Jaką taryfę powinien wybrać rolnik i dlaczego nie może najtańszej?

Ocena: 3 (ilość ocen: 2)

Ocena: 3
(ilość ocen: 2)

gospodarstwo-rolneChyba każdy z nas potrafi powiedzieć czym zajmuje się rolnik, tu sobie coś zasieje, tu potrzyma świnki w oborze. Jednak od strony prawnej nie jest to już takie proste i wbrew pozorom wcale nie jest łatwo zostać rolnikiem. Problem z definicją rolnika, czy gospodarstwa rolnego mają chyba również sprzedawcy prądu – ostatnio otrzymaliśmy wiadomość od pewnego rolnika, który prowadzi niewielkie gospodarstwo, a większość prądu wykorzystuje na potrzeby domowe. Nasz użytkownik korzysta z taryfy C i sprzedawca (Energa) nie wyraża zgody na zmianę taryfy na G. Czy rzeczywiście nie ma takiej możliwości?

Kim jest w końcu rolnik?

Zacznijmy od początku, czyli sprecyzujmy w końcu kim jest rolnik. I już tutaj zaczynają się schody. Bo tak naprawdę w Polsce nie ma jednej definicji, która określałaby, kto jest rolnikiem a kto nie. Funkcjonują u nas różne dokumenty i wszystko zależy od danej ustawy i rozporządzenia. W dodatku nasze prawo musieliśmy dostosować do tego UE i doszło nam jeszcze więcej definicji… W rezultacie inaczej zawód rolnika może określać KRUS, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacja Rolnictwa, czy inne organy lub dokumenty. Pogubiliście się? Bo my tak, nic dziwnego, że z pojęciem rolnika nie radzą sobie też sprzedawcy prądu…

Problem naszego użytkownika

W enerad.pl poruszaliśmy już temat związany z wyborem odpowiedniej taryfy dla gospodarstwa rolnego. Teoretycznie rolnik może korzystać z taryfy G lub C – wszystko zależy od m.in. charakterystyki gospodarstwa rolnego, wielkości etc. W praktyce bywa już z tym różnie. Po e-mailu naszego użytkownika postanowiliśmy nieco bliżej przyjrzeć się wyborze taryfy dla gospodarstwa rolnego.

Nasz użytkownik podłączony jest do sieci dystrybucji Energi, firma ta jest też również jego sprzedawcą prądu. Rachunki rozliczane są w taryfie C11, rodzaj przyłącza jest trójfazowy. Gospodarstwo rolne liczy około 15 ha, do tego dochodzi niewielka hodowla (krowa, 2-3 świnie – zwierzęta zamieszkują małą oborę). Większość prądu zużywana jest w budynku mieszkalnym. W związku z tym nasz użytkownik narażony jest na wyższe koszty i chciałby zmienić taryfę na G11. Niestety, Energa sukcesywnie odmawia mu zmiany, twierdząc, że prowadząc gospodarstwo rolne zobowiązany jest do używania taryfy C11. Czy faktycznie nasz użytkownik musi tylko korzystać z droższej taryfy?

Jak obniżyć rachunki w gospodarstwie rolnym?

Na wstępie zaznaczmy, że zgodnie z obowiązującym prawem gospodarstwo rolne to: grunty rolne, jak i leśne, inwentarz, urządzenia oraz budynki lub ich części. Idąc tym tropem sprawdzamy warunki sprzedaży prądu w Enerdze dla taryfy G. Według sprzedawcy, w taryfie G nie mogą być rozliczane: „gospodarstwa rolne wyposażone w instalację trójfazową, pobierających energię elektryczną na cele produkcyjne (np.: szklarnie, chłodnie, chlewnie, pieczarkarnie), których zużycie rozlicza się na podstawie wskazań odrębnych układów pomiarowo-rozliczeniowych”. Zresztą podobne zapisy znajdują się u innych sprzedawców, więc Energa nie stanowi żadnego wyjątku.

Teoretycznie wszystko się zgadza – nasz użytkownik podłączony jest do instalacji trójfazowej. Pobiera energię na cele produkcyjne – obora z inwentarzem. Jednak większość prądu z taryfy C11 pobieranego jest w budynku mieszkalnym. W takiej sytuacji, jeśli Energa nie chce zmienić w całości taryfy C11 na G11, to najlepszym rozwiązaniem wydaje się być wydzielenie części mieszkalnej (instalacja osobnych układów pomiarowo-rozliczeniowych) pod taryfę G11 oraz części produkcyjnej pod taryfę C11 (w tym przypadku obory). Dzięki takiemu rozwiązaniu z pewnością uda się obniżyć w sposób znaczny rachunki.

Rozwiązanie nie jest skomplikowane – w najgorszym przypadku, jeśli nie będzie możliwości wydzielenia części mieszkalnej od produkcyjnej, to należy znaleźć z pomocą naszej porównywarki nie tylko tańszego dostawcę prądu, ale również odpowiednio dopasować taryfę pod rodzaj prowadzonej działalności. W całej tej sytuacji zastanawia nas jedna kwestia – mamy znajomych, czy bliskie osoby prowadzące gospodarstwa rolne i oczywiście skontaktowaliśmy się z nimi, by sprawdzić jak wygląda u nich sytuacja z taryfą prądu i wychodzi na to, że w tej materii panuje wolna amerykanka.

Prąd na widzimisie?

Nasi znajomi, czy bliscy w większości posiadają trójfazowe przyłącza, posiadają wydzielone liczniki lub wspólne pod całe gospodarstwo i korzystają… z taryf G. Pierwszy przypadek, zbliżony do naszego użytkownika: niewielkie gospodarstwo z kurnikiem na 20 kurek, sprzedawca i operator to Enea, zużycie prądu na cele produkcyjne w sezonie to 10%, poza sezonem to 5%. Gospodarstwo posiada osobne liczniki dla domu i kurnika – pierwszy obiekt rozliczany jest w taryfie G11, drugi w G12. I nie jest to żadne oszustwo, czy naciąganie, bo znajomy odwiedzany jest dwa razy do roku przez przedstawiciela sprzedawcy – dodamy tylko, że to nie jest pojedynczy przypadek w tej okolicy.

Pewnie myślicie, że takie cuda tylko w Enei? Otóż nie, wracamy do Energi. Niewielkie gospodarstwo rolne, oczywiście równie minimalne zużycie prądu pod obiekty produkcyjne. Dodatkowo i pod dom i pod oboro-stodołę podpięty jest tylko jeden licznik – zużycie prądu rozliczane jest w taryfie G12, nikt nigdy nie wspomniał ze strony sprzedawcy o taryfie C.

Jak to jest możliwe, że niektórzy rolnicy mogą korzystać z taryfy G, a niektórzy nie mogą? Czy sprzedawcy w zależności od humoru jednym pozwalają innym nie? W enerad.pl skontaktujemy się ze sprzedawcami i dowiemy się o co w tym wszystkim chodzi.

Najnowsze aktualności / recenzje

  1. W pierwszym zdaniu tego tekstu już jest błąd, rolnikiem jest osoba która prowadzi działalnośc rolniczą anie posiada 1 ha areału, można posiadać100 ha i nie być rolnkiem a można posiadać 100 m.kw i byc rolnikiem. pierwszy akapait niby bardzo naukowo napisany a nie ma nic wspólnego z rzeczywistościa, nie wierzycie zadzonić na infolinie do KIP przy ministrstwie fianansów

    • czyteklni – dzięki za informację.

      Zagłębiliśmy się jeszcze w temat i okazuje się, że: „W polskim prawie, w zakresie rolnictwa obowiązuje kilka niezależnych od siebie, odmiennych zakresowo definicji określenia „rolnik (producent rolny)”, w zależności od spraw, które regulują poszczególne ustawy.” (Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi – Marek Sawicki).

      Przeredagujemy pierwszy akapit, w taki sposób by było zgodnie z rzeczywistością 🙂

      Pozdrawiamy,
      enerad.pl

  2. Rolniku, gospodarzu, Aby ustrzec się przed karą od Energa trzeba zamontować licznik w taryfie z grupy c, do celów produkcyjnych chlewnie, suszarnie itp.
    Regulamin taryfy Energa 3.1.5

  3. Dzień dobry, czy udało się wyjaśnić cokolwiek w opisywanej sprawie? Mamy gospodarstwo małe (~6ha) i jeden budynek wielofunkcyjny (inwentarski+część mieszkalna) i taryfę C11(w inwentarskim są 3 żarówki i gniotownik). Większość energii zużywana jest w domu. W Enei dostaliśmy informację, iż nie możemy przejść na G11 bo mamy za duże zabezpieczenie przedlicznikowe-35A. Ale nie znalazłam nigdzie informacji jaka jest zależność między zabezpieczeniem a taryfą.

    • Nie ma jakiejkolwiek zależności pomiędzy rodzajem taryfy a wielkością/wartością zabezpieczenia przedlicznikowego. Co do zasady wielkość tego zabezpieczenia jest uzależniona wyłącznie od wielkości przydzielonej mocy umownej. W każdej z przydzielonych mocy umownych dla odbiorców podłączonych do nn prawnie zakład energetyczny może podpisać umowy typu G lub C- to zależy wyłącznie od jego dobrej/złej woli. Dawniej, gdy zakłady energetyczne były państwowe, obowiązywała zasada, że na cele bytowe obowiązkowo sprzedawca podpisuje umowę typu G. Gdy sprzedano Energetykę powstałe firmy zaczęły robić co chcą.

  4. Nie podpisujcie umów jeśli jesteście na starych zasadach,bo skończy się to tym,że obwarują was taryfą C11. Podpisałem umowę z firmą Duon obecnie Fortum. Miałem płacić około 200 zł. mniej,a teraz płacę prawie 500 zł.więcej bo zrobili mi umowę na firmę.Mam 11ha gruntów i niedużą hodowlę bydła.

  5. Rolniku, na dom, mieszkanie jest taryfa G np G11 tylko na cele mieszkaniowe, prywatne, konsumenckie.
    A na gospodarstwo rolne bo to twoja praca z której otrzymujesz zarobek jest taryfa zarobkowa (biznesowa, przemysłowa) C np C12A, lub C11 dla tych co nie potrafią policzyć godzinowego profilu zużycia.

    Więc o Jezus, Maria trzeba zrobić z tym porządek.

    Uważam, że rolnicy muszą być na taryfie C (biznesowej) na części z której mają zarobek, czyli na gospodarstwie, a na dom drugi licznik na taryfie G.

    Mamy teraz fundusz rekompensat (4mld złotych ze sprzedaży praw do emisji CO2) i nie zgadzam się aby te dopłaty poszły na świnie czy krowy itp, które są biznesem rolników, którzy z tego czerpią zyski, żeby nie okazało się że ludziom w mieszkaniach podniosą ceny za prąd bo rolnicy kombinują jak płacić mniej za prąd.

    Więc rolniku chcesz być uczciwy, zamontuj drugi licznik na taryfie C12A na gospodarstwo, podpisz umowę z niską ceną za energię czynną MWh (to jest 1000kWh) z niską lub 0pln opłatą handlową miesięczną, aby płacić mniej wpisz w umowie z elektrownią minimalną moc umowną kW, bo od tego zależą miesięczne opłaty, taką aby było odpowiednie zabezpieczenie w Amperach do twoich urządzeń.

Dodaj komentarz