Zebra Pożyczki – opinie – szereg opłat przed pożyczką

Gdzieś w meandrach Internetu, natrafiłam na pożyczkodawcę (a tak mi się przynajmniej wydawało) o wdzięcznej nazwie Zebra Pożyczki. Osobiście uważam, że zebra to niezwykle intrygujące zwierzę (no bo w końcu jest czarna w białe paski, czy biała w czarne paski?), dlatego stwierdziłam, że sprawdzę co chce zaoferować mi firma, wykorzystująca jej wizerunek. I muszę przyznać, że jestem mocno rozczarowana. Dlaczego? O tym za chwilę.

Zebra Pożyczki – pierwszy rzut oka

To co najbardziej rzuciło mi się w oczy po wejściu na stronę główną zebrapozyczki.pl to uśmiechnięte zwierzątko, zachęcające do skorzystania ze znajdującego się obok kalkulatora. Stwierdziłam – a właściwie czemu by nie?

Po pierwszym przeglądzie strony nabrałam pewności, że Zebra Pożyczki to firma, która oferuje pożyczki na raty – pieniądze możemy pożyczyć na okres od 3 do 36 miesięcy. Dostępne kwoty mieszczą się w przedziale od 1.000 do 20.000 zł. W przypadku tej firmy nie są oferowane szybkie chwilówki. Na razie nic nie wzbudziło mojego niepokoju, więc pora pożyczyć pieniądze…

Po krótkiej zabawie suwakiem kalkulatora pożyczki, stwierdziłam, że koszty zobowiązania prezentują się naprawdę korzystnie. Chyba, aż trochę za bardzo. Przecież 247,09 zł (!!!) kosztu dla 12-miesięcznej pożyczki w wysokości 5.000 złotych brzmi jak naprawdę dobry interes. Zresztą, poprzedni klienci też wydawali się zadowoleni z usług:

Zebra Pożyczki - opinie klientów

źródło: zebrapozyczki.pl

Zebra Pożyczki - opinie klientów

źródło: zebrapozyczki.pl

Zaczęło mnie kusić, żeby wypróbować tę pożyczkę – nigdzie indziej nie widziałam aż tak korzystnych warunków! I chociaż coś mi mówiło, że to oferta zbyt piękna, by mogła być prawdziwa, postanowiłam przymknąć oko na fakt, że przy kalkulacjach kosztów brakuje obowiązkowego RRSO. Już miałam kliknąć przycisk „Składam wniosek”, gdy moją uwagę zwrócił malutki znak zapytania:

Zebra Pożyczki - strona główna

źródło: zebrapozyczki.pl

Hmm..”Przykładowe warunki pożyczki/kredytu(…) mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zawierają takich kosztów jak ubezpieczenie, prowizja czy opłaty administracyjne”? „Koszty te mogą zostać dodane przez instytucję udzielającą finansowania”? Zaraz, zaraz – czyli przez kogo? I kiedy? I czy to oznacza, że Zebra Pożyczki nie jest pożyczkodawcą? A przecież takie odnosi się wrażenie czytając materiały na stronie – jest kalkulator pożyczki, informacja kto może z niej skorzystać i charakterystyczne zwroty mówiące o “pomocy finansowej”. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda więc jak u innych firm, a nawet lepiej – tu na pożyczkę mogą liczyć nawet osoby zadłużone i figurujące w BIK. Jeszcze więcej pytań wzbudził zwrot, na który natrafiłam nieco dalej: “(…) nasi Inwestorzy podczas podejmowania decyzji kierują się swoimi systemami oceny zdolności kredytowej”.

Zebra Pożyczki

źródło: zebrapozyczki.pl

Powiem szczerze, że pierwszy raz spotkałam się z postacią “Inwestora” w firmie pożyczkowej. I tu znowu powraca pytanie: czy Zebra Pożyczki nie jest firmą pożyczkową??? Zaczęłam się też zastanawiać, na jakiej zasadzie ci tajemniczy Inwestorzy (kimkolwiek są) oceniają zdolność kredytową i wiarygodność potencjalnego pożyczkobiorcy? Co to za systemy? Może posiadają jakąś tajemną wiedzę, która pozwala wejrzeć w umysły i serca dłużników?

Informacje na stronie vs rzeczywistość

Moje wątpliwości zaczęły się piętrzyć, jednak postanowiłam, że zaufam maskotce firmy i na razie zignoruję pojawiające się pytania. Przeszłam zatem na stronę przeznaczoną do składania wniosków i znalazłam tam jeszcze bardziej ujmującą, małą zebrę, która tym razem zachęcała mnie do podania wszystkich swoich danych. Nie umiałam jej odmówić, dlatego zaczęłam uzupełniać tabelki.

Nawiasem mówiąc, zakres wymaganych informacji był identyczny, jak w przypadku firm pożyczkowych (m.in. dane osobowe, adres, e-mail, telefon, numer konta bankowego, dochody i wydatki). Tym bardziej dziwne wydało mi się poprzednie stwierdzenie, że przedstawione warunki kredytu mają charakter informacyjny. A jednak po uzupełnieniu formularza, oprócz kilku standardowych zgód (o ochronie danych osobowych i przetwarzaniu w celach marketingowych) znalazłam kolejną wzmiankę o tym, że korzystne warunki, jakie oferowała mi zebra na pierwszej stronie, nijak mają się do rzeczywistości:

Zebra Pożyczki - wniosek

źródło: zebrapozyczki.pl

Oprócz tego zostałam poinformowana, że to ów tajemniczy Inwestor będzie decydował o ostatecznych kosztach mojej pożyczki. Czyli kalkulator w sumie nie służył niczemu innemu, jak zachęceniu mnie do przejścia do formularza – także raczej z niskimi kosztami, które widziałam na początku mogę się pożegnać. Tyle nieścisłości i mało korzystnych zapisów ostatecznie zachęciło mnie do przeczytania regulaminu. I tu dopiero pojawiły się kwiatki. We wstępie wyjaśniło się kim jest nasz Inwestor:

Zebra Pożyczki - regulamin

źródło: zebrapozyczki.pl

Jak zatem wynika z regulaminu, Inwestor to właściwy podmiot udzielający pożyczki. To od niego będą zależały wszystkie kwestie związane z udzieleniem wsparcia finansowego, jednak nie poznamy ich przed otrzymaniem od Inwestora oferty. I w tym miejscu mamy potwierdzenie, że Zebra Pożyczki to nie firma pożyczkowa (na co wskazuje komunikacja na stronie), ale tylko POŚREDNIK, który za swoją usługę przygotował szereg opłat (o tym w dalszej części artykułu).

Wróćmy do tematu Inwestora, czy dowiemy się chociaż kto może być naszym “Inwestorem”? Niestety – nieco dalej w regulaminie jest informacja, że pozyskiwanie Inwestora przez Administratora (czyli de facto właściciela strony zebrapozyczki.pl) jest tajemnicą handlową, więc na jakiekolwiek konkrety trzeba, by było poczekać do złożenia wniosku.

Hm.. Zawsze wydawało mi się, że regulamin powinien rozjaśniać zasady działania serwisu, a tu wszystko zrobiło się jeszcze bardziej tajemnicze. Co dalej?

Zebra Pożyczki - regulamin

źródło: zebrapozyczki.pl

Zgodnie z kolejnymi zapisami, sam Administrator jedynie zbiera i udostępnia nasze dane Inwestorowi (Inwestorom), który potem może, ale nie musi, być zainteresowany naszym wnioskiem. Czyli podsumowując – mamy poświęcić nasz czas i podać wszystkie dane, nie mając w zamian gwarancji, że w ogóle ktoś zajmie się naszą sprawą? Co więcej, nie będziemy mieli komu się w tej sprawie wyżalić, gdyż Administrator zapobiegawczo zastrzegł, że nie odpowiada za brak zainteresowania ze strony Inwestora.

W tym momencie oferta przestała być aż tak atrakcyjna i zapaliło mi się czerwone światełko – całkiem możliwy scenariusz to 30 dni czekania, zero informacji zwrotnej, zero pieniędzy dla mnie. Gdybym miała być szczera, to już parę minut wcześniej opuściłabym stronę “pożyczkodawcy”, ale z drugiej strony, może nie warto rezygnować? Ostatecznie, kto nie ryzykuje ten szampana nie pije. W najgorszym wypadku stracę trochę czasu (Wy już nie będziecie musieli go tracić), bo zgodnie z zapewnieniami na stronie głównej, nie czekają na mnie żadne ukryte opłaty:

Zebra Pożyczki - strona www

źródło: zebrapozyczki.pl

Mogłabym zatem złożyć wniosek i poczekać, aż któryś z Inwestorów zechce mi udzielić pożyczki.

Niestety, musiałam znowu zajrzeć do regulaminu! Dalsza jego część rozwiała moje ostatnie nadzieje – czekają mnie opłaty i to wcale nie małe. Chociaż rzeczywiście nie ma pośród nich prowizji (bo zapewne tę doliczy sobie sam Inwestor), to nie można powiedzieć, by pomoc finansowa na zebrapozyczki.pl odbywała się bez ukrytych kosztów.

Jakie opłaty w zebrapożyczki.pl?

Gdybym miała zaufać informacjom podanym na stronie, to pewnie byłabym stratna kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych. Na szczęście dla siebie (i być może Was) spojrzałam w regulamin:

Zebra Pożyczki - regulamin

źródło: zebrapozyczki.pl

Mamy tu opłatę za samą rejestrację w serwisie – 4,92 zł+VAT (SMS) lub 3 zł+VAT (przelew), a potem kolejną opłatę za aktywację wniosku (czyli udostępnienie go tajemniczym Inwestorom) – 11,07+VAT (SMS) lub 8 zł+VAT (SMS). Wychodzi na to, że aby w ogóle móc liczyć na otrzymanie pożyczki, trzeba na samym wstępie wydać ponad 15 zł. Jeśli wniosku nie aktywujemy, żaden Inwestor go nie zobaczy, a wszystkie nasze wysiłki pójdą na marne!

Wydaję mi się zatem, że zapewnienia Administratora o rezygnacji z „jakichkolwiek przedpłat” są nieco na wyrost. Najciekawsza wydaje mi się opłata za „każdorazowe sprawdzenie statusu każdego złożonego Wniosku”, która wynosi aż 24,60 zł z VAT. To bardzo skuteczny zabieg bazujący na ludzkiej ciekawości – chyba każdy, kto kiedykolwiek na coś czekał, wie jak ciężko jest powstrzymać się przed sprawdzeniem sytuacji. Tu warto nam jednak się opanować, bo za każdy upust ciekawości zapłacimy niemal 25 zł!

Do tego dodam, że każdy aktywowany wniosek jest ważny przez tylko 30 dni. Co to dla nas oznacza? W najlepszym scenariuszu zapłacimy prawie 50 zł, poczekamy miesiąc i na koniec dowiemy się(?), że nikt nie był zainteresowany udzieleniem nam wsparcia finansowego. W najgorszym, gdy cierpimy na nadgorliwość i status wniosku sprawdzimy kilka razy, to spokojnie cała przygoda z Zebra Pożyczki zakończy się bilansem ujemny na co najmniej 100 zł.

Mogę się mylić, ale ta oferta chyba nie za bardzo nadaje się dla osób, którym potrzebne są pieniądze “na już”. Zarówno w banku jak i instytucji pozabankowej decyzję w sprawie pożyczki do 20 tysięcy otrzymamy w czasie krótszym niż 30 dni. I żaden z tych podmiotów nie będzie nas kroił za ciekawość:( Co jeszcze raz muszę podkreślić, to to, że Zebra Pożyczki jest jedynie POŚREDNIKIEM kojarzącym pożyczkobiorców i pożyczkodawców, który nie daje żadnych gwarancji na uzyskanie pieniędzy, ale za wszystko każe sobie słono płacić!

Zebra Pożyczki nie przestaje mnie zadziwiać!

Na koniec zostawiłam jeszcze jeden smaczek, jaki znalazłam w regulaminie. Poddaje on w wątpliwość cały sens jego istnienia:

Zebra Pożyczki - regulamin

źródło: zebrapozyczki.pl

Zgodnie z tym zapisem, nie powinniśmy się sugerować tekstami nagłówków użytych w regulaminie, bo nie stanowią one merytorycznej jego części. Nie powinniśmy również za ich pomocą interpretować regulaminu. A zatem w jaki sposób mamy się odnieść do zapisów w nim zawartych? Jak powinien go rozumieć przeciętny Kowalski szukający dodatkowych pieniędzy na załatanie budżetu? I wreszcie, po co konstruować regulamin, którego w sumie nie powinno się wykorzystywać? Odpowiedzi na te pytania niestety nie ma.

Jest za to informacja, że wszystkie reklamy i hasła użyte na stronie (w tym symulacje warunków naszego kredytu) nie są ofertą w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Tym sprytnym zapisem, właściciel strony zabezpiecza się przed roszczeniami zawiedzionych klientów, którzy: otrzymali pożyczki / nie otrzymali pożyczki / otrzymali pożyczkę na innych warunkach niż te, jakie pokazywał im kalkulator.

Firma Geldor Artur Karwot stoi za Zebra Pożyczki

Od oferty i regulaminu Zebra Pożyczki można dostać zawrotów głowy. Byłam ciekawa kto za tym wszystkim stoi. Otóż administratorem danych oraz właścicielem strony Zebra Pożyczki jest Geldor Artur Karwot. Po wpisaniu do wyszukiwarki Google danych właściciela od razu moim oczom pojawiły się strony z ostrzeżeniami na temat nie tylko strony zebrapozyczki.pl, ale również innych przedsięwzięć, które działają na podobnej zasadzie co Zebra. Jak to jest możliwe, że ktoś bezkarnie prowadzi sobie taką działalność i to na tak wielu frontach? Przeraża mnie to.

Zapewne w najbliższym czasie zbadam inne serwisy firmy Geldor Artur Karwot, jednak już dzisiaj umieszczam listę stron, należących do Pana Artura:

Alfapro.pl
As-chwilówka.pl
Cedino.pl
Colorcredit.pl
Eksolon.pl
Euresco.pl
Fimado.pl
Fresh-finance.pl
Grumman.pl
Pożyczka.click
Pozyczkanatelefon24.pl
stopkomornikowi.pl

Moja opinia o Zebra Pożyczki

Po przeczytaniu regulaminu stwierdziłam, że korzystanie z usług Zebra Pożyczki nie ma dla mnie sensu. Po pierwsze musiałbym zapłacić spore pieniądze, za coś, co u innych firm dostałabym za darmo.

Potem musiałabym czekać nawet do 30 dni, aż zgłosiłby się Inwestor, który łaskawie zgodziłby się udzielić mi pożyczki. I to na warunkach, których nie jestem w stanie wcześniej sprawdzić, ani przewidzieć. Oczywiście założenie, że otrzymam jakieś pieniądze, korzystając z pośrednictwa Zebra Pożyczki, to bardzo optymistyczny scenariusz.

Potencjalni klienci są kuszeni hasłami “pożyczka bez BIK” czy “pożyczka dla każdego”, czyli aplikować o pieniądze może praktycznie każdy (nawet w najbardziej beznadziejnej sytuacji finansowej). Tylko pytanie brzmi: czy znajdzie się Inwestor, który takiej osobie będzie chciał pożyczyć pieniądze? Pewnie nie i nie jest to zmartwienie właściciela strony, czyli firmy Geldor Artur Karwot… Bo im więcej wniosków, tym więcej pieniążków dla pośrednika.

Do czego mam jeszcze zastrzeżenia? Nie wiem z kim współpracuje Administrator strony. Czy to są duże marki (wątpię) czy może jakieś firmy krzaki. Lista z podmiotami współpracującymi to podstawa! Do zawierania takich informacji służy regulamin, ale jak wyżej wspomniałam Zebra Pożyczki ma luźny stosunek do wartości merytorycznej swojego regulaminu. Co jeszcze mnie martwi?

Otóż w formularzu rejestracyjnym podałam całkiem sporo danych na swój temat. A raz: nie wiem, komu zostaną one przekazane. Dwa: kto odpowiada za ochronę moich danych osobowych, jest jakiś inspektor? Takich informacji próżno szukać.

Pomimo różnych zapewnień na stronie (które ostatecznie okazały się tanimi chwytami reklamowymi), pożyczka z pomocą Zebra Pożyczki nie byłaby ani szybka (nawet 30 dni oczekiwania), ani tania (muszę zapłacić za obsługę naszego wniosku, nie mając gwarancji, że oferta pożyczki będzie mi odpowiadała i czy w ogóle jakąś ofertę otrzymam). Może problem tkwi w tym, że moje potrzeby diametralnie różnią się od potrzeb klientów, którzy zostawili na stronie zebrapozyczki.pl swoje pozytywne opinie? A może po prostu ci klienci nie istnieją? Mi zależy na przejrzystych, prostych zasadach, których niestety w ofercie Zebra Pożyczki nie znalazłam.

Chcecie bezpiecznie korzystać z chwilówek i pożyczek na raty? Jeśli tak, to koniecznie zapraszam Was do lektury naszych innych artykułów o “firmach pożyczkowych”:

Pożyczki dampozyczke.pl: SMS za 30 zł – nasza opinia
Fargo Finanse – nasza opinia o pożyczce oddłużeniowej
Finivo – opinie – kolejna firma z opłatami przed pożyczką!

Emila Uganowska

Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Interesuje się energetyką i finansami. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. Kobieta pracująca, która żadnej pracy się nie boi. Ogromna fanka motoryzacji, nowych technologii i Stephena Kinga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *