Czy muszę spłacić chwilówki gdy straciłem pracę przez pandemię?

Ocena: 5 (ilość ocen: 2)

Ocena: 5
(ilość ocen: 2)

Pandemia koronawirusa wywołała szereg problemów w gospodarce i finansach wielu Polaków. W trudnej sytuacji znalazły się zwłaszcza te osoby, które z dnia na dzień straciły pracę i nie mają z czego spłacać swoich zobowiązań. Z myślą o nich obniżono stopy procentowe i wprowadzono możliwość wzięcia wakacji kredytowych. A co z osobami, które spłacają pożyczki na raty i chwilówki online? Czy one także mogą liczyć na pomoc?

Polacy mają problem ze spłatą zobowiązań przez koronakryzys

Klientów banków jak i firm pożyczkowych nie brakuje, ponieważ coraz chętniej korzystamy zarówno z kredytów, jak i pożyczek pozabankowych. Jak wynika z danych BIK, tylko w 2019 roku Polacy wzięli 2,5 mln szybkich pożyczek na łączną kwotę 7,1 mld zł (większość z nich udzielana była na krótki okres np. 30 dni). Pieniądze uzyskane w ten sposób najczęściej przeznaczamy na: remont mieszkania, promocje i wyprzedaże, naprawę samochodu, przybory dla dzieci, zabiegi medyczne i leki oraz różnego rodzaju nieprzewidziane sytuacje.

Znacznie gorzej sytuacja przedstawia się jednak ze spłatą zobowiązań, ponieważ tylko w zeszłym roku łączna kwota nieuregulowanych terminowo zobowiązań wyniosła 77,7 mld zł (w 2018 roku była ona niższa o 3,73 mld zł i wynosiła 73,97 mld zł). Co ważne, na zobowiązania pozakredytowe przypadły 42,21 mld zł, zaś na zobowiązania kredytowe 35,49 mld zł ( Raport InfoDług). Jak wynika z ostatniego badania „Sytuacji na rynku consumer finance”, tylko 38% gospodarstw domowych nie ma jakiegokolwiek zadłużenia! Jeszcze na początku 2020 roku, przed wybuchem pandemii, 41% gospodarstw poradziłoby sobie z dodatkowym nieplanowanym wydatkiem w wysokości 2 tys. zł, dla 20% byłoby to zaś niemożliwe (badanie przeprowadzonego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych i Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH):

barometr rynku consumer finanse - nieplanowane wydatki

(Źródło: Sytuacja na rynku consumer finance – Barometr ZPF-IRG, I kwartał 2020)

Niestety, obecny kryzys związany z pandemią koronawirusa, a co za tym idzie pogorszeniem się sytuacji na rynku pracy, spowodował wzrost liczby gospodarstw domowych, które przewidują kłopoty ze spłatą swoich zobowiązań finansowych w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Problemy te może mieć bowiem, aż 38 proc. z nich (wnioski takie płyną z Barometru Rynku Consumer Finance w II kw. 2020 roku). Przy czym, najsilniej epidemia wpłynęła na sytuację dochodową osób pracujących na własny rachunek, samozatrudnionych i wykonujących wolny zawód. Największe obawy dotyczą szczególnie płatności za czynsz, media oraz raty kredytów:

sytuacja na rynku consumer finance - obsługa zobowiązań

(Źródło: Sytuacja na rynku consumer finance – Barometr ZPF-IRG, II kwartał 2020)

Już obecnie 23% respondentów potwierdziło, że koronakryzys wpłynął na możliwości wywiązywania się ze swoich zobowiązań:

sytuacja na rynku consumer finance - możliwości wywiązywania się z zobowiązań

(Źródło: Sytuacja na rynku consumer finance – Barometr ZPF-IRG, II kwartał 2020)

Jednak zdaniem wielu analityków istotnego pogorszenia spłacalności kredytów spodziewać możemy się dopiero w czwartym kwartale 2020 roku. Przy czym, najgorsza sytuacja dotyczyć będzie wysokokwotowych kredytów gotówkowych i kredytów hipotecznych (zwłaszcza tych zaciąganych na zakup inwestycji pod wynajem). W związku z tym, banki wychodząc naprzeciw potrzebom i możliwościom swoich klientów opracowały specjalne programy kryzysowe, dzięki którym możliwe jest odroczenie spłaty rat w ramach wakacji kredytowych. Aby skorzystać z takiej możliwości wystarczy jedynie złożyć w swoim banku wniosek o zawieszenie spłat rat kredytowych. Jednak taką decyzję warto dobrze przemyśleć, ponieważ po okresie zawieszenia, raty kredytu mogą być wyższe (sprawdź: czy wakacje kredytowe mogą utrudnić wzięcie kredytu w przyszłości).

Jaką pomoc w związku z pandemią proponują swoim klientom firmy pożyczkowe?

Na pewno wiele osób, które posiadają pożyczki pozabankowe zastanawia się, czy również w ich sytuacji możliwe jest skorzystanie z wakacji kredytowych. Już udzielamy odpowiedzi – oczywiście, że tak! Ponieważ nie tylko banki, ale również i firmy pożyczkowe nie pozostały obojętne na trudne położenie swoich klientów. Pożyczkobiorcy mogą zatem liczyć na wsparcie i dostosowanie oferty do swojej indywidualnej sytuacji. Już bowiem w marcu Zarząd Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych wystosował komunikat oraz rekomendacje dla swoich członków (NetCredit, Kuki, Vivus, Miloan, Via SMS) w kwestii wprowadzenia działań pomocowych dla pożyczkobiorców dotkniętych bezpośrednio ekonomicznymi lub zdrowotnymi skutkami pandemii. Podobne zalecenia zaproponował również Związek Przedsiębiorców Finansowych (ZPF) oraz Fundacja Rozwoju Rynku Finansowego (FRRF). Zaproponowane regulacje dotyczą łącznie ok. 80% polskiego rynku pożyczek pozabankowych. Pożyczkobiorca bezpośrednio dotknięty ekonomicznymi lub zdrowotnymi skutkami pandemii koronawirusa może skorzystać z następujących rekomendowanych rozwiązań:

całkowitego zawieszenie spłaty rat kapitałowych oraz raz kapitałowo-odsetkowych na okres miesiąca (zależnie od rodzaju zobowiązania z możliwością dalszego przedłużenia);

obniżenie wysokości raty kapitałowo-odsetkowej przez okres do 2 miesięcy z wydłużeniem okresu, na jaki zawarta jest umowa (z możliwością przedłużenia na kolejny okres);

przesunięcie daty spłaty rat pożyczki, z ewentualnym, odpowiednim do tego przesunięcia wydłużeniem okresu spłaty, który został określony w umowie;

niepobieranie odsetek od dnia złożenia wniosku, jeżeli klient zalega z płatnościami przez określony czas.

Jakie kryteria musi spełniać pożyczkobiorca ubiegający się o pomoc?

Według ZFP, tego typu działania mogą być realizowane, tylko w przypadku tych klientów firm pożyczkowych, którzy na dzień 29 lutego 2020 roku nie mieli opóźnień w zwrocie pożyczki. Ważne jest to, aby każdy wniosek był odpowiednio uzasadniony. Oznacza to, że pożyczkobiorca powinien wykazać w nim, że jego sytuacja na skutek pandemii COVID-19 uległa zmianie. O zawieszenie spłaty rat, czy obniżenie ich wysokości mogą ubiegać się zwłaszcza chorzy przebywający na kwarantannie oraz osoby, które z powodu pandemii znalazły się w trudnej sytuacji finansowej. Czyli straciły pracę lub też musiały zawiesić działalność gospodarczą (sprawdź: jakie prawa ma bezrobotny i o jakie dotacje może się ubiegać).

Firmy pożyczkowe zapewniają, że szybko rozpatrują wnioski i nie pobierają przy tym żadnych dodatkowych opłat i prowizji. Co jest bardzo ważne dla osób, które już i tak mają kłopoty z dopięciem domowego budżetu (sprawdź: jak oszczędzać na rachunkach i jak zaplanować swój budżet na czas epidemii). Umowa chwilówki najczęściej nie jest aneksowana. Jednak spłata zobowiązania w ratach, zgodnie z nowym harmonogramem oraz odroczenie jego terminu powinny być potwierdzone w formie pisemnej.

Jak zawiesić spłatę rat pożyczki?

Warto tu od razu zaznaczyć, że wszystkie wcześniej rekomendowane rozwiązania są obligatoryjne, co oznacza, że nie każda firma pożyczkowa ma obowiązek się do nich stosować. Dużo też zależy w tym przypadku od specyfiki samego produktu finansowego. Ponieważ, jeżeli firma pożyczkowa ma w swojej ofercie wyłącznie chwilówki krótkoterminowe na 30 dni, to nie odroczy spłaty raty. Co najwyżej może jedynie dołączyć do umowy aneks z nowymi warunkami spłaty (np. dotyczącymi wydłużenia okresu, w którym musi ona zostać uregulowana)

Jeżeli nie jesteście w stanie terminowo spłacać pożyczki, to powinniście jak najszybciej poinformować o tym fakcie swojego pożyczkodawcę. Zgodnie z rekomendacją, aby zapewnić bezpieczeństwo obu stronom, przyjmowanie, rozpatrywanie wniosków powinno odbywać się bez kontaktu osobistego. Firmy pożyczkowe zatem przyjmują wnioski online lub telefonicznie nawet, gdy nie zostało to zapisane w umowie (jedynym warunkiem jest możliwość dokonania pełnej identyfikacji pożyczkobiorcy).

Zgodnie z wytycznymi Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych, podczas rozpatrzenia wniosku pożyczkodawca powinien kierować się szczególnymi okolicznościami oraz zasadami etycznymi opisanymi w Kodeksie Odpowiedzialnego Pożyczania PZIP. Natomiast w przypadku utrzymania stanu epidemicznego po okresie odroczenia spłaty, instytucja pożyczkowa jest zobowiązana do tego by umożliwić wnioskowanie o odroczenie spłaty na niezmienionych zasadach.

Wakacje kredytowe, pozwalające na tymczasowe zawieszenie spłaty pożyczki na chwilę obecną oferuje większość firm pożyczkowych, których klienci liczyć mogą, na miesięczną lub dwumiesięczną przerwę w spłacie swoich zobowiązań. Przykładowo, w swojej ofercie mają je takie instytucje pożyczkowe jak: Wonga, Provident, Smartney, Bocian, TaniKredyt, Miloan, czy Vivus.

Zmiana procedury windykacyjnej i upominawczej w czasie pandemii

Warto również wiedzieć, że Polski Związek Instytucji Pożyczkowych zarekomendował firmom pożyczkowym dostosowanie swojej oferty do możliwości klientów, tak aby uwzględniała ona potrzeby zapewnienia płynności finansowej gospodarstw domowych i osób prowadzących działalność gospodarczą, które ponoszą negatywne skutki epidemii (takie jak: zatory płatnicze lub opóźnienia w wypłatach wynagrodzeń). Zalecenia te dotyczą także aktualizacji modeli scoringowych oraz sposobu oceny zdolności kredytowej klientów do zmieniającej się sytuacji na rynku.

Zgodnie z rekomendacjami PZIP, modyfikacji powinny również ulec procedury upominawcze i windykacyjne wobec osób, które zostały bezpośrednio dotknięte skutkami epidemii COVID – 19, uwzględniając ich trudne położenie i wprowadzenie możliwości odroczonej spłaty lub restrukturyzacji zadłużenia.

Nagła utrata całości lub części dochodów spowodowana przez pandemię koronawirusa, może skutecznie uniemożliwić terminowe spłacenie zobowiązań. Na szczęście wiele firm pożyczkowych w tych trudnych chwilach oferuje swoim klientom możliwość zawieszenia spłaty rat, czy obniżenia ich wysokości. Dlatego też jeżeli również i Wy macie problem ze spłatą chwilówek, to jak najszybciej skontaktujcie się ze swoim pożyczkodawcą i zapytajcie o szczegóły wakacji kredytowych.

Najnowsze aktualności / recenzje

Dodaj komentarz