Ugody z frankowiczami – jakie scenariusze?

5 /5
(Ocen: 3)
ugody banków z frankowiczami

Spór o kredyty we frankach zatacza coraz szersze kręgi. Do gry włączył się ostatnio KNF, a NBP broni się rękami i nogami, żeby nie być kojarzonym z tym tematem. Do kompletu brakuje jeszcze Prezydenta, który obiecał w wyborach z 2015 roku ustawowe rozwiązanie sporu.

Czasy, gdy to banki dyktowały warunki gry, minęły wraz z wyrokiem TSUE. Szala zwycięstwa jest po stronie frankowiczów. Na razie to jednak prawnicy mają największe powody do radości.

Czy rzeczywiście wszystko będzie musiało się rozstrzygnąć w sądach? A może jest szansa na ugody banków z frankowiczami? Sprawdzam, przed jakim dylematem stoją dziś frankowicze!

Wyroki sądów w sprawach frankowiczów

Dane prezentowane przez SBB nie dają złudzeń. W sądach górą są frankowicze. Mają oni na koncie aż 88% wygranych spraw przed sądami I instancji. Taki jest bilans sporu po wyroku TSUE (październik 2019) do września 2020 roku.

wyroki w sprawie frankowiczów

(źródło: Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu SBB)

Jednak od orzeczenia TSUE, frankowicze zyskali jeszcze kilka atutów przed wymiarem sprawiedliwości. Na przykład 16 lutego 2021 roku, Sąd Najwyższy w uchwale III CZP 11/20, opowiedział się za teorią dwóch kondykcji, która jest prawdopodobnie korzystniejsza dla kredytobiorców.

Teoria dwóch kondykcji a teoria salda

W razie unieważnienia umowy kredytowej, sąd musi rozstrzygnąć, czy świadczenia obu stron traktować razem (teoria salda), czy osobno i niezależnie od siebie (teoria dwóch kondykcji).

Przykładowo w teorii salda sąd rozpatruje równolegle roszczenia konsumenta i banku. Tutaj obowiązek zwrotu dotyczy tylko strony, która uzyskała większą korzyść. To znaczy, że jeżeli frankowicz zapłacił w ratach 100 tys. zł a otrzymał 300 tys. zł kredytu, to sąd unieważni umowę, ale też oddali powództwo o zapłatę, bo to konsument jest stroną, która uzyskała korzyść.

Natomiast w przypadku teorii dwóch kondykcji, roszczenia konsumenta i banku traktowane są niezależnie. Dlatego nawet, gdy kwota spłaconych rat jest mniejsza niż kwota kredytu we frankach, to sąd może nakazać zwrot zapłaconych rat przez bank.

Sąd Najwyższy 25 marca 2021 roku odpowie na pozostałe wątpliwości

29 stycznia 2021 roku pierwsza Prezes SN złożyła wniosek o rozstrzygnięcie najważniejszych punktów spornych w temacie kredytów frankowych. Na odpowiedź czeka sześć pytań. Najważniejsze z nich to:

Czy możliwe jest odfrankowienie kredytu, czy jego unieważnienie?
Od kiedy biegnie termin przedawnienia roszczeń?
Czy banki mogą występować z roszczeniem o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału przez kredytobiorcę?

Dzięki rozstrzygnięciu tych kwestii, może ukształtować się spójna koncepcja wyroków frankowych. Teraz to frankowicze czekają i oceniają co będzie dla nich lepsze: walka w sądzie czy ugody banków? A te podobno pracują nad propozycją KNF, czyli właściwie jedynym poważnym rozwiązaniu. Jednak już wiadomo, że nie jest ono najlepsze dla konsumentów. Jakie możliwości otwierają się zatem przed frankowiczami? Sprawdźmy.

Jakie są scenariusze ugody z frankowiczami?

W grudniu 2020 roku KNF przedstawił swoją propozycję ugód banków z frankowiczami. Według Komisji Nadzoru Finansowego rozwiązaniem może być odfrankowienie kredytów w CHF i przewalutowanie ich na złotowe od samego początku umowy. Oprocentowanie dla takich odfrankowionych kredytów byłoby oparte o WIBOR.To pierwsza poważna propozycja dla ugody banków z frankowiczami. Podobno dziewięć banków rozważa to rozwiązanie.

