Tabela opłat i prowizji w bankach pod lupę. Przelewy dwa razy droższe?!

Ocena: 5 (ilość ocen: 2)

Ocena: 5
(ilość ocen: 2)

Restrykcje, wymogi i zalecenia to chleb powszedni ostatnich tygodni. Niektórzy znoszą te ograniczenia swobodnie, inni wciąż dopytują o zasadność zastosowanych obostrzeń. W walce o zdrowie konsumentów postanowiły wziąć udział także niektóre banki… podwyższając opłaty m.in. za przelewy dokonywane w ich oddziałach. W których instytucjach tabela opłat i prowizji uległa zmianie? Kto i za co zapłaci więcej?

Droższe przelewy – w których bankach?

Jak wynika z zeszłorocznego raportu opublikowanego przez Związek Banków Polskich, z bankowości elektronicznej korzysta obecnie aktywnie ponad 18 mln Polaków. Tendencja ta wydaje się być wzrostową, gdyż coraz więcej osób w różnym wieku chwali sobie komfort, dostępność i czas zaoszczędzony dzięki dostępowi do internetowych serwisów transakcyjnych.

Ostatnie miesiące, które przyniosły ze sobą radykalne ograniczenia w życiu społecznym, jedynie spotęgowały popularność bankowości elektronicznej. Niektóre banki postanowiły jednak dodatkowo zniechęcać klientów do wizyt w ich oddziałach i podniosły opłaty za operacje dokonywane w placówkach. Które instytucje dokonały w tym obszarze zmian w tabelach opłat i prowizji?

Credit Agricole wprowadził podwyżki już w kwietniu

Zmiana opłat za przelewy tradycyjne z 10 zł na 12 zł, za przelewy natychmiastowe z 15 zł na 17 zł i zlecenia SEPA z 10 na 12 zł. To podwyżki, które swoim klientom odwiedzającym placówki banku narzucił Credit Agricole. Kogo dokładnie dotyczą powyższe opłaty za skorzystanie z usług instytucji? Są to posiadacze rachunków Konto dla Ciebie, Konto dla Ciebie Move! oraz Konto dla Ciebie GO!.

Tabela opłat i prowizji - Credit Agricole

Źródło: www.credit-agricole.pl

BNP Paribas zapowiedział zmiany od 1 lipca

Bank BNP Paribas postanowił uprzedzić swoich klientów o planowanych podwyżkach za zlecenia dokonywane w oddziale, ze sporym wyprzedzeniem. Choć w obecnie obowiązującej tabeli opłat i prowizji nie znajdziemy dat, od których zmiany wejdą w życie (tak, jak w przypadku Credit Agricole), to już teraz wiemy, że BNP Paribas zdecydował się na ujednolicenie od 1 lipca opłat za przelewy zlecane w placówkach banku. Zunifikowanie wspomnianych kwot zostanie przeprowadzone na zasadzie podwyżki opłat za wpłaty i wypłaty w oddziale do 10 zł bez względu na wartość operacji, czy rodzaj posiadanego rachunku.

Do 1 lipca 2020 roku z pierwszej w miesiącu, bezpłatnej wpłaty w oddziale, mogą skorzystać osoby, które są posiadaczami Konta Otwartego na Ciebie. Jeżeli chodzi natomiast o koszt wypłaty gotówki, to jest on uzależniony od kwoty operacji. Co ważne, podwyżki prowizji w BNP Paribas obejmą także produkty (konta), które zostały już wycofane z oferty banku, ale nadal są przez niego obsługiwane.

Przedsiębiorcy zapłacą więcej

Kolejną instytucją, która zdecydowała się na podwyższenie opłat za operacje dokonywane w ramach obsługi rachunków bankowych w oddziale, jest Alior Bank. Okazuje się jednak, że zmiany w tabeli opłat i prowizji dotkną przede wszystkim portfeli przedsiębiorców, a więc tej grupy, która w ostatnich miesiącach szczególnie odczuła skutki kryzysu. Już od 15 maja za przelewy realizowane w oddziałach banku, więcej płacą posiadacze konta Partner, Konta 4×4 oraz iKonta Biznes. Jak kształtują się podwyżki?

Opłata za wykonanie przelewu Elixir oraz SEPA – 10 zł zamiast 5 zł,

Opłata za wykonanie przelewu Express Elixir – 20 zł zamiast 10 zł,

Prowizja za przelew SORBNET dla Konta 4×4 – 20 zł za przelew na kwotę 1 mln zł i powyżej oraz 40 zł za przelew do 1 mln zł.

Jak widać, Alior Bank zdecydował się na 100-procentowe podwyżki opłat za przelewy wykonane w placówce instytucji. Za obsługę tych zleceń przedsiębiorcy zapłacą więc dwukrotnie więcej! Poniżej fragment tabeli opłat i prowizji Alior Banku dla klientów biznesowych:

Tabela opłat i prowizji - Alior Bank

Źródło: www.aliorbank.pl

Droższe korzystanie z bankomatów z kontem w Alior Bank

Podwyżki w ramach przelewów dokonywanych w oddziale Alior Banku, to niestety nie jedyne zmiany na niekorzyść klientów, jakie wprowadziła instytucja. Od 15 maja droższe jest także korzystanie z bankomatów. Czy to także element wspierania walki z rozprzestrzenianiem się epidemii? Jeżeli konsument nie powinien wypłacać gotówki ani w placówce banku, ani za pośrednictwem bankomatu, to jak ma to zrobić, jeżeli zajdzie taka potrzeba? Abstrahując od powyższych pytań, posiadacze konta Partner oraz iKonto Biznes od połowy maja muszą zapłacić więcej zarówno za wypłaty, jak i wpłaty do bankomatów / wpłatomatów. Podwyżki kolejny raz uderzają więc w przedsiębiorców.

Przed wprowadzeniem zmian w tabeli opłat i prowizji, Alior Bank oferował swoim klientom posiadającym wspomniane rodzaje kont, możliwość 5-ciu bezpłatnych wypłat za pomocą bankomatów Euronet oraz PlanetCash. Każda kolejna wypłata stanowiła koszt 2 zł. Obecnie, posiadacze konta Partner oraz iKonto Biznes z darmowej wypłaty mogą skorzystać tylko raz, a za każdą następną operację będą zmuszeni zapłacić 5 zł. Bezkosztowe pozostają jedynie bankomaty znajdujące się w placówkach Alior Bank.

Niestety, nie tylko warunki wypłat straciły na atrakcyjności dla przedsiębiorców. W ramach korzystania z rachunku iKonto Biznes, jego posiadacze mogli do tej pory cieszyć się 5 darmowymi wpłatami we wpłatomatach PlanetCash. Obecnie obowiązujące koszty tych operacji widoczne są poniżej, we fragmencie tabeli opłat i prowizji Alior Banku:

Wpłaty gotówkowe - Alior Bank

Źródło: www.aliorbank.pl

Co banki proponują w zamian za podwyżki opłat?

Zarówno klienci prywatni, jak i biznesowi mogą być co najmniej zniesmaczeni podwyżkami, którymi uraczyły ich niektóre banki. Dość wspomnieć, że rzeczywiście, za wybrane przelewy trzeba zapłacić dwa razy więcej niż w pierwszym kwartale roku. Sytuacja wydaje się o tyle kontrowersyjna, że w momencie, w którym przedsiębiorcy walczą ze skutkami kryzysu, biorą pożyczki gotówkowe czy chwilówki, banki postanawiają zniechęcać ich do odwiedzania swoich placówek i bankomatów, obciążając dodatkowymi kosztami. Celem wskazania, że zmiany w tabelach opłat i prowizji zaplanowano nie tylko ze szkodą dla portfeli konsumentów, niektóre instytucje zaproponowały także… obniżki.

Na zamieszczonym wcześniej fragmencie, prezentującym zestawienie opłat za usługi w banku Credit Agricole widać, że za pojedynczy przelew wykonany w systemie Express Elixir za pomocą bankowości elektronicznej, klienci zapłacą nie 7 zł, a 5 zł. W tym przypadku rzeczywiście można upatrywać zasadności w zachęcaniu konsumentów do korzystania z internetowych serwisów transakcyjnych.

Alior Bank, jako instytucja, która dokonała chyba najbardziej istotnych zmian w swojej tabeli opłat i prowizji, także zaproponowała swoim klientom obniżenie lub likwidację niektórych kosztów. Chodzi tu przede wszystkim o zniesienie prowizji za wydanie dodatkowej karty do konta ( do tej pory kosztowało to od 20 do 30 zł) oraz opłat za dokonanie konfiguracji konta polegającej na dopisaniu do niego kolejnych użytkowników. Zmiany te dotyczą przedsiębiorców posiadających rachunki biznesowe.

Dodatkowo, klienci Alior Bank nie będą musieli już płacić za autoryzację dokonywanych transakcji za pomocą tokenu sprzętowego, ani za polecenie przelewu. Wcześniej abonament na autoryzacje kosztował od 6 do 10 zł, a polecenie przelewu 1 zł. Czy te obniżki są satysfakcjonujące? Przedsiębiorcy muszą odpowiedzieć sobie sami.

Troska o zdrowie klientów czy kompensacja strat?

Oficjalnym stanowiskiem, tłumaczącym podwyżki w tabelach opłat i prowizji niektórych banków, jest oczywiście wspieranie decyzji konsumentów o korzystaniu ze zdalnych form zlecania operacji bankowych. Regularne wizyty w oddziałach instytucji nie sprzyjałyby bowiem zachowaniu zalecanego dystansu społecznego podczas epidemii koronawirusa. Na początku artykułu wspominałam jednak, że ponad 18 mln Polaków standardowo wybiera internetowy serwis transakcyjny bądź aplikację mobilną zamiast osobistych odwiedzin w placówce banku. Czy zatem podniesienie prowizji za przelewy w oddziałach, to skuteczny i potrzebny “straszak” dla klientów?

Pojawiają się jednak głosy i ciężko je zlekceważyć, że podwyżki w tabeli opłat i prowizji w niektórych bankach, są niczym innym, jak próbą kompensacji strat, których te instytucje finansowe doznały przez obniżenie stopy referencyjnej NBP. Okazuje się bowiem, że jeżeli na przeszkodzie nie stanie zdolność kredytowa, to wielu przedsiębiorców (i nie tylko) może liczyć na najtańszy kredyt gotówkowy od lat. Ewentualne konsekwencje takiej postawy banków mogą znaleźć odzwierciedlenie w utracie zaufania klientów i przenoszeniu przez nich rachunków do konkurencyjnych instytucji. Być może niektórzy konsumenci zdecydują się na taki krok, ale większość z nich zapewne przełknie gorzką pigułkę i zaakceptuje narzucone zmiany.

Kto jeszcze planuje zmiany w tabelach opłat i prowizji?

Tabela opłat i prowizji, to jak się okazuje świetny papierek lakmusowy na zmieniającą się sytuację ekonomiczną państwa. Jeżeli banki na czymś tracą, to nie ma lepszej drogi do podjęcia próby wyrównania tych deficytów, niż wyższe prowizje za usługi i operacje gotówkowe. Choć Credit Agricole czy Alior Bank podniosły opłaty za przelewy dokonywane w oddziale, to trzeba wspomnieć, że absolutnym rekordzistą w tej kategorii jest Santander Bank, który przedsiębiorcom każe płacić za taką usługę aż 20 zł (Konto Firmowe Godne Polecenia). W PKO BP w ramach rachunków biznesowych, trzeba sięgnąć do kieszeni po 15 zł, a w Millennium o grosz mniej.

Jeżeli na skutek podwyżek prowizji klienci banków nie będą masowo zmieniać swoich usługodawców finansowych, to należy się spodziewać, że już niedługo kolejne instytucje pójdą śladem tych, które dokonały zmian w tabelach. Choć wydaje się, że pandemia ustępuję, a kolejne etapy “odmrażania” gospodarki wchodzą w życie, to jeszcze długo trzeba będzie znosić konsekwencje paraliżu ostatnich miesięcy.

Najnowsze aktualności / recenzje

Dodaj komentarz