Prąd w Szwecji tylko z OZE?

Twoja ocena

Ocena: 0
(ilość ocen: 0)

turbina wiatrowa z bliskaTylko w przyszłym roku Szwecja wyda około 546 mln dolarów na wsparcie zielonej energetyki – dofinansowani zostaną nie tylko producenci OZE, ale również badania i technologie. A wszystko to po to, żeby w przyszłości kraj uniezależnił się od paliw kopalnianych.

Szwecja chce być jednym z pierwszych państw, które w pełni uniezależni się od paliw kopalnianych – już teraz aż 2/3 produkowanej energii elektrycznej w kraju pochodzi z OZE. Za deklaracjami rządu szwedzkiego idą również czyny – w przyszłym roku zielona energia zostanie wsparta kwotą około 546 mln dolarów (4,5 mld koron). Dofinansowane zostaną realizacje z zakresu m.in. energetyki wiatrowej, czy słonecznej. Na samą fotowoltaikę w latach 2017-2019 przeznaczono 1,4 mld koron.

Szwedzki rząd oprócz producentów OZE, chce również wspierać rozwój badań i technologii. Rocznie na badania związane z magazynowaniem energii przeznaczono kwotę wysokości 50 mln koron, natomiast na termomodernizację starych budynków przeznaczono kwotę 1 mld koron, a na rozwój technologii smart grids (inteligentne sieci elektroenergetyczne) 10 mln koron.

Niestety, Szwedzi nie sprecyzowali do kiedy dokładnie chcą zrealizować swój plan, ale warto przypomnieć, że to nie jedyny kraj, który postawił sobie ambitne zadanie zrezygnowania z paliw kopalnianych. Podobne cele przed postawiły sobie Niemcy – nasi zachodni sąsiedzi, chcą w pełni przejść na OZE do 2040 roku – więcej tutaj.

Najnowsze aktualności / recenzje

Komentarze

  1. No już mogliście podać w € to nie lata 90 😀 Co do notki, to fakt skandynawowie umieją inwestować – no ale tam mają na prawdę co. Podatki w Szwecji to większosć pensji odtrącają, no ale za to żyje się jak w bajce uformowanej przez władzę. Ja jednak wolę wiekszą wolność, więc szczęście całe, że w Polsce mi przyszło żyć. Choć tu łatwo nie jest 😀

Dodaj komentarz