Obciążona hipoteką nieruchomość?

5 /5
(Ocen: 1)

Przeglądając oferty sprzedaży mieszkań czy domów pewnie nie raz Wasz wzrok przykuły nieruchomości w atrakcyjnej cenie z adnotacją, że hipoteka jest obciążona kredytem. Czy zakup takiego lokalu jest niebezpieczny? czy można wszystko sprawdzić i dopełnić formalności tak, aby sprawa nie przeciągała się latami?

Podstawą jest weryfikacja

Dzięki nowelizacji prawa teraz każdy ma wgląd do ksiąg wieczystych. Wchodząc na stronę Ministerstwa Sprawiedliwości, dysponując numerem, możemy sprawdzić wszystkie dane. W czwartym dziale – “Hipoteka” będą informacje o wysokości zadłużenia i na rzecz jakiego podmiotu zostało zaciągnięte zobowiązanie. Nieruchomość może być zadłużona nie tylko w banku, ale także u osoby fizycznej, przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych czy Urząd Skarbowy.

Ważne formalności

W takiej sytuacji zadłużenie zostanie spłacone albo przez kupującego gotówką albo przez bank udzielający kredyt. Po stronie sprzedającego leży dostarczenie z banku, w którym zaciągnięty został kredyt zaświadczenia o saldzie, terminie spłaty i zapewnienie ze strony banku o warunkowym wykreśleniu hipoteki, gdy zobowiązanie zostanie spłacone. Wszystko to daje pewność, że po uregulowaniu kredytu będziemy w stanie dopisać hipotekę nowego, na przykład tego za pomocą którego zakupimy nieruchomość. Taka sytuacja nie wyklucza dofinansowania ze strony państwa, dzięki programowi Mieszkanie dla Młodych.

Należy pamiętać, że podobna procedura zachowana jest przy kredycie walutowym. W tym przypadku całość musi zostać przewalutowania, a ewentualne koszty z tym związane ponosi sprzedający. Rzadziej się zdarza, że operacja przechodzi z korzyścią dla kredytobiorcy i nadwyżka jest oddawana przez bank.

Pośpiech jest złym doradcą. Sprawie należy się przyjrzeć dokładnie i na chłodno skalkulować opłacalność inwestycji. Dlatego tak ważna jest osobista weryfikacja zadłużenia i sprawdzenie formalności.

Informacje o autorze

Agnieszka Fodrowska

Specjalizuje się w tematach związanych z branżą energetyczną. Interesuje się również finansami, rynkiem nieruchomości oraz marketingiem internetowym. Oprócz tego fascynuje ją historia Wielkich Mogołów. Uwielbia psy, Moto GP, kino indyjskie i przedwojenne.

Dodaj komentarz
guest
6 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
jerzy
jerzy
21 września 2016 11:29

Żadna różnica, jak taniej to co się zastanawiać? już bank będzie uważał, żeby z nową hipoteką nie wejść na starą. Szukając najlepszego kredytu to warto jeszcze zadbać o swoją zdolność, żeby wyciągnąć jak najwięcej 🙂

marko polo
marko polo
16 września 2016 10:49

ja dalej nie jestem przekonany. a w międzyczasie nie można dopisać np więcej? jak taka osoba trzecia to chyba mogą w nieskończoność. dziwne to. mam nadzieję, że prawo broni w takich przypadkach. bo ceny kuszą, nie można powiedzieć

risk
risk
15 września 2016 10:22

do odważnych świat należy Kasiu 🙂

Kaśka
Kaśka
14 września 2016 08:43

ja tam bym się chyba nie zdecydowała

Meti
Meti
13 września 2016 09:04

Nie ma czego też znowu tak bardzo się bać, ale też trzeba chuchać na zimne

Stróż
Stróż
12 września 2016 11:45

Gdyby nie było obciążeń na hipotekach, to p. Jaworowicz chyba nie miałaby co robić. Dlaczego ludzie ufają na “ładne oczy”? sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać, a na koniec jeszcze raz siebie sprawdzić.