Dofinansowanie na elektrownie wiatrowe

elektrownia wiatrowa zlokalizowana na poluMożliwość produkowania własnego prądu bez konieczności dostarczania generatorom paliwa jest bardzo kusząca: zarówno dla osób prywatnych, jak i firm. Dofinansowanie elektrowni wiatrowych odbywa się zarówno w skali mikro oraz makro. Każdy zatem znajdzie coś dla siebie.

Elektrownie wiatrowe i dofinansowane – dla kogo?

Oferta dotacji przeznaczona dla podmiotów, które chcą pozyskiwać energię elektryczną za pomocą wiatru pokrywa się w zasadzie z listą programów, czyli:

  1. PROSUMENT – osoby fizyczne, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe;
  2. PROW – dla rolników, ewentualnie przedsiębiorstw rolnych;
  3. BOCIAN – dla przedsiębiorstw;
  4. PolSEFF2 – dla małych i średnich przedsiębiorstw;
  5. Regionalne Programy Operacyjne (RPO) – zależy od ustaleń w danym województwie;
  6. Fundusze norweskie i EOG – samorządy, podmioty świadczące usługi użyteczności publicznej;
  7. Systemu zielonych inwestycji GIS – podmioty użyteczności publicznej.

Można założyć jednak, że możliwością napędzania generatorów prądu wiatrem, bardziej będą zainteresowane podmioty prowadzące działalność komercyjną. Nawet osoby prywatne w ramach inwestycji mogą również przyłączyć swoją elektrownię do sieci energetycznej i sprzedawać nadmiar energii. Działanie to jest jednak hamowane z powodu formalności. Wymaga bowiem założenia własnej działalności gospodarczej i spełnienia szeregu dodatkowych wymagań.

Dla rolników możliwość pozyskiwania prądu z OZE kryje się w PROW jako inwestycja w środki trwałe gospodarstwa. Zużycie prądu powinno zatem zostać uzasadnione na przykład potrzebą ciągłego doświetlenia pomieszczeń. Takie rozwiązanie jest korzystniejsze bardziej dla hodowców zwierząt, a także prowadzących uprawy warzywne.

Elektrownie wiatrowe dofinansowanie uzyskują zwłaszcza wówczas, gdy powstać ma cała farma wiatrowa. Większa skala produkcji prądu z OZE ma zagwarantować zmniejszenie zużycia kopalin, a także ograniczyć emisję CO2 do atmosfery. Celem działania jest zwiększenie na rynku polskim udziału zielonej energii.

Elektrownie wiatrowe – dofinansowanie i wymogi formalne

Zanim firma lub osoba prywatna stanie się beneficjentem któregoś programu, to musi najpierw spełnić podstawowe kryteria. W ramach każdej akcji określone są pewne indywidualne warunki, które należy spełnić. Do powtarzalnych elementów wniosku należą natomiast:

  • schemat instalacji,
  • szczegółowy opis urządzeń i ich parametry techniczne,
  • rysunek techniczny instalacji,
  • uzupełniony formularz.

Jeżeli inwestor zdecyduje się na przyłącze do sieci energetycznej, to konieczne jest wtedy uzyskanie koncesji na sprzedaż wyprodukowanego prądu. Tryb ten obejmuje zarówno firmy, jak i osoby prywatne. Koncesję, a również promesę koncesji wydaje Urząd Regulacji Energetyki. Stosowny wniosek dla wytwórców elektryczności z OZE znajdziemy na stronie URE: “Jak uzyskać koncesję”.
Przed zgłoszeniem się po dofinansowanie należy bardzo starannie przemyśleć lokalizację farmy wiatrowej. Musi być ona po pierwsze zgodna z lokalnym planem zagospodarowania terenu. Po drugie odległość wiatraka od zabudowań mieszkalnych oraz obszarów chronionych musi wynosić co najmniej dziesięciokrotność długości wysokości instalacji. Ograniczenie to zostało wprowadzone wraz z ustawą regulującą sektor odnawialnych źródeł energii (OZE), przyjętą w maju 2016.

mężczyzna przykładający pieczątkę do dokumentuNa położenie farmy wiatrowej mają wpływ jeszcze dwa czynniki: występowanie i siła wiatru na danym obszarze, a także ewentualne trasy przelotów ptaków, a także nietoperzy. Wybrane miejsce powinno być wietrzne. Należy jednak pamiętać o tym, że zbyt silny wiatr powoduje włączenie hamulca wiatraka i zatrzymanie pracy turbin.

Z powodów logistycznych ważna jest odpowiednia infrastruktura przesyłowa. Prąd nie może przepływać bezpośrednio z farmy wiatrowej do sieci energetycznej. Niezbędny jest punkt kontrolny, czyli miejsce przyłączenia.

Wszystkie wymienione wyżej czynniki wpływają na ocenę złożonego wniosku, jeśli elektrownia ma realizować cele komercyjne. Łagodniej traktowane są inwestycje, które mają odpowiadać indywidualnemu zapotrzebowaniu na prąd. Oczywiście turbiny są wówczas odpowiednio mniejsze, stąd również mniejsza skala produkcji elektryczności.

Dofinansowanie do elektrowni wiatrowych – gdzie się udać?

W tym przypadku wizyta w urzędzie gminy lub miasta może nie przynieść oczekiwanych efektów. Koszty inwestycji są bowiem dość wysokie, rzadko która gmina decyduje się dofinansowywać tego typu projekty dużym firmom, chyba że właśnie dana jednostka terytorialna jest współinwestorem. Bardzo często spotykane są natomiast dotacje do przydomowych turbin wiatrowych, mogą one być nastawione na pozyskiwanie energii elektrycznej lub jako element składowy termomodernizacji budynku. Wytworzony dzięki wiatrakowi prąd może wówczas służyć do zasilania pompy ciepła.

Miejscem wartym odwiedzenia jest za to siedziba Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Koordynowane są tam wszystkie istotniejsze programy krajowe oraz międzynarodowe, w tym również Regionalne Programy Operacyjne. Wsparcie to jest skierowane zarówno do dużych podmiotów, jak i małych inwestorów. Główna forma pomocy to nisko oprocentowane pożyczki, z ewentualną premią po zrealizowaniu inwestycji.

Podobnego typu pomoc można uzyskać z Banku Ochrony Środowiska. BOŚ ma w swojej stałej ofercie pożyczki i kredyty, które mają na celu finansowanie OZE. Jeśli oddział tego banku mamy bliżej niż WFOSiGW, to możemy dopytać pracownika o ewentualne dotacje. BOŚ jest bowiem partnerem Funduszu w realizacji projektów.

Dodajmy jeszcze, że farmy wiatrowe są również miejscem pracy. Ulokowanie instalacji w miejscu o dużym bezrobociu, otwiera inwestorowi dodatkowe możliwości pozyskania środków finansowych. Chodzi tutaj o dotacje z RUP i PUP na stworzenie nowych stanowisk pracy.

Elektrownia wiatrowa – czy się opłaca?

W tym przypadku znaczne częściej mamy do czynienia z komercyjnym wykorzystaniem efektów pracy turbin. Dużą barierą dla inwestycji są koszty finansowe – zakup technologii jest bardzo dużym wydatkiem. Umiejscowienie farmy jest również sporym wyzwaniem. Na danym terenie powinna być odpowiednia wietrzność, aby inwestycja miała później oczekiwaną wydajność.

Od pewnego czasu można zauważyć jednak nieprzychylne dla elektrowni wiatrowych zmiany. Wspomniana już ustawa regulująca OZE została wcześniej okrzyknięta “antywiatrakową”. Wprowadzone zmiany były przyczyną sporego zamieszania przy naliczaniu podatku od nieruchomości. Przed wejściem w życie ustawy należność była obliczana na podstawie wielkości fundamentu oraz wysokości do turbiny. Po nowelizacji przepisów nie ma zgodności, co do tego, czy podatek nie powinien być naliczany od całego wiatraka. Takie rozwiązanie byłoby bardzo korzystne dla samorządów, jednak znacznie ogranicza dochodowość farmy wiatrowej.

Na wejściu w życie ustawy stracili również właściciele mikroinstalacji z przyłączem do sieci dystrybucyjnej. Zapisy zniosły bowiem taryfę gwarantowaną. Wprowadzone za to zostały opusty, czyli rozliczeń różnicy między tym, co do sieci oddane, a tym, co zostało z niej pobrane.

Całość wieńczy brak jednolitej polityki energetycznej w kraju. Za promocją OZE nie idzie ustawodawstwo, przekaz jest zatem bardzo niespójny. Przy takiej niepewności inwestowanie w komercyjne farmy wiatrowe stoi pod znakiem zapytania. Zawsze warto jednak rozważyć przydomowy wiatrak, pracujący na zaspokojenie potrzeb inwestora.