Opłata przejściowa w rachunku za energię elektryczną

Ocena: 5 (ilość ocen: 5)

Ocena: 5
(ilość ocen: 5)

gornicyOd 1 stycznia 2017 roku na naszych rachunkach za prąd zobaczymy wyższą opłatę przejściową. Gospodarstwa domowe, które zużywają najwięcej energii elektryczne bardziej odczują podwyżki. Wyjaśniamy czym jest opłata przejściowa i dlaczego jej wielkość co roku ulega zmianie.

Geneza opłaty przejściowej

Polska elektroenergetyka na początku lat dziewięćdziesiątych rozpoczęła proces przekształcenia i modernizacji. Miał on na celu dostosowanie sektora do nowych zasad rynkowych i likwidację wieloletnich zaniedbań, głównie w zakresie efektywności wytwarzania i ochrony środowiska. W latach 1990-1992 rozpoczęto przygotowania do tworzenia rynku energii elektrycznej w Polsce. Pierwszym krokiem w tym kierunku było utworzenie we wrześniu 1990 r. przez ówczesnego ministra przemysłu spółki Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA.

Modernizacja systemu elektroenergetycznego wymagała ogromnych nakładów finansowych, które znacznie przekraczały możliwości polskich producentów energii. Ich słaba kondycja finansowa była konsekwencją z jednej strony niskiej efektywności, a z drugiej – zaniżonych cen energii narzucanych odgórnie przez komunistyczne rządy. Modernizacja zakładów energetycznych i kopalń musiała więc zostać w większości sfinansowana ze środków zewnętrznych – kredytów bankowych. Rodzący się wówczas polski system bankowy był zbyt słaby aby udźwignąć ryzyko kredytowania tak wielkich inwestycji bez odpowiedniego zabezpieczenia. Szukano także możliwości pozyskania kapitału zagranicznego.

Dla zabezpieczenia i uzyskania kredytów Polskie Sieci Elektroenergetyczne (spółka Skarbu Państwa), zagwarantowała zakup energii elektrycznej w tzw. Kontraktach Długoterminowych (KDT) od wytwórców po ustalonych cenach umożliwiających spłatę kredytów, cenach wyższych niż koszty produkcji i rynkowe ceny prądu. Kontrakty te były zawierane w latach 1994-1998, a ich wartość szacuje się na ponad 20 mld zł. Pierwsze kontrakty wygasły w 2005 r., ostatni wygasłby w 2027 r., jednak apogeum zobowiązań kontraktowych przypada na lata 2015-2017.

Mechanizm Kontaktów Długoterminowych pozwolił uchronić przed zamknięciem wiele elektrowni, część z nich zmodernizować, zbudować np. odsiarczanie i odazotowanie spalin w większości instalacji. Naciski sektora doprowadziły do znacznego rozszerzenia programu kontraktów. Zaplanowane przez Ministerstwo Gospodarki kontraktowanie do 30% energii zostało szybko przekroczone i osiągnęło prawie 75%. To spowodowało, że Kontrakty stały się paradoksalnie narzędziem dofinansowania nieefektywnej działalności, a w opinii wielu ekspertów, główną przeszkodą wprowadzenia mechanizmów rynkowych i hamulcem restrukturyzacji sektora energii.

Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku mechanizm KDT został uznany przez Komisję Europejską za niedozwoloną pomoc publiczną państwa. Kontrakty Długoterminowe musiały zostać rozwiązane, co wiązało się z naliczeniem odszkodowań dla zakładów energetycznych. Na mocy ustawy z 29 czerwca 2007 r. o zasadach pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku z przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej, odszkodowania za rozwiązanie KDT zostały przerzucone na odbiorców końcowych energii w postaci tzw. opłaty przejściowej.

Co to jest opłata przejściowa?

Opłata przejściowa za prąd jest to opłata uiszczana do elektrowni z tytułu przedterminowego rozwiązania Kontraktów Długoterminowych (KDT). Jest ona jednym z elementów opłaty dystrybucyjnej i wchodzi w skład faktury za energię elektryczną. Obowiązuje ona od 01.04.2009, kiedy to zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej zostały rozwiązane kontrakty długoterminowe na zakup energii przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Jej wysokość na kolejny rok określa z wyprzedzeniem Urząd Regulacji Energetyki oraz reguluje ustawa. Określenie „przejściowa” oznacza, że opłata wygaśnie, kiedy zostaną spłacone wszystkie zobowiązania, co powinno nastąpić w 2027 roku. Opłata przejściowa jest przeznaczana głównie na dalszą modernizację elektrowni węglowych i kopalń.

Opłata przejściowa 2016

Dla gospodarstw domowych stawki są uzależnione od ilości zużywanej energii przez dane gospodarstwo w ciągu roku. Obowiązują tu trzy stałe progi naliczania opłaty. Pierwszy o zużyciu do 500 kWh/rok, który w 2016 roku wiązał się z comiesięczną opłatą 0,30 zł brutto, drugi w przedziale poboru prądu 500-1200 kWh/rok z opłatą 1,23 zł brutto na miesiąc, oraz trzeci o zużyciu powyżej 1200 kWh/rok i stawką 3,87 zł brutto/mies.

W przypadku klientów biznesowych wysokość opłaty przejściowej zależy od rodzaju sieci, z której firma pobiera prąd. Stawka dla firmy przyłączonych do sieci niskiego napięcia w 2016 roku wynosi 0,85 zł netto na miesiąc za 1 kW mocy umownej, do sieci średniego napięcia – 2,10 netto zł miesięcznie na 1 kW mocy umownej i aż 3,93 zł netto na 1 kW dla instalacji przyłączonych do sieci wysokiego i najwyższego napięcia.

Jeżeli firma posiada instalację przyłączoną do sieci elektroenergetycznej wysokich i najwyższych napięć ale w roku kalendarzowym poprzedzającym rok, w którym są stosowane stawki opłaty przejściowej, zużyła nie mniej niż 400 GWh energii elektrycznej z wykorzystaniem nie mniej niż 60% mocy umownej, dla których koszt energii elektrycznej stanowi nie mniej niż 15% wartości ich produkcji, to jej stawka opłata przejściowej wynosi 1,08 zł netto/mies. na 1 kW mocy umownej.

Nowe stawki opłaty przejściowej na 2017 rok

1 lipca br. weszła w życie nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii. W myśl jej zapisów od 1 stycznia 2017 roku wzrośnie opłata przejściowa. Gospodarstwa domowe o zużyciu rocznym do 500 kWh będą płaciły w 2017 roku 0,55 zł brutto/mies. (wzrost o 0,25 zł), te o poborze prądu w przedziale 500-1200 kWh/rok już 2,38 zł brutto na miesiąc (wzrost o 1,15 zł), a o zużyciu powyżej 1200 kWh/rok – 8 zł brutto/mies. (wzrost o 4,13 zł).

Dla klientów biznesowych wysokość opłaty przejściowej na 2017 rok została ustalona na poziomie: dla firm podłączonych do sieci niskiego napięcia – 1,65 zł netto na miesiąc za 1 kW mocy umownej (wzrost o 0,80 zł), do sieci średniego napięcia – 3,80 zł netto/mies. na 1 kW (wzrost o 1,7 zł), oraz 3,93 zł netto/mies. na 1 kW dla instalacji przyłączonych do sieci wysokiego i najwyższego napięcia (bez zmian).

Jeżeli firma posiada instalację przyłączoną do sieci elektroenergetycznej wysokich i najwyższych napięć ale w roku kalendarzowym poprzedzającym rok, w którym są stosowane stawki opłaty przejściowej, zużyła nie mniej niż 500 GWh energii elektrycznej z wykorzystaniem nie mniej niż 60% mocy umownej, dla których koszt energii elektrycznej stanowi nie mniej niż 15% wartości ich produkcji, to stawka opłata przejściowej wynosi 1,10 zł netto/mies. na 1 kW mocy umownej (wzrost o 0,02 zł).

Zapewne ciekawi Cię jaki dodatkowy koszt z tytułu opłaty przejściowej poniesie w 2017 roku przeciętna polska rodzina. Otóż, typowe gospodarstwo domowe miejskie posiada mieszkanie w budynku wielorodzinnym i zużywa rocznie 2050 kWh energii elektrycznej, zaś typowe gospodarstwo domowe wiejskie zamieszkuje dom jednorodzinny i zużywana w skali roku średnio 2544 kWh prądu. Oba te gospodarstwa pod względem ilości zużytego prądu zaliczają się do trzeciego poziomu stawki.
Z tytułu opłaty przejściowej przeciętne gospodarstwo miejskie i przeciętne gospodarstwo wiejskie, a także gospodarstwa większe – o wyższym zużyciu, zapłacą za cały 2017 rok taką samą kwotę – 78 zł netto czyli 96 zł brutto, jest to o 49,56 zł brutto więcej niż 2016 roku.

Warto przypomnieć, że nowe stawki opłaty przejściowej nie są stawkami najwyższymi. W 2008 roku płaciliśmy znaczniej więcej. O tym ile ostatecznie płacimy za energię elektryczną najbardziej decyduje detaliczna cena prądu, która od trzech lat spada. Obecne podniesienie opłaty przejściowej w dużym stopniu wymusiły właśnie niskie ceny energii elektrycznej, zwłaszcza ceny hurtowe, które nie pozwalają pokryć kosztów dalszej i bardziej intensywnej modernizacji elektrowni węglowych oraz budowy nowoczesnych bloku energetycznych.

Nowelizacja ustawy o OZE zmieniła także podmiot odpowiedzialny za zarządzanie pieniędzmi pochodzących m.in. z opłaty przejściowej. Obowiązek ten przejęła od Operatora Rozliczeń Energii Odnawialnej S.A. zależna od Skarbu Państwa spółka Zarządca Rozliczeń, co w ocenie ekspertów ma ograniczyć koszty organizacyjne i operacyjne funkcjonowania systemu rozliczeń.

Prosty sposób na mniejsze rachunki

Obecnie w Polsce funkcjonuje ponad 130 niezależnych sprzedawców energii elektrycznej. Sprzedawcy konkurując ze sobą coraz częściej oferują atrakcyjne stawki i rabaty, zwłaszcza w ofertach łączonych – dual fuel. Zmiana sprzedawcy prądu dla domu oraz  zmiana sprzedawcy prądu dla firmy jest prostym i bezpłatnym procesem, który pozwoli zredukować nasze rachunki nawet o 15 proc. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej, to skorzystaj porównywarki cen prądu oraz z naszych poradników, z których dowiesz się jak w łatwy sposób zmienić sprzedawcę energii.

fot. pixabay.com

Najnowsze aktualności / recenzje

  1. To jest karkołomna konstrukcja ceny prądu. Dlaczego nie może być normalna tzn. w prosty sposób zrozumiała dla statystycznego „kowalskiego”. W przedstawionej formule aż się prosi o zadanie dodatkowych pytań. M.in. dlaczego tak ustawiono progi niskiego zużycia .Do 500, do 1200 kWh. A kwota opłat wzrosła 6,5 krotnie w przeciągu 1 roku. Jeszcze na koniec 2015 r. była to 1 zł ( złotówka na miesiąc , a dziś już 6,5 zł na miesiąc). To jest skok na kasę bardziej zaborczy niż afera Amber Gold.20 milionów gospodarstw domowych i 10 milionów podmiotów działalności gospodarczej * (razy 6.5zł) to 200 milionów dochodu miesięcznie. Kto się tu chce „obłowić” .

    • Dzień dobry,

      bardziej optymistyczna wersja brzmi, że ponosimy koszty podjętych inwestycji i modernizacji.

      Pozdrawiam,
      Barbara
      zespół enerad.pl

  2. Dla mnie największym oszustwem jest płacenie opłaty przejściowej przez posiadaczy instalacji fotowoltaicznych. Zużywam rocznie netto 0kWh, a płacę stawkę, jakbym zużywał>1200kwh. Matematycznie wychodzi że 0 > 1200

  3. Moim zdaniem, polską elektroenergetykę podzielono na wiele spółek (skarbu państwa!) głównie po to, by wygenerować ciepłe posadki dla krewnych i znajomych aposród aktualnie rządzącej partii. No bo ileż to powstało stanowisk prezesów, wice, członków zarządów. Wszyscy otrzymują duże pieniądze z kasy państwowej, czyli pochodzące z podatków płaconych przez „suwerena”. A „suweren” nie ma na to żadnego wpływu. I żadne ugrupowanie polityczne nie potrafi zdecydować się na prywatyzację owych spółek – co miałoby dla kraju i narodu zbawienny skutek.

  4. Dorobkiewiczowie na państwowej posadzie a później biznesmeni .
    Jedna wielka banda złodziei.
    Drenaż kieszeni powinni zacząć od diebie,a nie później słyszy się że prezes cz dyrektor zarabia miesięcznie 50 ,70 czy 100 tysięcy.
    Chamstwo i obłuda.

Dodaj komentarz