Fotowoltaika w Polsce – Podsumowanie 2021 roku [Raport]

4.97 /5
(Ocen: 34)
Rok 2021 już za nami. Wielu z nas zapamięta go jako czas wyjątkowych przemian w energetyce słonecznej. Jak rozwijała się fotowoltaika w Polsce w 2021 roku? Kim był statystyczny polski prosument? Oto podsumowanie rynku fotowoltaiki w Polsce 2021!

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Fotowoltaika w Polsce 2021 – krótki przegląd wydarzeń

Jak w skrócie rysowało się ostatnich 12 miesięcy w energetyce słonecznej?

Przez cały 2021 rok fotowoltaika kontynuowała swój marsz po miano najpopularniejszego odnawialnego źródła energii w Polsce.

W strategii “Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku” opracowanej na początku 2021 roku, rząd przewidywał, że moc fotowoltaiki na poziomie 5-7 GW Polska osiągnie w 2030 roku. Tymczasem, barierę 5 GW przekroczyliśmy już w sierpniu 2021 roku. Trzy miesiące później dobiliśmy do pułapu 7 GW.

Na taki scenariusz złożyło się kilka czynników: m.in. wysoka świadomość inwestorów, dostępność dotacji, rosnące ceny energii i (pomimo podwyżek) wciąż atrakcyjne koszty podzespołów fotowoltaicznych. Największym motorem do rozwoju fotowoltaiki, szczególnie tej prosumenckiej, był jednak ogłoszony w czerwcu 2021 roku plan zmian w systemie opustów.

Obowiązujący od 2016 roku net-metering (zakładający ilościowe rozliczenie energii) decyzją Sejmu z grudnia 2021 roku zastąpi mniej opłacalny net-billing, opierający się na wartości energii w okresie wytworzenia. Radykalne zmiany systemu prosumenckiego, wraz z krótkim okresem przejściowym (z systemu opustów skorzystają jedynie Ci, którzy złożą wniosek o przyłączenie do sieci do 31 marca 2022 roku) sprawiły, że wielu inwestorów przyspieszyło decyzję o montażu instalacji fotowoltaicznej.

Wzmożonego popytu na usługi fotowoltaiczne w 2021 roku nie ostudziły nawet rosnące ceny podzespołów – głównie paneli fotowoltaicznych. Wpływ na podwyżki miały przede wszystkim koszty materiałowe – ceny polikrzemu, aluminium, srebra czy szkła fotowoltaicznego, ale również koszty transportu z Azji (ich udział w cenie modułów zwiększył się z 2% do 20%). Sytuacji fotowoltaiki w Polsce nie polepszyła też inflacja oraz słabość złotówki – a przeważająca liczba komponentów fotowoltaicznych montowanych w Polsce pochodzi jednak z Chin.

Przejdźmy teraz do bardziej szczegółowych informacji na temat rynku fotowoltaiki w Polsce w 2021 roku.

Moc fotowoltaiki w Polsce w 2021 roku

Jak wynika z informacji udostępnionych przez Agencję Rynku Energii za listopad 2021 roku, skumulowana moc instalacji fotowoltaicznych wyniosła aż 7,122 GW. W porównaniu do analogicznego okresu (styczeń-listopad 2020 roku) oznacza to wzrost aż o 192,2%. I choć sam wynik jest imponujący, analizując dane od początku 2021 roku można zauważyć delikatny trend spadkowy – w styczniu 2021 roku, dynamika wzrostu wynosiła +250,3% w porównaniu do stycznia 2020 roku.

Na koniec listopada 2021 roku, łączna zainstalowana moc OZE wyniosła 16,081 GW. Fotowoltaika stanowiła zatem ok. 44% ogólnych mocy odnawialnych źródeł energii w Polsce. Co warto podkreślić, elektrownie słoneczne (nieznacznie, ale jednak) przegoniły nawet elektrownie wiatrowe, których moc w omawianym okresie wyniosła 6,9 GW. A przecież energetyka wiatrowa rozwija się w Polsce znacznie dłużej od słonecznej, bo już od lat 90-tych XX wieku.

W ubiegłym roku zdecydowanie zwiększył się także udział elektrowni słonecznych w ogólnych zasobach mocy elektrycznej Polski (uwzględniających konwencjonalne źródła energii oraz OZE). W listopadzie 2021 roku fotowoltaika miała ok. 13,61% udziału w ogólnej mocy wytwórczej. To o ponad 192,3% więcej niż w listopadzie 2020 roku.

Moc fotowoltaiki w Polsce w 2021 roku

Opracowanie własne enerad.pl

Należy w tym miejscu wyjaśnić, że na potencjał fotowoltaiczny Polski składa się kilka typów instalacji PV:

  • farmy fotowoltaiczne – czyli systemy o mocy 1 MW i więcej;
  • małe instalacje – których moc, jeszcze w 2021 roku, nie mogła przekroczyć 500 kW (po zmianach prawnych z 2021 roku, graniczna moc małej instalacji OZE to 1 MW);
  • mikroinstalacje – systemy o mocy do 50 kW, które upoważniają do korzystania z systemu prosumenckiego.

W Polsce najintensywniej rozwijają się właśnie mikroinstalacje. Skumulowana moc instalacji o mocy do 50 kW na koniec listopada 2021 roku wyniosła 5,435 GW, co stanowiło ok. 76% ogółu mocy fotowoltaicznych w Polsce. Przyczyną takiego stanu rzeczy były m.in. korzyści, na które mogli liczyć prosumenci w Polsce.

Prosumenci w Polsce

Prosumentem, według ustawy o OZE określa się osobę lub podmiot, który produkuje energię z odnawialnego źródła energii, o mocy nie większej niż 50 kW i wykorzystuje ją na potrzeby własne. W przypadku firm, produkcja nie może stanowić przeważającej części działalności gospodarczej.

W 2021 roku wszyscy prosumenci mogli korzystać z tzw. systemu opustów, który zakłada, że nadwyżki energii są odsyłane do sieci, skąd można je odebrać przez 12 miesięcy w stosunku:

  • 1:0,7 – w przypadku instalacji o mocy większej niż 10 kW;
  • 1:0,8 – w przypadku instalacji o mocy nie większej 10 kW.

Rozwiązanie to, przy właściwie dobranej mocy instalacji PV, umożliwiało obniżenie rachunków za prąd nawet o 80%-90%, do wysokości zaledwie kosztów stałych.

Wysoka opłacalność inwestycji, w połączeniu z dostępnością finansowych narzędzi wsparcia (dotacji do fotowoltaiki 2021 i ulg) sprawiało, że w 2021 roku, podobnie jak w latach ubiegłych, najszybciej rozwijającym się sektorem instalacji OZE były właśnie instalacje prosumenckie.

Ilu jest prosumentów w Polsce?

Dane Agencji Rynku Energii pokazują, że w listopadzie 2021 roku liczba prosumentów wyniosła 791.751 – nie tylko właścicieli budynków jednorodzinnych, ale również przedsiębiorców, spółdzielni, jednostek samorządu terytorialnego i innych uprawnionych do korzystania z systemu opustów.

To o 48.171 więcej niż jeszcze w październiku tego samego roku. Ogólnie, od stycznia do listopada 2021 roku w Polsce przybyło ponad 339 tysięcy prosumentów!

Oczywiście, nie wszyscy oni byli użytkownikami instalacji fotowoltaicznych. Do instalacji prosumenckich zalicza się bowiem również instalacje wodne, wiatrowe, wykorzystujące biogaz, biomasę oraz hybrydowe źródła energii.

Opracowania ARE wskazują jednak, że na 791.751 instalacji prosumenckich w listopadzie 2021 roku, aż 99,97% stanowiły instalacje fotowoltaiczne!

Prosumenci w Polsce w 2021 roku.

Kto najczęściej decydował się na zakup tego typu systemu?

Profil polskiego prosumenta. Kim jest? Skąd pochodzi?

By przybliżyć nieco Wam sylwetkę polskiego prosumenta, zaczerpnęliśmy danych z naszego serwisu enerad.pl.

Fotowoltaika prosumencka największą popularnością cieszy się wśród osób w wieku 25-44 lata – stanowili oni ponad połowę (51,89%) wszystkich zainteresowanych panelami fotowoltaicznymi. Dopiero na trzecim miejscu uplasowali się inwestorzy w grupie wiekowej 45-54 lata (14,64% udziału).

Po panele fotowoltaiczne najczęściej sięgają panowie. Różnica nie jest jednak przytłaczająca, bo stanowili oni dokładnie 55,86% ogółu potencjalnych inwestorów.

Jeśli chodzi o lokalizację, to zdecydowanym liderem są mieszkańcy województwa mazowieckiego – to właśnie stamtąd pochodziło 29% użytkowników zainteresowanych montażem fotowoltaiki. Na drugim miejscu znalazło się województwo śląskie, z udziałem nieco ponad 13%. Za nimi, niemalże ex aequo uplasowały się województwa: dolnośląskie, wielkopolskie i małopolskie z wynikami oscylującymi w granicach 8%. A jak wyglądał udział pozostałych województw?

  • Łódzkie (5,96%)
  • Pomorskie (5,85%)
  • Kujawsko-pomorskie (3,73%)
  • Podkarpackie (3,47%) – a jest to jeden z regionów z największym nasłonecznieniem!
  • Lubelskie (3,41%)
  • Zachodniopomorskie (2,46%)
  • Świętokrzyskie (2,03%)
  • Warmińsko-mazurskie (1,51%)
  • Podlaskie (1,49%)
  • Opolskie (1,17%)
  • Lubuskie (0,99%)
Profil polskiego prosumenta w 2021 roku

Opracowanie własne enerad.pl

Dla domu, firmy czy rolnika? Typy inwestycji

Czemu miały służyć Instalacje PV? Jak udało nam się ustalić na podstawie danych gromadzonych przez enerad.pl, najczęściej zasilaniu budynków mieszkalnych – o fotowoltaikę dla domu pytało aż 92,16% naszych użytkowników. Przedsiębiorcy szukający źródła energii dla swoich biznesów stanowili 4,4% potencjalnych inwestorów, z kolei rolnicy jedynie 3,6%.

Kto kupuje fotowoltaikę.

Opracowanie własne enerad.pl

Taki układ sił łatwo powiązać z dostępnością programów wsparcia, które najbardziej rozbudowane były właśnie w grupie inwestorów indywidualnych. Mimo tego, dziwić może nieco stosunkowo niski udział firm i rolników. Jeśli chodzi o pierwszą z grup (biznesy), fotowoltaika mogła być bowiem lekarstwem na wysokie rachunki za prąd po wprowadzeniu opłaty mocowej. Dziwi również małe zainteresowanie rolników odnawialnymi źródłami energii. Ostatecznie przyszłość rolnictwa w dużej mierze zależy od stanu środowiska naturalnego – a jego poprawie służy właśnie energetyka słoneczna. Warto też pamiętać, że na gospodarzy inwestujących w OZE czeka specjalna ulga w wysokości 25% inwestycji.

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Instalacje fotowoltaiczne wybierane przez prosumentów – moc, miejsce montażu

Posiłkując się danymi Agencji Rynku Energii, wyliczyliśmy, że średnia moc prosumenckiej instalacji fotowoltaicznej w 2021 roku wynosiła ok. 6,8 kW.

Bardzo podobny wynik uzyskaliśmy, analizując miesięczną wysokość rachunków osób, które postanowiły skorzystać z naszego serwisu. Średnie zużycie energii wśród potencjalnych prosumentów wynosiła ok. 7.000 kWh rocznie, co oznacza, że wskazana byłaby dla nich instalacja o mocy ok. 7-8 kW.

To sporo, jednak gdy informacje te zestawimy ze statystykami enerad.pl dotyczącymi montażu pomp ciepła zauważymy, że aż w 45% przypadków, urządzenie to będzie wspierane właśnie instalacją fotowoltaiczną. Taka konfiguracja może tłumaczyć stosunkowo duże zapotrzebowanie energetyczne prosumentów inwestujących w system PV w 2021 roku.

Na dachu czy na gruncie? Z montażem czy bez?

Postanowiliśmy sprawdzić też, gdzie najczęściej trafiają instalacje fotowoltaiczne – i tu raczej bez większego zaskoczenia. Jak wynika z danych enerad.pl. fotowoltaika na gruncie ma zaledwie 17% udział w ogóle montowanych instalacji. Wciąż królują więc dachowe systemy fotowoltaiczne, które stanowią ok. 83% ogółu systemów. Nic dziwnego – opcja ta może być nawet kilkanaście procent tańsza od wariantu wolnostojącego i pozwala zagospodarować przestrzeń dotychczas niewykorzystywaną.

Kompleksową usługą, zawierającą zakup (dobór) i instalację podzespołów zainteresowanych było aż 96,4% inwestorów, co oznacza, że w kwestii wdrożenia fotowoltaiki wolimy zdać się na profesjonalistów. Jedynie ok. 2,6% naszych badanych chciało pomocy wyłącznie w doborze konfiguracji systemu, decydując się na samodzielny montaż paneli fotowoltaicznych. Jeszcze mniej, bo ok. 1% chciało skorzystać jedynie z usług monterskich.

To słuszne podejście, bo błędy popełnione podczas montażu, wynikające z braku doświadczenia lub nieostrożności, mogą skutkować zdecydowanym spadkiem wydajności, uszkodzeniem elementów systemu, a nawet zwiększonym ryzykiem pożarowym.

Instalacje prosumenckie w 2021 roku.

Opracowanie własne enerad.pl

Zainteresowanie fotowoltaiką w 2021 roku

Analizując dane statystyczne Google, można stwierdzić, że fotowoltaika w Polsce to naprawdę gorący temat. W szczytowych okresach popularności, fraza “fotowoltaika” była wyszukiwana średnio ponad 135.000 razy miesięcznie! W wyszukiwarkę Google Polacy często wpisywali też słowa:

  • “panele fotowoltaiczne” – apogeum wyszukiwań wynosiło ok. 74.000 zapytań miesięcznie,
  • “panele słoneczne” – ok. 15.000 wyszukiwań w najlepszych miesiącach,
  • “instalacja fotowoltaiczna” – z pikiem zapytań na poziomie ok. 10.000,
  • “panele fotowoltaiczne cena” – ok. 8.000 wyszukiwań.

Z informacji udostępnianych przez Google Trends wynika, że w Internecie w 2021 roku chętnie szukaliśmy też opinii o fotowoltaice. W najaktywniejszych okresach, frazę tę wyszukiwano około 8.000 razy miesięcznie.

Zainteresowanie fotowoltaiką w Google.

Źródło: Dane Google Keyword Planner od 01.01. do 31.12.2021 roku

Wewnętrzne dane serwisu enerad.pl, jak również statystyki Google Trends wskazują, że zainteresowanie fotowoltaiką w 2021 roku zaczęło istotnie wzrastać już w okolicach lutego (co nie oznacza, że wcześniej zainteresowanie było małe – wręcz przeciwnie). Ma to związek ze specyfiką pracy tego źródła energii. Żniwa w energetyce słonecznej zaczynają się już od marca-kwietnia, dlatego inwestorzy swoje poszukiwania zaczynają odpowiednio wcześniej, by móc skorzystać z wiosennego piku produkcji. To jednocześnie pokazuje, że zabierając się za temat fotowoltaiki mamy już pewne pojęcie o charakterystyce jej działania.

Co ciekawe, zarówno z danych Google, jak i z danych serwisu enerad.pl wynika, że Polacy traktują wypoczynek bardzo poważnie i w miesiącach wakacyjnych (lipiec, sierpień) w mniejszym stopniu zajmują się tematem fotowoltaiki. Latem 2021 roku popularność tego zagadnienia była dwukrotnie mniejsza niż na przełomie lutego i marca 2021 roku.

Zainteresowanie fotowoltaiką miesięczne - Google.

Źródło: Dane Google Trends od 01.01. do 31.12.2021 roku

Fotowoltaika w Polsce 2021 – rósł poziom zadowolenia użytkowników i oszczędności

Na początku 2021 roku, firma Sunday Polska (którą znajdziecie m.in. w naszym rankingu firm fotowoltaicznych) przeprowadziła badanie, w którym pytała Polaków o posiadanie instalacji oraz związane z nią doświadczenia.

W lutym 2021 roku dobrze lub bardzo dobrze pracę instalacji fotowoltaicznej oceniło aż 77% respondentów. Jednocześnie, średnie oszczędności na rachunkach za prąd wyniosły wówczas 65%. Niemal ¾ badanych obniżyło je o co najmniej połowę.

Kilka miesięcy później, w październiku 2021 roku firma Sunday Polska znów zapytała Polaków o ich odczucia związane z instalacjami fotowoltaicznymi. Odpowiedzi wykazały, że wraz z upływem czasu, badani są coraz bardziej zadowoleni z funkcjonowania swojego systemu PV. Wzrosły również średnie oszczędności.

Zgodnie z wynikami II edycji badania Sunday Polska, od lutego do października 2021 roku, liczba osób oceniających swoją fotowoltaikę dobrze lub bardzo dobrze, wzrosła do 84%. Co istotne, w nowym badaniu nikt nie ocenił pracy instalacji negatywnie!

Źródło: Badanie ASM – Centrum Badań i Analiz, 1-15 października 2021 roku, na zlecenie Sunday Polska

Jednocześnie rachunki respondentów, po zamontowaniu modułów PV spadły średnio o 73% (poprawa o 8%). 86% wszystkich badanych zadeklarowało, że ich roczne koszty energii zmniejszyły się o przynajmniej połowę – to o 12% więcej niż wynikało z badania przeprowadzonego w lutym 2021 roku.

Fotowoltaika to inwestycja, której nie należy oceniać zbyt szybko – aby móc w pełni docenić jej zalety, musimy odczekać kilka miesięcy (ostatecznie rozliczenie energii z fotowoltaiki bardzo często odbywa się w cyklach 6- lub 12-miesięcznych).

Co się działo z cenami na rynku fotowoltaiki?

Gdy już o pieniądzach mowa, przejdźmy płynnie do kwestii cen fotowoltaiki w 2021 roku. Co przyniosło nam ostatnich 12 miesięcy?

Niestety, nic dobrego. Trend spadkowy dla cen podzespołów fotowoltaicznych został zatrzymany i od stycznia 2021 roku można było obserwować większe lub mniejsze wzrosty kosztów paneli. To przekładało się na droższe instalacje fotowoltaiczne w ogóle.

Jak wynika z analiz przeprowadzanych przez serwis pvXchange, od stycznia do grudnia 2021 roku ceny paneli:

  • dwustronnych skoczyły o 14,7%;
  • wysokowydajnych (wykonanych w technologii PERC, HJT, typu N lub back-contact, o mocy od 340 Wp) – wzrosły o 15,6%;
  • full black (z czarną ramą o mocy od 290 do 400 W) zdrożały o 15,2%;
  • mainstream (standardowych o mocy od 275 do 335 Wp) – wzrosły o 21,7%;
  • II klasy (z krótką gwarancją lub bez/używanych/o niskiej wydajności) – zwiększyły się o 12,5%.


Średnio, ceny modułów fotowoltaicznych w 2021 roku wzrosły o 15,94%. Ponieważ stanowią one ok. 50% ogólnych kosztów instalacji PV, przełożyło się to na blisko 8% podwyżki cen fotowoltaiki jako takiej.

Co sprawiło, że panele podrożały? W dużym skrócie:

  • Pandemia – która utrudniła transport (przerwała łańcuchy logistyczne, wywołała opóźnienia) i sprawiła, że za frachty trzeba było zapłacić 10-krotnie więcej niż jeszcze 2-3 lata temu. To ogromny problem, biorąc pod uwagę fakt, że większość komponentów służących budowie fotowoltaiki pochodzi z Azji.
  • Ceny krzemu – w ciągu 2021 roku, koszt tego surowca urósł o niemal 300%. To efekt zwiększonego popytu i ograniczonej podaży, kontrolowanej przez Chiny. A ponieważ właściwie cały komercyjny rynek modułów PV stanowią urządzenia oparte na tym materiale, mocno odbiło się to na kosztach komponentów.
  • Ceny pozostałych surowców – skoczyły również ceny pozostałych elementów konstrukcyjnych modułów, takich jak srebro, aluminium (wykorzystywane do produkcji ram) czy szkło fotowoltaiczne.

To jednak nie wszystko. Niska wartość nabywcza złotówki utrudniała transakcje międzynarodowe. Sytuację pogarszała też inflacja, podnosząca cenę wszystkich produktów i usług w kraju. W grudniu 2021 roku wyniosła rekordowe 8,6!

Jak te i inne kwestie wpłynęły na opłacalność fotowoltaiki w 2021 roku?

Opłacalność fotowoltaiki w 2021 roku

Jak już wspominaliśmy, przez cały 2021 rok prosumenci mogli korzystać z systemu opustów, który pozwalał im zaoszczędzić na rachunkach nawet do 80-90% (badanie Sunday wykazało średnie oszczędności na poziomie 75%). Net-metering w Polsce należał więc do najbardziej opłacalnych systemów prosumenckich na świecie.

Szczegółowe opracowanie dotyczące rentowności fotowoltaiki w Polsce, zaprezentował w 2021 roku dr Jan Rączka, w raporcie wykonanym na zlecenie Polskiego Alarmu Smogowego. W swoich wyliczeniach uwzględnił on następujące założenia:

  • Moc instalacji 5,5 kW.
  • Koszt wyjściowy instalacji 25.300 zł.
  • W wyliczeniu uwzględniono dotację “Mój prąd” (3.000 zł) oraz ulgę termomodernizacyjną (17%).
  • Autokonsumpcja – 25%.

W obliczeniach wzięto pod uwagę również spadek wydajności instalacji w czasie, a także koszty związane z długofalową eksploatacją (m.in. przeglądy, ubezpieczenie).

Bazując na cenach prądu z 2020 roku oraz rozliczeniu w ramach systemu opustów, fotowoltaika w Polsce w 2021 roku miała się spłacać 6,7-9,5 lat. Czas zwrotu różnił się ze względu na operatora. Najszybciej system zwróciłby się klientom Energi (ze względu na wysokie stawki za prąd). Najniższą stopę zwrotu uzyskaliby zaś użytkownicy sieci Enea.

Wykres opłacalności fotowoltaiki w 2021 roku.

Źródło: dr Jan Rączka, raport “Analiza propozycji systemów rozliczania energii produkowanej przez prosumentów”, dla Polskiego Alarmu Smogowego

Sygnalizowaliśmy już jednak wcześniej, że 2021 rok przyniósł wszystkim osobom, które dopiero planowały inwestycję w fotowoltaikę niemałą niespodziankę w postaci zmiany systemu rozliczenia.

Pierwsze wzmianki na ten temat pojawiły się już w czerwcu 2021 roku. Przez kolejne miesiące projekt nowelizacji ustawy o OZE przechodził różne modyfikacje. Pojawiła się m.in. propozycja ze strony Jadwigi Emilewicz, który zakładała rozliczenie w stosunku 1:1 z naliczeniem części opłat dystrybucyjnych (miał na nie obowiązywać 15% rabat). Ostatecznie jednak przyjęto projekt opierający się o tzw. net-billing.

Net-billing a opłacalność instalacji PV 2021

W net-billingu, energia jest rozliczana na podstawie jej wartości w okresie wytworzenia. Nadwyżki wprowadzone do sieci są przeliczane zgodnie z kursem energii elektrycznej na Rynku Dnia Następnego TGE, z miesiąca poprzedzającego jej wprowadzenie. Obliczona wartość jest zapisywana na indywidualnym koncie, jako tzw. depozyt prosumencki i służy do pokrywania należności za energię pobraną z sieci (po standardowej stawce).

Podobnie jak w net-meteringu, okres rozliczenia energii w net-billingu wynosiłby 12 miesięcy. Ewentualne nadwyżki byłyby częściowo zwracane pod koniec 13 miesiąca – sprzedawca odda 20% energii wprowadzonej do sieci z miesiąca, którego dotyczy zwrot. Depozyt prosumencki byłby zwolniony z VAT, akcyzy i podatku PIT.

Problemem tego systemu jest fakt, że cena sprzedaży energii z fotowoltaiki prosumenckiej w net-billingu jest zdecydowanie niższa, niż cena zakupu u sprzedawcy. Przez to oszczędności wynikające z tego rozwiązania mogą być o kilkadziesiąt procent mniejsze niż w przypadku systemu opustów, co przekłada się na dłuższy czas zwrotu z inwestycji.

Jak wynika z obliczeń dr Jana Rączki, uwzględniających ceny prądu z 2020 roku, instalacje korzystające z net-billingu zwróciłyby się po ok. 12,68-16,35 latach, czyli o ok. 50-80% dłużej niż w przypadku systemu opustów. Wbrew doniesieniom medialnym, nie oznacza to jednak, że fotowoltaika przestanie się w ogóle opłacać, o czym pisaliśmy w naszym artykule “Czy fotowoltaika się opłaca w 2022 roku? Liczymy!”. Wraz ze wzrostem cen energii na giełdzie, opłacalność systemu będzie rosnąć.

Net-billing obejmie wyłącznie prosumentów, którzy złożą wniosek o pierwsze podłączenie po 31 marca 2022 roku, lub tych prosumentów, którzy produkowali energię przed tą datą, ale którzy złożą wniosek o przeniesienie do nowego systemu.

Warto jeszcze pamiętać, że opłacalność fotowoltaiki w Polsce związana była nie tylko z systemem opustów, ale także z dostępnością programów wsparcia. A tych w 2021 roku funkcjonowało naprawdę sporo.

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Grosza daj… na fotowoltaikę, czyli z jakich dotacji korzystaliśmy w 2021 roku?

Dofinansowania do fotowoltaiki 2021 były ważnym elementem stymulującym dla branży PV. Były też jedną z głównych przyczyn, dla których inwestorzy decydowali się na montaż – tak przynajmniej wynika z przytoczonego już wcześniej badania Sunday Polska. Aż 45,1% badanych uznało, że dotacje i ulgi stanowiły dla nich istotną zachętę – tuż za oszczędnościami bezpośrednimi, a przed kwestiami ekologicznymi. Z jakich programów mogliśmy korzystać w 2021 roku?

Właściciele domów jednorodzinnych najchętniej sięgali po jedno z 3 ogólnopolskich rozwiązań: Mój Prąd, Czyste Powietrze oraz ulga termomodernizacyjna. Przedsiębiorcy mieli do dyspozycji program Energia Plus, natomiast rolnicy – Agroenergia, a dodatkowo mogli korzystać z odliczenia fotowoltaiki od podatku rolnego.

Mój Prąd w 2021 roku

Mój Prąd to jeden z najbardziej rozpoznawalnych systemów wsparcia fotowoltaiki. Wprowadzony po raz pierwszy w 2019 roku, doczekał już 3 edycji (a w 2022 roku czeka nas Mój Prąd 4.0). Jeśli chodzi o dotację “Mój Prąd” 2021 to została ona uruchomiona 1 lipca 2021 roku. Budżet ustalono na kwotę 534 mln zł, co z racji obniżenia wysokości dotacji do 3.000 zł wystarczyło na ok. 178 tysięcy beneficjentów.

Jak wynika z danych udostępnionych na stronie programu, przez nieco ponad rok, od 16 stycznia 2021 roku do 24 stycznia 2022 roku, w “Mój Prąd” wypłacono ponad 150.000 dotacji. Jednocześnie dzięki wsparciu, powstało ponad 870 MW instalacji o mocy od 2 do 10 kW.

W czasie naboru wniosków (od lipca do października 2021 roku) zainteresowanie programem było olbrzymie – dziennie do NFOŚiGW trafiało nawet ponad 3.000 zgłoszeń. Ze względu na wyczerpanie budżetu, przyjmowanie zgłoszeń wstrzymano już 6 października 2021 roku (planowo, nabór miał trwać do 22.12.2021 roku).

Czyste Powietrze w 2021 roku

Inwestorzy chętnie korzystali również z programu “Czyste Powietrze”, do którego obowiązuje nabór ciągły, uruchomiony 19 września 2018 roku. W przypadku tego programu, maksymalna wysokość dotacji na fotowoltaikę wynosi do 5.000 zł. Wsparcie uzależnione jest jednak od szeregu kryteriów – m.in. dochodu czy zakresu inwestycji.

Ze statystyk programu wynika, że od grudnia 2020 roku do listopada 2021 roku Polacy złożyli 27.778 wniosków. To bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę fakt, że program wymagał sporej ilości formalności. By uzyskać dotację z programu Czyste Powietrze, należało posiadać kocioł (pompę ciepła) wysokiej klasy energetycznej oraz odpowiednie dochody. Dla porównania, w Mój Prąd wymogi dotyczyły wyłącznie mocy instalacji oraz wieku podzespołów.

Wsparcie w Mój Prąd i Czyste Powietrze 2021.

Opracowanie własne enerad.pl

Ulga termomodernizacyjna w 2021 roku

Wśród inwestorów indywidualnych popularna była również tzw. ulga termomodernizacyjna. Choć Ministerstwo Finansów nie udostępniło jeszcze danych za 2021 rok, można założyć, że statystki pokażą 451.000 odliczeń – bo liczba osób korzystających z tego narzędzia stale rośnie.

Energia Plus w 2021 roku – dla przedsiębiorców

Jeśli chodzi o firmy, to w 2021 roku miały one do dyspozycji wsparcie z 2. edycji programu Energia Plus. Pomoc była dostępna w formie korzystnie oprocentowanego kredytu, z opcją umorzenia części zobowiązania (do 10%, jednak nie więcej niż 1.000.000 zł). Minimalna kwota pożyczki wynosiła 500.000 zł.

Z danych Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wynika, że w 2021 roku złożono 213 wniosków o dotację, na łączną kwotę 1.987.669,83 zł. To zaledwie ułamek procenta z założonego budżetu, który dla pożyczek wynosił 1.264.286.978,50 zł, a dla dotacji 49.772.500,00 zł.

Te statystyki nie powinny jednak dziwić. W Polsce dominują bowiem mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa – stanowią one ok. 99% ogółu firm w Polsce. Koszt inwestycji w fotowoltaikę w takich biznesach nie byłby zatem adekwatny do oferowanego zakresu wsparcia (próg dotacji był dla sektora MŚP za wysoki). Małe zainteresowanie dotacjami z Energia Plus to zatem sygnał, że potrzebny jest program, który byłby dedykowany wyłącznie sektorowi MŚP.

Agroenergia 2021 i ulga w podatku rolnym dla rolników

W 2021 roku NFOŚiGW przygotował także wsparcie w formie dotacji dla gospodarstw rolnych – Agroenergia. Zakładał on nisko oprocentowane pożyczki oraz bezzwrotne dotacje na odnawialne źródła energii – w tym instalacje fotowoltaiczne. Nabór do 1. części programu, obejmującej systemy PV, uruchomiono późno, bo dopiero 1 października 2021 roku. Przez miesiąc, do 8 grudnia 2021 roku złożono 708 wniosków, na łączną kwotę 9.712.819 zł. Średnio daje to ok. 13.700 zł dotacji na instalację.

Przed uruchomieniem programu Agroenergia, rolnicy mogli liczyć na narzędzie, jakim jest odliczenie fotowoltaiki od podatku rolnego. Ulga obejmuje możliwość odliczenia od podatku 25% wydatków poniesionych na zakup i montaż instalacji fotowoltaicznej. Odpisów można dokonywać maksymalnie przez 15 lat.

Oprócz powyższych ogólnopolskich systemów wsparcia, funkcjonowało również sporo programów regionalnych, takich jak np. dotacja warszawska czy program rozwoju OZE w gminie miejskiej Kraków.

Fotowoltaika w Polsce w 2021 roku – Podsumowanie

Fotowoltaika w Polsce w 2021 roku, pomimo drobnych utrudnień w postaci podwyżek cen modułów, mogła zatem liczyć na korzystne uwarunkowania prawno-gospodarcze. Już pod koniec 2021 roku zainstalowana moc PV osiągnęła wynik przewidziany na 2030 rok (7 GW). Podobnie było w przypadku liczby mikroinstalacji, który liczba zbliżyła się do 800 tysięcy (według MKiŚ milion prosumentów miał pojawić się w systemie dopiero w 2030 roku). Na taki stan rzeczy wpłynęła m.in. informacja o zmianie systemu opustów, która przyspieszyła decyzje inwestycyjne. Oprócz tego znaczenie miała dostępność dotacji oraz rosnące ceny prądu.

Informacje o autorze

Emila Biernaciak

Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka w zakresie fotowoltaiki. Zapalona badaczka zagadnień związanych z finansami, energetyką oraz marketingiem w sieci. Szczera fanka i propagatorka ekologicznych rozwiązań, które mogą zmienić świat na lepsze. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. W wolnym czasie czyta powieści Stephena Kinga i śledzi trendy motoryzacyjne.

Dodaj komentarz
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments