Ceny prądu w 2018 roku – sprawdź aktualne stawki

Rozświetlona żarówka - czy w 2018 ceny prądu będą wyższe?Jakie będą ceny prądu w 2018 roku? Większość ekspertów ocenia, że nasze rachunki za energię elektryczną będą wyższe niż w 2017 roku. Czy tak rzeczywiście będzie? Postanowiliśmy to sprawdzić!

Ceny prądu 2018 – czy czekają nas podwyżki?

Na początku wyjaśnijmy: chodzi tutaj o stawki urzędowe, które wymagają zatwierdzenia przez prezesa URE (Urzędu Regulacji Energetyki). Firmy energetyczne, jeśli chcą zmienić ceny prądu w 2018 roku w taryfach urzędowych, to muszą propozycje zmian wysłać do regulatora do końca listopada. Oczywiście nowa stawka energii elektrycznej powinna być uzasadniona ekonomicznie. Prezes URE ogłasza w połowie grudnia ceny prądu na następny rok – na powyższe informacje będziemy czekać z niecierpliwością:)

Na ostateczną decyzję musimy jeszcze poczekać, ale już wiemy, co będzie miało wpływ na przyszłoroczne ceny energii elektrycznej.

Ceny węgla kamiennego ma wpływ na ceny prądu!

Okazuje się, że tak promowanego przez władze surowca brakuje na rynku. Dlaczego? Problem jest złożony, dlatego przedstawimy go w nieco uproszczony sposób. Otóż dalej mamy spore zapasy węgla pod ziemią, kłopotem są natomiast coraz wyższe koszty jego wydobycia. Wcześniejsze niskie ceny surowca sprawiły, że spółki węglowe wstrzymały inwestycje i ograniczyły zdolności produkcyjne.

Nie za bardzo mamy też możliwość importu węgla. Ceny w europejskich portach szybują w górę. Surowca nie ma też w Rosji, która wcześniej zasypywała Europę swoim węglem.

Kolejny powód to sposób walki ze smogiem. Uchwały antysmogowe, które przyjmowane są przez wiele miast ograniczają korzystanie z mułów i flotów węglowych (czyli odpadów kopalnianych). Tym samym większe jest zapotrzebowanie na pełnowartościowy surowiec.

W efekcie elektrownie i elektrociepłownie mają problem, by na 2018 rok zakontraktować w korzystnej cenie surowiec potrzebny do produkcji energii. I dość oczywistym jest, że koszty zostaną przerzucone na odbiorcę końcowego. Co ważne, wzrost cen węgla ma wpływ nie tylko na stawki za energię elektryczną, ale również za ciepło.

Taryfa antysmogowa w 2018 roku

Nie bez znaczenia jest propozycja Ministerstwa Energii. Zakłada ona powstanie nowej taryfy z tanim prądem w nocy. Teoretycznie ma być ona przeznaczona dla osób, które z prądu korzystają w celach grzewczych oraz by ładować auta elektryczne. Oferta ma być niezwykle atrakcyjna na tle tego, co jest aktualnie dostępne na rynku prądu. Firmy energetyczne zauważają jednak, że nie będą w stanie weryfikować, czy rzeczywiście odbiorcy prądu mają piec akumulacyjny, grzejnik elektryczny lub elektromobila.

Skutek tego dość łatwo przewidzieć. Ceny prądu w 2018 roku zostaną podniesione prewencyjnie, tak, aby zniwelować skutki ewentualnych strat państwowych spółek.

Tym bardziej, że trudno nie dostrzec tu pewnej przewrotności losu. Rząd zachęca bowiem obywateli do korzystania z prądu, a jednocześnie brakuje surowca do jego wytworzenia. A od tego surowca (węgla) jesteśmy uzależnieni z powodu polityki energetycznej władzy.

Stawka opłaty OZE na 2018

Warto odnotować też pozytywną wiadomość dla odbiorców prądu. Prezes URE ogłosił mianowicie, że w 2018 roku będzie obowiązywała zerowa stawka opłaty OZE. Wynika, to z nadwyżki zgromadzonych środków finansowych. Okazuje się bowiem, że wsparcie dla zielonych źródeł energii było bardzo znikome i opłata nie spełnia swojej roli.

Oczywiście, nie bez znaczenia jest fakt, że prezes URE i obecna władza są skonfliktowani. Są nawet propozycje zmian prawnych, aby urząd Prezesa URE został zastąpiony przez trzyosobową komisję, o czym napisaliśmy w tekście: Komisja zamiast prezesa URE.

Wróćmy jednak do zasadniczego wątku: czy stawka OZE ma duży wpływ na nasz rachunek? Otóż niezbyt. Stawka na rok 2017 wynosiła 3,70 zł/MWh. Zakładając, że przeciętne gospodarstwo domowe pobiera 300 kWh prądu miesięcznie, to powodowało to wzrost rachunku o 1,11 zł. Rocznie na opłatę OZE wydawaliśmy więc około 12 zł.

Uzyskany wynik warto zestawić z ewentualną podwyżką stawki za każdą kWh. Przy tym samym co wcześniej zużyciu miesięcznym (300 kWh) podniesienie ceny o 1 grosz sprawia, że nasz rachunek wzrośnie o 3 złote. Czyli nawet najmniejsza podwyżka cen prądu powoduje, że rocznie wydajemy więcej o 36 złotych!

W tym kontekście stawka OZE ma dość ograniczony wpływ na nasz rachunek i należy się raczej skupić na cenie prądu za 1 kWh w 2018 roku.

Ceny prądu w 2018 – jak będzie?

Póki co, wszystkie przesłanki wskazują na to, że ceny prądu w 2018 roku będą wyższe niż obecnie. O ile dokładnie? To będziemy dla Was śledzić i na bieżąco aktualizować informacje. Dlatego zachęcamy do zaglądania do naszego artykułu, a jeśli chcecie się chociaż częściowo zabezpieczyć przed podwyżkami cen prądu w 2018 roku, to już teraz zajrzyjcie do naszej porównywarki cen prądu.

[Aktualizacja 18.12.2017]

URE zatwierdził stawki prądu na 2018 rok!

OSD oraz sprzedawcy prądu wnioskowali do URE o podwyżki ceny za kWh oraz przesył energii. Stawki miałyby być w obu przypadkach wyższe o kilka procent. Jak wykazaliśmy wyżej, właśnie te wartości mają później największy wpływ na ostateczną wysokość rachunku za prąd.

Firmy energetyczne będą jednak rozczarowane – prezes URE zgodził się jedynie na minimalne podwyżki. Regulator wskazał, że propozycje sprzedawców i operatorów nie były wystarczająco uzasadnione. Tym samym zabrakło podstaw, by spełnić oczekiwania firm energetycznych.

W przypadku dystrybucji prądu średnia stawka spada o przeciętnie 0,8%. Przyczyną tego jest przede wszystkim zerowa stawka opłaty OZE na 2018.

Ceny za energię czynną wzrosną w taryfach urzędowych o około 0,5%. Dokładna wartość zależy tu od sprzedawcy oraz regionu. Zmiany te nie dotyczą odbiorców, którzy korzystają z prawa wyboru sprzedawcy prądu.

Poniżej przedstawiamy zestawienia przygotowane przez URE:

Cen prądu w 2018 roku - procentowe zestawienie zmian

Źródło: ure.gov.pl Ceny prądu w 2018 roku – procentowe zestawienie zmian

Zmiany w wysokości rachunku za prąd w 2018 dla odbiorców indywidualnych

Źródło: ure.gov.pl Zmiany w wysokości rachunku za prąd w 2018 dla odbiorców indywidualnych

Jak widać, ceny nie zmieniają się tutaj drastycznie, w niektórych przypadkach rachunki nawet nieznacznie spadną. Prezes URE zaskoczył swoją decyzją zarówno same firmy energetyczne, jak i ekspertów oraz odbiorców prądu. Wiele osób (i my również) z góry założyło, że podwyżki będą na oczekiwanym przez sprzedawców i OSD poziomie. Przesłanki ku temu wskazaliśmy w pierwszej części artykułu.

Okazuje się jednak, że na Urząd wyjątkowo mobilizująco działa perspektywa zmian w jego strukturach (o czym też już pisaliśmy). Zakładnikami w tym przypadku są państwowe spółki energetyczne – w przyszłym roku mogą one nie przynieść oczekiwanych zysków i wpływy do budżetu państwa nie będą tak wysokie jak zakładano. Pytanie więc, czy jeśli kosztów wprowadzenia nowej taryfy nie uda przerzucić się na odbiorcę końcowego, to czy w ogóle to rozwiązanie zostanie wprowadzone.

Wielu ekspertów alarmuje, że brak podwyżki będzie oznaczała mniejszą konkurencyjność alternatywnych sprzedawców energii. Ich oferta nie będzie tak zachęcająca, by skłonić odbiorców do przejścia procedury zmiany sprzedawcy prądu. Dynamika zmian jest jednak niewielka (pisaliśmy o tym w Zmiany sprzedawców energii w 2017 (trzy kwartały)). Prawdopodobnie większy wpływ na to miałoby uproszczenie formalności i wzrost świadomości konsumenckiej niż same ceny prądu.

Odbiorcy prądu powinni być zadowoleni – ceny energii wbrew prognozom nie wzrosną.

15 Comments

  1. Wzrost opłaty stałej dystrybucyjnej o 20 złotych w Energa to szok o100%wiecej przy 10mil.odboorcow to daje nam niezłą sumę na miesiąc.

    • Dzień dobry,

      a skąd Pan czerpie taką informację? Stawka opłaty przejściowej oraz składnik stały składki sieciowej pozostały bez zmian, nieznacznie wzrósł abonament, nieznacznie spadły (lub pozostały bez zmian – zależy od taryfy) stawka jakościowa oraz składnik zmienny stawki sieciowej.

      Pozdrawiam
      Barbara
      zespół enerad.pl

      • Wzrost opłaty stałej jest faktem. Ten kto płaci rachunki w enerdze ten wie. do tej pory 100 zł = 135 kwh. W tym momencie jest to 108 kwh. Opłata stała wynosi 30,98 przy licznikach przedpłatowych. Nie wiem jakie są różnice co do innej formy dostawy prądu.

        • Dzień dobry,

          no jesli chodzi o liczniki przedpłatowe, to co innego, tam rzeczywiście stawki za energię moga być wyższe niż w zatwierdzanych taryfach.

          Pozdrawiam,
          Barbara
          zespół enerad.pl

  2. te ceny prądu w 2018 roku to nie takie najgorsze, w sumie wszyscy straszyli jakimiś kolosalnymi podwyżakami, a wyszło zupełnie inaczej, dobrze dla naszych portfeli, ale może też warto rozejrzeć się za jeszcze tańsym rozwiązaniem i zmienić sprzedawcę prądu, tylko na którego?

    • Oj! Nie jednemu na dobre nie wyszły zmiany operatora. Szczególnie gdy „skorzystano” z nachalnych super ofert telefonicznych. Zalecałabym więc wielką ostrożność.

      • Ale wogole piszesz nie na temat. przeciez nie chodzi o to, aby ulec naciagacom, ale samemu znalexc dobrą oferte. zastanawiam się czy Cb uczyli czytać ze zrozumieniem.

        Oczywiscie ze ZAWSZE trzeba uważać na naciagaczy, ale można też bezpiecznie zmienić sprzedawcę prądu samemu

  3. Śmiać mi się chce z ostatniego zdania w tym artykule: „Odbiorcy prądu powinni być zadowoleni – ceny energii wbrew prognozom nie wzrosną.”

    Cena energii czarnej na TGE w drugiej połowie stycznia i na początku lutego była jeszcze plus minus po 175-180 zł. Mamy niecałe dwa miesiące później i czarna na giełdzie stoi już po 195 zł za 1 MWh!. Zielone certyfikaty 2 stycznia kosztowały 45 zł a teraz 80! to podnosi cenę za 1 MWh średnio o kilkanaście złotych za Megawatogodzinę. Kowalski ze sklepiku może tego nie odczuje zbytnio jak zużywa 20 MWh rocznie, ale firma, która ma zużycie na poziomie powiedzmy 2-3 GWh odczuje i to porządnie… a to jeszcze nie koniec podwyżek!
    Więc szanowny portalu enerad.pl nie piszcie głupot, że „Odbiorcy prądu powinni być zadowoleni – ceny energii wbrew prognozom nie wzrosną.”
    Rok temu o tej samej porze mogłem zaproponować cenę 210-225 (w zależności od taryfy i profilu) w tej chwili są to stawki na poziomie 235-255. Więc podrożało bez dwóch zdań!

    • Dzień dobry,

      śmiech to zdrowie, więc dobrze, że ma Pan powód do niego. A do rzeczy: artykuł dotyczy szerokiego grona odbiorców, którzy nie korzystają z prawa wyboru sprzedawcy. Stawki za prąd w taryfach urzędowych zatwierdzanych przez URE nie zostały podniesione – a takie były prognozy. Nie mogę się więc zgodzić, że zostały napisane głupoty.

      Pan pisze natomiast o bieżącej sytuacji rynkowej i to jest inny zakres tematyczny. Jeśli sprzedawcy prądu wniosą do URE wnioski o zmiany w taryfach w związku ze zmianą sytuacji rynkowej to oczywiście będziemy aktualizować nasz artykuł.

      Niemniej chciałam Panu podziekować za podzielenie się swoimi uwagami i fachową wiedzą.

      Pozdrawiam,
      Barbara
      zespół enerad.pl

      • Pani Basiu, Pan Winston pisze o sytuacji na giełdzie… zapominając o tym, że liberalizacja rynku energii w naszym pięknym kraju nieco… ehm przygasła. Więc Kowalskiego nic z tego co się dzieje na TGE NIE OBCHODZI.

        Rachunki? Będą takie same bo taryfy się trzymają, są zatwierdzone etc etc.

        Inna sprawa: gdyby nawet miało dojść do zmian taryf… oj to już będzie sprawa polityczna bo URE musiałoby zatwierdzić między innymi to, że w mediach pójdzie przekaz: BĘDĄ PODWYŻKI PRĄDU. A do tego władzunia i UBERPREMIER raczej NIE dopuści, nieprawdaż?

        • Dzień dobry,

          Panie Ciekawski, jeśli chodzi o ostatnią kwestię: prezes URE został mianowany jeszcze za poprzedniej kadencji sejmowej, prezesi spółek energetycznych za obecnej. Konflikt jest chyba nieunikniony, ale sytuacja nie wygląda do końca tak, jak Pan opisuje 😉 I taryfy się trzymają dość nieoczekiwanie…

          Pozdrawiam,
          Barbara
          zespół enerad.pl

        • Panie Ciekawski,
          Oczywiście nie mówię o Panu Kowalskim, i jego rachunkach domowych bo tutaj rzeczywiście nie wiele się zmieniło od lat i pewnie nie wiele się zmieni. Nie mówię też o Panu Kowalskim, który ma mały biznesik i koszty energii są dla nie go marginalną sprawą i nie chce mu się nawet zbierać aby zobaczyć, że warto wynegocjować jakąkolwiek cenę po to aby nie być ciągle na standardzie bo standard zawsze będzie te 20-30% wyższy od stawek rynkowych. Ja miałem na myśli średni i duży biznes gdzie nawet 10 zł różnicy w cenie choćby przy 500 MWh zużycia rocznego robi konkretną różnicę. Osobiście staram się uświadamiać klientom (jeśli ich to interesuje rzecz jasna) dlaczego w 2018 płacą 220 czy 230 a w 2019 muszą zapłacić 240 czy 250.
          Klienci muszą mieć świadomość tego co się dzieje na rynku bo potem powtarzają bzdury i legendy ludowe, że jak zmienią sprzedawcę to im odłączą prąd albo, że zawsze we wrześniu- październiku jest najtaniej, albo, że jak mają ofertę od innej firmy niż Tauron,Energa,PGE czy ENEA to na pewno od razu są oszuści i wcale nie zaoszczędzi. Wiele jeszcze do zrobienia jeśli chodzi o świadomość klientów choć już jest lepiej niż 4-5 lat temu.
          Pozdrawiam wszystkich pracujących w handlu energią i gazem bo to ciężki kawałek chleba teraz 😉

          • Dzień dobry,

            Panie Winstonie życzę powodzenia w szerzeniu wiedzy o rynku energii – jest to niezwykle istotne, żeby rynek ten się rozwijał, a oferty były konkurencyjne. Uważam, że Pana praca i zaangażowanie niesie wiele dobrego: zarówno klientom biznesowym, jak i odbiorcom indywidualnym 🙂

            Pozdrawiam,
            Barbara
            zespół enerad.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *