Rynek Energii Elektrycznej w Polsce – stan na 31.3.2009. Raport TOE

Utrzymanie obowiązku zatwierdzania przez Prezesa URE taryf (sprzedaży energii elektrycznej) w grupach taryfowych G.

Niezrozumiałe dla przedstawicieli sektora obrotu energią elektryczną jest utrzymywanie obowiązku zatwierdzania przez Prezesa URE taryf dla energii elektrycznej w zakresie gospodarstw domowych na poziomie poniżej kosztów wynikających z możliwości nabycia energii elektrycznej na rynku hurtowym. Stan ten spowodował, zdaniem TOE, zahamowanie procesów liberalizacji polskiego rynku energii oraz znaczy spadek, a w zasadzie brak możliwości konkurowania w tym segmencie odbiorców.

W obecnych uwarunkowaniach odbiorcy energii elektrycznej zużywający ją na potrzeby gospodarstw domowych, nie mają możliwości wyboru korzystniejszej oferty sprzedaży energii, niż ta, z jakiej korzystają obecnie. Wysokość cen w zatwierdzonych przez Prezesa URE taryfach jest na zbliżonym poziomie, co z punktu widzenia klienta nie zachęca do zmiany sprzedawcy. Spółki obrotu, które w swoich strategicznych zamierzeniach planowały działania mające na celu pozyskanie nowych klientów z obszaru gospodarstw domowych, zmuszone zostały do wycofania się bądź też odłożenia kampanii promocyjnych do czasu pełnego uwolnienia rynku energii elektrycznej.

Działania Prezesa URE utrzymały trwający stan powiązania rynku częściowo regulowanego (obrót i sprzedaż energii elektrycznej do odbiorców przemysłowych są wolne od regulacji natomiast obowiązek zatwierdzania taryf utrzymano w segmencie sprzedaży w grupie gospodarstw domowych) z obszarem poddanym pełnej „grze rynkowej” (wytwarzanie – w ramach, którego nie ma obowiązku taryfikacji). Sytuacja taka powoduje, że określony segment rynku jest z jednej strony zależny od Regulatora, natomiast z drugiej od warunków rynkowych. W konsekwencji prowadzi to do niewspółmierności regulowanych przychodów i rynkowych kosztów. Prawidłowo ukształtowany model rynku musi polegać na stworzeniu równych warunków wszystkim uczestnikom rynku. Nie do przyjęcia jest wprowadzanie regulacji różnicujących sytuację podmiotów zależnie od uznania organu administracji (uwolnienie cen dla odbiorców przemysłowych i ich regulowanie dla gospodarstw domowych). Rozwiązania połowiczne nie służą ani odbiorcom, ani branży.

Utrzymywanie obecnego stanu rzeczy tj. stosowanie dualizmu w podejściu do procesu taryfowania odbiorców i w konsekwencji sztucznego zaniżania taryf zatwierdzanych w przypadku odbiorców indywidualnych rodzi niekorzystne skutki ekonomiczne. Paradoksalnie, zdaniem TOE, realizacja założeń ochrony odbiorców indywidualnych daje odwrotny od zakładanego skutek. Utrzymywanie tego stanu rzeczy może skutkować próbą pokrycia strat generowanych na dostawach do grup odbiorców podlegających taryfikacji poprzez zawyżenie cen dla tych grup odbiorców, którzy taryfikacji nie podlegają. To subsydiowanie skrośne ma negatywny wpływ na konkurencyjność polskiej gospodarki oraz prowadzi do wzrostu cen usług i towarów konsumpcyjnych, a zatem ostatecznie wpływa bezpośrednio na portfel odbiorców indywidualnych.

W przypadku dalszej taryfikacji cen, sytuacja spółek posiadających znaczny wolumen sprzedaży energii elektrycznej odbiorcom indywidualnym stanie się wyjątkowo trudna.

„Uprzywilejowana” pozycja spółek, które nie ponoszą straty na sprzedaży do odbiorców typu gospodarstwa domowe w porównaniu do wspomnianych powyżej, powoduje brak zapewnienia równych zasad konkurencji. De facto jest to więc przyzwolenie na proces, którego finałem nie będzie zwiększenie płynności rynku energii elektrycznej, a jego ponowne zmonopolizowanie. Utrzymywanie cen dla odbiorców zużywających energię na potrzeby gospodarstw domowych na poziomie niepokrywającym kosztów powoduje, że nie nadążają one za rynkowymi wskaźnikami cenowymi. Z uwagi na fakt, że dysproporcja ta pogłębia się, z każdym rokiem trudniej będzie uwolnić ceny dla tego segmentu. Wysokość ewentualnej podwyżki, niezbędnej dla pokrycia poniesionych kosztów (nie wspominając już o pokryciu strat poprzednich okresów) będzie bowiem coraz wyższa. To z kolei skutkować może odkładaniem w czasie pełnego uwolnienia rynku, a zatem swoistym „błędnym kołem”, utrzymującym obecną patologiczną sytuację na rynku energii.

Wniosek

Utrzymywanie zatwierdzania taryf w grupach taryfowych G:

  • stoi w sprzeczności z zasadniczym celem, jakim jest liberalizacja rynku energii elektrycznej w Polsce;
  • może pośrednio wpłynąć na wzrost cen usług i towarów konsumpcyjnych;
  • z roku na rok podwyższa pułap podwyżek, jakimi finalnie trzeba będzie obciążać klientów końcowych w momencie zniesienia tych taryf.

źródło: Rynek Energii Elektrycznej w Polsce – stan na 31 marca 2009 r. Raport TOE

enerad.pl

enerad.pl to pierwsza porównywarka cen energii w Internecie. Dzisiaj działamy dla Was nie tylko w branży energetycznej! Dostarczamy Wam porady, opinie i rankingi z branży finansowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *