawie 30,34 eurocenta, co spowodowane było wysokimi płatami sieciowymi i podatkami w cenie dla użytkownika końcowego (stanowiącymi prawie 80 proc. ceny prądu):

średnia cena 1kWh w krajach europejskich

Średnia cena 1 kWh prądu w krajach europejskich w 2020 roku (opracowanie enerad.pl, źródło: Eurostat Energy EU)

Jednak znacznie mniej korzystnie sytuacja ta przedstawia się już w przeliczeniu na tzw. siłę nabywczą. Wtedy to plasujemy się w pierwszej piątce krajów o najwyższych stawkach w całej Unii Europejskiej. Oznacza to zatem, że wydatki związane z energią elektryczną są dla Polaków, przy uwzględnieniu ich średnich zarobków ogromnym obciążeniem. Ponadto trzeba tu zaznaczyć, że podczas gdy średnie ceny energii elektrycznej w UE spadają, to w Polsce idą w górę. Jak wynika bowiem z danych Eurostatu, w 2020 roku wzrost cen prądu był u nas prawie największy w UE, a pod tym względem prześcignął nas tylko Luksemburg (jeszcze w 2019 roku Polska zajmowała 23 pozycję, przy średniej cenie 1 kWh wynoszącej 13,43 eurocentów). W związku z tak ciężką sytuacją wielu osób, wiosną minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka zapowiedział, że w połowie 2021 roku przedstawione zostaną rozwiązania umożliwiające najuboższym ochronę przed cenami energii (ma ona umożliwić sprzedawcom energii oferowanie specjalnej, niższej taryfy na sprzedaż prądu dla najuboższych).

Minister klimatu i środowiska obiecuje, że ceny nie uderzą w najbiedniejszych

Również podczas niedawnego wywiadu dla “Dziennika Gazety Prawnej” minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka potwierdził, że ministerstwo wystąpiło już z wnioskiem o wpis do wykazu prac rządu ustawy regulującej wsparcie dla odbiorców wrażliwych. Jeszcze w lutym powołany został międzyresortowy zespół zajmujący się ustawowym zdefiniowaniem “odbiorcy wrażliwego” (jest nim osoba uprawniona do otrzymania tzw. rekompensaty za drogi prąd), bowiem polskie ustawodawstwo w sposób jasny nie określa strefy ryzyka wejścia w ubóstwo energetyczne. Jak wówczas wskazał minister:

W lipcu przygotowane zostały konkluzje i weszliśmy w drugi etap prac – przygotowanie konkretnych instrumentów. Naszą intencją jest ochrona tych grup, które mogą być zagrożone. Wymaga to ich zdefiniowania i zaproponowania instrumentów, które będą zgodne z systemem, na którego straży stoi prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Obecnie wiadomo już, że stosowny projekt ustawy przygotowywany przez Ministerstwo Klimatu czeka na wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu. Jak jednak powiedział Aleksander Brzózka, rzecznik resortu, dla “Dziennik Gazeta Prawna”, na tym etapie nie można podać jeszcze żadnych szczegółów. Jasne jest jednak, że nowe przepisy mają wejść w życie od stycznia 2022 roku. W związku z tym, rząd ma niespełna trzy miesiące na to, by przeprowadzić projekt przez międzyresortowe uzgodnienia, a następnie przez parlament. Projekt bowiem jest elementem negocjacji z Ministerstwem Finansów, które musi znaleźć na to wsparcie pieniądze. A jak napisał “DGP”, będzie ono liczone w miliardach złotych, chociaż ma być mniejsze niż w przypadku zamrożenia cen prądu, które miały w Polsce miejsce w 2019 roku, kiedy na ten cel przeznaczono z budżetu 5 mld złotych. Należy tu przypomnieć, że jeszcze kilka miesięcy temu mowa była o specjalnej taryfie, teraz wiadomo już, że będzie to wsparcie finansowe.

Dopłaty do rachunków za prąd otrzymają tym razem tylko osoby najuboższe (według pierwotnych szacunków ma to być od 6 do 10 proc. rodzin w Polsce). Przy czym niewykluczone jest rozszerzenie tego wsparcia również o odbiorców gazu (wiadomo już bowiem, że ceny gazu w 2022 roku będą znacznie wyższe). W jaki natomiast sposób rząd zamierza ocenić, kto zasługuje na pomoc państwa? Otóż założenie jest takie, by wsparciem tym objęte zostały wyłącznie rodziny, które są zagrożone ubóstwem energetycznym. A więc wówczas, gdy wydatki na energię przekraczają poziom 10 proc. dochodu rozporządzalnego takiego gospodarstwa domowego, czyli po zsumowaniu pensji netto wszystkich członków rodziny oraz wszelkich dodatkowych dochodów, takich jak m.in.:

  • zasiłek 500 plus;
  • wynajem mieszkania;
  • działalność gospodarcza.

Nadal jednak nie wiadomo, jak ma wyglądać sposób ubiegania się o wsparcie. Więcej szczegółów powinno pojawić się, gdy projekt pojawi się już w rządzie.

Ceny prądu 2022 dla firm

W znacznie trudniejszej sytuacji znajdują się za to polskie firmy. Ponieważ o ile celem URE jest pilnowanie tego, aby ceny prądu dla gospodarstw domowych były “uzasadnione i racjonalne” o tyle już, taryfy dla przedsiębiorców nie podlegają takiej ochronie. Ceny prądu dla firm reguluje bowiem rynek, a rosnące ceny hurtowe energii elektrycznej i uprawnień do emisji CO2 uderzą przede wszystkim w przemysł, ponieważ spółki energetyczne będą w znacznym stopniu przerzucać koszty na klientów w rachunkach za prąd. Jak niedawno podkreślała Katarzyna Bienias, Członek Zarządu i Dyrektor sprzedaży do małych i średnich przedsiębiorstw w Axpo Polska:

Z tak drastycznymi podwyżkami cen energii mieliśmy do czynienia w 2018 roku. Ówczesna sytuacja była trudna nie tylko dla odbiorców energii. Część spółek obrotu energią nie przetrwała na rynku, inne zmieniły swój cennik – niestety na niekorzyść przedsiębiorców korzystających z taryfy C.

Z przeprowadzonych przez Axpo Polska symulacji i analiz danych historycznych wynika, że wzrost kosztów uprawnień do emisji CO2 (EUA) ma bezpośredni wpływ na wysokość cen energii. Koszt uprawnień do emisji CO2 wynosi obecnie ok. 243 zł za tonę, jak już jednak wiemy, do 2030 roku może wzrosnąć nawet do 100 euro, a więc ok. 450 zł. Gdy do tego dojdzie, to wówczas odbiorcy energii w taryfie C11 będą musieli zapłacić ponad 690 zł za MWh prądu, czyli prawie dwa razy więcej niż dzisiaj.

Opłata mocowa dla firm

Ponadto opłata mocowa, doliczana do rachunków za dystrybucję energii od początku 2021 roku, wiąże się dla przedsiębiorstw z o wiele większymi podwyżkami niż w przypadku odbiorców indywidualnych. Jest ona bowiem dwukrotnie wyższa niż szacował to rynek. Można ją jednak ograniczyć na dwa sposoby:

  • zmieniając trybu pracy lub obciążenia produkcji (przeniesienie jej na weekendy lub godziny nocne);
  • zwiększając niezależność energetyczną poprzez inwestycję we własne, odnawialne źródło energii, jakim jest fotowoltaika dla firmy czy elektrownia wiatrowa.

Szczególnie dotknięty opłatą mocową został przemysł energochłonny. Należy tu podkreślić, że w efekcie walki Unii Europejskiej o ograniczenie emisji CO2, branże, zwłaszcza energochłonne, stają się na Starym Kontynencie mało opłacalne i trudno im konkurować z produktami importowanymi z krajów, w których nie obowiązują tego typu opłaty. Sytuację zarówno europejskich, jak i polskich przedsiębiorstw, poprawić ma wprowadzenie tzw. granicznego podatku węglowego, który Komisja Europejska zobowiązała się nałożyć na towary importowane do UE, których wytworzenie związane jest z emisją CO2.

Na szczęście po miesiącach prac, pojawi się za sprawą nowelizacji o rynku mocy pierwsza z ulg, o jakie wnioskowali przedsiębiorcy. Nowe regulacje wprowadzają kilka zasadniczych zmian dotyczących uczestników rynku mocy. Zaakceptowana została również nowa metoda naliczania opłaty mocowej, zapewniająca niższe opłaty odbiorcom o niższych wahaniach dobowych poboru energii elektrycznej (tzw. „płaskim profilu” zużycia).

Jak uniknąć wzrostu cen prądu?

Wiemy już, że w najbliższych latach będzie miał miejsce trwały, znaczący wzrost cen prądu, co przede wszystkim wynika z braku wcześniejszych inwestycji w nowoczesne, niskoemisyjne źródła energii i wydłużonych procesów inwestycyjnych w energetyce. Dlatego też, już teraz warto zastanowić się nad tym, jak samemu uniknąć wzrostu cen prądu. Oczywiście jest na to kilka sprawdzonych sposobów.

Po pierwsze – fotowoltika

Pozytywną wiadomością jest to, że w polskim społeczeństwie rośnie świadomość dotycząca zmian klimatycznych i potrzeby odchodzenia od węgla. Jak wynika z badań przeprowadzonych w lutym 2021 roku przez Instytut Spraw Publicznych badań na zlecenie serwisu StanPolityki.pl – aż 53,6 proc. Polaków popiera odejście od węgla, a jedynie co trzeci jest temu przeciwny. Również z raportu „Zielony potencjał społeczny. Polska i Europa Środkowo-Wschodnia” przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS), aż 82 proc. badanych Polaków uznało, że przyszłość energii należy właśnie do OZE.

Nie powinien zatem dziwić fakt, że coraz większą popularnością cieszy się w Polsce fotowoltaika, dzięki której nie tylko można uniezależnić się od rosnących cen prądu, ale również dbać o środowisko naturalne. Nadal głównym i dominującym segmentem rynku fotowoltaicznego w naszym kraju są mikroinstalacje, stanowiące 75 proc. mocy zainstalowanej PV. Liczba prosumentów przekroczyła już 460.000 i będzie dalej rosnąć, dzięki licznym rodzajom dofinansowania do fotowoltaiki, zwłaszcza programowi Mój Prąd, którego trzecia edycja ruszyła już 1 lipca 2021 roku. Ponadto coraz więcej osób, chcąc jeszcze bardziej zwiększyć swoją niezależność i obniżyć do minimum rachunki za ogrzewanie i prąd, decyduje się na montaż ekologicznej pompy ciepła (w końcu panele fotowoltaiczne i pompa ciepła to duet idealny).

Po drugie – zmiana sprzedawcy prądu

Nadal wiele osób nie wie, że ma prawo do zmiany sprzedawcy prądu, dzięki czemu może obniżyć rachunki za energię elektryczną. Przy czym, zmiany tej dokonać mogą samodzielnie lub przez udzielenie pełnomocnictwa nowemu sprzedawcy, zarówno gospodarstwa domowe, jak i firmy. Bowiem zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem (tzw. zasadą TPA), od 2007 roku odbiorcy końcowi mają swobodę wyboru sprzedawcy energii elektrycznej lub gazu, w celu wybrania najkorzystniejszej oferty cenowej i warunków umowy. Tylko w ciągu ostatnich 13 lat na ten krok zdecydowało się łącznie 906.000 odbiorców, w tym:

  • 690 tys. w grupie taryfowej G;
  • 216 tys. w grupach taryfowych A, B, C.

Zmiany w ustawie Prawo energetyczne i ustawie o odnawialnych źródłach energii

Sporym udogodnieniem dla odbiorców końcowych mogą okazać się zmiany w ustawie Prawo energetyczne oraz ustawie o odnawialnych źródłach energii, jakich dokonało na początku lipca br. Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Dzięki nim nastąpić ma zmiana filozofii rynku energii w Polsce, czyniąc energetykę zdecentralizowaną, innowacyjną i lokalną. Nowe przepisy, są częścią regulacji, mających na celu przekształcić obecnego, pasywnego odbiorcy energii w aktywnego odbiorcę przyszłości. Dotyczą one m.in. możliwości:

  • zmiany sprzedawcy w ciągu 24h;
  • nabywania energii elektrycznej po cenach dynamicznych;
  • dostępu do darmowej porównywarki cen prądu, dzięki której w jednym miejscu będzie można znaleźć wszystkie oferty sprzedaży energii elektrycznej, co pomoże w wyborze najlepszej z nich dla danego odbiorcy. Porównywarka ma równie pozytywnie wpłynąć na zwiększenie konkurencji na rynku i zmobilizować sprzedawców do wprowadzania korzystniejszych ofert.

Ponadto, aby umożliwić jak największemu kręgowi odbiorców skorzystanie z narzędzia, jakim jest darmowa porównywarka cen, wszyscy sprzedawcy energii w Polsce będą musieli co najmniej raz na trzy miesiące, poinformować ich o dostępnych w niej ofertach sprzedaży energii elektrycznej i możliwościach oszczędności na konkurencyjnym rynku energii elektrycznej (w tym o możliwości zawarcia umowy z ceną dynamiczną energii elektrycznej). Zaś prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki, który będzie odpowiedzialny za jej prowadzenie, sprzedawcy energii będą zobligowani przekazywać zaktualizowane informacje o ofertach sprzedaży energii oraz o innych świadczonych przez siebie usługach. Co również ważne, najnowsze zmiany w Prawie energetycznym mają umożliwić rozwój krajowego rynku magazynów energii.

Informacje o autorze

Katarzyna Fodrowska

W kręgu jej zainteresowań leżą tematy związane z budownictwem, architekturą, naukami przyrodniczymi i bieżącymi wyzwaniami stojącymi przed polską energetyką. Specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących prądu, gazu, pomp ciepła i odnawialnych źródeł energii. Propagatorka zdrowego stylu życia i ekologicznych rozwiązań. Wolny czas lubi spędzać na czytaniu i spacerach, a także oddawaniu się swoim dwóm największym pasjom, jakimi są astronomia i flamenco.

Dodaj komentarz
guest
3 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
jan
jan
19 października 2021 13:26

Tańszy był by prąd gdy by polska sprowadzała od okupanta amerykańskiego gaz sprowadza i jaki tani ! sprowadza gaz od okupanta amerykańskiego który jest droższy od Rosyjskiego o 35% i przesyła go na Litwę budując gazociąg po domach polach i innych miejscach niszcząc wszystko co jest na jego drodze tak jak przesyła prąd na Litwę aby nie kupowała od Białorusi wybudowano linię nad domami i.t.d

Korund
Korund
21 września 2021 16:51

Radzę się zainteresować że Polska Elektryczność została sprzedana spółce Niemiecko-Szwedzkiej Waterfal

Kupon
Kupon
2 lipca 2021 22:33

Świetna treść! Tak trzymaj!