O ile wzrośnie koszt fotowoltaiki przez zmiany w prawie budowlanym? Sprawdź!

Ocena: 5 (ilość ocen: 2)

Ocena: 5
(ilość ocen: 2)

Nowelizacja ustawy o prawie budowlanym, która weszła w życie 19 września, przyniosła zmiany również dla konsumentów planujących inwestycję w instalację fotowoltaiczną. Niestety, nowe przepisy będą generowały dodatkowe koszty do poniesienia dla przyszłych inwestorów, którzy zamierzają przeprowadzić montaż paneli PV o łącznej mocy przekraczającej 6,5 kWp. Z czym będą związane wyższe koszty fotowoltaiki i co kierowało ustawodawcą, że zdecydował się znowelizować w tym kierunku ustawę? Czy konieczność poniesienia dodatkowych kosztów nie zniechęci konsumentów do pozyskiwania zielonej energii?

Za co będzie trzeba dopłacić inwestując w fotowoltaikę?

Oficjalnie, u podstaw zmian w ustawie o prawie budowlanym, które dotyczą inwestycji fotowoltaicznych, stała troska o zapewnienie większego bezpieczeństwa użytkownikom paneli PV, poprzez zapobieganie konsekwencjom ewentualnego pożaru fotowoltaiki.

Od 19 września każdy inwestor planujący przyłączenie do sieci energetycznej instalacji o mocy od 6,5 kWp będzie zobowiązany skonsultować to przedsięwzięcie z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych. Jeżeli rzeczoznawca zaleci naniesienie poprawek, za modyfikację projektu i instalacji zapłaci inwestor.

Dodatkowo, każdą taką instalację fotowoltaiczną należy od teraz zgłosić do Państwowej Straży Pożarnej, a konkretnie do powiatowego lub miejskiego komendanta PSP. Warto również wiedzieć, że w przypadku instalacji PV przekraczających 50 kWp konieczne będzie wystąpienie o pozwolenie na budowę.

Rosnąca popularność, jaką cieszy się w ostatnich latach w Polsce fotowoltaika sprawia, że z dużą intensywnością powstają nowe podmioty oferujące swoje usługi w zakresie wykonywania projektów instalacji PV, jak i ich montażu. Atrakcyjna oferta cenowa tych firmie może natomiast kusić niezorientowanych klientów i sprawiać, że powierzą oni swoją inwestycję mało profesjonalnemu instalatorowi, który wykona projekt systemu i jego montaż bez dbałości o podstawowe zasady bezpieczeństwa. Źle zaizolowane przewody, czy zaciski kablowe mogą w prostej drodze prowadzić do zwarć, a tym samym pożaru fotowoltaiki. Okazuje się jednak, że na szczęście do takich sytuacji dochodzi stosunkowo rzadko. Skąd zatem dążenia ustawodawcy do większej kontroli nad inwestującymi w fotowoltaikę?

Co mają na celu zmiany wprowadzone nowelizacją ustawy?

Oprócz wspomnianego zapobiegania konsekwencjom nieprawidłowych projektów lub/i montaży systemów PV, w interpretacji nowych przepisów można znaleźć tłumaczenie dotyczące konieczności zgłaszania instalacji do PSP. Chodzi mianowicie o to, aby w przypadku wystąpienia pożaru, jednostka straży pożarnej miała dostęp do szczegółowych informacji na temat instalacji fotowoltaicznej, a więc umieszczenia jej poszczególnych przewodów, czy strategicznych podzespołów. Okazuje się w stosowanych do tej pory projektach instalacji często brakowało uwzględnienia takich zabezpieczeń, jak detektory iskrzenia czy wyłączniki przeciwpożarowe, które są kluczowe dla odłączenia paneli fotowoltaicznych od reszty zasilanej przez nie instalacji.

Dodatkowa kontrola projektu systemu fotowoltaicznego przez rzeczoznawcę do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych ma zdaniem ustawodawcy ukrócić działalność firm fotowoltaicznych nieposiadających wymaganych uprawnień do wykonywanej działalności, a tym samym ustrzec przed nimi potencjalnych klientów. Rzeczywiście wytycznych, co do zawartości profesjonalnego projektu instalacji PV jest naprawdę sporo, jednak firma udzielająca gwarancji na swoje usługi bierze tym samym odpowiedzialność za rzetelne wykonanie planu systemu fotowoltaicznego. Czy zatem opinia niezależnego rzeczoznawcy jest konieczna? W internecie można znaleźć oferty rzeczoznawców ppoż online, którzy wyłuszczają aspekty, jakie powinien zawierać każdy profesjonalny projekt instalacji PV. Niestety próżno szukać ceny takich usług.

Celem otrzymania wyceny usług rzeczoznawcy do spraw przeciwpożarowych, najczęściej należy przesłać mu otrzymany od instalatora projekt instalacji PV i oczekiwać na oszacowanie kosztów. Kwota o jaką powiększy się inwestycja w fotowoltaikę nie jest więc ustalona odgórnie, a zależy od cennika rzeczoznawcy.

Nowe przepisy to pole do nadinterpretacji i nadużyć?

Jak wskazaliśmy wcześniej, projekt instalacji fotowoltaicznej zawiera szereg wytycznych, według których powinien zostać sporządzony. Jak się jednak okazuje, znowelizowana ustawa o prawie budowlanym nie precyzuje, których elementów projektu miałaby dotyczyć opinia rzeczoznawcy, a zapewne miałoby to wpływ na cenę takiej usługi. Co ciekawe przepisy nie definiują również punktu odniesienia, a więc wzorcowego systemu zabezpieczeń, jaki powinien spełniać rzetelnie wykonany projekt instalacji PV. Nie ma zatem modelu, do którego można by porównywać otrzymane od instalatora założenia. Jest to zatem pozostawienie firmom fotowoltaicznym sporego pola do interpretacji przepisów i stosowania własnych, autorskich rozwiązań zabezpieczających w projektach.

Jedną ze zdecydowanie większych bolączek znowelizowanej ustawy o prawie budowlanym jest także brak jakichkolwiek wytycznych dotyczących sprawowania kontroli nad prawidłowym przebiegiem inwestycji w instalacje fotowoltaiczne nieprzekraczające 6,5 kWp. Czy ewentualny pożar i straty powstałe w jego skutek na życiu, zdrowiu lub majątku użytkowników instalacji są mniej ważne? Jest to kwestia, która choćby w duchu konsekwencji obowiązujących przepisów, także powinna zostać uregulowana. Co ciekawe, w nowelizacji nie został określony także rodzaj budynku, który musi zostać poddany kontroli jeżeli planowany jest na nim montaż instalacji PV. Może zatem dojść do sytuacji, w której system o tej samej mocy zostanie zainstalowany zarówno na budynku jednorodzinnym, jak i obiekcie użyteczności publicznej. Wymagania techniczne dotyczące tych nieruchomości są jednak różne i tu pole do interpretacji mają rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych.

Zmiana w prawie budowlanym – co sądzą o niej firmy fotowoltaiczne?

Portal gramwzielone.pl zapytał przedstawicieli firm fotowoltaicznych, co sądzą o wprowadzeniu nowych przepisów w obszarze instalacji PV i czy ich zdaniem są one potrzebne. Zdecydowana większość osób zajmujących się zawodowo fotowoltaiką oceniała zmiany w ustawie pozytywnie. Zwrócili uwagę między innymi na poprawę bezpieczeństwa i wyznaczenie pewnych standardów działania dla firm fotowoltaicznych. Instalatorzy akcentowali różną jakość usług, z jaką można się obecnie spotkać na rynku i to, że wprowadzenie dodatkowej kontroli może tę jakość istotnie podnieść. Przedstawiciele firm fotowoltaicznych zauważyli tu także szansę na rozwój dla rzetelnych i doświadczonych instalatorów, którzy swoje usługi wyceniają być może drożej, ale przy jednoczesnej gwarancji profesjonalizmu i bezpieczeństwa stosowanych rozwiązań (patrz: ranking firm fotowoltaicznych 2020).

W wypowiedziach osób zajmujących się zawodowo fotowoltaiką nie sposób było jednak nie zauważyć wskazania negatywnych następstw wprowadzonej 19 września nowelizacji ustawy o prawie budowlanych. Wśród nich powtarzały się takie aspekty, jak:

wydłużenie czasu realizacji inwestycji w fotowoltaikę – uzgodnienie z rzeczoznawcą schematów instalacji, podłączeń, komponentów i zabezpieczeń to zwykle dodatkowe kilka dni zanim ekipa będzie mogła przystąpić do montażu instalacji. Do tego dochodzi jeszcze oczywiście obowiązkowe zgłoszenie systemu do Państwowej Straży Pożarnej, co może generować kolejne opóźnienia;

wzrost kosztów instalacji fotowoltaicznej – jeżeli w wyniku uzgodnień z rzeczoznawcą powstanie konieczność naniesienia na projekt poprawek, to zarówno projektant, jak i instalator będą zmuszeni wprowadzić modyfikacje, za które zapłaci inwestor;

zamieszanie w przygotowywaniu projektów instalacji PV – pomimo wprowadzenia zmian nowelizacyjnych, nie określono w nich standardów postępowania dla straży pożarnej, ani nie podano wytycznych organizacyjnych w związku z koniecznością konsultacji projektów z rzeczoznawcami. Na nowych przepisach mogą skorzystać strażacy z uprawnieniami, gdyż w niektórych województwach rzeczoznawców ds. zabezpieczeń ppoż można policzyć na palcach jednej dłoni.

Nowelizacja ustawy – jak wpłynie na rozwój fotowoltaiki w Polsce?

Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2015 roku przez TÜV Rheinland i Instytut Systemów Energetyki Słonecznej im. Fraunhofera, z 1,3 mln skontrolowanych domów wyposażonych w fotowoltaikę, pożar związany z instalacją słoneczną zanotowano w 210 nieruchomościach. W wyrażeniu procentowym, instalacje, które okazały się niebezpieczne stanowiły 0,016% ogółu.

Oznacza to, że ryzyko wystąpienia pożaru fotowoltaiki jest zdecydowanie znikome, choć należy tu wziąć pod uwagę, że wspomniane badanie zostało przeprowadzone na terenie Niemiec. Kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje zatem aspekt porównywalności jakości usług fotowoltaicznych świadczonych na terenie Polski i u naszych zachodnich sąsiadów. Tym niemniej wprowadzone kilka dni temu zmiany w ustawie charakteryzują się zbyt małą precyzją, brakiem uwzględnienia instalacji o mocy niższej niż 6,5 kWp oraz brakiem wzorcowego zestawu zabezpieczeń, którymi powinna charakteryzować się każda instalacja. Pozostawienie przepisów w tym kształcie stwarza niestety duże pole do ich nadinterpretacji, a nawet incydentów o charakterze korupcyjnym.

Osobną kwestią, którą należy poddać pod rozwagę jest ryzyko zahamowania rozwoju fotowoltaiki powyżej 6,5 kWp, która w ostatnich latach przeżywała w Polsce rozkwit. Piętrzące się przeszkody w procesie realizacji inwestycji fotowoltaicznej, konieczność spełnienia dodatkowych wymagań formalnych, będą stanowiły z pewnością czynnik odstraszający dla niektórych inwestorów. Dość wspomnieć, że według przewidywań jednego z przedstawicieli firm fotowoltaicznych, po 19 września, mało któremu instalatorowi uda się przeprowadzić sprawnie proces sprzedażowy na instalację przekraczającą ustanowiony próg mocy i zapewnić inwestorowi ukończenie przedsięwzięcia już w pierwszym do niego podejściu. Pozostaje mieć nadzieję, że chęć korzystania z bezemisyjnego źródła energii generującego znaczne oszczędności w domowym budżecie, będzie silniejsza niż dodatkowe, ustawowo narzucone obowiązki.

Najnowsze aktualności / recenzje

  1. Nowe przepisy mają za zadanie utrudnić życie Polakom- nic więcej.
    Im więcej przepisów, tym więcej urzędników i wszystko staje się coraz mniej opłacalne.

  2. Nie rozumiem czemu nie ma wyszczególnienia wymogów dla instalacji na gruncie. Wszyscy w tym specjaliści piszą tylko o wymaganiach ppoż instalacji fv montowanych na budynkach. Różnice zagrożeń chyba oczywiste. A tu ani słowem wszystko do jednego wora. Ja za taką opinię na gruncie mam zapłacić rzeczoznawcy ppoż. 500 zł. Masakra. Statystycznie więcej pożarów było od żelazka do prasowania i żadnych wymogów ppoż, zgłoszenia zakupu do Straży pożarnej itp. Przeoczenie? Przecież na zakupie żelazka też można nieźle skosić.

Dodaj komentarz