Kredyt a umowa zlecenie i dzieło

Sytuacje podbramkowe, gdy stajemy w obliczu ciężkiej sytuacji i potrzebujemy szybkiej gotówki, zdarzają się niemal każdemu. Szczególnie młodzi ludzie, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki na drodze zawodowej, tuż po studiach mogą znaleźć się w ciężkiej sytuacji.

Jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia otrzymać choćby kredyt gotówkowy osobom zatrudnionym na podstawie umowy zlecenie czy dzieło. Takie osoby mogły liczyć na chwilówki lub chwilówki na raty. Jednak dzisiejsze czasy pokazują, że pracodawcy coraz częściej oferują taki rodzaj zatrudnienia, aby uniknąć dodatkowych kosztów. Młodzi nie mają zatem wyboru i zaczynają wykonując pracę właśnie na podstawie tak zwanych umów śmieciowych. Na szczęście banki zliberalizowały swoje kryteria przyznawania kredytów i również młodzi ludzie zatrudnieni na umowach cywilno-prawnych nie zostaną już dzisiaj odprawieni z kwitkiem.

Produkty kredytowe dostępne dla zatrudnionych na umowę zlecenie i dzieło

Dziewczyna sie martwi, czy jej wniosek kredytowy zostanie zaakceptowany, bo pracuje na umowę zlecenieZdecydowana większość banków w Polsce posiada w swojej ofercie produkty kredytowe, które są dostępne także dla osób bez etatu. Instytucje kredytowe traktują już bardzo często osoby zatrudnione na umowach śmieciowych, tak jak klientów pracujących na podstawie umowy o pracę. Bez problemu uzyskamy nie tylko kartę kredytową, limit na naszym rachunku bankowym, ale także kredyt gotówkowy, samochodowy czy ratalny. Musimy tylko sprawdzić przed poszukiwaniem dla siebie konkretnej oferty, który bank proponuje taki kredyt i jakie ma wymagania w stosunku do osób ubiegających się o takie zobowiązanie.

Jakie kryteria należy spełnić by otrzymać kredyt na umowie zlecenie lub dzieło?

Niestety mimo pozytywnych zmian dotyczących rozszerzenia dostępności swoich produktów, bank nadal mają większe wymagania w stosunku do osób zatrudnionych na umowach śmieciowych. Weryfikacja zdolności kredytowej takich osób zwykle jest dużo bardziej skomplikowana. Również w przypadku dokumentów, które musimy przedstawić do kredytu, w przypadku umowy zlecenie i dzieło spotkamy się z większymi wymaganiami niż ci zatrudnieni na umowie o pracę.

Przede wszystkim bank będzie od nas wymagał co najmniej 6, czasem nawet 12 miesięcy ciągłego zatrudnienia u jednego pracodawcy. Dokumenty, jakie będą wymagane to umowy zlecenia i o dzieło z ostatnich 6 lub 12 miesięcy. A także będziemy musieli przedstawić rachunki do umowy lub wyciągi z konta potwierdzające wysokość osiąganych dochodów.

Kredyt hipoteczny a umowa zlecenie i o dzieło

Obecnie, kiedy to setki tysięcy młodych ludzi wykonuje prace na podstawie umów śmieciowych, banki rozumieją taką sytuację i nie mogą tego ignorować. Kiedyś było to nie do pomyślenia, dzisiaj już mamy szansę otrzymać kredyt hipoteczny pracując na umowie o dzieło lub zleceniu. Formalności będą oczywiście zdecydowanie większe, podobnie jak w przypadku zwykłego kredytu gotówkowego.
Banki wymagają po prostu zapewnienia o tym, że w przyszłości nadal będziemy wykonywać swoją pracę i po miesiącu nie stracimy nagle podstawowego źródła utrzymania. Można zauważyć jednak, że i etat nie jest gwarancja stałego zatrudnienia.

Kiedy otrzymamy kredyt hipoteczny?

Banki wymagają najczęściej 6 lub 12 miesięcy ciągłości zatrudnienia u jednego pracodawcy. Przerwy w zatrudnieniu w ciągu ostatniego roku nie są mile widziane i mogą być powodem odrzucenia wniosku. Dla kontrastu w przypadku umowy o pracę wystarczy 3 miesięczny okres zatrudnienia, by ubiegać się o kredyt hipoteczny. Banki oferują swoje kredyty mieszkaniowe osobom zatrudnionym od co najmniej 6 miesięcy u jednego pracodawcy, wyjątek stanowią tak zwani freelancerzy wykonujący umowę zlecenie na odległość. Oferują oni swoje usługi różnym zleceniodawcom, a mimo to nie są skreśleni z listy potencjalnych klientów banków.

Zdecydowana większość banków udzieli kredytu hipotecznego dla zatrudnionych wyłącznie na podstawie umowy zlecenie i dzieło. Są też instytucje, które oferują swoje produkty, jeśli co najmniej 50% wynagrodzenia pochodziło z innego źródła, jak umowa o pracę. Zdarza się też, że bank udzieli kredytu hipotecznego tylko pod warunkiem, że umowa zlecenie będzie dochodem dodatkowym, który zwiększy nam tylko naszą zdolność kredytową. Nie może być więc podstawowym źródłem dochodu.

Jaki będzie wymagany okres trwania umowy w przód?

Bardzo często zdarza się nadal, że bank wymaga od nas przedstawienia umowy zlecenia, która będzie obowiązywała jeszcze co najmniej przez 6 kolejnych miesięcy. Czasem nawet 12 miesięcy, ale na szczęście to tylko wyjątki. A przecież wiemy, jak trudna jest sytuacja na rynku pracy. Dodatkowo umowy śmieciowe zwykle nie są zawierane na dłuższe okresy. Są banki, które proponują kredyty hipoteczne nawet osobom, które wykonują swoją pracę na podstawie umowy zlecenie czy dzieło na miesiąc. Warunkiem jest przedstawienie ostatnich 6 lub 12 umów podpisywanych systematycznie co miesiąc.

Najważniejszy jest dochód

Jeżeli otrzymujemy wynagrodzenie na poziomie 500 – 800 zł miesięcznie z tytułu umowy zlecenie lub dzieło, najprawdopodobniej nie otrzymamy kredytu gotówkowego bankowego, tym bardziej kredytu hipotecznego. No chyba, że jest to nasz dochód dodatkowy, a podstawowym źródłem dochodu jest umowa o pracę. Jeśli jednak nasz dochód miesięczny wynosi 3000 – 4000zł i jesteśmy zatrudnieni u tego samego pracodawcy co najmniej pół roku, a nasza historia kredytowa jest bez zarzutu, to bank nie będzie miał żadnych obiekcji co do stabilności naszych zarobków. W takim wypadku nie będziemy mieli problemu, aby uzyskać jakikolwiek produkt finansowy w banku.

Podsumowanie

Bank badając naszą zdolność kredytową, oprócz wyliczenia dochodu sprawdza również czy nie będziemy mieli żadnego problemu ze spłatą naszego zobowiązania. W przypadku kredytu hipotecznego okres kredytowania może wynieść nawet 35 lat i bankowi zależy na regularnym opłacaniu miesięcznych rat przez cały okres trwania umowy. Jest to powód, dla którego w przypadku umów śmieciowych banki wymagają przedstawienia ciągłości zatrudnienia u tego samego pracodawcy. Dzięki rozluźnieniu kryteriów przyznawania kredytów bankowych osoby zatrudnione na umowy cywilno-prawne, nie są już odprawiane z kwitkiem, a czas pokazał, że są równie rzetelnymi klientami, co zatrudnieni na umowie o pracę.