Jednak w kwestii ugód instytucje finansowe nie mówią jednym głosem. Poza tym sami frankowicze nie są zbyt entuzjastycznie nastawieni wobec ugody w wersji KNF. Zanim zapadnie wyczekiwany wyrok Sądu Najwyższego, kredytobiorcy mają w garści kilka potencjalnych scenariuszy.

Na początek mają dwie możliwości: po zlikwidowaniu klauzul abuzywnych umowy mogą zostać unieważnione, albo pozostaną w mocy.

Jeżeli umowy zostaną utrzymane to propozycje ugód czy wyroków mogą przyjąć następujące warianty:

1. Kurs walutowy będzie liczony po średnim kursie NBP (to zły scenariusz dla frankowiczów, ale na ich szczęście mało prawdopodobny).
2. Kredyt w CHF przewalutowany na PLN (dług w PLN) oparty o LIBOR CHF (korzystne rozwiązanie dla frankowiczów). W tym wariancie spłacone już raty mogą zostać zwrócone konsumentowi lub dług (saldo kredytu) jest zmniejszany o nadpłaty.
3. Kredyt w CHF przewalutowany na PLN z oprocentowaniem WIBOR (propozycja KNF).

Istnieje też możliwość, że umowy frankowe zostaną uznane za nieważne. Tu też pozostają trzy scenariusze:

1. Bank po upadku umowy, zwraca raty klientowi, ale klient nie zwraca kapitału bankowi (najkorzystniejsze rozwiązanie dla frankowiczów, ale też najdroższe dla banków).
2. Bank po upadku umowy kredytowej, zwraca raty oraz klient zwraca kapitał bez jego kosztów.
3. Upadek umowy kredytowej skutkuje tym, że bank wypłaca klientowi otrzymane raty, a klient oddaje kapitał wraz z jego kosztami.

W raporcie KNF znajdziemy na przykład informacje o ewentualnych kosztach dla sektora finansowego, jakie wiążą się z powyższymi scenariuszami:

KNF koszty spraw frankowych dla sektora finansów

(źródło: KNF)

Frankowicze mają wiele argumentów do negocjacji. Który z scenariuszy znajdzie najczęstsze zastosowanie? Pierwszy sygnał da nam orzeczenie SN. A potem, albo banki postawią na walkę do samego końca w sądach, albo zaproponują atrakcyjne ugody. Oczywiście nikt nie chce ustąpić pola w sporze. Widać, to przede wszystkim po tym, jak każda ze stron interpretuje po swojemu całą sytuację.

Walka o interpretację kredytów CHF

Kredyty we frankach szwajcarskich angażują wiele stron. W spór uwikłane są banki, frankowicze, prawnicy, politycy i zwykli konsumenci. Dopóki to instytucje finansowe były górą, frankowiczom pozostawała partyzancka walka o swoje. Poszkodowani przez banki oddolnie łączyli się w grupy, aby ich głos mógł zostać usłyszany.

Frankowicze (początkowo bez profesjonalnego zaplecza) mogli być tylko niewiele znaczącym głosem w kontrze do tego, jak przedstawiały całą sytuację banki. Ale w okresie przedwyborczym wkraczają na scenę politycy, którzy dla zdobycia głosów mogą być medium, które wyrazi niezadowolenie frankowiczów.

Przy okazji zdobywania kapitału wyborczego, politycy mimowolnie pokazują frankowiczom, ilu ich jest. I to właściwie jedyny dobry efekt z zainteresowania polityków, bo na rozwiązania klienci banków do dzisiaj się nie doczekali. Tak tworzy się ruch frankowiczów (którzy przecież są w bardzo różnej sytuacji).

Po wyroku TSUE

Gdy w sądach zapadają pierwsze wyroki, to banki nadal mają przewagę w interpretacji sytuacji (zob. kredyty we frankach dzielą Polaków). Przełomem jest wyrok TSUE z października 2019 roku.

