OZE w Unii Europejskiej – bez negatywnych skutków kryzysu?

Ocena: 5 (ilość ocen: 2)

Ocena: 5
(ilość ocen: 2)

Szalejąca epidemia odcisnęła silne piętno na życiu zwykłych ludzi i na całej światowej gospodarce. Zmniejszył się bowiem popyt w wielu branżach, zaburzony został łańcuch dostaw z Chin i pogorszył się klimat inwestycyjny w Unii Europejskiej. Jednak jak podkreślają eksperci, spowolnienie to nie dotyczyło rozwoju OZE. Ponieważ odnawialne źródła energii stanowią obecnie aż 40 proc. udziału w europejskim koszyku energetycznym!

Odnawialne źródła energii stanowią 40 proc. udziału w europejskim koszyku energetycznym

Europa sukcesywnie odchodzi od nieodnawialnych źródeł energii na rzecz OZE. Jak pokazuje najnowszy raport Komisji Europejskiej, pomimo szalejącej epidemii koronawirusa (SARS-CoV-2), stary kontynent coraz mocniej stawia na zieloną energię. W I kwartale 2020 roku OZE stanowią już 40 proc. europejskiego miksu energetycznego. Jak podkreśla Tomasz Żołyniak, prezes firmy Energia Polska:

O ile spadek zużycia energii elektrycznej w I kw. 2020 roku można przypisać w znacznej mierze kryzysowi spowodowanemu pandemią, o tyle wzrost udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym Europy niezaprzeczalnie świadczy o jego mocnej i co więcej perspektywicznej pozycji na rynku. Porównując rok do roku, wzrost zielonej energii opiewał w I kwartale bieżącego roku na 38 TWh, a co za tym idzie, okazał się najbardziej odpornym na negatywy wpływ COVID-19 źródłem energii. W tym samym czasie paliwa kopalne zaliczyły bowiem spadek – w I kw. 2019 r. stanowiły 38 proc. koszyka energetycznego w Europie, a teraz tylko 33 proc.

Coraz więcej przedsiębiorstw inwestuje we własny zielony prąd

Wpływ na kolejne wzrosty OZE mają również działania największych firm, które coraz chętniej przechodzą na zieloną energię. W ostatnim czasie przykład tego dał światowy gigant IT – firma Apple, która przedstawiając swój plan neutralizacji emisji CO2, zobowiązała się, że do 2030 roku, każdy jej sprzedawany produkt będzie miał zerowy wpływ na klimat. Przy czym, założenia te obejmują ogół działań firmy, w tym również łańcuch dostaw oraz cykl życia produktów. Coraz więcej przedsiębiorstw inwestuje również we własne źródła OZE. Pokazał to niedawno międzynarodowy operator telefonii komórkowej Telia, która chce zasilać energią słoneczną swoje centrum danych w estońskiej miejscowości Laagri. Źródłem prądu będzie zlokalizowany obok budynku park słoneczny, który co prawda nie pokryje 100 proc. zapotrzebowania centrum, jednak pomoże obniżyć opłaty za energię elektryczną. Ponadto wesprze on centrum podczas ciepłych, letnich dni, gdy potrzeba więcej prądu, nie tylko na pracę, ale także na chłodzenie pracujących maszyn.

Na zieloną energię przechodzą także przedsiębiorstwa w Polsce

Stosowanie odnawialnych źródeł w przedsiębiorstwach jest nie tylko sposobem na dobry wizerunek i ochronę środowiska, ale przede wszystkim na spore oszczędności. Bowiem koszt energii elektrycznej dla polskich małych i średnich przedsiębiorstw to 5-10 proc. ogólnych kosztów. Jest to znacznie więcej niż w krajach Europy Zachodniej, gdzie jest to zazwyczaj ok. 2-3 proc. Polskie MŚP mają nadal najwyższe ceny za energię elektryczną w UE i cały czas straszone są perspektywą dalszego wzrostu cen prądu, przez co tracą swoją konkurencyjność wobec firm podobnego typu, działających w sąsiednich krajach.

Regulacje prawne zawarte głównie w nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, które otworzyły przedsiębiorcom drzwi do bycia prosumentem, sprawiły, że przedsiębiorcy coraz częściej interesują się odnawialnymi źródłami energii, zwłaszcza fotowoltaiką. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie Banku Ochrony Środowiska, ponad połowa małych i średnich przedsiębiorstw uważa, że podejmowanie działań proekologicznych jest ważne w kontekście budowania biznesu. Na OZE stawiają już nie tylko koncerny energetyczne, które coraz częściej deklarują, że chcą budować instalacje fotowoltaiczne i farmy wiatraków, ale również podmioty, które z produkcją prądu nie miały do tej pory wiele wspólnego.

Kilka lat temu polski koncern spożywczy Maspex, który jest jedną z największych w Europie Środkowo-Wschodniej firm spożywczych, postawił w swojej fabryce w Tymbarku instalację do produkcji energii elektrycznej z ogniw fotowoltaicznych o mocy 1 MW. W te same ślady poszło później warszawskie Lotnisko Chopina, gdzie na dachu Terminala T1 działa farma solarna o mocy 800 kW. W zeszłym roku należąca do Polskiej Grupy Górniczej kopalnia Halemba uruchomiła pilotażową instalację fotowoltaiczną. Również strategia spółki KGHM Polska Miedź, która jest jednym z największych krajowych odbiorców energii eklektycznej, zakłada, że do 2030 roku połowa potrzeb energetycznych przedsiębiorstwa będzie zaspokajana z własnych źródeł, w tym również z OZE.

Także PKN Orlen poprzez swoje działania, takie jak m.in. budowa morskiej farmy wiatrowej Baltic Power na Bałtyku, czy też doposażenie płockiego budynku koncernu w instalację fotowoltaiczną o mocy ok. 50 kWp, konsekwentnie wpisuje się w trend zielonej energetyki. Natomiast jeden z największych producentów papieru – firm Arctic Paper, idzie o krok dalej i chce sama wytwarzać prąd ze słońca na sprzedaż. Jak zaznacza wiceprezes firmy Energia Polska – Sebastian Biela:

“Na zieloną energię przechodzą w naszym kraju również takie przedsiębiorstwa jak Kompania Piwowarska czy Cemex, polski lider produkcji cementowej. Te tendencje wzmacniane są także wytycznymi chociażby Komisji Europejskiej. Strategia przemysłowa UE zakłada, że przedsiębiorstwa muszą stopniowo przechodzić na zieloną energię i ograniczać emisję dwutlenku węgla, inaczej będą traktowane jako mniej konkurencyjne. Ten aspekt potwierdzają także postanowienia ostatniego szczytu w Brukseli, gdzie przywódcy państw zadecydowali, że odbudowa gospodarcza po pandemii COVID-19 ma być ściśle związana z transformacją energetyczną i innymi działaniami na rzecz ochrony klimatu”.

Czy Polsce uda się osiągnąć 15% udziału energii z OZE?

Rozwój OZE i tym samym przeciwdziałanie klimatycznym zmianom, jest jednym z najważniejszych tematów ostatnich kilku lat. Unia Europejska postawiła sobie ambitne cele zarówno w kwestii ograniczania emisji gazów cieplarnianych, jak i udziału energii odnawialnej. Zgodnie z dyrektywą 2009/28/WE, 28 państw członkowskich zobowiązanych jest do zapewnienia określonego udziału energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto w 2020 roku. Celem UE jest wspólnotowe osiągnięcie 20 proc. energii ze źródeł odnawialnych do 2020 roku i co najmniej 32% do 2030 roku. Należy tu zaznaczyć, że każde z państw przypisane ma swoje własne cele, które zostały ustalone na takim poziomie, aby były możliwe do realizacji. Rozpiętość jest spora, ponieważ Malta ma osiągnąć jedynie 10 proc, natomiast Szwecja aż 49 proc. W Polsce natomiast udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto ustalony został na poziomie 15 proc.:

Cele OZE na rok 2020 w poszczególnych krajach UE-28

(Źródło: Opracowanie Green Projects na podstawie Eurostat)

Polska, tak samo zresztą jak Bułgaria, Republika Czeska, czy Rumunia, wciąż jest silnie uzależnione od energii węgla brunatnego i nie opracowała jeszcze konkretnego planu, w jaki sposób to zmienić. Dzięki jednak dużemu spadkowi kosztów energetyki słonecznej i wiatrowej na lądzie, instalacje fotowoltaiczne i wiatrowe coraz częściej wybierane są zarówno przez gospodarstwa domowe, jak i sektor prywatny jako inwestycja, która umożliwia osiąganie znacznych oszczędności. W ostatnich jednak latach rozwój OZE, a zwłaszcza fotowoltaiki, w dużej mierze uzależniony był jednak od polityki państwa i wprowadzanych systemów wsparcia, takich jak chociażby Mój Prąd, Czyste Powietrze, czy Energia Plus. Programy te miały umożliwić Polsce osiągnąć 15% udziału OZE.

Jednak według szacunków ekspertów, do osiągnięcia wytyczonego celu jest jeszcze daleko i wszystko wskazuje na to, że Polska jako jedno z kilku państw członkowskich UE, prawdopodobnie nie zrealizuje na czas swojego krajowego celu wyznaczonego na poziomie 15 proc. udziału energii odnawialnej w 2020 roku (udział OZE w 2019 roku wyniósł ok. 11,5%). Czy grożą nam zatem jakieś sankcje za nie wykonanie zobowiazań? Pomimo istnienia takiej możliwości Komisja Europejska nie jest zainteresowana karaniem państw dla samego karania i nie planuje publikacji żadnych wytycznych dotyczących ścieżki postępowania w takim przypadku. Może natomiast rozpocząć procedurę skierowaną wobec każdego państwa, które nie zrealizuje swojego zobowiązania. Celem tego postępowania będzie ustalenie planu realizacji środków naprawczych oraz ich pilna implementacja.

Jednak ostateczne dane unijnego urzędu statystycznego Eurostat o realizacji celu na 2020 rok poznamy dopiero w styczniu 2022 roku. Nieco wcześniej, bo pod koniec 2021 roku będą dostępne znane dane GUS. Niedawno próbę oszacowania tego wskaźnika podjęło Forum Energii. Przy czym, warto podkreślić, że ogromny wpływ na oszacowanie udziału OZE w 2020 roku będą miały konsekwencje spowolnienia gospodarczego wywołanego pandemią koronawirusa. Jednak mimo tak trudnej sytuacji na świecie, w Polsce w ostatnim czasie obserwujemy prawdziwy boom na energię słoneczną. Rynek fotowoltaiki rozwija się najszybciej ze wszystkich sektorów OZE. W 2019 roku Polska osiągnęła przyrost nowych mocy na poziomie około 0,9 GW i z udziałem przyrostu mocy wynoszącym 5,5 proc uplasowała się w pierwszej piątce wszystkich krajów UE. Według prognoz Instytutu Energii Odnawialnej (IEO), na koniec 2020 roku moc zainstalowana w PV może osiągnąć 2,5 GW, dzięki czemu Polska utrzyma się na 5. miejscu w UE pod względem tempa wzrostu mocy zainstalowanej:

Polska utrzyma piąte miejsce w UE pod względem przyrostu nowych mocy PV

(Źródło: Opracowanie IEO na podstawie The New European Renewable Energy Directive – Opportunities and Challenges for Photovoltaics”, Arnulf Jager-Waldau, Katalin Bodis, Ioannis Kougias, Sandor Szabo)

Jak wskazuje Forum Energii, trendy związane z rozwojem fotowoltaiki i wzrostem produkcji energii elektrycznej z biomasy, wiatru i biogazu są korzystne dla realizacji celu OZE. Jednak mimo to są niewystarczające do tego, aby osiągnąć 15% OZE w 2020 roku:

Zakładając zmniejszone zapotrzebowanie na energię elektryczną o 4%, spadek konsumpcji paliw transportowych o 8,6%, a także mniejsze wykorzystanie paliw kopalnych w przemyśle o 10%, udział OZE w 2020 r. może wynieść 12,2%. Brakujący łączny wolumen energii z OZE we wszystkich podsektorach wynosi ok. 2.000 ktoe energii końcowej brutto (23,1 TWh lub 83,1 PJ).

udział OZE

(Źródło: Forum Energii)

Szalejąca pandemia koronawirusa znacząco wpłynęła na światową i europejską gospodarkę. Spowolnienie to jednak nie dotyczyło rozwoju OZE, bowiem odnawialne źródła energii stanowią już 40 proc. udziału w europejskim koszyku energetycznym. Jak widać, na kolejne wzrosty OZE mają działania największych firm, które coraz chętniej inwestują we własny zielony prąd.

Najnowsze aktualności / recenzje

Dodaj komentarz