Jakie zmiany czekają klientów banków w 2021 roku?

5 /5
(Ocen: 1)
Zmiany w bankach w 2021

Problemy jakie mają banki zazwyczaj dotykają też konsumentów. Zyski sektora maleją, frankowicze wygrywają w sądach a i klienci wymagają coraz więcej od instytucji finansowych. Banki myślą jak ratować swoją rentowność, bo możliwe, że w 2021 roku sektor odnotuje straty. Zmiany w bankach są pewne. Które z nich klienci powitają z radością, a których woleliby uniknąć? Możemy dowiedzieć się tego już teraz!

Zmiany w bankach 2021

Klienci instytucji finansowych muszą przygotować się na zmiany w tabelach opłat i prowizji (już zdrożały koszty przelewów) w 2021 roku. Ale to chyba tylko jedna negatywna wiadomość. Reszta to zmiany na lepsze. Przynajmniej w teorii. Konsumenci zyskają do wyboru kredyty hipoteczne ze stałym oprocentowaniem. Przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność zyskali od 1 stycznia mają takie samo jak konsumenci prawo do reklamacji. I to jeszcze nie koniec!

Korona-wakacje kredytowe czeka koniec?

Kredytobiorcy mający problem ze spłatą zobowiązania w wyniku pandemii mogli skorzystać ze specjalnego odroczenia kredytowego. W pierwszym kroku powstały pozaustawowe wakacje kredytowe w związku z COVID-19, które różniły się zasadami w ramach każdego z banków. Ale już w czerwcu powstały przepisy prawa oferujące możliwość skorzystania z ustawowych i darmowych wakacji kredytowych.

Na razie osoby i firmy spłacające pożyczki, mogą nadal korzystać z powyższych rozwiązań. Rzecz w tym, że nie wiadomo jak długo. Wytyczne dotyczące moratoriów ustawowych i pozaustawowych obowiązują do 31 marca 2021 roku. Nie wiadomo jednak, czy z tą datą konsumenci nie stracą dostępu do “covidowych” wakacji kredytowych. Wszystko zależy od dalszego rozwoju pandemii i sytuacji w gospodarce.

Dyrektywa PSD2, to nie tylko bezpieczniejsze zakupy w sieci

Choć PSD2 działa w Polsce od 2018 roku, to dopiero teraz, w życie wszedł wymóg silnego uwierzytelnienia (SCA). To oznacza, że potwierdzając operację nasza tożsamość będzie dwukrotnie weryfikowana. Kategorie na podstawie, których sprawdzana będzie tożsamość muszą odwoływać się do:

  • wiedzy, którą posiada wyłącznie użytkownik (np. PIN)
  • tego, co posiada użytkownik (może to być token lub karta płatnicza),
  • biometrii użytkownika (np. weryfikacja na podstawie odcisku palca).

Według unijnej dyrektywy PSD2 mocne uwierzytelnienie musi zostać przeprowadzone, gdy płatnik:

  • loguje się do swojego konta bankowego w trybie online,
  • inicjuje elektroniczną transakcję płatniczą,
  • przeprowadza czynności za pomocą kanału zdalnego, gdy czynność ta wiąże się z ryzykiem oszustwa.

W związku PSD2 zmniejsza się też odpowiedzialność konsumentów za nieautoryzowane transakcje. Poprzednio konsument odpowiadał za transakcje do kwoty 150 euro. Dyrektywa zmniejszyła tę odpowiedzialność do kwoty 50 euro.

Pora na stałe oprocentowanie kredytu hipotecznego

Od czerwca 2021 roku wszystkie banki (oprócz banków spółdzielczych – te mają czas do końca 2022 roku) muszą posiadać w ofercie kredyt hipotecznym ze stałą stopą procentową lub okresowo stałą stopą procentową.

To bardzo dobra wiadomość dla kredytobiorców ceniących sobie bezpieczeństwo. W perspektywie 5, 10, czy 20 lat stopy procentowe mogą ulec zmianie. A skoro dziś są rekordowo niskie, to wcześniej czy później zaczną rosnąć. Kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem pozwoli nas uchronić przed ryzykiem, które może skończyć się znacznie większymi ratami za zobowiązanie.

Aktualnie w ofercie kredyt mieszkaniowy oparty o okresowo 5 letnią stałą stopę procentową posiada bank PKO BP, Pekao SA oraz ING Bank Śląski. Oprocentowanie stałe możemy przedłużyć po tym okresie na kolejne 5 lat podpisując z bankiem odpowiedni aneks. Wyjątkiem jest Santander Bank, gdzie stała stopa procentowa obowiązuje tylko przez pierwsze 5 lat, aby zmienić się potem na oprocentowanie zmienne bez możliwości przedłużenia.

Nowa Rekomendacja S wprowadza też wcześniej niespotykany na polskim rynku kredyt z opcją “klucz za dług”. Propozycja brzmi bardzo atrakcyjnie. Szczególnie, że kredytobiorca odpowiada całym swoim majątkiem za uregulowanie kredytu hipotecznego.

W opcji “klucz za dług” przeniesienie własności z zadłużonej nieruchomości na bank będzie wystarczające do anulowania zobowiązania. Pytanie tylko, jak w praktyce będzie wyglądała oferta takich kredytów? Prawdopodobnie kredyt ze stałym oprocentowaniem i opcja “klucz za dług” nie będą ciekawe pod względem ceny dla potencjalnych kredytobiorców. Ale wkrótce przekonamy się o tym sami. Większa oferta to już pierwszy krok do poprawy bezpieczeństwa klientów banków w 2021 roku.

Trendy w sektorze finansów na 2021 rok

W zeszłym roku banki musiały mierzyć się z pandemią i rekordowo niskimi wskaźnikami efektywności. Według danych KNF wynik finansowy netto dla sektora, wyniósł do końca listopada tylko 7,9 mld zł. W porównaniu do roku 2019 to prawie o połowę mniej. Choć w czasie recesji takie wyniki nie są też tak bardzo dramatyczne.

Jednak sytuacja taka ma się utrzymać dłużej. A już dziś 18 banków w Polsce wykazuje łączną stratę 1,1 mld złotych. Na dodatek Narodowy Bank Polski podzielił się niedawno scenariuszem, w którym cały sektor może wygenerować stratę w 2021 roku. Co to wszystko oznacza dla klientów banków?

Drożejące usługi bankowe

Spadek rentowności banków w Polsce oznacza, że za poprawę tego wskaźnika mogą odpowiadać tylko klienci. Tak jak podatek bankowy został przerzucony w głównej części na konsumentów, tak i teraz sektor finansowy będzie poszukiwał środków w naszych kieszeniach.

W 2021 roku możemy się spodziewać wprowadzenia przez banki nowych warunków zwalniających z opłaty za prowadzenie rachunku. Prawdopodobnie nie będą to jednak rewolucyjne zmiany, a raczej takie, które będą zachęcały klientów do korzystania z mobilnej bankowości i płatności bezgotówkowych.

W końcu bankom zależy na przyciągnięciu konsumentów a nie ich zniechęceniu. Sektor finansowy ratując efektywność, będzie stawiał raczej na inną kartę.

Bankom opłacają się kredyty hipoteczne

Asem w rękawie sektora finansowego są kredyty mieszkaniowe. Wskaźniki dla polskiego rynku mieszkaniowego nie dają złudzeń – jest źle. A jedyną szansą na poprawę swoich warunków jest kredyt hipoteczny. W Polsce nie tylko brakuje budynków mieszkalnych. Polki i Polacy mieszkają w przeludnionych i za ciasnych mieszkaniach.

W dodatku rynek nieruchomości stał się jednym z celów inwestorów, którzy szukają dobrej lokaty swojego kapitału. A ze względu na to, że nawet w pandemii ceny mieszkań rosły, to takie dane, tylko przekonują inwestorów. Choć ten mechanizm sprawia, że ryzyko bańki mieszkaniowej rośnie.

W każdym razie banki tylko zacierają ręce. W 2020 roku sprzedaż kredytów hipotecznych szybko się odbudowała. Z analizy NBP wynika, że do III kwartału 2020 roku udzielono ok. 41,7 mld zł kredytów mieszkaniowych. Czyli więcej o 0,7 mld zł dla analogicznego okresu z 2019 roku. I to mimo pandemii i rekordowych wyników sprzedaży z poprzednich lat.

Klienci mają za to najtańsze w historii kredyty hipoteczne

Oczywiście taka sprzedaż hipotek nie jest efektem tylko samej chęci zysku przez banki. Sytuacja sprzyja zarówno instytucjom finansowym i klientom. Środowisko niskich stóp procentowych (prawie zerowych), które ma się utrzymać co najmniej do 2022 roku (przynajmniej według zapowiedzi części członków NBP) sprawia, że kredyty hipoteczne rzeczywiście są najtańszym pieniądzem na rynku.

Indeks BIK popytu na kredyt mieszkaniowy styczeń 2021

(źródło: BIK)

Rosnące przeciętne wynagrodzenie w gospodarce i obniżki wkładów własnych przez banki sprawiają, że grupa osób, które mają dostęp do zakupu mieszkania na kredyt nie maleje. Banki w trudnej sytuacji ratują właśnie kredyty hipoteczne. Trzeba się zatem spodziewać, że te zobowiązania obarczone największym ryzykiem (przede wszystkim z niskim wkładem własnym) będą obarczone wysoką marżą.

Frankowicze wygrywają w sądach

Już w 2020 roku wyroki frankowe wygrywali zdecydowaną przewagą kredytobiorcy. Banki są w odwrocie od ogłoszenia wyroku TSUE w październiku 2019 roku. Na razie jest to jednak moralne zwycięstwo, bo frankowicze jako grupa konsumentów, nadal nie doczekali się systemowego rozwiązania problemu. Dobrze wychodzą na tym firmy oferujące odfrankowienie kredytu.

Cała sytuacja sprawia, że banki muszą zawiązywać rezerwy na sprawy frankowe. A frankowicze walczyć w sądach płacić wysokie honoraria dla prawników. I wszystko spada na barki obciążonego wymiaru sprawiedliwości (który zapewne wkrótce zaleją sprawy od przedsiębiorców o odszkodowanie za lockdown).

Niepewność i zwlekanie z przejęciem inicjatywy przez polityków i właściwie instytucje, powoduje tylko, że sektor finansowy w 2021 roku nie wie jak bardzo uderzą go po kieszeni sprawy frankowiczów. Od tego jak sprawnie uda się rozwiązać temat kredytów we frankach szwajcarskich, zależy czy sektorowi grozi credit crunch, czy może instytucje finansowe zaczną myśleć optymistycznie o nadchodzących miesiącach i latach.

Banki czeka trudny 2021 rok. A co czeka klientów?

Problemy banków na pewno odbija się pośrednio na portfelach ich klientów. W najgorszym razie, gdyby pandemia przypomniała wszystkim jak jest groźna a odszkodowania dla frankowiczów wyniosły maksymalne kwoty należności, to bankom po prostu może przestać się opłacać udzielać kredytów. A gospodarka bez finansowania banków wpadnie w spiralę prowadzącą do głębokiej recesji.

To jednak uproszczony i najczarniejszy scenariusz. Pozostaje liczyć, że po wygaśnięciu państwowej ochrony dla firm i miejsc pracy, poświęcone środki pozwolą odbić się koniunkturze. Prognozy ekspertów pozwalają na optymizm w tej materii.

Można zatem się spodziewać, że konsumenci odczują, że banki próbują znaleźć sposób na to, aby ich kieszenie zasiliły uszczuplone zyski. Mogą to być dodatkowe warunki zwalniające klientów z opłat za prowadzenie rachunku. Lub instytucje finansowe zwiększą marże kredytów i koszty dodatkowych usług. Czy na tym skończą? Przekonamy się wkrótce.

Informacje o autorze

Mateusz Gwardecki

Absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Zwolennik biznesu odpowiedzialnego społecznie. Zainteresowany nowoczesną bankowością i znaczeniem pieniądza. W wolnych chwilach lubi czytać fantastykę naukową i przeszukiwać rynek idei.

Dodaj komentarz
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments