Mój Prąd 2022: Kiedy rusza nabór 4.0?

4.39 /5
(Ocen: 31)
Pieniądze z budżetu Mój Prąd 3.0 rozeszły się w rekordowym tempie – 6 października NFOŚiGW oświadczył, że nabór wniosków został zamknięty z powodu wyczerpania środków. Tym samym część inwestorów, która nie zdążyła wysłać zgłoszenia w III turze, będzie musiała poczekać na Mój Prąd 2022. Co wiadomo o kolejnym, 4 naborze? Kiedy ruszy? Jakie będą warunki?

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Program, który zelektryzował rynek PV

Sukces programu znanego jako “Mój Prąd”, jak wielokrotnie podkreślali przedstawiciele rządu, przerósł ich najśmielsze oczekiwania. Jak mówił Michał Kurtyka:

Pierwsza edycja Programu była dla nas wyzwaniem. Nie spodziewaliśmy się, że zostanie przyjęta z tak dużym entuzjazmem. To pokazało, że Polacy chcą się angażować w energetykę obywatelską i samemu podejmować działania. Kolejna edycja była tylko potwierdzeniem, dlatego zdecydowaliśmy się przygotować już trzecią odsłonę.

W ramach dwóch poprzednich edycji, wypłacono już ponad 240 tysięcy dofinansowań, na łączną kwotę ok. 1,159 mln zł. Program przyczynił się do redukcji emisji CO2 o ponad 1 mln ton. To jednak wcale nie jedyny sukces projektu.

Eksperci rynkowi są zgodni, że dofinansowanie to miało bezpośrednie przełożenie na dynamiczny rozwój sektora fotowoltaicznego w Polsce. Jak podkreśla m.in. Grzegorz Wiśniewski, Prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej:

Boom na fotowoltaikę w 2020 roku to niezaprzeczalny efekt działania programu.

Tezę tę potwierdzają również obserwacje i badania przeprowadzone przez firmy fotowoltaiczne. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez Sunday Polska, co drugi Polak właśnie ze względu na obecność dofinansowań zdecydował się na montaż fotowoltaiki. Warto też podkreślić, że to właśnie dotacje i ulgi uchroniły branżę przed skutkami kryzysu związanego z koronawirusem.

W efekcie, aż 75-80% obecnego rynku fotowoltaicznego to mikroinstalacje o mocy do 50 kW, a obrót handlowy dla tej części branży fotowoltaicznej w 2020 roku sięgnął kwoty 8,4 mld zł. Dla porównania, w segmencie farm wynik ten był zdecydowanie słabszy i wyniósł “zaledwie” 1,5 mld.

Mój Prąd 2022 – rząd zapewnia o powrocie programu

Inwestorzy indywidualni tak bardzo zżyli się z wizją kilkutysięcznej dotacji, że natychmiast po zakończeniu naboru w 2021 roku, rozpoczęły się pytania o kolejną edycję.

Zakładana formuła planowanego naboru Mój Prąd 2022 z początku, miała pojawić się już w 3., tegorocznej edycji programu. Jeszcze pod koniec zeszłego roku, przedstawiciele rządu zapewniali, że program miałby objąć zarówno instalacje PV, jak i magazyny energii czy inne rozwiązania zwiększające autokonsumpcję. Retoryka ta, podsycana przez kolejne, dokładniejsze informacje, utrzymywała się właściwie do ostatnich tygodni przed uruchomieniem Mój Prąd 2021, gdy znienacka postanowiono wrócić do poprzedniej formuły, obejmującej wyłącznie instalacje PV.

Jednocześnie poinformowano, że proponowane rozszerzenie o rozwiązania zwiększające autokonsumpcję pojawią się w 4 naborze Mój Prąd w 2022 roku.

Dobra wiadomość dla wielu jest taka, że przedstawiciele rządu do tej pory wielokrotnie zapewniali opinię publiczną, że Mój Prąd 4.0 wystartuje. Tych, dla których zapewnienia to za mało, z pewnością ucieszy fakt, że “Mój Prąd 4.0” znalazł się już w planie wydatków NFOŚiGW na 2022 rok. To ostateczne potwierdzenie, że dotacji możemy się spodziewać już w najbliższych miesiącach.

Mój Prąd 4.0 sprzężony ze zmianami w systemie prosumenckim

Decyzja o rozszerzeniu programu Mój Prąd w 2022 roku nie była pochopna i wynikała wprost z ogłoszonego na początku czerwca 2021 roku projektu zmian ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii. Prosumencka fotowoltaika w 2022 roku miałaby się zdecydowanie różnić od tej, która funkcjonuje dzisiaj w ramach systemu opustów. Net-metering, według przyjętej 02.12.2021 roku nowelizacji ustawy o OZE zostanie zastąpiony systemem sprzedaży nadwyżek prądu z fotowoltaiki (net-biling), po średniej cenie z ostatniego miesiąca na Rynku Dnia Następnego. Jak wynika z analiz opracowanych na zlecenie Polskiego Alarmu Smogowego, wydłuży to czas zwrotu z inwestycji nawet o ok. 50-80%.

Po części wynikają one ze strat, jakie ponoszą spółki energetyczne, pokrywając za prosumenta część opłat dystrybucyjnych. Drugą przyczyną są jednak problemy ze stabilnością sieci energetycznej – przestarzałe systemy przesyłowe, nie radzą sobie ze wzrostami napięcia, wywołanymi rosnącą liczbą mikroinstalacji.

Nowy system rozliczeń z jednej strony miałby zniechęcić prosumentów do przewymiarowania instalacji, a z drugiej pobudzić autokonsumpcję – sprzedaż prądu byłaby bowiem mało opłacalna. Mój Prąd 2022, ze swoimi dofinansowaniami m.in. na magazyny energii byłbym bodźcem do wzmocnienia i ugruntowania zmian.

Mój Prąd 2022 – zasady planowane przez rząd

Jak konkretnie, według aktualnych informacji, miałby wyglądać 4 nabór Mój Prąd? Według przedstawicieli NFOŚiGW tak, jak zapowiadano, że będzie wyglądać, obecna 3 edycja.

Głównym założeniem Mój Prąd 2022 miałaby zatem być wspomniana już autokonsumpcja. Dofinansowaniem objęty byłby nie tylko generator energii, ale także wszystkie urządzenia, które są w stanie skutecznie współpracować z fotowoltaiką, pożytkując wyprodukowane przez nią nadwyżki. Mowa tu zatem o:

  • banków energii,
  • magazynów chłodu lub ciepła,
  • systemów do zarządzania energią w gospodarstwie domowym,
  • ładowarek do samochodów elektrycznych.

Prawdopodobnie, wysokość dotacji Mój Prąd 2022 byłaby uzależniona od zakresu inwestycji. Więcej pieniędzy dostaliby zatem Ci, którzy zdecydowaliby się na montaż kilku rozwiązań, czyli np. fotowoltaiki z magazynem energii.

Ile konkretnie można byłoby dostać? Szerszych informacji na razie nie ma. Pewnych wskazówek, co do wysokości dotacji na magazyny energii dostarczył jednak minister Ireneusz Zyska, który stwierdził, że:

Musimy się poruszać w nie wyżej niż 50 proc (ceny – przyp. red). Zakładam, że jest to maksymalny poziom. Myślę, że będzie to przedział od ¼ ceny magazynu do 50 proc. Ostatecznie będziemy Państwa informować, będzie to podlegać szczegółowym analizom.

Może się też okazać, że na urządzenia będą nałożone określone wymogi co do parametrów technicznych.

Mój Prąd: 4 nabór. Co nie powinno się zmienić?

Zmianom nie powinny jednak ulec pozostałe, podstawowe założenia programu Mój Prąd 4.0, a mianowicie:

  • Nadal skierowany byłby do osób fizycznych, wytwarzających energię na potrzeby własne.
  • Przysługiwałby na budowę nowej instalacji, o mocy od 2 do 10 kW.
  • Środki można byłoby uzyskać po zrealizowaniu inwestycji.
  • Obejmowałby koszty związane z zakupem, montażem uruchomieniem i odbiorem instalacji PV – urządzenia nie mogłyby być starsze niż 24 miesiące.
  • Dotacja byłaby przyznawana jednorazowo na inwestycję – właściciel dwóch instalacji mógłby wnioskować dwa razy.
  • Otrzymane środki byłyby zwolnione z podatku PIT.

Kiedy program ruszy?

Według optymistycznych zapowiedzi rządu, kolejna 4 edycja Mój Prąd miałaby ruszyć wyjątkowo wcześnie, bo już od początku przyszłego roku. Doniesienia medialne wskazują, że uruchomienie czwartej edycji Mój Prąd planowane jest na I kwartał 2022 roku. Jak poinformował minister Ireneusz Zyska:

Planowany termin uruchomienia kolejnej edycji programu przewidziany jest na I kwartał 2022 roku.

O ile w powrót programu “Mój Prąd 4.0” nie ma co wątpić (rządzący raczej nie będą ryzykować niezadowolenia kilkuset tysięcy Polaków), o tyle szczegóły uruchomienia wciąż nie są pewne. Zgodnie z zapowiedziami, założenia mogą jeszcze ulec zmianie w toku prac nad programem. I faktycznie, jak pokazują ostatnie działania rządu, wszystko może się zmienić aż do ostatniej chwili. Nie jest to dobra wiadomość dla inwestorów, którzy będą musieli żyć z ogromną dozą niepewności i podejmować ostrożne decyzje. Ostatecznie, już teraz część z nich czuje się pokrzywdzona zmniejszeniem wysokości dotacji. Również osoby, które (opierając się na wcześniejszych zapewnieniach rządu odnośnie terminów i zakresów dofinansowań) przedwcześnie zdecydowałyby się np. na zakup fotowoltaiki z magazynem energii, dziś, po ogłoszeniu aktualnych zasad mogłyby czuć się oszukane – skądinąd słusznie.

W takim niestabilnym środowisku prawnym trudno jest planować i przeprowadzać długoterminowe inwestycje ekologiczne, nie tylko związane z rozwojem fotowoltaiki, ale i też modernizacją systemów ogrzewania (np. z zakupem pompy ciepła). A te są nam dramatycznie potrzebne – jak wynika z danych Polskiego Alarmu Smogowego, w Polsce jest nadal ok. 3 mln tzw. “kopciuchów”.

Data ta to również nie przypadek – planowane przez rząd radykalne zmiany w systemie rozliczania energii z fotowoltaiki zaczną obowiązywać od 1 kwietnia 2022 roku.

Czy budżetu wystarczy na Mój Prąd 2022?

Jak wynika z informacji opublikowanych na oficjalnej stronie programu, na lata 2021-2023 przewidziano budżet w wysokości 534 mln zł. Przy uwzględnieniu wyłącznie dotacji na fotowoltaikę w wysokości 3 tys zł, oznacza to, że wsparcie otrzymałoby ok. 176,6 tysięcy inwestorów.

Liczba ta może wydawać się duża, ale tylko do momentu, gdy uświadomimy sobie, że jak wynika z danych NFOŚiGW, w ciągu dwóch tygodni złożono już 53,3 tysiące wniosków o dofinansowanie. A zatem wystarczyło nieco ponad 14 dni, aby 30% całego budżetu zostało wstępnie zarezerwowane na ich realizację. W tym tempie, środki wyczerpałyby się na długo przed planowanym terminem zakończenia naboru, co stawiałoby pod znakiem zapytania kolejną edycję. Dobra wiadomość jest jednak taka, że kwota 534 mln ta nie obejmuje przyszłorocznego naboru.

Na nabór Mój Prąd 2022 ma być przewidziany oddzielny budżet. W budżecie NFOŚiGW miałaby się znaleźć ok. 660 mln zł na realizację programu. Przedstawiciele rządu, m.in. minister Anna Moskwa, mówią jednak o kwocie “około 1 mld”.

Przy utrzymaniu obecnej kwoty dofinansowania (3.000 zł) można przyjąć, że w przyszłym roku wsparcie otrzymałoby od ok. 220 do 333 tysięcy beneficjentów. Wiadomo jednak, że z racji nowej koncepcji rozliczania prosumentów, premiowane będą te rozwiązania, które będą zwiększać konsumpcję w miejscu wytworzenia energii – czyli m.in. konstrukcje do przechowywania energii w różnej postaci. To może mieć wpływ na rozdysponowywanie budżetu – szczegóły nie są jednak znane. Inwestorom, jak i całemu rynkowi fotowoltaicznemu pozostaje zatem cierpliwość.

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Mój Prąd czy nie, w fotowoltaikę warto inwestować!

Wielu prywatnych inwestorów, decyzję o montażu fotowoltaiki w dużej mierze uzależniało właśnie od dostępności i wysokości dotacji “Mój Prąd”. Na przedsięwzięcie to warto jednak spojrzeć z szerszej perspektywy ekonomicznej. Sama dotacja lub jej brak nie decydują bowiem o tym, że instalacja będzie opłacalna czy nie. Co, poza dopłatami, powinno nas zatem przekonać do montażu fotowoltaiki?

  • Droższy prąd – na giełdzie energii, w wrześniu 2021 roku pobiła rekord. Energia na TGE zdrożała aż o 90% w stosunku do września ubiegłego roku i aż o 300% w stosunku do kwietnia 2020 roku. To wszystko przełoży się na nasze rachunki. Nawet jeśli spółki obrotu zdecydują się podniść ceny energii czynnej tylko o 40%, zwiększy to nasze rachunki o ok. 20%. Fotowoltaika pozwala obniżyć rachunki nawet o 90%.
  • Inflacja – według GUS, inflacja we listopadzie 2021 roku zbliżyła się do 8%. A to oznacza, że nasze pieniądze dość szybko tracą na wartości. Fotowoltaika może być pomysłem na bezpieczną inwestycję z bardzo dobrą stopą zwrotu. Z powodzeniem może zastąpić lokaty (które przez niskie stopy procentowe zapewniają znikomy zysk), obligacje czy te bardziej ryzykowne formy inwestowania (akcje, kryptowaluty).
  • Ceny instalacji zaczynają rosnąć – przez ostatnich 10 lat podzespoły fotowoltaiczne systematycznie taniały. W ostatnich miesiącach, przez utrudnienia w transporcie zamorskim, wysokie ceny surowców (przede wszystkim krzemu, ale też srebra, miedzi) ceny modułów zdrożały o ok. 10%. Na razie nie zapowiada się, by ten niekorzystny trend się odwrócił. Sytuację pogarsza kurs złotego, przede wszystkim względem dolara.

To tylko część z przyczyn, dla których inwestycji w fotowoltaikę nie warto odkładać na później. Argumentów za jest zdecydowanie więcej – m.in. kończący się system opustów, ale też kwestie ekologiczne (smog zabija co roku kilka tysięcy Polaków, a dwutlenek węgla wpływa na postępowanie zmian klimatycznych). Pisaliśmy o tym w naszym artykule “Czy warto teraz zakładać fotowoltaikę? Oto 9 argumentów za!”.

Informacje o autorze

Emila Biernaciak

Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka w zakresie fotowoltaiki. Zapalona badaczka zagadnień związanych z finansami, energetyką oraz marketingiem w sieci. Szczera fanka i propagatorka ekologicznych rozwiązań, które mogą zmienić świat na lepsze. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. W wolnym czasie czyta powieści Stephena Kinga i śledzi trendy motoryzacyjne.

Dodaj komentarz
guest
11 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
Tomek
Tomek
21 stycznia 2022 07:05

Mam fotowoltaikę od roku a dofinansowania jak nie było tak nie ma

Andzia
Andzia
10 stycznia 2022 07:49

Ja miałam podobnie firma EKOFACHOWCY zapewniali że pomoą w wypełnianiu formularzy i takie tam bzdury by tylko podpisać z nimi umowę. Dali mi dokumenty nie na ty druczku , Fa wystawione nie na te panele co kupiłam i ciągnie się ten koszmar – dodam że ne mam profilu zaufanego więc bujam się z wnioskiem elektronicznie a dokumenty wysyłam pocztą które mi po 4 mies urząd odesłał ….teraz kolejny wyścig z czasem i płonne nadzieje że uda się wyrwać te 3000 zł choć pewnie nie podają dat rozpoczęcia by większość znów przegapiła. Obrzydliwe ciągle zachęcają i robią z ludzi głupich . Dodam że energa była w szoku jak się dowiedzieli ile dałam za instalację i że wszystko sama załatwiam, a nie firma
!

Wstyd
Wstyd
9 stycznia 2022 15:17

Wielki przekręt Nie znam nikogo kto by się załapał Śmiech na sali

daniel
daniel
29 grudnia 2021 00:45

mało kto się załapie…..zawsze we wniosku brakuje jakiejś kropki albo przecinka-przecież Ci co rozpatrują wnioski to ludzie wykształceni-i kropki muszą się zgadzać

Mariusz
Mariusz
27 grudnia 2021 10:33

Przez ponad 8 miesięcy boksowałem się z ENEA żeby zmienić numer działki w umowie bo mieli nieaktualny nie załapałem się na 2.0! Potem złożyłem wniosek na 3.0 i znowu problemy bo na fakturze przedpłatowej miałem adres, moc i rodzaj instalacji …. i jej nie uznali Na końcowej już miałem wszystko no ale w potwierdzeniu przelewu na przedpłatę już nie bo nie mogło być numeru faktury … bo po prostu w czasie dokonywania przelewu nie była jeszcze wystawiona. Zanim ogarnąłem wszystkie dokumenty i oświadczenia z firmy instalacyjnej … upłynął 5 dniowy okres na składanie poprawek. Jaja jakiej ty czekasz ja pieniądze bo masz widok że zweryfikowane … a tu jednak nie oni inaczej rozumieją weryfikacje.

Aro
Aro
11 grudnia 2021 15:45

Ostatnia edycja 3,0 to 177 tys złożonych wniosków. Po 4,5 miesiącach liczba rozpatrzonych wniosków to 9 tys. Bardzo łatwo przeliczyć, że NFOSIGW rozliczenie 177 tys wniosków zajmie ponad 7 lat. Nie płaczcie pieniędzy i tak długo byście nie zobaczyli.

Oniu
Oniu
5 listopada 2021 12:33

Ja również się nie załapałem na dotację z programu 3.0 – mam teraz dylemat z rozliczeniem podatkowym za 2021 rok :
Po pierwsze zakładam że program 4.0 ruszy i będzie przyjmował wnioski z okresu pomiędzy ( tak jak miało to miejsce miedzy 2.0 a 3.0 że ok 100 tyś wniosków tylko czekało aż program ruszy i stąd w pierwszym tyg. było już bardzo dużo wniosków online. )

I teraz tak, jeśli program ruszy przed ostatecznym rozliczeniem PIT to ok. odliczam 3 tyś pln ( na Mój prąd 4.0) i to zostaje do rozliczenia w PIT.
Ale jeśli np. nie ruszy przed przed ostateczną datą rozliczenia PIT i chciałbym to rozliczyć w podatku to odliczać 100 % wartości inwestycji ? – bo wtedy chyba już z programu nie będę mógł skorzystać…?

Pozdrawiam

Miłosz
Miłosz
23 listopada 2021 15:07
Odpowiedz do:  Oniu

będziesz mógł, roczny pit można skorygować, składasz stosowną korektę jeśli okaże się że dostaniesz dotację. W urzędzie nie będą robić problemów

daniel
daniel
26 października 2021 22:00

te wszystkie dopłaty to wielka sciema było 5 tys potem 3 a teraz G…..tak samo bedzie z czystym powietrzem -ja kopciucha zostawiam przynajmniej opał tanszy

Grzegorz
Grzegorz
18 października 2021 18:09

Jedno wielkie oszustwo!!!! właśnie wypełniałem wniosek kiedy się okazało że już nie mam czego wypełniać bo pieniądze z 3 edycji się rozeszły!!!! Jak to możliwe że coś obiecują ale potem tego nie chcą dać – za prywatne pieniądze budują krajową sieć energetyczną.. Chcę się tylko o jedno zapytać – czy będę mógł złożyć wniosek o dofinansowanie w 4 edycji?????? W końcu nie zdążyłem złożyć bo się Tauron cierlił z licznikiem i wystawieniem dokumentu OSD

Last edited 3 miesięcy temu by Grzegorz
daniel
daniel
26 października 2021 23:49
Odpowiedz do:  Grzegorz

oszustwo to mało powiedziane-brak słów -podobnie bedzie i z czystym powietrzem-do 90% ale zapomnieli dodac ,ze 0 tez miesci sie w tej granicy