Zwrot z polisolokaty – odzyskaj opłaty likwidacyjne!

4.83 /5
(Ocen: 6)
Polisolokaty były prezentowane jako bezpieczne instrumenty ubezpieczeniowe z możliwością zysku z inwestycji. Ich sprzedaży towarzyszył często misselling a w umowach kryły się nieuczciwe zapisy np. te z wysokimi opłatami likwidacyjnymi. Czy wiesz, że masz prawo uzyskać zwrot opłaty likwidacyjnej z polisolokaty? Co więcej, wiele ubezpieczeń ufk (inny rodzaj polisolokat) dawało tylko iluzję ochrony. Taka konstrukcja umowy umożliwia jej unieważnienie – a zatem i odzyskanie wszystkich środków ulokowanych na polisolokacie!

Czym jest polisolokata?

Potocznie polisolokatą określa się produkty finansowe, których wspólnym mianownikiem jest łączenie funkcji ubezpieczeniowej oraz inwestycyjnej. W profesjonalnym obrocie wyróżnia się jeszcze ubezpieczenia na życie z ufk (ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym).

Nazwa

Ubezpieczenie na życie z ufk 

Polisolokata 

Lokata bankowa 

Struktura produktu 

Składka przeznaczana na dwa cele: ochronny + inwestycyjny 

Składka w całości przeznaczona na wypłatę świadczenia 

Kwota w całości przeznaczona na wypłatę środków 

Zysk 

Trudny do oszacowania 

Ustalony w umowie 

Ustalony w umowie 

Czas trwania umowy 

Długi, 10-30 lat (najczęściej) Średni, 2-4 lata (rzadziej) 

Średni lub krótki 

Krótki, 1 miesiąc – 3 lata 

Kiedy można odstąpić bez utraty kapitału 

Z końcem trwania umowy 

Dowolnie 

Dowolnie 

Koszty odstąpienia przed końcem umowy 

Utrata do 100% zgromadzonych środków (tzw. opłata likwidacyjna) 

Utrata części kwoty umownej, o którą powiększony jest kapitał 

Utrata części lub całości odsetek 

Ryzyko inwestycyjne 

Tak 

Nie 

Nie 

Gwarancja BFG

Nie 

Nie 

Tak 

(źródło: Rzecznik Finansów)

Problem w tym, że w produkty te prezentowano jako bezpieczną alternatywę dla lokat z możliwością zysku. W dodatku konsumenci zwykle myśleli, że mają przed sobą polisę na życie, a w rzeczywistości podpisywali umowę na ubezpieczenie ufk z ryzykiem utraty zainwestowanego kapitału. Co więcej, większa część opłat trafiała do funduszu inwestycyjnego a tylko minimum na ubezpieczenie.

Osoby, które zorientowały się, że podpisały umowę na inny niż prezentowany produkt nie mogły zrezygnować z polisolokaty nie ponosząc przy tym wysokiej opłaty likwidacyjnej. Często przedwczesna wypłata z polisolokaty oznaczała utracenie całości przelanych środków!

Niech różnice w nazwach produktów finansowych opisywanych jako polisolokaty nie przysłonią nam najważniejszej informacji. Bezwzględu na ich profesjonalną nazwę wiele z nich zawierało nieuczciwe zapisy w umowach a ich sprzedaży towarzyszyło wprowadzanie w błąd klientów.

Skąd wzięły się polisolokaty?

Geneza polisolokat bierze się z pomysłu sektora finansowego na obejście podatku Belki od zysków kapitałowych. Podatek wszedł w życie w 2002 roku i to od tego czasu rośnie popularność polisolokat, które udają ubezpieczenia (niepodlegające podatkowi), a w rzeczywistości są produktem inwestycyjnym. 

W związku z tym, że rynek ubezpieczeń regulowały inne mniej rygorystyczne przepisy, polisolokaty stały się atrakcyjnym instrumentem finansowym. Kres popularności polisolokat przyniosła dopiero zmiana prawa w 2015 roku. Polisolokaty przestały być wolne od podatku Belki, ale do tego czasu ich sprzedaż warta była już kilkaset miliardów złotych. Ocenia się, że w Polsce jest ok. 5 milionów klientów “wpakowanych” w polisolokaty.

Kto udzielał polisolokat?

Ubezpieczenia ufk stały się żyłą złota dla bankowców. Sprzedawcy byli nagradzani wysokimi prowizjami za każdą sprzedaną polisolokatę. Klientom przedstawiano polisolokaty jako bezpieczną lokatę z możliwością zysku i ochroną na życie. Produkt stawał się idealny, gdy pośrednicy pomijali informacje o ryzyku utraty pieniędzy i wysokich opłatach. 

Lista podmiotów, które oferowały polisolokaty i ubezpieczenia ufk jest długa. Znajdziemy na niej np., takie instytucje finansowe jak:

  • banki (np. Deutsche Bank, Getin Bank, Idea Bank, Polbank EFG później jako Raiffeisen Bank Polska),
  • pośrednicy finansowi (np. Open Finance),
  • zakłady ubezpieczeniowe (np. Aegon, Allianz, Aviva, AXA, TUnŻ Europa, Open Life, PZU, Skandia (dziś Vienna Life), Warta, Nordea PKO).

Klienci tych instytucji mogą starać się o zwrot opłaty likwidacyjnej z polisolokaty. Dochodzenie roszczeń w tej sprawie otwierają im korzystne dla konsumentów uchwały Sądu Najwyższego (np. najnowsza z 17 lipca 2020 roku w sprawie III CZP 75/19).

Część powyższych podmiotów została też ukarana przez UOKiK za naruszenie interesów konsumentów. Karę na łączną sumę 50 mln złotych otrzymały Aegon, Idea Bank, Open Finance oraz Raiffeisen Bank Polska (dawniej Polbank EFG). Kolejne 20 mln złotych kary zostało nałożone na Open Life w 2021 roku.

Jak odzyskać pieniądze z polisolokaty?

Możemy starać się o zwrot opłaty likwidacyjnej lub o unieważnienie umowy polisolokaty. To pierwsze będzie łatwiejsze, bo orzeczenia sądów jasno wskazują, że wysokie opłaty likwidacyjne są abuzywne. Natomiast, aby unieważnić umowę ubezpieczenia ufk, należy wskazać, że element ubezpieczeniowy jest pozorny – umowa w rzeczywistości dotyczy produktu inwestycyjnego.

Dochodzenie roszczeń w sprawie polisolokat będzie wymagało od nas profesjonalnej wiedzy już na etapie gromadzenia dokumentacji. Przydać się może doświadczona kancelaria odszkodowawcza. Na początku warto skierować się po pomoc do Rzecznika Finansów, który wspiera konsumentów w takich sprawach. 

Rzecznik Finansów może pomóc nam wskazać odpowiednią argumentację prawną w walce o zwrot z polisolokaty. Jednak, jeśli dojdzie do rozprawy sądowej, to będziemy potrzebowali prawnika, który będzie reprezentował nas przed sądem.

Na początek możemy złożyć reklamację do banku albo innej instytucji, która udzieliła nam polisolokaty. W piśmie możemy od razu wezwać do zwrotu opłaty likwidacyjnej. Najlepiej powołując się na rejestr klauzul abuzywnych lub np. na podstawę prawną do uznania opłaty likwidacyjnej za niedozwoloną (m.in. art. 385[1] § 1 k.c. i art. 385[3] § 14-17) – to właśnie tutaj pomocna będzie rada Rzecznika Finansowego.

Co jeśli nasze wezwanie do zwrotu z polisolokaty zostanie odrzucone?

Warto przyjąć, że instytucje finansowe łatwo nie przyznają się do winy i nie oddadzą po dobroci opłaty likwidacyjnej. Jest bardzo prawdopodobne, że nasza reklamacja zostanie odrzucona. Co wtedy?

Możemy dalej próbować korzystać z porad Rzecznika Finansów, albo UOKiK. Najpewniej jednak wykorzystaliśmy już ścieżkę polubownego rozwiązania sprawy. Zwykle dalsze próby negocjacji skutkują tylko odwlekaniem procesu sądowego. Tutaj kończą się już możliwości samodzielnego odzyskania pieniędzy z polisolokaty. Niezbędna będzie nam pomoc prawnika, który wprowadzi nasz spór na ścieżkę sądową. 

Przedawnienie roszczeń o zwrot z polisolokaty

Zanim przystąpimy do próby odzyskania pieniędzy z polisolokaty musimy sprawdzić, czy nasze roszczenia nie uległy przedawnieniu. Na szczęście okres ten jest dosyć długi. W przypadku umów polisolokat rozwiązanych przed 9 lipca 2018 r. roszczenia przedawniają się po 10 latach. Natomiast na dochodzenie zwrotu opłaty likwidacyjnej z polisolokat rozwiązanych po 9 lipca 2018 roku mamy 6 lat, zanim roszczenie nie przedawni się. 

Jakie dokumenty są potrzebne w odzyskaniu pieniędzy z polisolokaty?

Warto skonsultować z prawnikiem strategię dochodzenia zwrotu z polisolokaty. Adwokat doradzi nam między innymi jakie dokumenty przydadzą się do roszczenia. Pomoże też w ich gromadzeniu. W przypadku polisolokat warto zebrać takie pisma jak:

  • umowa polisolokaty (wraz z późniejszymi aneksami, regulaminami czy tabelami opłat);
  • potwierdzenie wpłat na polisolokatę / ubezpieczenie ufk (np. przelewy bankowe);
  • potwierdzenie złożenia rezygnacji z polisolokaty (jeśli taką składaliśmy);
  • potwierdzenie wypłaty środków z polisolokaty / ubezpieczenia z potrąceniem opłaty likwidacyjnej (jeżeli zlikwidowaliśmy polisolokatę);
  • dokumenty potwierdzające sposób liczenia opłat i kosztów jakie ponieśliśmy w wyniku prowadzenia lub likwidacji polisolokaty;
  • ulotki i inne materiały reklamowe, które otrzymaliśmy przed zawarciem umowy.

Nie wszystkie dokumenty będą potrzebne lub możliwe do zebrania, ale powyższa lista jest dobrym punktem wyjścia do starań o zwrot z polisolokaty.

Polisolokaty – opinie sądów na temat opłaty likwidacyjnej i unieważnienia umowy

Pogląd instytucji chroniących interesy konsumentów na polisolokaty wygląda jednoznacznie. Rzecznik Finansów (jeszcze jako Rzecznik Ubezpieczonych) już w raporcie z 2007 roku wskazywał na problemy w polskim sektorze bancassurance. Kolejne raporty z 2012 i 2016 roku dotyczyły już stricte ubezpieczeń na życie z ufk (polisolokat). Problemy jakie tam wskazano, dotyczą trzech zagadnień:

  1. sprzedaży polisolokat towarzyszył misselling, czyli “oferowanie usług niedostosowanych do potrzeb i możliwości klientów, takich jak: sytuacja finansowa, pożądany czas trwania inwestycji, wiek klienta, akceptowany poziom ryzyka, poziom wiedzy o rynku finansowym” (według Rekomendacji U KNF);
  2. stosowanie klauzul niedozwolonych w umowach ubezpieczenia na życie z ufk (np. wysokich opłat likwidacyjnych);
  3. wadliwa konstrukcja umowy polisolokaty (ubezpieczenia ufk) fałszywie wskazująca pełnienie funkcji ubezpieczenia, będąc w rzeczywistości umową produktu inwestycyjnego.

Najpowszechniejsza linia orzecznictwa w sądach wskazuje na abuzywność stosowania opłat likwidacyjnych. Na przykład w rejestrze klauzul niedozwolonych znajdziemy taki oto przykład:

L.p. 11 Rodzaj opłaty: Likwidacyjna za realizację wykupu środków pochodzących z Rachunku Podstawowego: Wysokość opłaty: w I Roku Polisowym 100% w II Roku Polisowym 100% w III Roku Polisowym 70% w IV Roku Polisowym 60% w V Roku Polisowym 50% w VI Roku Polisowym 40% w VII Roku Polisowym 30% w VIII Roku Polisowym 20% w IX Roku Polisowym 10% w X Roku Polisowym 5% Częstotliwość pobierania opłaty: Jednorazowo ze Stanu Rachunku Podstawowego, w przypadku realizacji wykupu Polisy”

(Klauzula nr 5608; Sygnatura: XVII AmC 355/11)

Inne podobne klauzule znajdziemy pod numerem postanowienia: 2161, 3834, 4631, 4632, 4633). Nie brak przy tym wyroków sądowych, w których przyznano zwrot opłaty likwidacyjnej z polisolokaty np. wyrok Sądu Najwyższego z 17 lipca 2020 roku w sprawie III CZP 75/19 (wynik: odzyskanie pieniędzy z polisolokaty).

Coraz więcej pojawia się też orzeczeń, które podważają całość umowy ubezpieczenia ufk. Mowa tu np. o wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 24 maja 2019 r. w sprawie sygn. akt V ACa 451/18 (wynik unieważnienie umowy grupowej ubezpieczenia ufk). Podobny rezultat dał wyrok Sądu Rejonowego w Łodzi z dnia 7 grudnia 2015 r. (II C 608/15). 

Zwrot opłaty likwidacyjnej czy unieważnienie polisolokaty – co wybrać?

Jeszcze do niedawna samo odzyskanie opłaty likwidacyjnej w sądzie nie było takie pewne. Dziś linia orzecznictwa twardo stoi po stronie konsumentów. Więcej nawet – okazuje się, że dla wielu z nas otworzyła się ścieżka unieważnienia całej umowy polisolokaty. Którą drogę w procesie sądowym wybrać? Czy lepiej zażądać tylko zwrotu opłaty likwidacyjnej (bez unieważniania umowy) A może opłaca się podważyć całość umowy?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. W podjęciu decyzji powinien pomóc nam prawnik z firmy odszkodowawczej. Nie każda polisolokata może zostać unieważniona, ale w (niemal?) każdej umowie możemy zażądać zwrotu opłat pobranych na podstawie klauzul abuzywnych.

Po drugie nie zawsze będzie opłacało się nam podważać całość umowy. Jeżeli ubezpieczenie ufk wypracowało zysk, to unieważnienie ubezpieczenia będzie wiązało się z utratą zysku – odzyskamy koszty poniesionych opłat i zwrot wniesionego kapitału (bez zysku). 

Zwykle jednak klienci ponosi straty nie tylko przez opłaty likwidacyjne, ale i źle trafione inwestycje. Przykładów dostarcza między innymi raport Rzecznika Ubezpieczonych z 2012 roku. Za: Paweł Reszka, Chciwość: jak nas oszukują wielkie firmy (Warszawa: Wydawnictwo Czerwone i Czarne, 2016): 

  • Konsument wpłacił 30 000 zł na umowę 3-letnią. Wartość wypłaconej kwoty po zakończeniu umowy to 24 000 zł;
  • Konsument wpłacił 90 000 zł na 4-letnią umowę. Wartość wypłaconych środków po zakończeniu umowy to 64 000 zł;
  • Konsument wpłacił 40 000 zł na umowę 8-letnią. Po zakończeniu umowy wartość wypłaconych środków wynosiła 12 000 zł.

W takiej sytuacji walka o unieważnienie umowy polisolokaty ma jaka najbardziej uzasadnienie ekonomiczne.

zwrot z polisolokaty infografika