Czy fotowoltaika się opłaca w 2022 roku? Liczymy!

4.1 /5
(Ocen: 50)
Kiedy w grudniu 2021 roku, Sejm przegłosował zmiany w fotowoltaice, niemal wszystkie media, mniej i bardziej związane z sektorem OZE, zgodnie zaczęły wieszczyć zarówno koniec opłacalności, jak i koniec energetyki słonecznej w Polsce. Co tu dużo mówić – również i my, zszokowani tempem przemian, daliśmy się ponieść negatywnym emocjom. Od momentu ogłoszenia zmian minęło już jednak trochę czasu, dlatego postanowiliśmy na chłodno przekalkulować, czy fotowoltaika się opłaca w 2022 roku?

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Nowe zasady rozliczania prosumentów 2022 to “koniec opłacalności fotowoltaiki”?

Skoro czytacie ten artykuł, fotowoltaika nie jest Wam obojętna. A jeśli tak, to z całą pewnością natrafiliście już w sieci na złowrogie nagłówki, jak te poniżej:

(Nie)opłacalność fotowoltaiki w 2022 roku.

Źródło: google.com

Wprowadzone pod koniec 2021 roku zmiany w zasadach rozliczania energii z fotowoltaiki, są rewolucyjne. Dla wielu, niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. I faktycznie, nowy system, w porównaniu do systemu opustów (który pozwalał obniżyć rachunki za prąd nawet o 90%, w praktyce do opłat stałych), na pierwszy rzut oka może wypadać mniej korzystnie.

Trzeba jednak pamiętać, że gdy politycy twierdzili, że polski system opustów należy do najbardziej opłacalnych w Europie, wcale nie koloryzowali 😉 W istocie w Unii Europejskiej, jak i na całym świecie trudno byłoby znaleźć system rozliczenia równie korzystny co nasz. Niestety, w praktyce oznacza to, że jego wieloletnie utrzymanie byłoby dla polskiej energetyki bardzo trudne i kosztowne. Jego zmiana była więc nieunikniona (choć niekoniecznie musiała zostać przeprowadzona w podobny sposób). Rewolucja się już jednak dokonała – 15 grudnia 2021 roku Prezydent podpisał ustawę, wprowadzającą nowy system rozliczenia prosumentów.

To, że net-billing działa inaczej niż system opustów, nie oznacza, że fotowoltaika się nie opłaca w 2022 roku!

Jak pokazują przykłady z całego świata, energetyka słoneczna jest korzystnym ekonomicznie i ekologicznie źródłem energii, nawet bez specjalnych systemów wsparcia.

Żeby Was przekonać, że po likwidacji systemu opustów, fotowoltaika będzie się opłacać również w Polsce, przybliżymy Wam temat nowego systemu rozliczeń – net-billingu, oraz czynników wpływających na rentowność instalacji fotowoltaicznych.

Net-billing, czyli na czym polegają zasady rozliczania prosumentów w 2022 roku?

Osławiony (niesłusznie) net-billing to system rozliczenia energii z fotowoltaiki, opierający się na jej wartości w momencie wytworzenia. Dla porównania system opustów, był przykładem net-meteringu, czyli systemu ilościowego, w którym rozrachunek odbywał się na zasadzie barteru.

Od 1 kwietnia 2022 roku, nadwyżki energii odesłane do sieci energetycznej będą wyceniane, zgodnie z ustaloną w ustawie stawką. W pierwszych 2 latach będzie to średnia miesięczna cena energii z Rynku Dnia Następnego, obliczana i ogłaszana przez operatora sieci energetycznej (jest nim spółka PSE – Polskie Sieci Elektroenergetyczne). Od 2024 roku, gdy nasz system elektroenergetyczny będzie już gotów, do wyceny będą używane stawki godzinowe.

Wyliczona w ten sposób wartość energii (tzw. depozyt prosumencki), będzie zapisywana na specjalnym koncie prowadzonym przez sprzedawcę i pomniejszana o wartość energii czynnej pobranej z sieci (wyliczanej standardowo, na podstawie stawek z umowy ze sprzedawcą).

W net-billingu (podobnie, jak w systemie opustów) wartość energii oddanej nie będzie objęta podatkiem VAT ani PIT.

Depozyt prosumencki będzie ważny przez 12 miesięcy, licząc od daty jego “zaksięgowania” na koncie. Czyli w teorii, wartość energii wyprodukowanej np. w lipcu 2021 roku, będzie mogła pokrywać wartość energii pobieranej np. zimą, aż do lipca 2022 roku. Jest tylko jedno “ale” – ceny energii na giełdzie ulegają sporym wahaniom. Wartość prądu w lipcu może być zupełnie inna od tej, w grudniu.

Ceny energii na TGE - 2020 - 2021

Fluktuację kosztów bardzo trudno jest też dokładnie przewidzieć, co dla uczestników rynku energii stanowi pewne ryzyko – to główna wada tego systemu. Jak na razie eksperci przewidują jednak dalszy, systematyczny marsz cen energii w górę – podobnie jak to miało miejsce w ostatnich latach.

Od czego zależy, czy fotowoltaika będzie się opłacać w 2022 roku?

Choć system rozliczania energii z fotowoltaiki z całą pewnością jest ważny, samodzielnie nie decyduje o opłacalności inwestycji w fotowoltaikę. Wpływ na tę kwestię mają bowiem również inne aspekty.

Opłacalność fotowoltaiki a dotacje

Spory wpływ na rentowność ma zakres pomocy finansowej. A ilość funduszy i programów przeznaczonych na wspieranie rozwoju odnawialnych źródeł energii, w ostatnich latach była naprawdę imponująca. Na największe wsparcie mogli liczyć oczywiście odbiorcy indywidualni.

  • Program Mój Prąd – w 4 edycji, która ruszyła od 15 kwietnia 2022 roku, dopłaty są przewidziane wyłącznie dla tych prosumentów, którzy korzystają z net-billingu. Dotacja na fotowoltaikę w Mój Prąd 2022 może wynieść od 4.000 zł (jeśli kupimy tylko instalację PV) do 5.000 zł (jeśli oprócz PV kupimy rozwiązanie zwiększające autokonsumpcję – przy czym to rozwiązanie wsparte jest osobną kwotą dotacji).
  • Dotacja Czyste Powietrze dla fotowoltaiki również zakłada wsparcie do 50% wartości inwestycji, jednak kwota, jaką można uzyskać to nadal 5 tys. zł. Wnioski są przyjmowane w trybie ciągłym, można je więc składać cały czas – do 2027 roku.
  • Ulga termomodernizacyjna – zakłada możliwość odliczenia od podstawy opodatkowania wydatków poniesionych na zakup instalacji PV (oczywiście tych, niepokrytych przez inną formę wsparcia). Wysokość zwrotu zależy od metody opodatkowania. Korzystać mogą osoby opodatkowane podatkiem liniowym (19%), według skali podatkowej (17% lub 32%) lub ryczałtem od dochodów ewidencjonowanych.

Oprócz tych wskazanych powyżej, ogólnodostępnych programów dofinansowania fotowoltaiki, środki można również uzyskać w regionalnych projektach, realizowanych głównie ze środków RPO. Od 2022 roku mogą też pojawiać się nowe programy, ponieważ ma zacząć się dystrybucja budżetu unijnego na lata 2021-2027.

Skorzystanie z dotacji, jest w stanie skrócić czas zwrotu z fotowoltaiki nawet o kilka lat – w zależności od kosztu instalacji i intensywności wsparcia.

Koszt instalacji – z net-billingiem będzie niższy. Jak to możliwe?

Przez ostatnie lata, ceny fotowoltaiki systematycznie spadały, co potwierdzają m.in. dane Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej.

Ceny instalacji fotowoltaicznych 2010-2019 wg. IRENA

Opracowanie własne enerad.pl na podstawie danych IRENA

Załamanie tego trendu nastąpiło dopiero w 2021 roku, w którym to ceny m.in. modułów fotowoltaicznych wzrosły o ok. 15%. To, oczywiście przełoży się na nieco wyższe koszty montażu w 2022 roku. Jednakże, net-billing sprawi, że podwyżek cen fotowoltaiki nie powinniśmy odczuć. Jak to możliwe?

W przypadku system opustów, przy odbiorze energii zmagazynowanej w sieci, część nadwyżek była po prostu tracona na rzeczy sprzedawcy (20% w przypadku mocy instalacji do 10 kW i 30% w przypadku mocy większej lub równej 10 kW). Dlatego też instalacje fotowoltaiczne były zwykle przewymiarowane – właśnie o te 20% – 30%. W net-billingu nadmierne przewymiarowanie nie będzie się opłacać, bo z nadwyżek nie wykorzystanych przez ustawowy okres 12 miesięcy, będziemy mogli odebrać “tylko” 20% energii wprowadzonej w danym miesiącu. Reszta, po roku przepadnie.

W ten sposób na instalację PV w 2022 roku wydamy ok. 20% – 30% mniej niż do tej pory, bo jej nadmierna moc nie przyniesie nam wymiernych korzyści.

Jakość wykonania również wpływa na opłacalność

Wielokrotnie podkreślaliśmy, że obok wysokiej jakości, wytrzymałych podzespołów, prawidłowy montaż fotowoltaiki to klucz do wydajnej, a tym samym opłacalnej instalacji fotowoltaicznej.

Przede wszystkim dlatego, że błędy montażowe mogą mieć bezpośrednie przełożenie na uzyski. Dla przykładu, nieumiejętne obchodzenie się modułami (chodzenie po nich, opieranie się na nich) może doprowadzić do fizycznych uszkodzeń i spadku wydajności. Do podobnych konsekwencji może prowadzić nieuwzględnienie wpływu zacienienia na pracę fotowoltaiki. W takim przypadku, zamiast 20-40 lat (tyle działają poprawnie zamontowane urządzenia), moduły posłużą nam jedynie kilka, kilkanaście lat, a potem będzie nas czekać wymiana i związane z tym koszty (demontażu i utylizacji starych urządzeń oraz zakupu nowych).

Co więcej, problemy, mogą ujawnić się dopiero po pewnym czasie, gdy gwarancja na montaż może już z różnych przyczyn nie obowiązywać. A to dodatkowo będzie wiązać się z koniecznością opłacenia serwisu fotowoltaiki.

Jednak, koszty awarii fotowoltaiki to nie tylko koszty napraw – to również koszty utraconych korzyści. Niedziałająca przez miesiąc instalacja, w okresie wiosennym czy letnim, to nawet kilkanaście procent całorocznego uzysku. Jak wynika z przykładu, który pokazaliśmy w naszym artykule Wydajność fotowoltaiki w ciągu roku – jak wygląda?, tylko w lipcu, instalacja o mocy 6 kW może dostarczyć ok. 740 kWh energii, czyli aż 12% ogólnej produkcji. Oprócz tego, błędy w montażu fotowoltaiki są też jedną z głównych przyczyn pożaru fotowoltaiki.

Dlatego, ogromny wpływ na opłacalność fotowoltaiki w 2022 roku będzie miała jakość wykonania. Zawsze warto mieć to na uwadze. Zadbajcie o to, by wybór oferty nie był podyktowany wyłącznie dostępnością terminów – w przeciwnym wypadku możecie ryzykować swoim bezpieczeństwem i wydajnością instalacji (a tym samym swoimi pieniędzmi). Szukając wykonawcy, skorzystajcie z naszego rankingu firm fotowoltaicznych, który zawiera doświadczonych i sprawdzonych instalatorów.

Autokonsumpcja a opłacalność fotowoltaiki

Jeszcze większy wpływ na opłacalność fotowoltaiki w 2022 roku będzie miała autokonsumpcja – czyli bieżące wykorzystanie produkowanej energii.

Energia z fotowoltaiki, przetworzona przez falownik, w pierwszej kolejności jest wykorzystywana przez urządzenia działające w budynku. Dopiero nadwyżki trafiają do sieci, gdzie zostają rozliczone (chyba że to fotowoltaika z magazynem energii – wówczas najpierw ładuje się akumulator, a dopiero reszta trafia do sieci). Im więcej prądu z instalacji PV zużyjemy na bieżąco, tym lepiej na tym wychodzimy.

W przeciętnym gospodarstwie domowym, przez większą część dnia (czyli wtedy, gdy fotowoltaika generuje prąd) nikogo nie ma na miejscu. Autokonsumpcja dla takiego modelu zużycia energii, wynosi ok. 20% – 30%. To oznacza, że pozostałych 70% – 80% zostaje odesłana do sieci i przeliczona zgodnie z obowiązującymi zasadami (mniej lub bardziej korzystnymi).

W przypadku net-billingu autokonsumpcja jest kluczowa, bo energia z sieci jest obłożona dodatkowymi kosztami (m.in. kosztem profilowania, certyfikatów, akcyzy, ale też opłatami dystrybucyjnymi). Zatem im więcej “zewnętrznej energii” zastąpimy prądem wyprodukowanym przez nas, “za darmo”, tym większa opłacalność przedsięwzięcia.

Jak zwiększyć opłacalność fotowoltaiki przez autokonsumpcję?

Istnieje kilka sposobów na zwiększenie autokonsumpcji, a tym samym zwiększenie opłacalności fotowoltaiki w 2022 roku.

  • Wykorzystanie urządzeń elektrycznych do ogrzewania ciepłej wody użytkowej lub ogrzewania/chłodzenia domu – zastosowanie znajdzie tu m.in. pompa ciepła czy też inne sposoby ogrzewania elektrycznego.
  • Magazyn energii – pozwala zwiększyć autokonsumpcję nawet do 75-90%. Daje też większą samowystarczalność gospodarstwa domowego oraz stabilność dostępu do prądu (fotowoltaika on-grid nie działa podczas awarii sieci – z magazynem ten problem nie wystąpi). Magazyny będą szczególnie ważne w przyszłości, gdy w net-billingu będą stosowane godzinowe ceny energii. Zamiast słono płacić za energię z sieci w “drogich” godzinach, będziemy mogli czerpać ją z fotowoltaiki z magazynem energii. To pozwoli nam zaoszczędzić jeszcze więcej.

Na poprawę opłacalności wpłynie też bardziej świadome sterowanie zużyciem energii. Wiele urządzeń wykorzystywanych w gospodarstwie domowym (np. pralka, zmywarka, suszarka elektryczna) ma funkcje “opóźnienia pracy”. Można więc je zaprogramować tak, by działały w godzinach największej produkcji z fotowoltaiki, co zmniejszy ilość energii odsyłanej do sieci. Istnieją też zaawansowane systemy zarządzania energią (HEMS/EMS – Energy Management Systems), które są w stanie na bieżąco zarządzać profilem zużycia.

Cały net-billing został skonstruowany właśnie w taki sposób, by zachęcać do zarządzania zużyciem energii i zwiększania elastyczności systemu energetycznego, poprzez lepszą autokonsumpcję.

Uwaga! Na magazyny energii, ciepła oraz systemy sterujące zużyciem energii w domu również można otrzymać dotację z Mój Prąd!

Czystszy świat, czyli “Opłacalność fotowoltaiki” niewyrażona w gotówce

Nie wolno zapominać również o innej istotnej kwestii, a mianowicie klimatycznych korzyściach płynących z wykorzystania fotowoltaiki.

Prąd w naszych gniazdkach, pochodzi w głównej mierze ze spalania węgla. Każde 1.000 kWh energii wytworzonej przez polskie elektrownie, to ok. 800 kg więcej dwutlenku węgla w atmosferze. Jednocześnie ślad węglowy 1.000 kWh energii z fotowoltaiki to zaledwie 50 kg (a wartość ta spada, bo moduły coraz częściej produkowane są z wykorzystaniem energii z PV).

Zatem, gdy korzystamy z wyprodukowanej przez fotowoltaikę energii, mamy realny wpływ na poprawę jakości powietrza, którym oddychamy. Możemy w ten sposób ograniczać postępowanie efektu cieplarnianego, zmniejszać ryzyko występowania chorób (płuc, oskrzeli, układu sercowo-naczyniowego) związanych ze szkodliwymi pyłami zawieszonymi w powietrzu.

Czy fotowoltaika się opłaca w 2022 roku? Obliczenia

Przejdźmy wreszcie do kwestii podstawowej, czyli danych, które pokażą nam, czy fotowoltaika się opłaca w 2022 roku.

Jako przykład niech posłuży nam gospodarstwo domowe pana Kowalskiego, które korzysta z instalacji o mocy 3,7 kW i rozlicza się w net-billingu. Czy dla Pana Kowalskiego fotowoltaika się opłaca w 2022 roku?

Oto podstawowe założenia, które przyjęliśmy do kalkulacji:

  • Roczne zużycie energii: ok. 3.750 kWh (średnio: 312,50 kWh na miesiąc).
  • Roczny koszt energii: ok. 3562,5 zł.
  • Cena energii czynnej: 0,502 zł/kWh (w 2022 roku, z 23% VAT)
  • Cena opłat dystrybucyjnych: ok. 0,45 zł/kWh (w 2022 roku, z 23% VAT).
  • Cena sprzedaży prądu do sieci: 0,65929 zł (opublikowane przez PSE w lipcu 2022 roku)
  • Roczna produkcja: ok. 3.809 kWh.
  • Koszt instalacji: 23.000 zł brutto (8% VAT) – bez uwzględnienia dotacji i ulg.
  • Autokonsumpcja: ok. 20%.

Jak wynika z analiz enerad.pl, przy uwzględnieniu stawki z lipca 2022 roku, oszczędności wynikające z posiada fotowoltaiki w net-billingu wyniosą aż 2.319,75 zł! Oznacza to obniżenie rachunku za prąd do zaledwie ok. 1.344,69 zł rocznie. Jak to wyliczyliśmy?

Wartość autokonsumpcji: 0,2 x 3.809 x 0,95 = 723,71 zł
Wartość nadwyżek: 0,8 x 3.809 x 0,65929 = 2.008,99 zł
Wartość energii zakupionej: 2.988 x 0,502 = 1.500,07 zł
Koszt opłat dystrybucyjnych: 2.988 x 0,45 zł = 1.344,69 zł
Nadwyżka po rocznym rozliczeniu: 508,91 zł (do zwrotu 0,2 x 508,91 = 101,78 zł)

Rachunek bez PV: 3.562,50 zł
Rachunek z PV: 1.344,69 zł

Faktyczne oszczędności: 3.562,50 zł – 1344,79 zł + 101,78 = 2.319,49 zł

Opłacalność fotowoltaiki 2022 – z dotacją i bez

Kiedy fotowoltaika zwróci się Panu Kowalskiemu? Rozważmy kilka scenariuszy:

  • z uwzględnieniem ulgi termomodernizacyjnej (17% lub 32%);
  • z uwzględnieniem dotacji “Mój Prąd 2022” – 4.000 zł;
  • bez wsparcia rządowego.

 

Opłacalność fotowoltaiki 2022 - w net-billingu

W najgorszym wypadku (bez dotacji i ulgi) fotowoltaika w net-billingu zwróciłaby się po niecałych 10 latach. W najkorzystniejszym wariancie (z ulgą termomodernizacyjną 32% oraz dotacją Mój Prąd w wysokości 4.000 zł) fotowoltaika z naszego przykładu zwróciłaby się po ok. 5 latach. W Polsce najbardziej powszechny byłby scenariusz z ulgą na poziomie 17% oraz dotacją Mój Prąd – w takim wypadku fotowoltaika zwróciłaby się po ok. 6,5 roku!

Opłacalność fotowoltaiki w 2022 roku a autokonsumpcja

W powyższych obliczeniach, uwzględniliśmy autokonsumpcję na poziomie 30%. Co, jednak gdyby korzystając np. systemu zarządzania energią, udałoby się osiągnąć bieżące zużycie na poziomie 50%?

W tym przypadku, rachunek za prąd z fotowoltaiką w net-billingu (i autokonsumpcją 50%) wyniósłby jedynie ok. 878 zł! Oznacza to obniżenie rachunku za prąd aż o ok. 75%.

Opłacalność fotowoltaiki 2022 - w net-billingu 50% autokonsumpcji

W takim przypadku, wyjściowy (net-billing bez dotacji i ulgi) prosty czas zwrotu z inwestycji wyniesie już tylko 8,22 roku. Po uwzględnieniu dotacji Mój Prąd i ulgi termomodernizacyjnej 17%, fotowoltaika w net-billingu z autokonsumpcją 50% zwróci się po 5,39 roku!

Opłacalność fotowoltaiki w 2022 roku. Inwestować czy nie?

Na dłuższą metę porównywanie go do systemu opustów nie ma większego sensu, bo tak jak pisaliśmy, net-metering ze względu na swoją konstrukcję (m.in. straty finansowe ponoszone przez sprzedawców) nie mógł zostać utrzymany.

Poza tym, kwestia net-meteringu została już przesądzona. Te osoby, które zdążyły z niego skorzystać, będą miały zagwarantowane prawo do korzystania z niego przez 15 lat. Pozostali, po 1 kwietnia 2022 roku mają dwa wyjścia:

  • nie inwestować i ponosić w 100% kosztów energii (które przecież z roku na rok będą coraz większe),
  • zainwestować i czerpać korzyści z coraz wyższych stawek za energię na giełdzie. Oszczędności na rachunkach mogą wynieść kilkadziesiąt procent rocznie i będą tym większe, im więcej energii zużyjemy na bieżąco.

Warto też pamiętać, że po przekroczeniu bariery stopy zwrotu, Wasza instalacja będzie produkować dla Was niemal darmowy prąd. Gdy weźmiemy pod uwagę, że systemy PV są w stanie działać nawet 30-40 lat, system PV w net-billingu będzie generował oszczędności na rachunkach przez następnych 20-30 lat.

Opłacalność fotowoltaiki a net-billing – wyzwania

Jednym z głównych problemów związanych z net-billingiem jest kwestia wahań cen. W systemie opustów, zasady były bardzo proste – wartość energii oddawanej odpowiada wartości energii pobieranej, więc opłacalność inwestycji można obliczyć z góry, z dość dużą precyzją. W net-billingu, wartość sprzedaży i wartość zakupu to zupełnie odmienne stawki.

Jak zapewne wyczytaliście z wykresów powyżej, w ostatnich miesiącach 2021 roku ceny prądu lawinowo rosły – były zdecydowanie wyższe od cen detalicznych. I w takiej sytuacji sprzedaż energii w net-billingu może być nawet bardziej opłacalna niż net-metering. Nie zawsze musi tak jednak być.

Koszty zakupu energii w danym roku są ustalane na podstawie zeszłorocznego indeksu Base_Y. Czyli dla cen prądu 2022, bierze się ceny indeksu Base_Y 2021. I jeśli były one niższe niż aktualne ceny energii na TGE, jesteśmy na plusie – kupiliśmy taniej, sprzedaliśmy drożej. Gorzej, jednak gdy ceny w indeksie BASE_Y były wysokie, a ceny aktualne zdążyły już spaść – wtedy kupujemy drożej, sprzedajemy taniej.

A może być bardzo tanio, bo nie każdy wie, że w pewnym momencie, ceny energii nawet mogą być… ujemne! Sytuacja ta może mieć miejsce, gdy podaż energii będzie przewyższać popyt i producenci (czyli też prosumenci) będą zmuszeni dopłacać do jej odebrania. Na wypadek takiego scenariusza, w nowelizacji ustawy o OZE wprowadzającej net-billing znalazł się zapis na temat możliwości odłączenia instalacji fotowoltaicznej, gdy ceny zejdą poniżej zera. Dla prosumenta znacznie bardziej opłacalnym wyjściem będzie jednak maksymalizacja autokonsumpcji i/lub przekierowanie tej energii do magazynu energii. Dzięki temu będzie można z niej korzystać w okresach zwiększonych cen prądu, co poprawi opłacalność fotowoltaiki.

A czy mogą zdarzyć się sytuacje, gdy montaż instalacji nie będzie miał uzasadnienia ekonomicznego?

Kiedy fotowoltaika się nie opłaca?

Co do zasady, niewiele jest sytuacji, gdy fotowoltaika się nie opłaca – ostatecznie, dzięki niej możemy zaopatrzyć się w darmową energię, produkowaną przez nasz własny system PV.

Nie zmienia to jednak faktu, że w pewnych wyjątkowych przypadkach z inwestycją w fotowoltaikę faktycznie lepiej się wstrzymać lub całkiem z niej zrezygnować. Kiedy?

  • Gdy miejsce montażu jest bardzo zacienione – nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że skoro fotowoltaika do pracy potrzebuje słońca, jej największym wrogiem jest cień. I o ile przejściowe, drobne zasłonięcie jednego lub kilku modułów nie dyskwalifikuje miejsca montażu (rozwiązaniem jest wówczas np. optymalizator mocy), o tyle jeśli cienia jest za dużo, nie ma sensu inwestować w panele. Bez względu na system rozliczeń, mogą się one bowiem nie zwrócić – ilość słońca będzie za mała, by pracowały stabilnie i wydajnie. Co gorsza, nieregularne naświetlenie modułów może prowadzić do ich uszkodzenia.
  • Jedyna opcja to montaż na północ – dla produkcji znaczenie ma również odpowiedni kąt nachylenia i azymut. Jeśli dostępne miejsce montażu wymusza na nas ułożenie modułów na północ, warto dokładnie przeanalizować decyzję o montażu, bo produkcja może nie być zadowalająca.
  • Dach nadaje się do remontu – instalacja PV jest stosunkowo ciężka. Jeden moduł waży ok. 20 kg, dlatego jeśli nie jesteśmy pewni, że konstrukcja dachu wytrzyma ciężar całego systemu, warto zrezygnować z montażu – przynajmniej do czasu jego remontu. Uwaga! W takiej sytuacji, alternatywą może być montaż fotowoltaiki na gruncie.
  • Niskie rachunki za prąd – opłacalność inwestycji warto też przeanalizować jeśli zużywamy znikomą ilość energii i nie ma większych widoków na zmianę sytuacji (nie planujemy zakupu energochłonnych urządzeń). Trudno mówić, by w takiej sytuacji instalacja zupełnie się nie opłacała (bo kwestie finansowe to przecież nie wszystko), ale będzie zwracać się dłużej.

Uwaga! Nie jest natomiast prawdą, że montaż fotowoltaiki nie ma sensu, gdy planujemy przeprowadzkę. Jak wynika z badań serwisu Zillow (to jeden z największych serwisów nieruchomości w USA), dzięki instalacji PV rośnie wartość sprzedawanego budynku i to o ok. 4-5%.

Fotowoltaika w 2022 roku i w następnych latach będzie się zatem opłacała, ponieważ będzie zapewniać stały dostęp do darmowej energii i będzie stanowić bufor chroniący przed podwyżkami stawek rynkowych. Rentowność inwestycji będzie tym większa, im większe zużycie bieżące, dlatego już teraz warto inwestować w magazyny energii.

Informacje o autorze

Emila Biernaciak

Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka w zakresie fotowoltaiki. Zapalona badaczka zagadnień związanych z finansami, energetyką oraz marketingiem w sieci. Szczera fanka i propagatorka ekologicznych rozwiązań, które mogą zmienić świat na lepsze. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. W wolnym czasie czyta powieści Stephena Kinga i śledzi trendy motoryzacyjne.

Dodaj komentarz
guest
11 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr
14 lipca 2022 18:28

Słabo. Chcieliśmy zainstalować FOTO w tym roku, ale tylko gdy po wydaniu 30 tys będziemy koszty za prąd wynoszące 0 zł – tak ma członek rodziny który montował w 2020. Jeśli mam wydać 30 tys i nadal płacić zmniejszone rachunki to taki system mnie nie interesuje a rząd niech sobie szuka sposobów jak osiągnąć wyniki wymagane przez EU.

Zbigniew
Zbigniew
6 czerwca 2022 19:51

Witam planuję teraz zamontować fotowoltaike proszę o krótką odpowiedź warto czy nie

Tomek
Tomek
29 czerwca 2022 17:40
Odpowiedz do:  Zbigniew

Nigdy nie było warto daj sobie spokój.

Jolanta
Jolanta
27 maja 2022 21:13

Tysiące ludzi w mój prąd 3.0 nie dostało nic. Najpierw powinni się rozliczyć z poprzedniego programu. Jak można wierzyć że teraz nie oszukają ludzi?

Leni
Leni
19 maja 2022 12:26

Skoro w miesiącach letnich ze względu na dużą podaż a mały popyt cena sprzedaży prądu do sieci będzie niska (jak nie ujemna), a zimą panele nie wyprodukują z wiadomych względów potrzebnych ilości prądu to trzeba będzie zakupić po znaczne wyższych cenach ten prąd. Zarobi się na sprzedaży prądu latem grosze o ile choć tyle, a wyda na zakup prądu zimą kokosy. Sens zakładania fotowoltaiki mija się z celem, pieniądze wyrzucone w błoto. Lepiej fundusze na ich zakup i montaż przeznaczyć na rachunki za prąd. Tym bardziej włączanie wszystkich urządzeń latem w dzień na siłę aby autokonsumpcja była jak najwyższa to czysta głupota, sztuka dla sztuki. Nie ma konieczność uruchamiania urządzenia ale prądu wytworzonego szkoda to trzeba włączyć. Gdzie tu ekologia i ekonomia. Niech ktoś mi poda logiczne korzyści fotowoltaiki w nowym systemie rozliczeniowym, no może źle myślę. Przy coraz większej ilości prosumentów popyt latem będzie coraz mniejszy a więc liczenie na dość wysokie ceny sprzedaży prądu do sieci to myślenie życzeniowe. Chyba, że w tym wszystkim czegoś nie rozumiem. To proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.

Janusz
Janusz
2 maja 2022 19:23

Jeżeli w danym miesiącu można tylko 20% wprowadzonej energii to żart zima używam pompy ciepła zużywa prąd i rachunek spadnie mi symbolicznie. Z tym zapisem kompletnie nieoplacalne

Przemek
Przemek
25 czerwca 2022 11:35
Odpowiedz do:  Emila Biernaciak

Czyli dalej jest to nieopłacalne – koszt dołożenia paru panelu jest znikomy w całości a pozwoliłby wyjść do przodu a tak to skalkulowane pod to żeby było i tyle.

Piotr
Piotr
14 lipca 2022 18:32
Odpowiedz do:  Emila Biernaciak

“w net-bilingu może wykorzystać 100% wartości energii oddanej ” – nie prawda, w nowym rozliczeniu nie wykorzystujemy wyprodukowanej energii tylko sprzedajemy ją energetyce za około 50% ceny detalicznej. W życiu nie będzie się to kalkulowało. Nawet jeśli latem będziemy produkować 150% zużycia to zimą będziemy dopłacać do rachunków. Nie ma to sensu.

Arkadiusz
Arkadiusz
15 kwietnia 2022 13:41

No i po co tak fałszować wyliczenia, według TGE cena za 1 kWh za ostatni kwartał 21 to 0,28297 zł za pierwszy kwartał to 0,24371 zł!!! Jak zatem średnia za 2021 mogła Wam wyjść 0,40 zł za 1 kWh???
Całe wyliczenia można włożyć do kosza.