Finivo – opinie – kolejna firma z opłatami przed pożyczką!

Kiedy trafiłem na stronę Finivo poczułem się niczym Spiderman. Pajęczy zmysł podpowiadał mi, że coś tu jest nie tak. No dobra, żaden ze mnie człowiek-pająk. Ale serwis wzbudził moje zainteresowanie. Bo oto znów mam do czynienia z opłatami przed pożyczką o których ostrzegamy. I to nie jedyna rzecz, która wyglądała dla mnie znajomo. Jeśli znasz Fargo Finanse będziesz wiedział o czym mówię. To mi wystarczy, żeby bliżej poznać Finivo. Sprawdźmy je!

Pożyczka pozabankowa w Finivo – informacje

Strona wygląda profesjonalnie. Mamy zakładki do ważnych informacji, atutów Finivo, aktualności, sposobów uzyskania pożyczki czy kontaktu. Znalazło się miejsce na krótkie artykuły (np. o wyjściu z długów, sposobach na oszczędzanie). Klient potrzebujący pożyczki może skorzystać z “suwaka” i wybrać kwotę oraz czas zobowiązania. Narzędzie pokaże od razu wysokość miesięcznych rat, odsetki, RRSO a także całkowitą kwotę do zapłaty – całkiem wiarygodnie.

Dalej dowiadujemy się jakie to proste otrzymać w Finivo pożyczkę. Wystarczy złożyć wniosek! I jak zachęcająco brzmi to hasło na stronie:

Finivo

Żadnych opłat, żadnych baz. Co jeszcze ciekawego ma dla nas Finivo? Na przykład żeby wziąć u nich pożyczkę wystarczy mieć ukończone 18 lat i ważny dowód osobisty. Wspomniane jest też o posiadaniu stałego źródła dochodu lub świadczeń socjalnych, ale Finivo przedstawienia zaświadczeń nie wymaga. Także konto bankowe nie jest niezbędne, ponieważ pieniądze można otrzymać czekiem GIRO w wybranej placówce Poczty Polskiej.

Finivo chwali się też swoimi atutami. Są ich cztery:

  • szybkość decyzji (informacje o decyzji otrzymujemy w 10 minut, a to dzięki pracującym od 8:00 do 21:00 analitykach Finivo, zarazem w dni powszednie jak weekendy i święta),
  • niesprawdzanie żadnych baz (Twoja historia kredytowa nie jest brana pod uwagę przez Finivo),
  • przejrzystość spłaty zobowiązania bez żadnych dodatkowych kosztów,
  • krótki i przejrzysty wniosek (według Finivo podajemy tylko najważniejsze informacje).

Wszystko brzmi tak dobrze, że chyba nie tylko ja zadaję sobie pytanie – czy to jest prawdziwe?! A to jeszcze nie wszystko, bo na dole strony znajdziemy opinie zadowolonych klientów!

Finivo - opinie

źródło: finivo.pl

Reklama prawdę Ci powie? Mój pajęczy zmysł właśnie wariuje! Nie można tego tak zostawić. Czas sprawdzić czy rzeczy, które znajdziemy na stronie Finivo zgadzają się z rzeczywistością.

Składamy wniosek i czytamy regulamin Finivo

Zacznijmy sprawdzenie “kalkulatora” z pożyczką w serwisie. Wybieram kwotę pożyczki (2.000 zł) i okres kredytowania (1 miesiąc). Wynik? Jak na zobowiązanie bez sprawdzania baz wygląda nawet przyzwoicie:

finivo - kalkulator pożyczki

źródło: finivo.pl

Narzędzie trochę “przycina” ostatnią cyfrę pożyczki, a przy kwotach 5 cyfrowych (np. 10.000), wygląda to już wizualnie gorzej. Ale to nic przy skali dalszych problemów, które zaraz pokażę. Bo czy udostępniony kalkulator w ogóle prawidłowo liczy np. wysokość RRSO? Zobaczmy. Oto wynik dla takich samych parametrów pożyczki (kwota 2.000 zł, okres 1 miesiąc) w Moneyman:

moneyman kalkulator

źródło: moneyman.pl

Czyli mamy wynik w Finivo, gdzie kwota miesięcznej raty nie zgadza się z całkowitą sumą do zapłaty (a skoro rata jest jedna to rezultat powinien być taki sam) oraz RRSO jest zadziwiająco niskie. Do tego wynik w Moneyman jest razem tańszy, a przy tym RRSO diametralnie wyższe. Czy można to inaczej wyjaśnić jak tym, że kalkulator na Finivo po prostu wprowadza w błąd? Nie mam czasu na szukanie alternatywnego wyjaśnienia, bo to nie jedyne, co nie działa jak powinno na stronie.

Złóżmy wniosek, żeby przekonać się na co trafi klient Finivo w kolejnych krokach. Po wybraniu kwoty i okresu pożyczki, klikamy dalej i przechodzimy do następnego kroku w którym podajemy swoje dane osobiste i kontaktowe. Sprawdziłem to wcześniej, można tam wpisać dowolny ciąg liczb. Tu też zmienia się kwota miesięcznej raty.

finivo kalkulator

źródło: finivo.pl

Kolejny krok. Podajemy adres, PESEL, datę urodzenia. Ponownie wpisuję dowolne rzeczy, które nie muszą mieć nawet sensu (kod pocztowy “wer4”?):

finivo kalkulator

źródło: finivo.pl

Na następnym etapie składania wniosku jesteśmy proszeni o informacje o zatrudnieniu. Nasz tajemniczy klient jest bezrobotny i ma 0 zł dochodu miesięcznie. Ciekawe czy dostanę tę pożyczkę?

finivo kalkulator

źródło: finivo.pl

I już jesteśmy na ostatniej prostej do odpowiedzi na moje pytanie.

finivo kalkulator

źródło: finivo.pl

Widzimy, że trzeba potwierdzić prawdziwość podanych danych oraz zapoznanie się i zgodę na regulamin. I zatrzymajmy się tu na chwilę. Po pierwsze, jak się zaraz okaże, to nieważne czy formularz wypełnimy rzeczywistymi danymi, czy może podczas tego całego procesu dane uzupełniał za nas kot chodzący po klawiaturze. A po drugie (i ważniejsze) regulamin rozwiewa moje wszelkie wątpliwości na temat intencji Finivo. Już dawno opuściłbym tę stronę, ale nasz tajemniczy klient chce poznać prawdę. A więc zaznaczam zgody i klikam “potwierdź”.

finivo - analiza wniosku

źródło: finivo.pl

Pojawia się takie oto okno. Dowiaduję się, że na podstawie podanych przeze mnie danych analitycy sprawdzają moją zdolność kredytową. Zajmie to maksymalnie 15 minut. Zaczynam się martwić jaką zdolność może mieć bezrobotny bez dochodu (takie informacje w końcu podałem). Po kilku chwilach otrzymuję odpowiedź:

finivo - pozytywnie rozpatrzony wniosek

źródło: finivo.pl

Nie-wiary-godne! Dosłownie. Mój wniosek został rozpatrzony pozytywnie. Jakim cudem bezrobotny z okrągłym zerem dochodu co miesiąc może otrzymać pożyczkę? Nawet nie muszę sięgać do regulaminu Finivo, aby wpaść na właściwy trop.

Do uzyskania 2.000 zł potrzebuję podać swoje konto bankowe lub placówkę poczty w której odbiorę pieniądze. Czas na finał, bo ostatnie dwa kroki to wysłanie SMS’a weryfikacyjnego i wpisanie kodu, który otrzymamy na numer telefonu. Specjalnie podkreślam, zdanie o bezpłatnym SMS, bo w rzeczywistości jest zupełnie inaczej!

finivo - sms premium

źródło: finivo.pl

Powiedzmy, że nasz tajemniczy klient ma problem z wysłaniem wiadomości. Finivo służy pomocą! Czat nie działa, zatem klikam w “TUTAJ” i co się okazuje? Że problemem może być zablokowanie usługi SMS Premium przez mojego operatora… A Finivo doradza mi wyłączenie tej blokady.

finivo - wyłączenie sms premium

źródło: finivo.pl

Zaraz, zaraz. Czy SMS Premium to nie są przypadkiem bardzo drogie wiadomości, które niektóre sieci telefoniczne blokują, ponieważ są one wykorzystywane często przez oszustów? Czy bezpłatny SMS weryfikacyjny to w rzeczywistości droga wiadomość premium? To czas odkryć, co skrywa w sobie regulamin Finivo!

Regulamin Finivo i polityka prywatności

Pierwsze co rzuca się w oczy podczas lektury regulaminu to brak informacji o firmie. Ich ślad znajdujemy w stopce strony: Finivo Sp. z. o. o. z siedzibą (?) ul. Grodzka 4, 31-001 Kraków. Postanowiłem sprawdzić adres i okazało się, że na ulicy Grodzkiej 4 w Krakowie jest apartamentowiec!

To nie jedyna podejrzana rzecz. Bo Finivo sprawia pozory pożyczkodawcy a w rzeczywistości pełni funkcję pośrednika. Choć nigdzie wprost w regulaminie tak się nie określa. Skąd zatem taki wniosek? Usługa jaką świadczy dla klienta to tylko udostępnienie danych prywatnemu inwestorowi. W jaki sposób te dane są udostępniane? Komu dokładnie? Tego się nie dowiemy z regulaminu. Za to jeden z punktów regulaminu informuje nas o tym, że:

finivo - regulamin

źródło: finivo.pl

Zatem, Finivo gromadzi i udostępnia nasze dane, a jeśli przez 24 godziny nie znajdzie się inwestor, są one usuwane i tyle widzieliśmy pożyczkę. Oczywiście Finivo nie bierze odpowiedzialności za brak decyzji pożyczkodawcy.

“Opłaty? Jakie opłaty? Aaa te opłaty…” – czyli prawdziwe koszty za wniosek w Finivo

Druga sprawa to opłaty. Jak to pisała jedna z “klientek” w komentarzach na stronie? “Prawda taka sama jak w reklamie”? No właśnie, a w serwisie było też hasło, że “nie pobieramy żadnych opłat za rozpatrzenie wniosku”. W ścisłym sensie tego zdania za rozpatrzenie nie płacimy, ale za przesłanie wniosku do inwestorów już tak – i to aż 30,75 zł z VAT! Tak to jest opisane w regulaminie:

finivo - regulamin

źródło: finivo.pl

Przypomnę, że podczas wypełniania wniosku mamy informację o tym, że SMS weryfikacyjny, który należy wysłać w celu uzyskania kodu i “podpisania” formularzu, jest “bezpłatny”, ale tak naprawdę to usługa SMS Premium, którą w razie problemów Finivo prosi wyłączyć! Stąd i 30 zł opłaty. Dla mnie różnica w treści na stronie a rzeczywistych kosztach to po prostu wprowadzanie w błąd potencjalnego klienta.

Oczywiście opłaty tej można uniknąć. Wystarczy wysłać wniosek pomiędzy 3:00 a 4:00 w nocy. Wybór godzin nie jest przypadkowy i ma zniechęcić potencjalnych klientów. Cóż wstać o 3 w nocy, po to, żeby złożyć wniosek o pożyczkę? Według mnie to bardzo kiepski żart ze strony Finivo. Dalej też nie jest mi do śmiechu.

W drugim zaznaczonym przeze mnie punkcie na ilustracji powyżej, jest wiadomość, że opłata za aktywację wniosku nie podlega zwrotowi, gdy Finivo spełni określone w innym punkcie świadczenia. Co to za świadczenia? I czy tak w ogóle tak można?

finivo - regulamin

źródło: finivo.pl

Czyli bardziej po ludzku, moment spełnienia świadczenia to chwila w której wypełniliśmy i wysłaliśmy wniosek. Asekuracyjnie Finivo w paragrafie 3 o oświadczeniach klienta, daje następującą wzmiankę:

finivo - regulamin

źródło: finivo.pl

I rzeczywiście we wspomnianej ustawie znajduje się przepis mówiący o sytuacji w której konsumentowi nie przysługuje odstąpienie od umowy i jest nim np. pełne spełnienie świadczenia przez przedsiębiorcę. Jednak po pierwsze konsument musi zostać wyraźnie poinformowany o utracie możliwości odstąpienia od umowy. Informację o tym znajdzie dopiero w regulaminie. Żeby spełnić ten warunek Finivo powinno np. umieścić dodatkowe pole wyboru z informacją o zrzeczeniu się swoich praw.

Nawet to nie rozwiewa jednak reszty wątpliwości, bo zdefiniowanie momentu spełnienia świadczenia jako wysłanie wniosku i przekazanie go inwestorom wygląda na nadużycie interpretacji przepisu ustawy. Wchodząc na stronę Finivo można mieć wrażenie, że mamy do czynienia z pożyczkodawcą, a tak naprawdę to tylko usługa pośrednictwa. Warto wiedzieć, że każdy konsument ma prawo odstąpić od umowy pożyczki w ciągu 14 dni od jej podpisania.

Serwis Finivo coś mi przypomina…

Jeśli masz skojarzenia z opisywanym już Fargo Finanse i innymi stronami z nim powiązanymi, to nie jesteś sam. Mam tak samo. Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy to narzędzie-suwak – niby kalkulator. Podobny wygląd, zmienił się tylko kolor. Nawet błędy w obliczeniach są podobne.

Drugie to zdjęcie w tle za kalkulatorem. Było tym samym, które można było znaleźć na stronie etabank.pl. Niestety “było”, ponieważ wspomniana strona już nie działa. Inne podobieństwo, które uda się uchwycić to prawie identyczny wygląd formularza, choć rzeczywiście trochę się pozmieniało.

W każdym razie nie wiadomo dokładnie, kto stoi za Fargo Finanse czy Finivo. Jak pisałem pod adresem siedziby Finivo jest budynek z apartamentami. Dziwne miejsce jak na pośrednika kredytowego, prawda? Na samym dole serwisu jest jeszcze jedna informacja: “Finivo Sp. z. o. o. to spółka należąca do grupy kapitałowej 7Money Group”.

O, czyżby jakiś trop? Niestety moje umiejętności detektywistyczne skończyły się na wyszukaniu nazwy grupy kapitałowej i znalezieniu zupełnie nic. Nie ma żadnych wartościowych informacji o “7Money Group”.

Czemu Finivo jest dla mnie “finito”? Moja opinia!

Mam wiele zastrzeżeń do tego jak działa Finivo. Tak naprawdę nie wiem, czym jest firma Finivo i tyle samo wiadomo o grupie kapitałowej do której należy. Nie tylko działaniem, ale i poniekąd wyglądem przypomina mi Fargo Finanse. Ale jeśli nawet te uwagi to moje nieuzasadnione sentymenty, to Finivo nie poleciłbym nikomu poszukującemu pożyczki. Dlaczego?

Finivo jest tylko pośrednikiem. Dane o kosztach pożyczki są wyłącznie symulacjami (nie mamy żadnej gwarancji, że dostaniemy pożyczkę na warunkach jakie są na stronie Finivo). Informacje na stronie nie zgadzają się z tymi, które można znaleźć w regulaminie. SMS weryfikacyjny nie jest bezpłatny, a w rzeczywistości to SMS Premium kosztujący nas 30,75 zł z VAT. Całe świadczenie Finivo polega tylko na udostępnieniu danych inwestorowi. Nie mamy gwarancji, że otrzymamy pożyczkę. Nasz wniosek dostępny jest dla pożyczkodawców tylko przez 24 godziny. Potem zostaje usunięty i nie ma szans na uzyskanie gotówki.

Prawdopodobnie w formularzu można wpisać co się chce, a i tak trafimy na stronę z gratulacjami (zdolność kredytową ma dla Finivo bezrobotna osoba bez żadnych dochodów!). Czyli w skrócie: mamy stronę, która zachęca pięknie brzmiącymi hasłami, ale jak przychodzi co do czego, to wysłanie SMS’a słono nas kosztuje, a przy tym Finivo nie bierze żadnej odpowiedzialności za rzeczywiste otrzymanie przez nas pożyczki.

Osobiście czuje się wprowadzany w błąd i mam odczucie, że nieważne jakbym wypełnił wniosek to i tak chodzi o to, żebym wysłał płatną wiadomość premium. Może moje odczucia są mylne, ale powyższa analiza strony Finivo dostarcza już czegoś więcej niż tylko przeczucia, że coś tu nie gra. Dwugłos między hasłami na stronie a regulaminem nie budzi mojego zaufania i dlatego nie mogę polecić nikomu korzystania z usług Finivo.

Niestety, Finivo to nie jedyna firma, której sposób działania pozostawia wiele do życzenia. Poniżej lista firm, którym już się przyjrzeliśmy:

Mateusz Gwardecki

Absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Na portalu hipoteki.net zajmuje się kredytami hipotecznymi. Na enerad.pl wspiera nas w różnych tematach z branży finansowej. Wielbiciel książek, w których szuka inspirujących idei, dlatego tak bardzo lubi fantastykę naukową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *