Opłata mocowa – czyli nowa pozycja na rachunku za prąd od stycznia 2021?

Ocena: 5 (ilość ocen: 1)

Ocena: 5
(ilość ocen: 1)

Zgodnie z projektem nowelizacji opłata mocowa, z której mają być finansowane przychody z tzw. rynku mocy, ma być pobierana dopiero od 1 stycznia 2021 roku. Oznacza to więc, że nie pojawi się ona jesienią, jak zakładano wcześniej. Opłata mocowa będzie również wyższa, ponieważ koszty rynku mocy będą dzielić się przez mniejszy wolumen zużycia energii elektrycznej. Ile zatem przyjdzie nam dopłacać do nierentownych elektrowni węglowych?

Skąd się wzięła wzięła opłata mocowa?

W Polsce od 18 stycznia 2018 roku, obowiązuje ustawa z dnia 8 grudnia 2017 roku o rynku mocy, której celem jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego państwa, zwiększenie stabilności cen prądu, a także wyeliminowanie niedoborów wytwórczych, w szczególności tzw. blackoutu energetycznego. Nowa opłata od samego początku wzbudza wiele kontrowersji, ponieważ wspierać ma wyłącznie państwowe koncerny energetyczne oraz ich elektrownie węglowe, które już teraz przynoszą gigantyczne straty. Niestety, Polska nadal jest jednym z nielicznych krajów, które utrzymują gospodarkę na węglu i chcą budować kolejne elektrownie.

Eksperci już od dawna podkreślają, że tego rodzaju wkład finansowy nie przyniesie wielkich korzyści dla polskiej energetyki, obecnie należy bowiem stawiać na rozwój OZE (w tym fotowoltaikę). Ponadto, na fakturze za prąd znajduje się już opłata przejściowa. Taksa ta miała nie tylko stanowić dla elektrowni rekompensatę za zerwanie kontraktów długoterminowych w ramach liberalizacji rynku energii, ale także zapewnić producentom prądu środki na remonty i budowę nowych siłowni. Po co zatem dublować opłaty?

Opłata mocowa znajdzie się na rachunku za prąd w późniejszym terminie

W procedowanym w Sejmie projekcie nowelizacji ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, termin wejścia w życie opłaty mocowej przesunięty został na 1 stycznia 2021 roku. Jest to więc trzy miesiące później niż dotychczas planowano, bowiem opłata mocowa doliczana miała być do rachunków odbiorców końcowych już od 1 października 2020 roku. Należy podkreślić, że prawdopodobieństwo uchwalenia nowelizacji i uwzględnionego w niej zapisu o nowej dacie wprowadzenia opłaty mocowej, zwiększa fakt, że została ona przygotowana przez PiS i ma poparcie rządu (zadeklarowano je podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych przez wiceministra klimatu Ireneusza Zyskę).

Opłata mocowa w znaczący sposób zwiększy koszty korzystania z energii elektrycznej w przemyśle i ogólnie w gospodarce, wpłynie również na wysokość rachunków za prąd indywidualnych odbiorców. Jak wskazuje dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk, kierownik projektu Elektroenergetyka w Forum Energii:

Opłata mocowa to nowe, duże obciążenie dla odbiorców, bo rynek mocy kosztuje nas ponad 5 mld zł rocznie. Rząd chciał zwolnić z niej przemysł energochłonny, ale niewystarczająco uzasadnił to Komisji Europejskiej. W efekcie koszty rynku mocy poniesie też przemysł i to w sytuacji, kiedy będzie wychodził z recesji. Stąd pomysł przesunięcia tej opłaty.

Ile wyniesie opłata mocowa?

Zgodnie z treścią ustawy o rynku mocy, oprócz gospodarstw domowych, opłatą mocową znajdzie się na rachunkach wszystkich prowadzących działalność gospodarczą. Będzie więc ona pobierana od m.in.:

odbiorców końcowych przyłączonych bezpośrednio do sieci przesyłowej;
operatorów systemu dystrybucyjnego elektroenergetycznego;
przedsiębiorstw energetycznych wytwarzających energię elektryczną przyłączonych bezpośrednio do sieci przesyłowej;
przedsiębiorstw energetycznych wykonujących działalność gospodarczą w zakresie przesyłania lub dystrybucji energii elektrycznej.

Opłata mocowa będzie doliczana do opłaty taryfowej za dystrybucję i przesył energii. Nadal jednak nie jest znana jest jej wysokość. Jeszcze do niedawna przyjmowano, że opłata mocowa dla przeciętnego gospodarstwa domowego wynieść może ok.120 zł rocznie. Natomiast dla podmiotów zużywających odpowiednio w ciągu roku:

do 10 000 MWh – 450.000 zł;
do 50 000 MWh – 2.250.000 zł;
do 100 000 MWh – 4.500.000 zł.

Ponadto, w projekcie ustawy o biokomponentach znalazł się zapis dotyczący rynku mocy, który wydłuża termin publikacji przez prezesa URE stawek opłaty mocowej oraz godzin szczytowego zapotrzebowania na moc w systemie energetycznym na 2021 rok – do dnia 30 listopada b.r. Jak wynika natomiast z szacunków Energy Solution, po przesunięciu terminu, średnia stawka opłaty mocowej może wzrosnąć o ok. 25 proc. i będzie wynosić powyżej 40 zł za MWh.

Jak naliczana będzie opłata mocowa?

Warto tu przypomnieć, że na finalną wielkość dodatkowej opłaty składać będzie się wiele czynników, a całość kosztów zależeć będzie m.in. od:

wcześniejszego zużycia energii w godzinach szczytowego poboru;
prognoz dotyczących zapotrzebowania na prąd i energię w danym Roku Dostaw;
prognoz kosztów funkcjonowania utrzymania całego przedsięwzięcia.

Stawki wyznaczy Urząd Regulacji Energetyki najpóźniej do 30 listopada 2020 roku. Ustali on także godziny szczytowego zapotrzebowania na moc w ujęciu kwartalnym. Może okazać się to trudne ponieważ część taryf dla przedsiębiorców (A,B,C) nie przewiduje godzin szczytowych albo też posiada kilka stref większego poboru energii. Do poszczególnych taryf dostosowane są urządzenia pomiarowe. Dlatego też, aby możliwe było ustalenie stawek opłat mocowych, konieczne będzie wdrożenie nowego działania liczników. Jeszcze w połowie lipca tego roku, Urząd Regulacji Energetyki zgłosił się do przedsiębiorstw energetycznych o przedstawienie stanu instalacji liczników z funkcją zdalnego odczytu w trybie godzinowym. Czas jaki spółki miały czas na odpowiedź minął 28 lipca 2020 roku.

Może lepiej zainwestować w fotowoltaikę?

W uzasadnieniu ustawy znalazł się następujący komentarz:

Komercyjni odbiorcy energii elektrycznej będą mogli obniżyć swój koszt zaopatrzenia w energię poprzez zmniejszenie zużycia w godzinach szczytowych lub zaopatrzenie się w inne źródła energii.

Sugerować może to więc, że jej autorzy liczą na to, że przedsiębiorcy sami zaczną inwestować we własne źródła energii i zostaną prosumentami. Odbiorcy energii elektrycznej, którzy korzystają z paneli fotowoltaicznych mogą w znacznym stopniu ograniczyć pobór prądu z sieci energetycznej. W końcu, w każdej firmie rachunki za prąd to ogromny comiesięczny wydatek, sięgający ok. 20% ogólnych kosztów przedsiębiorstwa (w zależności od branży może być jeszcze większy).

Dlatego też idealnym sposobem na spore oszczędności może okazać się fotowoltaika dla firmy. Rozwiązanie to z powodzeniem stosowane przez największe przedsiębiorstwa w Polsce (więcej na ten temat dowiesz się z artykułu: OZE w Unii Europejskiej – bez negatywnych skutków kryzysu). Od 2019 roku bowiem, prosumentem może być także przedsiębiorstwo wytwarzające energię na własny użytek, dla którego produkcja ta nie stanowi głównego przedmiotu działalności. Jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na inwestycję w instalację fotowoltaiczną, to jej czas pracy w wielu przypadkach pokryje się ze wzmożonym poborem prądu, co w konsekwencji zmniejszy opłatę mocową.

Najnowsze aktualności / recenzje

Dodaj komentarz