Tani gaz już za 6 lat?

wlaczona kuchenka gazowaLiberalizacja rynku gazowego powoli postępuje, ale nadal ceny za błękitne paliwo nie należą do najniższych. Wpływ na to ma przede wszystkim brak dywersyfikacji źródeł, jednak wszystko może się zmienić, gdy w 2022 roku zakończy się kontrakt z Gazpromem.

Na obecną cenę gazu ma duże uzależnienie od niestabilnych wschodnich rynków, z którego sprowadzane jest błękitne paliwo. Jednak już w najbliższej przyszłości może się to zmienić – w 2022 roku kończy się wieloletni kontrakt PGNiG z Gazpromem. Polski gigant już teraz przygotowuje się do tego wydarzenia i poszukuje nowych źródeł.

W centrum zainteresowania PGNiG jest głównie gaz pochodzący z Norwegii – o takiej możliwości wspomniała również premier Beata Szydło, podczas swojej wizyty w powyższym kraju skandynawskim. Jak zaznacza wiceprezes PGNiG, Janusz Kowalski, by sprowadzać gaz z kierunku północnego, potrzebna jest budowa gazociągu, który połączy duński i polski system przesyłowy. A to już nie jest taka prosta sprawa i sukces projektu będzie zależał od biznesowych umów.

Dodatkową szansą na dywersyfikację źródeł jest także pełne otwarcie terminalu LNG w Świnoujściu. Według informacji przekazanych przez wiceprezesa, może to stać się już w połowie tego roku.

Jak to wszystko może wpłynąć na życie odbiorcy gazu? Według wiceprezesa PGNiG dywersyfikacja źródeł, będzie korzystnym rozwiązaniem, gdyż przełoży się ona na niższe ceny błękitnego paliwa. To bardzo dobra informacja dla nas wszystkich, szkoda, że przyjdzie nam jeszcze trochę na to poczekać. Ale już teraz warto obniżyć swoje rachunki za gaz, wybierając alternatywnego sprzedawcę. W naszym serwisie prezentujemy ranking ofert gazu, warto zajrzeć:

enerad.pl

enerad.pl to pierwsza porównywarka cen energii w Internecie. Dzisiaj działamy dla Was nie tylko w branży energetycznej! Dostarczamy Wam porady, opinie i rankingi z branży finansowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *