Jakie dochody trzeba mieć do kredytu z MdM?

0 /5
(Ocen: 0)

Kredyt z dopłatą MdM jest szansą dla wielu osób na zakup własnego „M”. Uzyskanie dofinansowania wymaga zaciągnięcia zobowiązania na co najmniej 15 lat na minimum 50% wartości nieruchomości. Podstawą dla banku do przyznania kredytu hipotecznego jest uzyskiwany dochód oraz ponoszone co miesiąc przez kredytobiorcę wydatki.

To właśnie ta różnica stanowi dla instytucji finansowej najlepszy miernik zdolności kredytowej klientów. Banki stosują do przyznawania kredytów swoje wewnętrzne regulacje, natomiast dodatkowo muszą uwzględniać rozporządzenia Komisji Nadzoru Finansowego.

Kredyt z MdM a dochody kredytobiorcy

Rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego dokładnie wskazują, jaką zdolnością kredytową musi wykazać się potencjalny kredytobiorca, aby otrzymać pożyczkę. Banki restrykcyjnie stosują się do poleceń. Rekomendacje mają z jednej strony chronić obywateli przed zbyt pochopnym zaciąganiem takich zobowiązań, a z drugiej chronić interesy banków poprzez zapewnienie im w ten sposób wiarygodnych klientów.

Najbardziej oczekiwaną formą zabezpieczenia jest umowa o pracę, najlepiej na czas nieokreślony. Jeżeli nie mamy długów oraz dobrą historię kredytową jesteśmy atrakcyjnym klientem dla banku. Jednak osoby ze stałym źródłem dochodu z umowy zlecenia także nie powinny mieć problemów z uzyskaniem tego rodzaju zobowiązania. W najgorszej sytuacji są klienci, których dochody są nieregularne, w takiej sytuacji trudno będzie uzyskać kredyt hipoteczny.

Jakie dochody trzeba osiągać, aby otrzymać kredyt z MdM?

Kredyt z MdM różni się od standardowego tym, że w jego ramach jako ostatnią ratę otrzymamy dopłatę z programu. Często pokrywa ona cały potrzebny wkład własny lub jego większą część. Banki zanim przyznają kredyt z Mieszkaniem dla Młodych dokładnie przyjrzą się naszej zdolności finansowej i ocenią czy będziemy w stanie spłacać regularnie zobowiązanie. Zgodnie z założeniami większości instytucji finansowych przyszły kredytobiorca powinien mieć umowę na minimum 12 lub 24 miesiące. Rata kredytu nie powinna przekraczać 40% uzyskiwanych dochodów.

Banki pożyczając tak dużą kwotę na wiele lat chcą mieć pewność terminowości spłaty. Jako instytucje nastawione na zysk nie chcą wykazywać strat przez nierzetelnych kredytobiorców. Nastawione są na zysk, więc klienci powinni również zarabiać wystarczająco dużo, aby zwrócić kapitał wraz z należnymi odsetkami. Poziom dochodów wyznacza bowiem wielkość zobowiązania, na jakie możemy liczyć.

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego średnia płaca brutto w Polsce wynosi 3770 zł, czyli około 2700 zł netto. Jak to się przekłada na zdolność kredytową? Singiel zarabiający na poziomie średniej krajowej i prowadzący samotnie gospodarstwo domowe może liczyć na kwotę około 240 000 zł. Małżeństwo zarabiające na tym samym poziomie (2 x 2700 zł) może liczyć już na około 510 000 zł.

Zbadaj swoją zdolność kredytową
Wynika to z faktu niższego kosztu utrzymania. Oczywiście są to wyliczenia uśrednione, a banki stosując swoją wewnętrzną politykę oraz biorąc pod uwagę indywidualną sytuację potencjalnych kredytobiorców mogą proponować wyższe lub niższe kwoty. Na wynik będą miały wpływ między innymi źródło dochodu, historia kredytowa wnioskującego i comiesięczne zobowiązania.

Dopłata z MdM a zdolność kredytowa

Dopłata z programu Mieszkanie dla Młodych oczywiście zwiększa szanse na otrzymanie kredytu, gdyż jego część zostanie spłacona właśnie dofinansowaniem. Dzięki temu teoretycznie zmniejszamy kwotę zobowiązania. Banki mają specjalne produkty przeznaczone dla beneficjentów MdM. W programie bierze udział 14 instytucji finansowych, dlatego warto dokładnie przyjrzeć się ofertom. Jeżeli dla jednego banku jesteśmy niewiarygodni, może inny zaakceptuje nasz wniosek.

Informacje o autorze

enerad.pl

enerad.pl to pierwsza porównywarka cen energii w Internecie. Dzisiaj działamy dla Was nie tylko w branży energetycznej! Dostarczamy Wam porady, opinie, recenzje i rankingi z różnych branż.

Dodaj komentarz
guest
22 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
Hania
Hania
3 stycznia 2018 15:35

Nas bank odrzucił z 4 tysiącami zarobków. Do tego mamy 2 dzieci i 500+. Bez problemu dalibyśmy rade.

Michał
Michał
18 grudnia 2017 16:08

banki to mają niekture wymagania z kosmosu wyjęte. kto niby zarabia teraz 6-7 tysięcy? z danych jakie czytałem niedawno w gus jakieś pare procent społeczeństwa

Kamill
Kamill
7 grudnia 2017 15:14

zarabiam 4 tys zł, żona zajmuje sie dziećmi i banki nie chcą brać nas pod uwagę. jestem zdruzgotany…

maska
maska
18 grudnia 2017 11:35
Odpowiedz do:  Kamill

cięrzka sytuacja, ale niestety tak to bywa. Żaden bank nie wliczy jakiegoś 500+ do dochodu czy innych świadczeń. Takie już są te nasze realia. i momo że masz pewność tego, że dasz radę spłacać, to algorytmy banków są nieubłagane. Tutaj rządzi komputer a nie człowiek.

ula
ula
1 grudnia 2017 15:43

bez 6 tysięcy na rękę nawet niepodchodź

jedi
jedi
29 listopada 2017 06:47

nie wiem czy jakikolwiek bank da teraz pożyczkę singlowi zarabiającemu tak jak ja 3 tys zł. na rzycie mi wystarcza, ale dla banków to rzaden argument

suwała.j
suwała.j
7 listopada 2017 10:14

Co wy piszecie? właśnie z tego co się pojawia w prasie, to banki chętniej dają kredyty niż kiedyś. Jeszcze jakieś 5 lat było o wiele ciężej. mam nawet w swoim otoczeniu przykłady ludzi, którym 2-3 lata temu odmówiono kredytu a teraz nie mieli z nimi problemu.

Hanna
Hanna
8 listopada 2017 11:18
Odpowiedz do:  suwała.j

to idź do banku i zobacz jak jest teraz naprawdę. nie jest łatwo dostać kredyt jak zarabiasz 2-3 tys miesięcznie. banki teraz inaczej wszystko liczą. weźmy mnie: zarobki 2 100 m-cznie, mąż prawie 3 tys, mamy dwójkę dzieci i wysokie miesięczne wydatki bo szkoła dzieci, wynajem mieszkania, wysokie opłaty za prąd, gaz itp a banki nie liczą np. 500+

zuzza
zuzza
3 listopada 2017 10:19

mam wrażenie jak szukałam po bankach że trzeba zarabiać teraz tyle żeby móc sobie pozwolić na zakup domu bez kredytu 😉

groszek1989
groszek1989
30 października 2017 10:05

banki to wogóle sobie liczą jakieś dochody z księżyca. jak nie zarabiasz tych 5 tysi na rękę to na kredyt nie masz co liczyć- smutna rzeczywistość!

Karola
Karola
23 października 2017 07:45

WYMAGANIA BANKÓW CORAZ BARDZIEJ ROSNĄ. JUŻ NIE WYSTARCZY IM TAK JAK KIEDYŚ,ŻE OBOJE MAŁŻONKÓW PRACUJE I ZARABIA TROCHĘ PONAD NAJNIŻSZĄ KRAJOWĄ. KIEDYŚ MOŻNA BYŁO BEZ PROBLEMU W TAKIEJ SYTUACJI DOSTAĆ KREDYT. DLATEGO POPIERAM TEN PROGRAM! JESTEM TYLKO ŹDZIWIONA, ŻE NIE MOGĄ GO JESZCZE PRZEDŁUZYĆ, BO TO NAPRAWDĘ ŚWIETNA SPRAWA. TERAZ JAK NIE ZARABIASZ 5 TYSIĘCY TO BANK NIE POŻYCZY CI KASY, CHYBA ŻE Z MEGA DROGIMI UBEZPIECZENIAMI.

awa
awa
19 października 2017 11:36

mam z męzem dochody prawie 5 tysięcy a i tak banki nie chca nam dać kredytu bo mamy złą historie kredytowa. na dopłatę też raczej się nie załapiemy 🙁

madzia
madzia
11 października 2017 10:26

najlepsze jest to ,że idziesz do jednego banku i nie masz zdolności kredytowej, uderzasz do następnego i witają cię z otwartymi ramionami. o co w tym wszystkim chodzi? jakby była jedna procedura i wszystko podane czarno na białym, to łatwo można by było to sobie policzyć i stwierdzić co poprawić, a takto nigdy nie wiesz z czym możesz się spotkać!

Madzia
Madzia
4 października 2017 12:22

zarabiam najniższą krajową. mam dziecko i raczej nie uda mi się skorzystać z tego całego programu. szkoda, że nie ma jakiegoś programu wsparcia dla osób w takiej sytuacji jaką ja mam.

mac
mac
3 października 2017 09:06

zarabiam prawie 5 tys a bank i tak nie chciał dać mi kredytu bo jestem singlem. chorych czasów dożyliśmy. żeby mieć własny dom trzeba się koniecznie ohajtać albo osoby trzecie wplątywać w swój dług…

robert-sz
robert-sz
21 września 2017 10:18

ta dopłata zamiast wkładu własnego to jedyna nadzieja dla większości młodych ludzi. nazbierania na sam wkład własny zajmuje sporo czasu a tak jest z głowy

Asia G
Asia G
8 września 2017 15:44

Chciałam wziąć udział w akcji MDM. Zostałam zaproszona na spotkanie, spełniłam warunki kredytowe (bez oczywiście środków własnych), wybrałam mieszkanie. Następnie kiedy poszłam na spotkanie z doradcą Home Broker, developer budynku zażyczył sobie 10.000 zadatku bezwrotnie. Doradca poinformował mnie że żaden inwestor nie będzie czekał pół roku na niepewny zysk z mdm. I jaki ma to sens? Biorę udział w mdm bo nie mam odłożonych pieniędzy, nie stać mnie na 30.000 wkładu własnego ani na zaryzykowanie utraty 10.000zł . Z jednej strony Państwo pomaga, reszta utrudnia; a czy nie powinno to być zgrane? Jestem rozczarowana że tak to działa.

row
row
12 września 2017 10:12
Odpowiedz do:  Asia G

ale nie wszyscy deweloperzy nie chcą czekać. mój np się zgodził i wcale nie był zdziwiony takim obrotem sprawy. ten twój deweloper to chyba jakas świeżynka, której nie obchodzi czy uda mu się mieszkanie sprzedać.

kasiulek
kasiulek
6 września 2017 09:20

uzbieranie na wkład własny to niesamowity wyczyn. żeby dobrze się zabezpieczyć i być wiarygodnym (czyli mieć te 20%) to musiałabym z mężem 2 lata oszczędzać. dlatego chcemy po prostu z dofinansowania skorzystać.

Juleczka
Juleczka
8 września 2017 10:39
Odpowiedz do:  kasiulek

tylko liczcie się z tym że raczej dofinansowanie nie starczy Wam na cały wkład własny.

Anekin
Anekin
4 września 2017 11:33

pracuję, zarabiam 2 500 zł netto, moja żona ma najniższą krajową. składaliśmy wniosek w 4 bankach i tylko jeden zgodził udzielić się nam kredyt, ale z dodatkowym ubezpieczeniem. Niestety jego warunki były nie do przyjęcia i słono byśmy przepłacili. musimy jeszcze poczekać.

oty
oty
5 września 2017 08:44
Odpowiedz do:  Anekin

a czego się spodziewaliście przy takich zarobkach, jak rata może wynieść nawet 2 tys zł. nie dacie sobie rady.