Odszkodowanie za poślizgnięcie

5 /5
(Ocen: 2)

Wydawać by się mogło, że do poślizgnięcia dochodzi przede wszystkim zimą, na dworze. Nic bardziej mylnego – owszem, wtedy łatwiej stracić równowagę na chodniku, jednak do większości przypadków poślizgnięć dochodzi w pomieszczeniach. Dzieje się tak po części dlatego, że nanosimy zimą błoto pośniegowe do biur, rozprowadzając je po posadzce czy schodach. Jeśli nie jest regularnie sprzątane lub nie trafia ono na wycieraczkę, tak jak powinno, nietrudno o poślizgnięcie się w pracy. Czy za tego typu wypadek należy się świadczenie? W artykule dowiecie się wszystkiego o odszkodowaniu za poślizgnięcie.

Poślizgnięcie to częsty wypadek

Jak wynika z wstępnego raportu przygotowanego przez Główny Urząd Statystyczny, dotyczącego wypadków przy pracy w I półroczu 2020 roku, w okresie tym aż 24.040 osób zostało poszkodowanych w wypadkach przy pracy. Co ciekawe, aż 36% z nich w chwili wypadku było w trakcie ruchu:

poślizgnięcia w pracy - wykres

źródło: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/warunki-pracy-wypadki-przy-pracy/wypadki-przy-pracy-w-i-polroczu-2020-r-dane-wstepne,3,40.html

To właśnie w tej grupie osób znajdują się ci, którzy poślizgnęli się w pracy na śliskiej nawierzchni – niejednokrotnie w miejscu, które powinno być bezpieczne i bezwypadkowe. Należy zwrócić uwagę, że poślizgnięcia i upadki dotyczą każdej z branż – bez względu na to, na czym polega nasza praca, jesteśmy narażeni na nieszczęśliwy wypadek. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, możemy ubiegać się o odszkodowanie za poślizgnięcie. Warto jednak wiedzieć, jak należy postąpić, by upewnić się, że zostanie nam ono wypłacone.

Kiedy można ubiegać się o odszkodowanie za poślizgnięcie?

Odszkodowanie za poślizgnięcie przysługuje każdej osobie, która poślizgnęła się – bez znaczenia, czy na zewnątrz, czy w pomieszczeniu – i doznała w związku z tym uszczerbku na zdrowiu. Oznacza to, że możemy zgłosić się z tym roszczeniem na przykład wtedy, gdy poślizgniemy się:

  • na oblodzonym chodniku przed czyjąś posesją lub na parceli publicznej;
  • na pościeranej podłodze w restauracji lub dowolnym innym budynku;
  • na mokrej, gładkiej nawierzchni, np. na kafelkach w aquaparku lub na basenie;
  • na śliskiej podłodze w sklepie lub markecie.

Warto mieć przy tym na uwadze, że nawet pozornie niegroźny upadek, spowodowany utratą równowagi, może zaowocować w bolesne skutki dopiero po pewnym czasie. Ważne jest, by odpowiednio udokumentować całe zdarzenie.

W jaki sposób przygotować dokumentację po poślizgnięciu?

Ubiegając się o rekompensatę finansową, jaką jest odszkodowanie za poślizgnięcie, musimy wykazać ponad wszelką wątpliwość, gdzie i w jaki sposób doszło do zdarzenia oraz jakie miało ono skutki dla naszego zdrowia. Przede wszystkim konieczne jest powiadomienie właściciela danego terenu lub osoby nim zarządzającej, że do takiego zdarzenia doszło. Dobrym pomysłem jest także wezwanie policji, celem sporządzenia notatki ze zdarzenia.

Może być także konieczna nasza wizyta u lekarza lub w szpitalu, zależnie od rodzaju i wielkości poniesionych obrażeń. Jeśli tak się stanie, warto zabezpieczyć także dokumentację medyczną, powstałą przy okazji naszej wizyty, by jej kopię dołączyć do materiałów sprawy. Wreszcie, musimy dowiedzieć się, kto odpowiada za dany teren, innymi słowy – kto jest podmiotem, z którego winy przydarzył się nasz wypadek. Bez tej wiedzy nie będziemy mieli kogo pociągnąć do odpowiedzialności za zdarzenie, które nas spotkało.

Dobrym pomysłem jest także zasięgnięcie opinii, czy w miejscu zdarzenia nie znajduje się kamera monitoringu miejskiego lub prywatna, np. pobliskiego banku, bankomatu lub innego obiektu. Wówczas należałoby zwrócić się z prośbą o zabezpieczenie monitoringu jako dowodu w sprawie, którą zamierzamy skierować do sądu.

Za co konkretnie przysługuje odszkodowanie za poślizgnięcie?

Choć – jak sama nazwa wskazuje – rekompensata finansowa związana jest z poślizgnięciem, wiąże się ona jednak z kilkoma aspektami. W chwili zdarzenia bowiem może dojść do różnego rodzaju szkód, wśród których wymienić należy:

  • utratę zdrowia (złamanie/skręcenie kończyny, ból pleców itp.);
  • koszty leczenia, opieki pielęgniarskiej itp. wynikłe z poślizgnięcia;
  • uszkodzenie odzieży, okularów;
  • uszkodzenie telefonu, który nieśliśmy w ręce, laptopa w plecaku itp.;
  • szkody niematerialne (ból, cierpienie psychiczne, przykre wspomnienia);
  • utratę części zarobków w związku z przebywaniem na zwolnieniu chorobowym;
  • dodatkowe koszty wynikające z dojazdów do lekarzy lub na zabiegi rehabilitacyjne.

Wnioskować możemy o pokrycie każdej z powyższych szkód – to od nas zależy, które z nich wskażemy we wniosku oraz czy jesteśmy w stanie dowieść ich wystąpienie. Warto zatem sfotografować uszkodzony sprzęt i elementy odzieży, by do zgromadzonej dokumentacji, o której wspomnieliśmy, dołączyć także zdjęcia. Wskazane także jest, by zaraz po zdarzeniu poprosić jego świadków o dane kontaktowe, a następnie zdobyć od nich pisemną relację z wydarzenia, potwierdzającą np. zbicie okularów lub uszkodzenie naszego sprzętu. Wiadomym jest, że tuż po bolesnym poślizgnięciu mało kto pamięta o tym aspekcie, jednak należy potraktować to jako kolejne cegiełki w murze naszej obrony.

W przypadku podróży do lekarza lub na rehabilitację zasadnym jest prowadzenie notatek, z których wynikać będzie, ile kilometrów pokonaliśmy na linii lekarz-dom. Na ich podstawie możemy wnioskować o dodatkową część odszkodowania, związaną ze zwrotem kosztów dojazdów do placówek medycznych.

Na jaką kwotę odszkodowania za poślizgnięcie możemy liczyć?

Ponieważ każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, trudno wskazać sumę, której wypłata byłaby pewna. Możemy być natomiast przekonani o tym, że pozwane przez nas podmioty będą dążyć do zaoferowania nam jak najniższej możliwej stawki jako odszkodowanie za poślizgnięcie. Dlatego wiele osób – zamiast skierować sprawę do sądu samodzielnie – decyduje się na pomoc kancelarii odszkodowawczej, by za jej wstawiennictwem dochodzić swoich roszczeń odszkodowawczych.

Przypadek poślizgnięcia a kwota odszkodowania

W 2011 roku 82-letnia pani wybrała się na zakupy do jednego z wrocławskich marketów. Idąc w stronę kasy, niefortunnie poślizgnęła się na rozdeptanych winogronach, leżących na ziemi, po czym upadając zrzuciła niechcący na siebie skrzynki z owocami. W efekcie pani trafiła do szpitala ze złamaniem nogi. Założono jej na sześć tygodni gips, była także zmuszona przyjąć 82 zastrzyki przeciwzakrzepowe, podawane w brzuch. Firma ubezpieczeniowa, w której sklep miał wykupioną polisę OC, wypłaciła kobiecie 2.500 złotych, pani jednak postanowiła złożyć do sądu pozew przeciwko sklepowi, domagając się kwoty 12 tysięcy złotych. W efekcie Sąd Rejonowy Wrocław Krzyki uznał jej powództwo, zasądzając całą kwotę, o jaką wnosiła.

W 2019 roku o wiele głośniej było o sprawie starszej kobiety, która poślizgnęła się na oblodzonym chodniku. Do zdarzenia doszło przed budynkiem spółdzielni mieszkaniowej i kobieta po upadku czuła się dość dobrze. Dopiero po powrocie do domu stan starszej pani zaczął się gwałtownie pogarszać. W związku z powyższym trafiła do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niej częściowy niedowład oraz wykryto krwiaka śródczaszkowego. W efekcie straciła częściowo pamięć oraz zdolność do sprawnego liczenia i czytania, a po opuszczeniu szpitala zaczęła wymagać całodobowej opieki w placówce opiekuńczej.

Bliska rodzina seniorki postanowiła pozwać w jej imieniu spółdzielnię mieszkaniową, przed którą doszło do zdarzenia. W biegu sprawy na jaw wyszło, że za sprzątanie i odśnieżanie chodnika przed budynkiem odpowiada nie spółdzielnia, a prywatna firma. Sprawa trafiła przed Sąd Okręgowy w Łodzi, który – uwzględniając znaczne pogorszenie stanu zdrowia kobiety oraz całodobową opiekę, jakiej wymagała po upadku – zdecydował, że firma, która nie dopełniła należycie obowiązku odśnieżenia chodnika musi zapłacić kobiecie odszkodowanie za poślizgnięcie w wysokości 322 tysięcy złotych.

Co jest podstawą do ubiegania się o odszkodowanie?

Odszkodowanie za poślizgnięcie, które przysługuje nam w przypadku poniesionej szkody, wynika z przepisów kodeksu cywilnego. Artykuł 415 k.c. mówi o tym, że „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia” – i to właśnie w tym zdaniu zawiera się geneza tego roszczenia. Do naszego wypadku doszło bowiem z powodu czyjegoś zaniechania, polegającego na nie uprzątnięciu śniegu lub innej substancji, na której się poślizgnęliśmy.

Nie bez znaczenia jest też fakt istnienia ustawy o drogach publicznych z 1985 roku oraz kolejnej, z 1996 roku, o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. To właśnie one narzucają właścicielom dróg i posesji obowiązek utrzymywania zarówno drogi, jak i chodnika w takim stanie, by można było z nich bezpiecznie korzystać. Wiąże się z tym między innymi usuwanie śniegu, błota i oblodzeń oraz wszystkich innych zanieczyszczeń, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego.

Jak rozpocząć procedurę ubiegania się o odszkodowanie?

Po zebraniu kompletnej dokumentacji medycznej oraz wydarzeniowej, zadaniem poszkodowanego jest złożenie do sądu pozwu o odszkodowanie. Należy go skierować przeciwko podmiotowi odpowiedzialnemu za przestrzeń, w której doszło do wypadku. Nie zawsze jest to właściciel nieruchomości – jeśli wydzierżawia ją komuś innemu, to na dzierżawcy spoczywa obowiązek odśnieżania lub dbania o nawierzchnię. Osoba ta mogła jednak równie dobrze podpisać umowę z zewnętrzną firmą sprzątającą – w takim przypadku to na niej będzie ciążyć ewentualny obowiązek naprawienia wyrządzonej nam szkody. Dlatego na samym początku musimy zyskać pewność, przeciw komu zamierzamy składać pozew. Jeśli nie mamy pewności, kto jest właścicielem danego terenu, można tę wiedzę uzyskać z pomocą prawnika, który razem z nami skonstruuje odpowiednie pismo.

Wniesienie pozwu wiąże się z uiszczeniem opłaty sądowej. Minimalnie wynosi ona 30 złotych, zasadniczo jednak jest to 5% wartości sporu – dlatego powinniśmy wiedzieć, o jaką sumę odszkodowania zamierzamy się ubiegać, uwzględniając poniesione przez nas straty materialne, niematerialne i zdrowotne.

Ile czasu mamy na złożenie pozwu o odszkodowanie?

Podobnie, jak w przypadku innych roszczeń, także i w tym przypadku kodeks cywilny przewiduje okres trzech lat od momentu powstania szkody. Jest to okres, którego nie można przekroczyć, jednak 3 lata to dostatecznie długo, by zgromadzić materiał dowodowy i wiedzę, kto jest podmiotem odpowiedzialnym za naprawienie szkody.

Wniosek o odszkodowanie możemy złożyć samodzielnie lub za pomocą kancelarii odszkodowawczej, która – za odpowiedni procent wywalczonego honorarium – pomoże nam przejść przez biurokratyczną machinę oraz pokonać opór ubezpieczyciela przed wypłatą w pełni przysługującej nam kwoty odszkodowania. Jeśli do swojej sprawy szukacie firmy lub kancelarii odszkodowawczej, to sprawdźcie nasz Ranking firm i kancelarii odszkodowawczych.