Obywatele przeciw tzw. ustawie antywiatrakowej – demonstracja w Warszawie

Twoja ocena

Ocena: 0
(ilość ocen: 0)

turbina wiatrowa z bliskaW czwartek, tj.14.04.2016 roku, odbyła się w Warszawie demonstracja przeciw tzw. ustawie antywiatrakowej. Uczestnicy apelowali do parlamentarzystów, aby zrezygnowali z planowanych zmian, które negatywnie odbiją się na rozwoju energetyki wiatrowej w naszym kraju.

Czwartkowa manifestacja została zorganizowana przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej oraz Akademię Komunikacji Społeczną, które są zaniepokojone planowanymi zmianami w energetyce wiatrowej. PiS w swoim projekcie chce wprowadzić zapisy, które skutecznie zablokują rozwój tej gałęzi energetyki w naszym kraju.

Nowy projekt już w Sejmie

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu ma odbyć się drugie już czytanie nowego projektu ustawy o wiatrakach. Precyzując, głównym jego założeniem jest możliwość budowy farmy wiatrowej w odległości od budynków mieszkalnych równej dziesięciokrotności wysokości wiatraka wraz z wirnikiem i łopatami. W praktyce oznacza to dystanse na poziomie 1,5 – 3 km. Działa to również w drugą stronę: w takiej samej odległości od obecnie stojących wiatraków, nie będzie można zbudować żadnego obiektu mieszkalnego, nawet z legalnym pozwoleniem na budowę.

Ponadto, posłowie chcą, aby dokładnie taki sam przelicznik obowiązywał przy budowie nowych farm przy granicach parków, parków krajobrazowych, obszarów Natura 2000, rezerwatów oraz Leśnych Kompleksów Promocyjnych.

Istniejące farmy wiatrowe, które nie będą spełniały wymogów nowej ustawy, nie będą mogły być rozbudowywane. Projekt zezwala jedynie na remont oraz niezbędne prace umożliwiające działanie elektrowni wiatrowej.

Po zmianie w kraju nie powstanie żaden wiatrak?

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej bardzo mocno podkreśla, że po przyjęciu nowej ustawy, aż na ponad 99 proc. powierzchni kraju nie będzie można zbudować elektrowni wiatrowej. Co to oznacza w praktyce?

Przede wszystkim straci na tym nasza energetyka – farmy wiatrowe są obecnie mocnym filarem naszego OZE. Zablokowanie rozwoju tego sektora, z pewnością uniemożliwi nam spełnienie unijnych wymogów.

Negatywnie odbije się to również na gminach – rocznie, dzięki farmom wiatrowym gminy otrzymują średnio 1,1 mln zł. Kolejnym wpływem są podatki za 1 MW – rocznie jest to ponad 50 tys. zł.

Zmiany w prawie odczują także obywatele – szacuje się, że przy energetyce wiatrowej zatrudnionych jest obecnie ok. 8 tys. osób. Stracą na tym także dzierżawcy gruntów – w kraju jest ich kilkadziesiąt tysięcy.

Demonstracja w Warszawie

Manifestacja w stolicy odbyła się w czwartek – organizatorzy szacowali, że weźmie w niej udział ok. 1,5 tys. osób, według nieoficjalnych informacji było ich więcej (ok. 2 tys.). Demonstranci apelowali, aby PiS wstrzymał prace nad ustawą i rozpoczął dialog. I to właśnie tego drugiego elementu zabrakło podczas prac nad nowym projektem – nie przeprowadzono żadnych konsultacji społecznych, nie poproszono opinii ekspertów…

PSEW zarzuca rządowi, że nie wypracowano rozwiązań, które nie będą blokowały rozwoju energetyki wiatrowej. Petycja manifestujących została przekazana marszałkowi Sejmu. Jaki będzie odzew partii rządzącej? Na odpowiedź musimy jeszcze poczekać…

fot: freeimages.com

Najnowsze aktualności / recenzje

Dodaj komentarz