Frankowicze od tego czasu mogą kolekcjonować kolejne orzeczenia i wyroki, które stawiają sprawę w jednym punkcie jasno: klauzule abuzywne nie mogą pozostać w umowach. Bankom pozostaje robić dobrą minę do złej gry i wskazywać, w jakich zagadnieniach sądy mają dalej wątpliwości – widać to dobrze po różnych możliwych scenariuszach prezentowanych w tym tekście.

Oczywiście, w ruch idą też obliczenia kosztów spraw sądowych czy wskazywanie ryzyka dla całego sektora finansowego. Np. zdecydowana wygrana frankowiczów może skutkować zapaścią kredytową (tzw. credit crunch).

Procesy sądowe czy ugody? Dylemat frankowiczów

Niestety instytucje finansowe nie oferują w zamian żadnej atrakcyjnej propozycji polubownego rozwiązania. I tu pora wspomnieć o prawnikach, którzy są – dzięki zaistniałej sytuacji – w nienajgorszej pozycji. W końcu nie jest w ich interesie, aby spór został rozwiązany pozasądowo. Co widać też dobrze po ich interpretacjach poszczególnych wyroków i orzeczeń.

W uproszczeniu, gdy banki informują frankowiczów o ryzykach i kosztach sporów w sądach, to kancelarie odszkodowawcze gorąco zachęcają do wybrania ich usług. Dylemat przed jakim stoją frankowicze nie jest prosty. W pewnym sensie pozostają z nim sami, bo nawet grupy, które wcześniej były obiektywnym źródłem informacji, stają się miejscem na reklamę dla prawników (choć w takich okolicznościach to może i lepiej, że mogą znaleźć dla siebie najlepszą z kancelarii?).

Sprawy frankowe już dziś trwają około 2-3 lata w I instancji i około 1-2 lata w II instancji. A czas ten z pewnością się wydłuży, jeżeli do sądów ruszy więcej frankowiczów.
Pozwy frankowiczów - przyrost spraw

(źródło: DM BOŚ Bank)

Wyroki i decyzje frankowiczów w sprawie pozwów

(źródło: DM BOŚ Bank)

Frankowicze, czyli kto?

Oczywiście, jeżeli chodzi o ugody banków z frankowiczami to warto też pamiętać, że wśród nich są nie tylko osoby poszkodowane. Ten argument lubiły wytykać banki. Sytuacja klienta zależy po prostu od parametrów kredytu w CHF. Wiadomo też jednak, że duża część kredytobiorców zaciągała dług, aby kupić swoje pierwsze mieszkanie.

Tak czy inaczej, to banki były stroną, która lepiej zdawała sobie sprawę z tego, co oferuje konsumentom. Motywacje frankowiczów do skorzystania z kredytów w CHF są z pewnością różne, ale walka, którą toczyli przez lata nie była równa (nie tylko w mediach, ale i na ławach sądowych).

Ostatni wyraz dysproporcji sił, obrazuje to, że banki nie mają zahamowań mówić, że za skutki wyroków zapłacimy wspólnie. Milczeniem pomijając, to że zyski instytucji były prywatne.

Kredyty frankowe ugody – jak to się skończy?

Spory frankowe w sądach są kosztowne i będą trwały latami, przeciążając wymiar sprawiedliwości. Obecnie frankowicze nie mają jednak innego wyjścia. Nie ma póki co żadnych poważnych propozycji od banków. A ugoda w wersji KNF to chyba nawet mniej niż minimum jakiego oczekiwali frankowicze.

Zaangażowanie Prezydenta też skończyło się na ustawie frankowej, która nie rozwiązała problemu, a jest tylko deską ratunku dla osób mających kłopoty w spłacie zobowiązania.

Bankom brakuje motywacji, aby przedstawić ugody dla frankowiczów, które odwiodą ich od pozwów. Realna nadzieja pozostaje w wyroku Sądu Najwyższego. Może on da instytucjom finansowym powód do postawienia na polubowne rozwiązania?

Informacje o autorze

Mateusz Gwardecki

Absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Zwolennik biznesu odpowiedzialnego społecznie. Zainteresowany nowoczesną bankowością i znaczeniem pieniądza. W wolnych chwilach lubi czytać fantastykę naukową i przeszukiwać rynek idei.

Dodaj komentarz
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments