Zerwane przez USA porozumienie paryskie – szansa dla Europy?
Od kilku dni nie milkną echa decyzji Donalda Trumpa w sprawie zerwania przez USA porozumień paryskich. Jakie były podstawy działań prezydenta Trumpa, a także jakie ta decyzja może mieć skutki dla nas? Postanowiliśmy poszukać odpowiedzi na te pytania, zapraszamy do lektury!
Czym jest porozumienie paryskie?
Na początku warto się zastanowić, jakie były warunki wypowiedzianej przez Stany Zjednoczone umowy. Porozumienie paryskie zostało wypracowane w 2015 roku przez 177 państw w Paryżu właśnie podczas Konferencji Narodów Zjednoczonych. W mediach przedstawiane było jako wielki kompromis, choć dla wielu grup interesu zapisy umowy były solą w oku.
Dlaczego? Ponieważ porozumienie paryskie zakłada przywrócenie zasad zrównoważonego rozwoju w polityce klimatycznej. W praktyce ma to stymulować działania zmniejszające koncentrację CO2 w atmosferze. Miałby one polegać na zwiększaniu bioróżnorodności, poprawia jakości powietrza i wód, regenerację gleb. Konsekwencją będą ograniczenia w wydobyciu kopalin, przede wszystkim węgla oraz ropy naftowej, a także wzrost znaczenia OZE. Wśród celów zostało wymienione również ograniczenie głodu na świecie oraz ubóstwa.
Chociaż napisaliśmy wyżej, że porozumienie paryskie było traktowane jako wielki kompromis, to na pewno tego zdania nie podzielają eksperci z zakresu ochrony środowiska. Alarmują oni, że ustalenia te nie były adekwatne w stosunku do stale rosnącej emisji dwutlenku węgla. Dlatego też traktowane było bardziej jako poprawę samopoczucia niż mające realne znaczenie. Co nie znaczy oczywiście, że nie wymagałoby kosztów ani poświęceń różnych instytucji.
Kto traci na porozumieniu paryskim…
Tutaj warto poświęcić chwilę na analizę tego, jakie grupy podmiotów mogą być niezadowolone z zawartej umowy:
- Państwa rozwijające się – gospodarki wschodzące bardzo często opierają swój rozwój o dostępne kopaliny. Przede wszystkim z tego względu, że pozyskanie z nich energii jest względnie tanie, ponieważ nie wymaga kupowania czy tworzenia zaawansowanej technologii. Warto zauważyć, że na ograniczeniu wydobycia byłyby stratne również wszystkie państwa bogate w te surowce (w tym oczywiście również USA).
- Wszelkiego rodzaju podmioty zajmujące się wydobywaniem kopalin. Tutaj interes wydaje się dość oczywisty, takie podmioty w dłuższej perspektywy czasowej będą traciły na wartości, a także będą stopniowo i częściowo wygaszane.
- I jeszcze czas na same Stany Zjednoczone, które kopaliny eksportują, dzięki czemu mają w ręce silną kartę przetargową. Na przykład zwiększając wydobycie i sprzedaż ropy naftowej obniżają jej cenę i tym samym pogarszają sytuację finansową Rosji. Warto zauważyć, że stanami zasobnymi w surowce są między innymi Texas i Nowy Meksyk, czyli bastionu republikanów, wyborców Trumpa.
… a kto traci na zerwaniu umowy przez USA?
Nie można nie wspomnieć o tych, dla których wyjście przez Stany Zjednoczone z porozumienia paryskiego będzie dotkliwe. Chodzi tutaj między innymi o bardzo prężnie rozwijający się w USA sektor OZE. Stany takie jak Kalifornia stawiają na nowoczesne i przyjazne dla środowiska rozwiązania, na przykład pozyskiwanie energii z paneli fotowoltaicznych. Co więcej, takie inwestycje będą podtrzymane, mimo braku wsparcia finansowego z Waszyngtonu.
Wspomnieć należy jeszcze, że takie działanie Stanów Zjednoczonych ma bardzo zły wpływ na państwa rozwijające się. To one ponoszą największą koszty finansowe związane ze zmianą technologii, którą muszą pozyskać z zewnątrz, a także modernizacją infrastruktury energetycznej. Te kraje też zawsze najtrudniej było przekonać do działań z zakresu ochrony środowiska. Krótko mówiąc, decyzja prezydenta Trumpa jest bardzo niepedagogiczna.
Kolejnymi przegranymi wycofania się Stanów Zjednoczonych z porozumienia paryskiego są Niemcy i Francja. To państwa, które już jakiś czas temu zeszły poniżej wynegocjowanych limitów emisji dwutlenku węgla. Zarabiały więc na tym, że swoje “zapasy” limitów odsprzedawały innym państwom. W tym momencie zapotrzebowanie na taką “pomoc” z ich strony może zostać znacznie ograniczone.
Dlaczego Europa może zyskać?
Teraz zastanówmy się chwilę, dlaczego to Europa może odnieść korzyści z decyzji Trumpa? Wielu ekspertów liczy na to, że teraz firmy fotowoltaiczne ze Stanów Zjednoczonych, które mają ograniczoną perspektywę rozwoju i zbycia produktów we własnym kraju, zainteresują się rynkiem europejskim.
Bolączką wielu obszarów naszego kontynentu jest słabe nasłonecznienie, zatem bardzo oczekiwane są rozwiązania niwelujące tę niedogodność. Autorami nowych pomysłów mają być właśnie podmioty amerykańskie szukające nowych miejsc zbytu. A żeby produkty były kupowane, to muszą być dostosowane do potrzeb lokalnych nabywców. Wszyscy zatem z niecierpliwością oczekują bardziej efektywnych ogniw fotowoltaicznych.
Znamienne jest jednak to, że Polska jako jedyne państwo poparło decyzję prezydenta USA. Miejmy jednak nadzieję, że nasi rządzący nie pogorszą sytuacji OZE, tak jak zrobili to ustawą antywiatrakową. Dzięki temu, chociaż w jakimś stopniu byśmy skorzystali na tak kontrowersyjnej decyzji Trumpa.
Może Cię również zainteresować
Nowy symulator szkoleniowy zwiększa bezpieczeństwo pracy elektrowni jądrowej Loviisa
Fińska elektrownia jądrowa Loviisa, należąca do Fortum, zmodernizowała swój symulator szkoleniowy. Nowe rozwiązanie pozwala operatorom ćwiczyć obsługę zakładu w realistycznych warunkach, zwiększając bezpieczeństwo i przygotowanie na nietypowe sytuacje.
Rekordowy wzrost elektromobilności w Polsce w 2025 roku – Licznik Elektromobilności PSNM
Rok 2025 przyniósł historyczny wzrost liczby samochodów elektrycznych w Polsce. Zarejestrowano ponad 52 tys. nowych BEV, a infrastruktura ładowania znacząco się rozbudowała.
EnviTec Biogas rozpoczyna 2026 rok od ekspansji na rynkach zagranicznych
EnviTec Biogas AG wchodzi w nowy rok z silną pozycją, realizując nowe kontrakty i debiutując na rynku litewskim. Jednocześnie firma wskazuje na niepewność regulacyjną w Niemczech i rosnący potencjał biometanu w Europie.
Nabór wniosków w programie NaszEauto trwa – ponad 34 tys. zgłoszeń i niemal 1,08 mld zł dofinansowania
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej kontynuuje przyjmowanie wniosków w programie NaszEauto. Dotacje na samochody elektryczne cieszą się dużym zainteresowaniem – złożono już ponad 34 tys. wniosków na kwotę blisko 1,08 mld zł.
Dynamiczne ładowanie ciężarówek elektrycznych: niemiecki projekt BEE udowadnia skuteczność pantografów
Niemiecki projekt badawczy „BEV Goes eHighway – BEE” potwierdził praktyczność dynamicznego ładowania ciężarówek elektrycznych za pomocą pantografów. Innowacyjne rozwiązanie, opracowane przy współpracy RWTH Aachen University i DAF Trucks, zostało przetestowane w realnym ruchu drogowym.
Konsultacje społeczne programu poprawy efektywności energetycznej w szpitalach – NFOŚiGW zaprasza do udziału
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej rozpoczął konsultacje społeczne projektu programu mającego na celu poprawę efektywności energetycznej budynków szpitalnych. Uwagi można zgłaszać do 28 stycznia 2026 r.

Komentarze