Ceny gazu 2020 – czekają nas kolejne podwyżki

palnik gazowy - ceny gazu 2020

Koniec roku jest okresem wzmożonej pracy w wielu branżach, w tym i energetycznej. Wiemy już, że rząd nie planuje wzrostu cen prądu w 2020 roku, nie licząc oczywiście nowej opłaty mocowej, którą znajdziemy na rachunkach w październiku przyszłego roku. Pozostaje zatem jeszcze jedno pytanie – ile w 2020 roku zapłacimy za gaz?

Jak ceny gazu zmieniały się na przestrzeni kilku ostatnich lat?

Zbliżający się koniec roku, to dla przedsiębiorców nie tylko czas podsumowania realizacji planów, ale również wytyczenie kolejnych celów na przyszły rok. Nie inaczej jest również w branży energetycznej, w tym gazowniczej. Jednak zanim zapoznamy się z prognozami i opiniami ekspertów w tej kwestii, sprawdźmy jak w Polsce, w ciągu ostatnich kilku lat zmieniały się ceny gazu ziemnego. Krótkie podsumowanie zaczniemy zatem od kosztów za dystrybucję.

Wahania cen dystrybucji gazu nie są duże

Warto tu od razu przypomnieć, że na naszych rachunkach oprócz opłat związanych ze sprzedażą gazu, mamy również opłaty dystrybucyjne (stałą i zmienną), od których nie uciekniemy, nawet jeśli w ciągu danego miesiąca nie pobierzemy gazu. Cena dystrybucji gazu, czyli opłaty jakie z rachunku za gaz trafiają na konto Operatora Systemu Dystrybucyjnego, jest narzucana odgórnie i jak wynika z perspektywy ostatnich 6 lat, zmienia się maksymalnie 2-3 razy do roku.

Co ważne, wahania cen dystrybucji gazu, w przeciwieństwie do jego sprzedaży, nie są już tak duże i gwałtowne. A w dużej mierze, ich ostatnie podwyżki związane były z koniecznością ponoszenia przez dystrybutorów kosztów rozbudowy sieci gazowej i opieki nad istniejącą infrastrukturą.

Gaz ziemny dystrybucja 1 kWh netto [zł/kWh]

Na podstawie danych z taryf zatwierdzonych przez URE. Opracowanie enerad.pl.

Z powyższego wykresu widzimy wyraźnie, że od 2017 roku koszt stawki zmiennej spada. W tym czasie zmniejszeniu uległa również stawka stała, czyli drugi składnik z rachunku za gaz, który płacony jest na konto dystrybutora. Oznacza to, że za transport gazu płacimy mniej niż jeszcze kilka lat temu.

Rosną za to ceny gazu w obszarze sprzedaży

O ile w obszarze dystrybucji zmienność cen jest raczej mało odczuwalna, o tyle w sprzedaży wysokość cen zmienia się już znacznie gwałtowniej. Porównamy sobie to na przykładzie cen gazu ziemnego największego gracza na rynku, jakim niewątpliwie jest PGNiG, który obecnie obsługuje ponad 90% klientów indywidualnych oraz firm. Również, co warto podkreślić, to w jaki sposób zmienia się cena gazu w PGNiG, rzutuje również na ofertach innych uczestników rynku gazu w Polsce. Bowiem bazują oni na stawkach, które oferowane są przez tego największego dostawcę i sprzedawcę gazu w naszym kraju.

Gaz ziemny sprzedaż PGNiG. Cena 1 kWh netto [zł/kWh]

Na podstawie danych z PGNiG. Opracowanie enerad.pl.

Jak widać na powyższym wykresie jeszcze w latach 2015-2017 ceny zakupionego przez nas gazu spadały. Jednak już od 2017 roku firma PGNiG podnosi ceny gazu dla odbiorców indywidualnych, którzy rozliczani są w grupach taryfowych od W-1 do W-3.

Jak prognozuje wielu ekspertów, również w kolejnych latach przyjdzie nam płacić za gaz więcej, ponieważ z naszych pieniędzy Spółki Państwowe muszą inwestować chociażby w oprogramowanie do rozliczania klientów, czy modernizację sieci dystrybucyjnych.

Jakie ceny gazu w 2020 roku?

Ostatnią aktualizację cen sprzedaży gazu ziemnego w PGNiG mieliśmy w lutym 2019 roku. Zatwierdzona wówczas taryfa obowiązuje do 31 grudnia. To, jak ceny gazu w 2020 roku zmienią się w odniesieniu do cen gazu 2019 dowiemy się najprawdopodobniej w grudniu. Ponieważ to właśnie wtedy, praktycznie wszyscy uczestnicy rynku, czyli dystrybutorzy oraz sprzedawcy, wysyłają do URE wnioski o zatwierdzenie tzw. cen taryfowych. Całe szczęście, nikt nie wpadł na pomysł, aby zamrozić również ceny gazu, tak jak rząd zrobił to w przypadku cen prądu. Dzięki czemu, sam sposób zatwierdzania cen gazu na 2020 rok nie powinien różnić się od tego, który stosowany był dotychczas.

Jednak warto tu zaznaczyć, że o ile PGNiG Obrót Detaliczny wywalczył sobie podwyżkę taryfy dla gospodarstw domowych o 2,5% na rok bieżący, o tyle może okazać się, że wnioskowanie o nią również na kolejny, może być już znacznie trudniejsze. Natomiast, tak jak w latach poprzednich, również w roku 2020, spaść ma druga połowa rachunku, za dystrybucję gazu. Bowiem przez duże zapotrzebowanie na te paliwo kopalne w naszym kraju, Polska Spółka Gazownictwa dzieli koszty stałe funkcjonowania na większą ilość dystrybuowanego gazu i rosnącą liczbę klientów, dzięki czemu jej taryfy systematycznie spadają.

Jak prognozują eksperci, sytuacja na rynku gazu ziemnego w ciągu najbliższych 2-3 lat, czyli w okresie od 2020 do 2021 roku raczej się nie zmieni. Co oznacza, że musimy być przygotowani na dalszą podwyżkę cen gazu, zarówno w przypadku klientów indywidualnych, jak i firm. Wpływ na to mają przede wszystkim rosnące koszty pracy i inwestycji w rozbudowę sieci gazowej, które finalnie ze swojego portfela pokryją klienci końcowi. Na razie jednak ciężko jest mówić o tym, ile konkretnie te podwyżki wyniosą.

Zawsze masz możliwość zmiany sprzedawcy gazu

Na szczęście wolny rynek gazu ziemnego daje nam możliwość wyboru jego sprzedawcy. Po otwarciu i demonopolizacji rynku w Polsce w 2011 roku, dostawcy gazu zaczęli ze sobą konkurować o względy odbiorców. Jak podaje URE, tylko na koniec 2018 roku, koncesję na obrót paliwami gazowymi posiadało 197 podmiotów, natomiast 102 przedsiębiorstwa aktywnie uczestniczyły w obrocie gazem ziemnym.

Jednak nadal niewiele osób zdaje sobie sprawy z tego, że tak samo jak sprzedawcę prądu, może zmienić również sprzedawcę gazu. Możliwość taką daje im obowiązująca zasadą TPA (Third Party Access), która uregulowana została w art. 4 ust. 2 ustawy – Prawo energetyczne. Zgodnie, z którą odbiorcy końcowi mogą indywidualnie korzystać z sieci lokalnego dostawcy w celu dostarczenia gazu lub energii kupionej u dowolnego sprzedawcy. Ile osób w Polsce skorzystało z tej możliwości do tej pory? Pokazuje to poniższy wykres.

Liczba zmian sprzedawcy wg liczby przyłączeń w podziale na odbiorców i układy pomiarowe (stan na koniec II kw. 2019 r.)

Na podstawie danych zebranych przez URE od OGP Gaz-System S.A., Polską Spółkę Gazownictwa sp. z o.o., a także innych operatorów systemów dystrybucyjnych. Opracowanie enerad.pl.

Jak widać, z możliwości zmiany sprzedawcy gazu skorzystało w do 30 czerwca 2019 roku przeszło 200 tysięcy odbiorców indywidualnych oraz firm w naszym kraju. Duży wpływ na taką decyzję miały zwłaszcza dużo lepsze oferty firm konkurencyjnych do PGNiG, które działają na polskim rynku gazowym. Mogą one pozwolić nam nie tylko na zagwarantowanie sobie braku wzrostów cen w ciągu najbliższych miesięcy, ale również w wyraźny sposób, obniżyć stawki jakie obecnie płacimy za gaz na rachunku dla gospodarstw domowych oraz firm.

W dużej mierze zależy to naturalnie od grupy taryfowej oraz wysokości rachunku jaki płacimy teraz. Jednak przed dokonaniem takiej zmiany, warto jest dokładnie sprawdzić ceny gazu ziemnego u różnych sprzedawców, tak aby decyzja o wyborze nowej firmy miała faktyczny wpływ na niższy rachunek za gaz.

Jakie oferty sprzedawców gazu na 2020 rok?

Pomimo tego, że nadal dominującym podmiotem na rynku gazu jest PGNiG, to na rynku dostępne są również oferty u tzw. alternatywnych sprzedawców, które dają możliwość zagwarantowania sobie stałej ceny zakupu gazu ziemnego w ciągu najbliższych miesięcy. Szczególnie pomocne, przy jej wyborze, okazać się może nasza porównywarka cen gazu, w której znajdziecie wielu sprzedawców gazu, ze swoją atrakcyjną ofertą.

Wśród nich należy wymienić nie tylko mniej znanych sprzedawców takich jak np. Po Prostu Energia, Axpo, HANDEN, czy Fortum, ale przede wszystkim największe koncerny energetyczne, które nadal kojarzone są przede wszystkim ze sprzedaży prądu, mowa tu o takich firmach jak: Tauron, Energa, EWE, czy PGE. Gdzie oprócz atrakcyjnych stawek za gaz, można również skorzystać z dodatkowych bonusów, takich jak m.in. Serwisant gazowy 24h, którego w swojej ofercie ma firma Tauron.

Dzięki takiej możliwości, klient w przypadku jakiejkolwiek awarii sprzętu gazowego (np. pieca gazowego czy kuchenki), nie będzie musiał na własną rękę szukać profesjonalnej pomocy, ponieważ zapewni mu ją sprzedawca gazu. Dodatkowo, oprócz serwisanta gazowego, każdy klient korzystający z tej promocji, zagwarantowane ma to, że zapłaci za gaz 5% mniej niż u największego sprzedawcy gazu w Polsce. Wystarczy jedynie zdecydować się na ofertę roczną lub 3-letnią (w przypadku tej ostatniej, można również liczyć na bonus specjalny od Tauronu w wysokości 100 zł).

banner reklamowy PPE

Jaka cena gazu 2020 dla firm?

Jak już z pewnością wiecie, od października 2017 roku, w obszarze sprzedaży gazu ziemnego, URE nie zatwierdza taryf gazu ziemnego w przypadku firm. Czyli oznacza to, że wszyscy przedsiębiorcy, prowadzący działalność w naszym kraju, ustalają sami ceny po jakich będę kupować błękitne paliwo. Tak samo jak w przypadku każdego innego towaru bądź usługi, również i tutaj URE w żaden sposób nie ingeruje w stawki po jakich zawierane są umowy pomiędzy sprzedawcą gazu, a klientem finalnym. W praktyce wygląda to tak, że różnice wyłącznie na samym błękitnym paliwie, między najtańszą i najdroższą ofertą mogą wynieść nawet 25%. A dodając do tego rocznie jeszcze kilkaset złotych z tytułu niższej opłaty abonamentowej, okaże się, że uzbiera się z tego dość pokaźna kwota, którą można spożytkować w lepszy sposób.

Zapotrzebowanie na gaz w Polsce będzie nadal rosło

Całkowite roczne zapotrzebowanie Polski na gaz ziemny w 2017 roku wyniosło 14,4 mld m³, natomiast w 2018 roku osiągnęło rekordowy poziom 17,7 mld m³. Szacuje się, że zużycie błękitnego paliwa w 2019 roku może przekroczyć nawet 18-20 mld m³. Przy czym w Polsce, w ciągu najbliższych 15 lat, można spodziewać się dalszego wzrostu popytu na ten surowiec, który może osiągnąć nawet 30%. Wzrost ten związany jest z naturalnym rozwojem gospodarki, a także ze zmianą źródeł ogrzewania na bardziej przyjazne środowisku.

Oczywiście struktura, tempo jak i dynamika wzrostu zapotrzebowania na gaz zależeć będą przede wszystkim od zdarzeń w sektorach największych odbiorców gazu, czyli w energetyce i przemyśle. Jak zakłada dokument „Polityka Energetyczna Polski do 2030 roku” przyjęty przez Radę Ministrów, zużycie gazu w naszym kraju w 2030 roku wyniesie 20,2 mld m³, czyli 2,5 mld m³ więcej niż w ubiegłym roku (jednak zdaniem pracowników branży może być ono wyższe nawet od 4 do 8 mld m³).

Co ważne, w Polsce nadal około trzy czwarte paliwa gazowego jest importowana, a tylko 4 mld m³ pochodzi z wydobycia krajowego. Przy czym, niemal 10 mld m³ gazu wysokometanowego pochodzi ze wschodu, głównie z Rosji, a bilans ten uzupełniany jest wymianą handlową z Niemcami oraz w pozostałym (ale nieznacznym stopniu) z Czechami i Słowacją. Niekorzystnym zjawiskiem jest spadek wydobycia gazu ziemnego z krajowych złóż w pierwszym półroczu 2019 roku, który jest mniejszy o 0,06 mld m³, niż w analogicznym okresie 2018 roku. Jednak jak podkreśla Piotr Woźniak, prezes zarządu PGNiG:

“Konsekwentnie stawiamy na rozwój własnego wydobycia w kraju i za granicą. Poszukiwanie i Wydobycie jest najbardziej rentownym segmentem działalności Grupy PGNiG. Jednocześnie gaz ziemny z własnych źródeł to dodatkowa gwarancja bezpieczeństwa energetycznego kraju”

W najbliższych miesiącach w Polsce nie powinno zabraknąć gazu

Pomimo tego, że europejskie zużycie gazu stopniowo maleje, to i tak magazyny w poszczególnych krajach są zapełnione w rekordowych ilościach. Wpływ na to ma przede wszystkim import gazu z USA oraz niskie ceny na rynku. Poszczególne państwa naszego kontynentu starannie przygotowały się na ewentualne niedobory gazu lub przerwy w jego dostawie, które mogą wystąpić w niedalekiej przyszłości. Dlaczego jest to aż tak ważne? Ponieważ tuż po nowym roku kończy się długoterminowa umowa na tranzyt gazu ziemnego przez Ukrainę, a nowa nie została jeszcze podpisana. Niestety, również kolejna runda negocjacji między Rosją, Ukrainą i Komisją Europejska, która odbyła się w Brukseli 28 października tego roku zakończyła się fiaskiem i nie przyniosła żadnego rezultatu. Należy tu przypomnieć, że Moskwa domaga się krótszej umowy i wyższych opłat za tranzyt błękitnego paliwa, w związku ze spodziewanym zakończeniem budowy Nord Stream 2 oraz próbami wywierania nacisku na Kijów.

Również w Polsce w najbliższych miesiącach nie powinno zabraknąć gazu, ponieważ jak zapewniał na łamach Polskiego Radia Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury gazowej, już w październiku magazyny były zapełnione w 100%. Przy czym mowa tu o 3 mld m³ gazu, które odpowiadają za mniej więcej jedną szóstą zużycia gazu ziemnego w ciągu roku. PGNiG nie tylko konsekwentnie stawia na krajowe wydobycie gazu, ale również w 2020 roku chce sprowadzić jak najwięcej LNG, aby nie kupować dodatkowych wolumenów gazu rosyjskiego.

Warto tu podkreślić, że PGNiG ma podpisane długoterminowe kontrakty z szeregiem dostawców, do tego może również kupować pojedyncze ładunki na rynku spot. Od uruchomienia w Świnoujściu Terminala LNG w 2016 roku, do 16 lipca 2019 roku, dotarły do niego 64 ładunki skroplonego gazu. Sprowadzane są one z USA, a ich głównym dostawcą, na mocy długoterminowej 24-letniej umowy jest firma Cheniere. PGNiG ma także kontrakty na dostawy amerykańskiego LNG z firmami Centrica oraz Venture Global. Jednak ciekły gaz ziemny na podstawie tych umów, polski koncern zacznie kupować dopiero na przełomie 2022 i 2023 r.

Katarzyna Fodrowska

W kręgu jej zainteresowań leżą tematy związane z budownictwem, architekturą, energetyką i naukami przyrodniczymi. Wolny czas lubi spędzać na czytaniu i spacerach, a także oddawaniu się swoim dwóm największym pasjom, jakimi są astronomia i taniec flamenco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *