Drożeją mieszkania – jak przełoży się to na MdM w poszczególnych miastach?

Twoja ocena

Ocena: 0
(ilość ocen: 0)

Drożeją mieszkania w dużych miastach, co ma ogromne znaczenie dla beneficjentów programu Mieszkanie dla Młodych. Od początku roku w wielu większych aglomeracjach ceny podskoczyły średnio o 5-6%. Miasta, gdzie lokale staniały, należą do wyjątków.

Wzrost cen a limity MdM

Jak rosnące ceny wpasowują się w limity MdM? Zależy to od danego miasta, jednak w największych polskich metropoliach znalezienie mieszkania w limitach stanowi nie lada wyczyn. Najgorzej jest chyba w Krakowie i Warszawie. Jednak i inne miasta nie zostają w tyle, zapraszamy na nasz krótki raport.

Najwyższe podwyżki cen zanotowano w stolicy Wielkopolski i Dolnego Śląska. Jednak mimo wszystko MdM w Poznaniu ma się bardzo dobrze – na rynku jest wiele ofert deweloperskich, także rynek wtórny ma sporo do zaoferowania. Podobnie przedstawia się Mieszkanie dla Młodych we Wrocławiu. Tu również deweloperzy kuszą nowymi mieszkaniami z rządową dopłatą. Rynek wtórny natomiast jest zauważalnie droższy i ceny często przekraczają limit.

MdM w Łodzi – tu sytuacja przedstawia się bardzo korzystnie, od początku roku mieszkania w tym roku staniały o prawie 5% w stosunku do roku poprzedniego. Oferty nieruchomości z dopłatą MdM to przede wszystkim rynek wtórny, brakuje natomiast mieszkań nowych.

O 1,5% staniały mieszkania w stolicy od początku roku. Osoby zainteresowane MdM w Warszawie jednak muszą się uzbroić w cierpliwość przy poszukiwaniach. Ofert mieszkań, które mieszczą się w limicie praktycznie nie ma, większość dotyczy obrzeży miasta i gmin przyległych. Biorąc pod uwagę, że aż 50% kredytów hipotecznych w kraju dotyczy właśnie zakupu w tym mieście – chętni na MdM muszą często zrezygnować z dopłaty.

Narzekać nie powinni także mieszkańcy kujawsko-pomorskiego. Mieszkanie dla Młodych w Toruniu i Bydgoszczy pozwala na zakup nieruchomości w rozsądnej lokalizacji. Warto jednak zauważyć, że w obu miastach oferty od deweloperów są raczej nieliczne, pozostaje jednak rynek wtórny.

Dość drogo jest w Trójmieście. Tak naprawdę realne jest starać się o MdM w Gdyni i niektórych dzielnicach Gdańska. Sopot jest praktycznie poza zasięgiem limitów programu Mieszkanie dla Młodych. Koszt za metr kwadratowy jest przeciętnie o tysiąc złotych wyższy niż zakłada limit, dotyczy to nawet mieszkań w niskim standardzie.

Duże podwyżki cen mieszkań to też problem w Małopolsce – w Krakowie ceny w stosunku do zeszłego roku są wyższe o prawie 8%. Limity MdM dla Krakowa natomiast wzrosły zaledwie o 1,5%… Bardzo trudno jest znaleźć odpowiednią nieruchomość. Zarówno rynek pierwotny, jak i wtórny niewiele ma do zaoferowania zainteresowanym Mieszkaniem dla Młodych.

Podwyżki dużo mniej zauważalne są natomiast w innych województwach wschodnich. Przemyśl, Rzeszów, Białystok czy Lublin – tu ceny mieszkań nie wzrosły aż tak mocno. W ramach limitu MdM warto szukać zwłaszcza mieszkań na rynku wtórnym, rynek pierwotny bowiem nie rozwija się tak prężnie, jak np. we Wrocławiu. Średnie ceny za mieszkanie są nieco wyższe, niż wartości określone przez BGK. Nie oznacza to jednak, że w ich ramach nie można znaleźć ciekawej nieruchomości.

A na zachodzie kraju? Szczecin, Zielona Góra i Gorzów zanotowały drobny wzrost cen nieruchomości w porównaniu do poprzedniego roku, jednak nadal mieści się on w limitach. Otrzymanie dopłaty MdM w tych miastach nie stanowi dużej trudności, chyba, że zależy nam na mieszkaniu w ścisłym centrum.

Stabilna sytuacja jest także na Śląsku. Katowice, Gliwice, Zabrze, Tychy i Sosnowiec – tu ceny mieszkań są raczej stabilne. Wynika to jednak z faktu, że ten rejon zaczyna się powoli wyludniać, a mieszkańcy migrują do Warszawy, Wrocławia i Poznania za pracą. Jednak ci, którzy decydują się zostać, mogą liczyć na mieszkanie z dopłatą MdM – limity dopasowane są do pasujących cen.

Limity MdM – czy można na nie wpłynąć?

Jest to nierealne, jeśli chodzi o pierwszy kwartał 2017 – MdM ma już ogłoszone limity na ten okres. Warto jednak interweniować w Banku Gospodarstwa Krajowego, jeśli chodzi o pulę środków na rok 2018. BGK reaguje na takie głosy, kilka razy już ze względu na zbyt wysokie ceny korygowano dopuszczalne stawki w większych miastach.

Najnowsze aktualności / recenzje

  1. cieszmy się, że nie mamy galopującej inflacji, takie zwyżki to pikuś, pan pikuś 🙂 szkoda, że mdm w końcu się skończy, mogliby go robić równolegle z nowym pomysłem

Dodaj komentarz