System opustów i bilansowanie energii z fotowoltaiki – co musisz wiedzieć?

4 /5
(Ocen: 4)
Odnawialne źródła energii, w tym m.in. fotowoltaika, rozwijają się w Polsce w błyskawicznym tempie. Na koniec 2018 roku liczba prosumentów – czyli producentów i konsumentów energii elektrycznej, wynosiła 51 tysięcy. Rok później, wzrosła niemal trzykrotnie do ok. 149 tysięcy. Jak wynika z danych URE, na koniec 2020 roku w Polsce było już nieco ponad 459 tysięcy takich podmiotów – i niemal wszystkie one korzystały z energii słonecznej. Dynamiczny wzrost liczby prosumentów to wypadkowa wielu czynników – m.in. większej świadomości ekologicznej obywateli, spadku kosztu produkcji energii z OZE, licznych dofinansowań, ale również sprzyjających rozwiązań prawnych. Funkcjonujący w Polsce system opustów należy bowiem do najkorzystniejszych w całej Europie i sprawia, że fotowoltaika w Polsce naprawdę się opłaca. Na czym właściwie polega wspomniany już system opustów? Jak odbywa się bilansowanie energii z fotowoltaiki? Na czym polega bilansowanie międzyfazowe? W naszym artykule odpowiemy na te inne pytania.

Fotowoltaika – Bezpłatne Porównanie Ofert

Szeroko wykorzystywane konwencjonalne źródła energii (m.in. węgiel) mają sporo wad, jednak mają również jedną dużą zaletę – energia z nich mogła być dostarczana w sterowalny sposób, w dowolnym momencie. Energię ze źródeł odnawialnych okiełznać jest dużo trudniej. Produkcja energii z OZE nie zawsze pokrywa z profilem zapotrzebowania na tę energię. Dla przykładu, fotowoltaika najwięcej prądu wytworzy latem, w godzinach porannych i południowych, gdy wielu z nas, nie ma w domu. Zaś największe zużycie przypada w godzinach popołudniowych i wieczornych, w szczególności zimą.

Konieczne było więc opracowanie systemu, który pozwoli prosumentom elastyczniej korzystać z generowanej energii i zwiększy atrakcyjność OZE. Tak właśnie pojawił się net-metering.

Net-metering – czym jest?

Net-metering to mechanizm mierzenia i rozliczania energii, dzięki któremu prosument (jednoczesny producent i konsument energii elektrycznej) może korzystać z niej w dowolnej chwili, a nie tylko w momencie jej wytworzenia. Jeśli zapotrzebowanie na prąd jest mniejsze niż produkcja, nadwyżki energii są oddawane do sieci energetycznej, skąd mogą zostać pobrane, gdy zużycie przekroczy produkcję. Rozliczeń energii dokonuje się w pewnym okresie rozliczeniowym (np. w ciągu miesiąca lub roku).

Pierwsze rozwiązania prawne opierające się na net-meteringu pojawiły się w USA, na przełomie lat 70’ i 80’ ubiegłego wieku. Z czasem, wraz z rozwojem OZE, system ten zaczęto implementować również w innych krajach. Na chwilę obecnę, zasady net-meteringu mają zastosowanie m.in. w Kanadzie, Japonii, Meksyku, Portugalii, Hiszpanii, Belgii, Holandii, a także we Włoszech, Francji oraz na Litwie i Węgrzech.

Rozwiązanie to pojawiło się również nad Wisłą. Funkcjonujący w Polsce system opustów, opiera się właśnie na net-meteringu i sprawia, że OZE takie jak chociażby fotowoltaika, staje się wygodną i opłacalną alternatywą dla energii wytwarzanej z paliw kopalnych.

Jak zatem działa net-metering w Polsce?

Fotowoltaika – Bezpłatne Porównanie Ofert

Net-metering po naszemu, czyli jak działa system opustów w Polsce?

Net-metering w Polsce po raz pierwszy został wprowadzony nowelizacją ustawy o OZE z 1 lipca 2016 roku i ma funkcjonować do 30 czerwca 2039 roku. Ze względu na swoją konstrukcję nazywany jest systemem opustów.

Jak działa system opustów?

Prosumenci w Polsce mogą oddawać naddatek energii, niewykorzystany na bieżąco, do “wirtualnego” magazynu w sieci energetycznej. Stamtąd mogą je potem pobrać w okresach, gdy instalacja OZE nie działa lub pracuje w ograniczonym zakresie. Na jakich zasadach się to odbywa?

Obowiązujący obecnie system opustów opisany w art. 4 ustawy o odnawialnych źródłach energii zakłada, że nadwyżki energii wyprodukowane przez instalacje OZE, wprowadzone do sieci mogą zostać z niej odebrane w stosunku:

  • 1 do 0,8 – dla instalacji o mocy nie większej niż 10 kW. A zatem, oddając do sieci 1000 kWh nadwyżek energii z instalacji o mocy 5 kW, będziemy mogli odzyskać 800 kWh.
  • 1 do 0,7 – dla instalacji fotowoltaicznych o mocy większej równej 10 kW, jednak nie większej niż 50 kW (granica mocy mikroinstalacji). W tym przypadku wprowadzając 1000 kWh energii z instalacji o mocy 15 kW będzie mogli odzyskać 700 kWh.

Co istotne, zarówno za rozliczenie energii, jak i ponowne pobranie nie są naliczane żadne dodatkowe opłaty, ani też opłaty za dystrybucję – obowiązek ich uiszczenia leży na sprzedawcach prądu, sam prosument dostaje na nie opust. Jedyną rekompensatą dla dystrybutora jest potrącone 20% lub 30% energii.

Prosument na ich odbiór oddanej energii ma 12 miesięcy od daty wprowadzenia do sieci, licząc od ostatniego dnia miesiąca kalendarzowego, w którym ta energia została wprowadzona do sieci. Niewykorzystana energia może zostać wykorzystana w następnych miesiącach – przy czym wspomniany okres 12 miesięcy musi zostać zachowany.

Uwaga! Energia oddana do sieci, niewykorzystana w ciągu 12 miesięcy od daty wprowadzenia przepada – dlatego ważne jest właściwe dobranie mocy instalacji.

System opustów – dla kogo?

System opustów w Polsce, po nowelizacji ustawy o OZE z 2019 roku, jest przewidziany dla podmiotów, które:

  • rozliczają się na podstawie umowy kompleksowej,
  • produkują energię elektryczną wyłącznie na potrzeby własne i działalność ta nie stanowi przeważającej części działalności gospodarczej,
  • korzystają z mikroinstalacji OZE, czyli instalacji o mocy do 50 kW przyłączonej do sieci elektroenergetycznej o napięciu niższym niż 110 kV.

W praktyce, taka konstrukcja przepisów pozwala korzystać z systemu opustów niemal każdemu podmiotowi – m.in. gospodarstwom domowym, firmom, jednostkom samorządu terytorialnego, a także związkom wyznaniowym czy stowarzyszeniom.

System opustów – zasady korzystania

Punktem wyjścia do korzystania z net-meteringu w Polsce jest budowa i podłączenie do sieci instalacji fotowoltaicznej (lub innej instalacji OZE). Instalacja, posiadająca układy zabezpieczające oraz urządzenia pomiarowo-rozliczeniowe, zgodnie z ustawą Prawo energetyczne musi zostać bezpłatnie podłączona do sieci dystrybucyjnej w ciągu 30 dni od zgłoszenia. W zależności od wielkości zestawu fotowoltaicznego, przyłączenie odbywa na podstawie zgłoszenia (gdy instalacji zawiera się w moc określonej przez warunki przyłączenia) bądź na podstawie umowy o przyłączenie do sieci (gdy moc instalacji przewyższa moc określoną w warunkach przyłączenia). Szczegółowe zasady podłączania fotowoltaiki do sieci znajdziecie w naszym artykule: “Jak podłączyć fotowoltaikę do sieci? Formalności krok po kroku

Uwaga! OSD ma prawo ograniczyć pracę lub nawet odłączyć mikroinstalację o mocy zainstalowanej większej niż 10 kW, jeśli zagraża ona bezpieczeństwu sieci.

Na prosumencie ciąży obowiązek poinformowania OSD o ewentualnych modyfikacjach związanych z instalacją – np. zmianie rodzaju lub mocy instalacji PV oraz zawieszeniu (na okres dłuższy niż 30 dni) lub zakończeniu działalności związanej z wytwarzaniem energii.

Jak wygląda bilansowanie energii z fotowoltaiki?

Zgodnie z art. 4 ust. 2 i 3 ustawy o OZE, rozliczanie energii z fotowoltaiki odbywa się na za pomocą urządzeń pomiarowych – bezpośrednio dla każdej mikroinstalacji. W praktyce, wygląda to tak, że podłączenie instalacji PV wiąże się z wymianą licznika energii na dwukierunkowy – czyli taki, który jest w stanie monitorować energię oddawaną oraz energię pobieraną.

Po nowelizacji ustawy o OZE, od 1 grudnia 2019 roku roku, energia odsyłana do sieci zapisywana jest oddzielnie dla każdego miesiąca, w postaci porcji. Później, przy odbiorze nadwyżek, z każdej miesięcznej porcji energii pobierany jest określony procent energii – obliczany na podstawie ilości energii posiadanej w wirtualnym magazynie oraz energii, którą należy stamtąd pobrać.

Jeśli zastanawiacie się, w jaki sposób przeliczana jest energia oddana i odebrana, sprawdźcie nasz artykuł:”Rozliczenie energii z fotowoltaiki 2021 – co musisz wiedzieć?”, gdzie znajduje się szczegółowe wyjaśnienie zasad rozliczania.

Bilansowanie energii z fotowoltaiki a taryfy prądu

Zastosowanie systemu opustów w przypadku taryfy jednostrefowych jest dość proste. Sprawa może wyglądać jednak nieco bardziej skomplikowanie w przypadku taryf takich jak np. G12, gdzie występują strefy czasowe.

OSD stara się bilansować energię z fotowoltaiki w ramach jednej strefy, tak by energia pobierana przez prosumenta była zaspokajana z nadwyżek w danej strefie. Tych może jednak w pewnym momencie zabraknąć. Co w takim przypadku? Wówczas nadwyżki z jednej strefy są przenoszone do strefy, w której pojawiło się zapotrzebowanie na energię w proporcji 1:1.

Fotowoltaika – Bezpłatne Porównanie Ofert

Na czym polega bilansowanie międzyfazowe?

Sytuacja robi się zawiła również w temacie bilansowania międzyfazowego. Zanim jednak przejdziemy do tego, na czym w kontekście fotowoltaiki polega bilansowanie międzyfazowe, warto wyjaśnić kilka kwestii.

W budynkach mieszkalnych stosowany jest jeden z dwóch typów instalacji – instalacja jedno lub trójfazowa. Instalacja jednofazowa przeznaczona jest dla budynków o przeciętnym zużyciu energii, gdzie prąd służy głównie zasilaniu podstawowych urządzeń (TV, lodówka, oświetlenie). Instalacja trójfazowa (tzw. siła) stosowana jest natomiast wtedy, gdy konieczne jest rozłożenia obciążenia instalacji – w przypadku stosowania urządzeń “prądożernych”. Jakie znaczenie ma to w kontekście fotowoltaiki?

Instalacja PV generuje prąd, który trafia następnie do falownika. Ten wytworzone napięcie kieruje do instalacji – w zależności od tego, z jakim typem urządzenia mamy do czynienia, na jedną fazę lub po równo na wszystkie trzy fazy. Jak wygląda bilansowanie energii z fotowoltaiki w każdym z przypadków?

Bilansowanie międzyfazowe – instalacja 1-fazowa

Ustawa o OZE nie odnosi się w żaden sposób do instalacji 1-fazowej. W tym przypadku systemów nie ma więc żadnego problemu, gdyż energia pobierana i oddana bilansuje w ramach tej fazy. Prosument jest zatem po prostu rozliczany z energii pobranej i oddanej (pomniejszonej o współczynnik bilansowania – 0,7 lub 0,8).

Bilansowanie a instalacja 1-fazowa

Bilansowanie międzyfazowe – instalacja 3-fazowa

Niestety w przypadku instalacji trójfazowych sytuacja jest już dość mocno skomplikowana. Zgodnie z ustawą o OZE, art. 4 ust. 2a, operator sieci dystrybucyjnej ma obowiązek rejestrować i bilansować energię dla wszystkich faz, w przypadku instalacji trójfazowych.

Obciążenie w instalacjach trójfazowych jest niesymetryczne – zwykle jest tak, że jedna faza obsługuje np. oświetlenie i urządzenia o niskim zużyciu energii, kolejna – urządzenia “prądożerne”, a trzecia pozostałe urządzenia. I na części faz może występować bardzo niskie obciążenie, podczas gdy na innych – bardzo duże.

I teraz wyobraźmy sobie sytuację, gdy w domu z instalacją trójfazową zainstalowany jest falownik jednofazowy. Jeśli jest on podłączony do jednej z mało obciążonych faz, nadmiarowa energia zostanie oddana nawet, gdy na pozostałych fazach pojawia się pobór, który mógłby tę nadwyżkę wykorzystać. A skoro zostanie oddana, to przy jej odbiorze zostanie odliczona część energii, zgodnie ze współczynnikiem bilansowania (20% lub 30%), przez co prosument będzie stratny.

Straty dla prosumenta mogą się pojawić również wtedy, gdy zarówno instalacja PV, jak i instalacja domowa działa w systemie trójfazowym. Wówczas może bowiem nastąpić jeden z dwóch typów bilansowania międzyfazowego:

  • bilansowanie międzyfazowe wektorowe, gdzie pobór i odbiór energii jest sumowany między fazami i dopiero nadwyżki energii niewykorzystane przez żadną z faz trafiają do sieci energetycznej,
    Bilansowanie międzyfazowe wektorowe.
  • bilansowanie międzyfazowe arytmetyczne, gdzie licznik rejestruje akcję poboru i odbioru oddzielnie dla każdej z faz. W efekcie, prosument znów jest stratny, gdyż mają zapotrzebowanie na energię na poziomie 1 kW i oddając nadwyżkę 1 kW, będzie mógł odebrać jedynie 0,8 kW.
    Bilansowanie międzyfazowe arytmetyczne.

Jak widać, ilość faz i zasady ich bilansowania mają znaczący wpływ na opłacalność inwestycji w instalację fotowoltaiczną. Niestety, przepisy ustawy o odnawialnych źródłach energii nie wyczerpują tej kwestii, przez co operatorzy i sprzedawcy energii mogą stosować mniej korzystną, arytmetyczną metodę bilansowania międzyfazowego. Właściciele instalacji fotowoltaicznych oraz eksperci już od kilku lat walczą o doprecyzowanie przepisów.

Bilansowanie międzyfazowe w 2021 – czeka nas zmiana?

W 2020 roku pojawiły się projekty rozporządzeń, które miały wreszcie uporządkować i ujednoznacznić zasady bilansowania międzyfazowego prosumentów. Ministerstwo Klimatu, za pomocą trzech rozporządzeń miało by jasno określić zasady zapisu, bilansowania i przekazywania danych pomiarowych i samym rozliczeń.

Zgodnie z nowymi ustaleniami, ilości energii pobieranych czy oddawanych fizycznie na poszczególnych fazach przestałaby mieć znaczenie. Podstawą do bilansowania byłyby bowiem sumaryczne wartości energii wprowadzonej i pobranej w ciągu godziny. Obliczenia odbywałyby się na podstawie wzoru:

Er(t) = Ep(t) – Ew(t)

gdzie:
tEr – ilość rozliczanej energii,
Ep – ilość pobranej energii,
Ew – ilość energii wprowadzonej.

W nowych zasadach uwzględniono również przypadek jednofazowej instalacji fotowoltaicznej podłączonej do trójfazowej instalacji elektrycznej. Zgodnie ze zmienionymi zasadami, instalacja taka będzie traktowana identycznie, co instalacja trójfazowa, a energia obliczana zgodnie z powyższym wzorem.

Bilansowanie odbywałoby się zatem wektorowo, czyli korzystniej dla prosumenta. Niestety, jak na razie utknęły w machinie legislacyjnej.

Bilansowanie energii z fotowoltaiki 1:1 – nowość na rynku

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że bilansowanie energii z fotowoltaiki ze współczynnikiem 0,7 lub 0,8 to nie jedyna opcja. Na rynku fotowoltaicznym pojawiły się bowiem oferty opustów 1:1, w ramach których do odbioru byłoby 100% nadwyżek wprowadzonych do sieci. Dzięki temu, którzy skorzystaliby z tej opcji nie musieliby przewymiarowywać swoich instalacji, co przełożyłoby się na niższe koszty inwestycji.

Warto jednak podkreślić, że bilansowania energii z fotowoltaiki 1:1 nie jest rozwiązaniem będącym elementem funkcjonującego w Polsce systemu opustów, lecz komercyjną ofertą opracowaną przez firmy fotowoltaiczne. Na chwilę obecną, oferuje np. Columbus Energy oraz Esoleo.

Bilansowanie w Columbus – Prąd jak powietrze

Usługa proponowana przez jedną z największych w Polsce firm fotowoltaicznych – Columbus Energy nosi nazwę “Prąd jak powietrze”. W jej ramach firma miałaby pozwolić swoim klientom odebrać 100% energii oddanej do sieci, co istotne – bezterminowo. Bilansowanie w Columbus Energy nie byłoby więc ograniczone 12-miesięcznym okresem rozliczeniowym, standardowym dla systemu opustów.

Oferta Columbus “Prąd jak powietrze” w pierwszym etapie skierowana byłaby do właścicieli mikroinstalacji korzystających z taryfy G12w. W ich przypadku odbiór nadwyżek byłby możliwy codziennie, w taryfie II – w godzinach poza szczytem, czyli 13:00 – 15:00 oraz 22:00 – 06:00, a także w weekendy i dni wolne od pracy.

Docelowo, produkt miałby objąć jednak również pozostałe strefy oraz pozostałe taryfy (m.in. z grupy B i C) oraz poszerzyć się o usługę tokenizacji energii.

Columbus bilansowanie 1:1 – dla kogo?

Oferta skierowana jest do nowych i obecnych klientów firmy, korzystających z usługi Columbus Care, którzy są gotowi podpisać umowę kompleksową z Columbus. Jak twierdzi producent, na chwilę obecną korzysta z niej ok. 95% klientów. By móc zawierać z klientami umowy kompleksowe, firma Columbus kupiła spółkę Vortex Energy.

Esoleo – 100% energii

Z podobną ofertą wystartowała też firma Esoleo we współpracy z Plusem. Zgodnie z tym rozwiązaniem, osoby, które zdecydują się na montaż instalacji fotowoltaicznej od Esoleo i podpiszą umowę kompleksową na prąd z Plusem, będą mogli przez 2 lata odbierać całość energii oddanej do sieci. Okres rozliczeniowy w tym przypadku będzie wynosić jednak 12 miesięcy, tak jak w przypadku standardowego systemu opustów.

Aby skorzystać z oferty Plusa i Esoleo “100% energii”, trzeba spełnić kilka warunków:

  • instalację musi zaprojektować i wykonać firma Esoleo,
  • moc zestawu fotowoltaicznego nie może przekroczyć 10 kW,
  • konieczne jest podpisanie umowy kompleksowej z firmą Plus (taryfa G12w) z aneksem na promocję,
  • trzeba posiadać inną umowę abonamentową z Plusie lub Cyfrowym Polsacie – wówczas opłata handlowa wyniesie jedynie 1 zł, zamiast 11 zł.

Po upływie tego okresu promocyjnego, klient będzie mógł dalej korzystać z usługi magazynowania lub wrócić do poprzedniego sprzedawcy.

Opusty 1:1 – korzystna oferta czy chwyt reklamowy?

Zanim przejdziemy do analizy ofert “Opust 1:1” warto omówić przepływ finansowy między prosumentem, sprzedawcą zobowiązanym oraz operatorem sieci dystrybucyjnej.

Jak już wspominaliśmy, prosument otrzymuje opust na opłatach z energię czynną oraz na stawkach zmiennych opłat dystrybucyjnych. Jednak sprzedawca zobowiązany, ma obowiązek rozliczyć się z OSD z całości należnych operatorowi opłat. W efekcie sprzedawcy zobowiązani odnotowują ujemne marże – co oznacza nic innego jak straty.

W teorii, rekompensatą dla nich miałoby być te 20% lub 30% energii utrącanej z każdej porcji nadwyżek energii odbieranej z sieci. Zysk ze sprzedaży tej energii miałby równoważyć różnice w opłatach otrzymywanych przez sprzedawcę zobowiązanego i należnościach uiszczanych do OSD. Jednak praktyka pokazuje, że koszty rozliczeń są zwykle większe od zysków ze sprzedaży.

Jak wyliczano w 2017 roku, bezpośrednia strata sprzedawcy wynosiła 150 zł/MWh. Deficyt będzie zaś rósł, wraz z przyrostem liczby prosumentów. Tych w 2017 roku było ok. 30 tysięcy. Na koniec 2020 roku już 459 tysięcy. Czy zatem skoro już bilansowanie 1:0,7 lub 1:0,8 przynosi straty sprzedawcom, opcja opustów 1:1 ma rację bytu?

Według specjalistów, w przypadku zaoferowania opustu 1:1 strata sprzedawców będzie się jeszcze bardziej powiększać. A to oznacza, że będzie musiała ona zostać pokryta w inny sposób. Z jednej strony może pomóc np. obniżenie narzutu firmy instalacyjnej, jednak docelowo większość kosztu i tak zapewne zostanie przerzucone na klienta końcowego – prosumenta. W efekcie będzie musiał on musiał najprawdopodobniej zapłacić drożej np. za wykonanie instalacji bądź za produkty i usługi z nią związane.

Według innych ekspertów, pozostaje jeszcze pytanie, czy odstępstwa od rozliczeń określonych przez ustawę dla systemu opustów nie będzie powodowało pojawienia się zobowiązań podatkowych (m.in. związanych z akcyzą czy nieopodatkowanym przychodem prosumenta z tytułu nienaliczonych opłat).

Fotowoltaika – Bezpłatne Porównanie Ofert

Czy bilansowanie energii z fotowoltaiki w Polsce ulegnie zmianie?

Pomimo pewnych niejasności prawnych, system net-meteringu w Polsce należy do najkorzystniejszych w całej Europie.

Dla przykładu w Belgii prosument musi uregulować koszty stałe (wynikające z taryfy dystrybucyjnej) oraz koszty zmienne wynikające z bilansu energii wprowadzonej i pobranej (system 1:1). W Portugalii, prosumenci z instalacją o mocy ponad 1,5 kW płacą stałą, miesięczną opłatę za każdy kilowat mocy zainstalowanej. We Francji z kolei prosument uzyskuje opust 1:1, ale tylko na cenie detalicznej energii) i musi pokryć pełne opłaty dystrybucyjne związane z ilością energii wprowadzonej do sieci.

Wszystko wskazuje więc na to, że obecny model będzie trudny do utrzymania, w kontekście lawinowo rosnącej liczby prosumentów oraz związanych z tym wyzwań – strat sprzedawców zobowiązanych oraz problemów z zachowaniem stabilności sieci energetycznych (które w Polsce są przestarzałe i nie radzą sobie ze wzrastającym napięciem).

Zmianę w systemie opustów może też wymusić opracowywane przez Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii rozwiązania dotyczące m.in. prosumenta zbiorowego. Na chwilę obecną brakuje jednak potwierdzonych informacji na temat kierunku ewentualnych zmian systemu opustów.

Informacje o autorze

Emila Biernaciak

Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka w zakresie fotowoltaiki. Zapalona badaczka zagadnień związanych z finansami, energetyką oraz marketingiem w sieci. Szczera fanka i propagatorka ekologicznych rozwiązań, które mogą zmienić świat na lepsze. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. W wolnym czasie czyta powieści Stephena Kinga i śledzi trendy motoryzacyjne.

Dodaj komentarz
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments