Szkoda parkingowa – co zrobić, żeby uzyskać odszkodowanie?

5 /5
(Ocen: 3)
Chwila nieuwagi wystarczy, aby przy cofaniu doszło do stłuczki na parkingu. Wgniecenia czy rysy przy szkodzie parkingowej to nieprzyjemna sytuacja, której chcielibyśmy sobie oszczędzić. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Jeżeli sprawca przyznaje się do winy, to nie będzie problemu z uzyskaniem odszkodowania. Co jednak, gdy winnego nie ma, a my zostajemy na parkingu z porysowanymi drzwiami sami jak palec? I na to znajdzie się rada – w artykule podpowiadamy, jak zachować się przy szkodzie na parkingu!

Szkoda parkingowa – co to?

Definicji szkody parkingowej nie znajdziemy w kwalifikacji zdarzeń drogowych. Jak jednak można się domyślić, szkoda parkingowa dotyczy takiego zdarzenia, które miało miejsce na parkingu. W zdarzeniu tym jedyną szkodą jest uszkodzony pojazd.

Jeżeli w zdarzeniu istniało zagrożenie bezpieczeństwa innej osoby, to taka sytuacja podlega pod art. 98 Kodeksu wykroczeń: “Kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, strefą zamieszkania lub strefą ruchu, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innej osoby, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Jako szkodę parkingową zakwalifikujemy takie zdarzenie, które:

1) miało miejsce na parkingu. Miejsce takie oznakowowane jest znakami drogowymi D-18, D-18a lub D-18b „parking” i jest przeznaczone do postoju pojazdów wraz z miejscem do manewrów.

2) oraz dotyczy TYLKO szkody na mieniu.

Przykład szkody parkingowej:

Wyjeżdżając z parkingu w centrum handlowym, uderzyliśmy w zaparkowany pojazd, powodując widocznie wgniecenie.

Przykład zdarzenia z art. 98 k.w.:

Wykonując manewr cofania na parkingu, uderzyliśmy w osobę przechodzącą za prowadzonym przez nas pojazdem. Lub wyjeżdżając z parkingu uderzyliśmy w inny pojazd w którym znajdowała się osoba, która w wyniku uderzenia doznała lekkich obrażeń ciała.

Aby zdarzenie można było zakwalifikować pod art. 98 k.w. MUSI zaistnieć zagrożenie bezpieczeństwa innej osoby.

Typowe zdarzenia, które należy zaklasyfikować jako szkodę parkingową to:

  • uszkodzenie bocznego lusterka zaparkowanego pojazdu,
  • zarysowanie karoserii,
  • wgniecenie zderzaka, błotnika, drzwi lub innego elementu pojazdu,
  • zbicie reflektora.

Co robić w razie stłuczki na parkingu?

W dalszej części artykułu rozważymy następujące scenariusze dla szkody parkingowej:

  1. sprawca szkody parkingowej jest znany i przyznaje się do winy,
  2. sprawca szkody parkingowej jest znany, ale nie przyznaje się do winy,
  3. sprawca szkody parkingowej nie jest znany,
  4. to my jesteśmy winni szkody na parkingu, ale nie znamy właściciela uszkodzonego pojazdu,
  5. szkoda parkingowa jest efektem zdarzenia losowego.

Zacznijmy zatem, od pierwszego wariantu.

Szkoda parkingowa z OC sprawcy – jak się zachować?

Jeżeli sprawca szkody jest znany i przyznaje się do winy, uzyskanie odszkodowania z OC nie będzie problemem. Wystarczy w takiej sytuacji spisać oświadczenie sprawcy kolizji.

Co jednak, gdy sprawca nie przyznaje się do winy lub jest nieznany (np. uciekł z miejsca zdarzenia)?

Szkoda parkingowa a brak sprawcy lub sprawca się nie przyznaje – co wtedy?

W takim przypadku musimy wezwać na miejsce policję. Funkcjonariusz sporządzi na miejscu notatkę policyjną i rozstrzygnie spór. Notatka policyjna jest silnym dowodem w sprawie o dochodzenie roszczenia odszkodowawczego, ponieważ zawiera ona takie informacje jak:

  • rodzaj zdarzenia,
  • czas i miejsce szkody parkingowej,
  • okoliczności zajścia,
  • osoby biorące udział w zdarzeniu (poszkodowany, sprawca – jeżeli jest znany, świadkowie),
  • numery rejestracyjne pojazdów,
  • numer polisy OC sprawcy szkody.

Pomoc policji przyda się też, gdy sprawca szkody parkingowej nie będzie znany. Jeżeli w danym miejscu był monitoring, możemy się później postarać o udostępnienie nagrania. Być może są też świadkowie zdarzenia, którzy wskażą winnego. Gdy policjanci wykonają wszystkie potrzebne czynności, powinniśmy złożyć wniosek o wydanie notatki policyjnej.

Znając numer rejestracyjny sprawcy, możemy sprawdzić na stronie UFG, czy pojazd posiada ważne ubezpieczenie OC oraz jaki jest numer polisy, oraz nazwę zakładu ubezpieczeniowego

Szkoda parkingowa z naszej winy – jak się zachować?

Zarysowaliśmy czyjeś auto pod blokiem, a nie wiemy, kto jest właścicielem. Taka sytuacja może się zdarzyć każdemu. Warto wiedzieć jak się zachować przy szkodzie parkingowej z naszej winy.

Jeżeli odjedziemy z miejsca stłuczki – nie podejmując żadnej próby ustalenia, kto jest właścicielem pojazdu – ubezpieczyciel, który wypłaci odszkodowanie poszkodowanemu, może zażądać od nas zwrotu środków. Jest to tak zwany regres ubezpieczeniowy.

Oto co należy zrobić, aby uniknąć problemów przy szkodzie parkingowej z naszej winy.

  • Jeżeli mamy czas możemy zaczekać chwilę na właściciela pojazdu.
  • Postarajmy się ustalić, kto jest właścicielem pojazdu. W galerii handlowej warto poprosić pracownika ochrony o wywołanie przez głośnik poszkodowanego.
  • Gdy do zdarzenia doszło pod blokiem/na ulicy, zapytajmy sąsiadów lub pracowników pobliskiego sklepu, czy nie znają osoby kierującej pojazd.
  • Pozostawmy w widocznym i bezpiecznym miejscu (np. za wycieraczką) kartkę z naszymi danymi kontaktowymi.
  • Zróbmy zdjęcie uszkodzeniom i pozostawionej kartce jako dowód.

Przy niekorzystnych warunkach (deszcz, wichura) musimy upewnić się, że karta z naszymi danymi jest bezpieczna. Możemy ją zabezpieczyć np. przed deszczem, umieszczając ją w koszulce foliowej.

Policja na miejscu szkody parkingowej a mandat

Jeżeli nie chcemy pozostawiać swoich danych lub chcemy mieć pewność, że nikt nie uzna, że uciekliśmy z miejsca stłuczki, to pozostaje nam wezwać na miejsce policję. Oczywiście wzywając na miejsce patrol drogowy, powinniśmy się liczyć z tym, że otrzymamy mandat w wysokości od 200 zł do 500 zł.

Podstawą do kary grzywny za spowodowanie szkody na parkingu jest zwykle art. 86 k.w.: “Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.

Nie musi jednak do tego dojść, gdy według oceny funkcjonariusza jako środek zaradczy wystarczy zastosować pouczenie zgodnie z art. 41 k.w. W każdym razie, gdy policja będzie na miejscu zdarzenia ustali najważniejsze informacje i poinformuje o zajściu właściciela uszkodzonego pojazdu.

Co w sytuacji, gdy nie zauważyliśmy, że spowodowaliśmy szkodę na parkingu?

Zdarza się też, że w pośpiechu nawet nie zauważyliśmy, że cofając, spowodowaliśmy szkodę parkingową. Czy w takiej sytuacji ubezpieczyciel może żądać od nas mimo wszystko zwrotu odszkodowania?

Regres ubezpieczeniowy będzie zasadny, jeżeli wiedzieliśmy o spowodowaniu szkody, a mimo to odjechaliśmy. Co jednak, gdy nie byliśmy tego świadomi, a i tak przyszło do nas pismo od ubezpieczyciela?

Po pierwsze to ubezpieczyciel musi udowodnić, że celowo uciekliśmy z miejsca kolizji. Jeżeli brakuje rozstrzygającego dowodu (np. nagrania z monitoringu, gdy wysiadamy i sprawdzamy skutki naszej nieuważności i odjeżdzamy z parkingu), ubezpieczyciel może sięgnąć po opinię rzeczoznawcy. Jak łatwo się domyślić, lekkie zarysowanie lub wgniecenie mogło być nieodczuwalne, ale np. przy rozbitym reflektorze trudno będzie iść w zaparte, że z niczego nie zdawaliśmy sobie sprawy.

Jeżeli sprawa trafi do sądu, a my zostaniemy uznani za winnych szkody parkingowej i ucieczki z miejsca zdarzenia będziemy musieli pokryć wszystkie koszty sądowe, wynagrodzenie biegłych oraz oczywiście zwrócić kwotę wypłaconego odszkodowania. Lepiej zatem – będąc świadomym wyrządzonej szkody -przyznać się do winy, aby nie pogorszyć swojej sytuacji.

Po drugie trzeba wskazać, że nie każde oddalenie się z miejsca zdarzenia należy uznać za ucieczkę. Jak czytamy w orzeczeniu Sądu Najwyższego z 18 listopada 1998 r., sygn. akt II CKN 40/98:

Zawarte w umowie ubezpieczenia słowo “zbiegł”, którego synonimem może być słowo “uciekł”, użyte zostało celowo, aby nie każde oddalenie się kierowcy z miejsca wypadku, czasami usprawiedliwione okolicznościami zdarzenia, powodowało utratę ochrony ubezpieczeniowej. Aby zatem przypisać kierowcy zachowanie określone w analizowanym przepisie, należałoby wykazać, iż kierowca “szybko”, w celu jego niezauważenia, opuścił miejsce wypadku bez zamiaru powrotu. Tylko takie bowiem zachowanie daje się określić jako zbiegnięcie z miejsca wypadku.

Szkoda parkingowa z winy pasażera – co z odszkodowaniem?

Co w sytuacji, gdy pasażer – wysiadając z naszego auta – zarysował drzwi stojącego obok pojazdu? Jeszcze do niedawna zakłady ubezpieczeń odmawiały wypłaty odszkodowania. Dziś na szczęście sprawa jest już rozstrzygnięta – ubezpieczenie OC pokrywa szkody wyrządzone przez pasażera, który otwierając drzwi pojazdu, uszkodził stojący obok na parkingu samochód.

Jeżeli zakład ubezpieczeń dalej odmawia nam wypłaty odszkodowania, wystarczy złożyć odwołanie od decyzji ubezpieczyciela, ze wskazaniem na wyrok TSUE z 15 listopada 2018 roku w sprawie C-648/17 (BTA Baltic Insurance Company AS v. „Baltijas Apdrošināšanas Nams” AS3).

Jak uzyskać odszkodowanie za stłuczkę na parkingu?

Do otrzymania odszkodowania za szkodę parkingową potrzebujemy:

  • oświadczenia sprawcy kolizji (to w nim znajdziemy wszystkie kluczowe dane nr polisy OC, dane osobowe sprawcy, przyznanie się do winy),
  • notatkę policyjną – jeżeli sprawca jest nieznany lub nie przyznaje się do winy.

Te dwa dokumenty wystarczą w większości sytuacji. Jeżeli sprawca pozostawił swoje dane, wystarczy się skontaktować ze sprawcą szkody i ustalić resztę formalności. Możemy np. poprosić o przesłanie na adres listu lub wiadomości e-mail oświadczenia o przyznaniu się do winy. Mając dane i oświadczenie wystarczy zgłosić szkodę do ubezpieczyciela sprawcy lub skorzystać z systemu BLS.

W razie wątpliwości warto skontaktować się ze swoim zakładem ubezpieczeń, który doradzi jakie inne czynności powinniśmy wykonać, aby zabezpieczyć roszczenie odszkodowawcze.

Szkoda parkingowa a zdarzenie losowe – co wtedy z odszkodowaniem?

Czasem zdarza się, że za szkodę odpowiada złośliwość rzeczy martwych lub siły przyrody. Na przykład na zaparkowany pod blokiem pojazd oberwał się kawałek tynku, uszkadzając maskę i dach. Niestety w takich sprawach koniecznie będzie udowodnienie, że w ramach zdarzenia losowego zachodzi odpowiedzialność odszkodowawcza.

Przykładowo, na nas spoczywa obowiązek udowodnienia, że oberwany tynk uszkodził nasz pojazd (związek przyczynowo-skutkowy), a całe zajście jest wynikiem nieodpowiedzialności i braku przestrzegania swoich obowiązków przez zarządcę nieruchomości (zasada winy lub ryzyka).

Gdy uda nam się określić odpowiedzialność odszkodowawczą, możemy uzyskać odszkodowanie z OC sprawcy – może to być na przykład obowiązkowe ubezpieczenie zarządcy nieruchomości lub dobrowolna polisa OC w życiu prywatnym.

Szkoda parkingowa a zniżki OC / AC

Gdy to my jesteśmy sprawcą szkody parkingowej, likwidacja z naszej polisy OC oznacza, że całe zdarzenie zostanie odnotowane w UFG. To z kolei sprawia, że prawdopodobnie utracimy zniżki za bezszkodową jazdę.

Jeżeli to nasze auto zostało uszkodzone, to nie musimy się martwić o zniżki. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy szkodę postanowiliśmy usunąć z własnego ubezpieczenia AC.

Dodaj komentarz
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments