Fotowoltaika na abonament – warto?

4.33 /5
(Ocen: 9)
Abonament zwykle kojarzy nam się z usługami, np. telekomunikacyjnymi. Coraz częściej jednak tej formy płatności używa się do finansowania produktów. Pojawiają się zatem auta na abonament, mieszkania na abonament, a także fotowoltaika na abonament. Co to za rozwiązanie? Czy panele fotowoltaiczne na abonament się opłacają? Jakie są wady i zalety tego rozwiązania?

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Fotowoltaika na abonament – czyli właściwie co?

Choć zapewne każdy z Was wie, na czym polega abonament np. na utrzymanie linii telefonicznej, nie każdy może rozumieć, na czym polega fotowoltaika na abonament.

To rodzaj finansowania, w którym w zamian za montaż i korzystanie z instalacji PV, inwestor płaci co miesiąc pewną określoną opłatę.

Powyższa definicja przypomina Wam inne ratalne metody płatności? I słusznie! Bo trzeba wyjaśnić, że obecnie “abonament na fotowoltaikę” nie określa odrębnej metody finansowania, a jest raczej pojęciem marketingowym, pod którym kryją się różnorakie, znane już opcje finansowe.

W praktyce, gdy w ofercie firmy wykonawczej zobaczycie hasło “abonament na fotowoltaikę”, może to oznaczać:

  • najzwyklejszy kredyt na fotowoltaikę, udzielany jednak za pośrednictwem instalatora w komercyjnych bankach. Opcja ta zwykle jest kierowana do osób fizycznych;
  • leasing na fotowoltaikę – który najczęściej (choć nie zawsze) oferowany jest klientom biznesowym, w wariancie finansowym lub operacyjnym.

Abonament na fotowoltaikę – skąd pomysł?

Skoro, jak już wyjaśniliśmy, abonament na fotowoltaikę w praktyce to nic innego jak kredyt lub leasing na instalację, dlaczego firmy PV stosują oddzielne określenie?

Znów, to kwestia marketingu. W przypadku abonamentu na fotowoltaikę, raty są tak wyliczane, by pokrywały się z rachunkami za prąd, jakie płacił inwestor, przed montażem przydomowej elektrowni słonecznej. Dzięki temu zabiegowi nie odczuwa on obciążenia wydatkiem, ale jednocześnie spłaca instalację, która w przyszłości będzie produkować dla niego prąd za darmo.

Jako ciekawostkę dodamy, że jeszcze kilka lat temu abonament na fotowoltaikę nie musiał wcale być kredytem zaciąganym w banku, ale u… firmy fotowoltaicznej. Było tak, gdyż do niedawna instytucje finansowe nie postrzegały instalacji PV jako pewnych inwestycji (naprawdę!). Technologia była mało znana i niewiele banków chciało ryzykować udzielaniem na nią pieniędzy (szczególnie po trudnych przejściach związanych z energetyką wiatrową i systemem zielonych certyfikatów). Niektóre firmy fotowoltaiczne znalazły jednak na to sposób. Pożyczały od banków pieniądze, by potem z nich udzielić swoistego kredytu inwestorom. Ryzykowne?

Owszem, ale w takim modelu właścicielem instalacji, aż do ostatecznej spłaty należności, był instalator, a nie inwestor. W przypadku niemożności spłaty zobowiązania, system PV mógł być po prostu zabrany. Dodatkowo taka firma czerpała korzyści z samej obsługi kredytu, który był droższy od ofert rynkowych.

Fotowoltaika na abonament a kredyt i leasing. Różnice

Skoro wiadomo już, że abonament na fotowoltaikę to najprawdopodobniej standardowy kredyt (ewentualnie leasing – jeśli jesteście podmiotem biznesowym), to czy istnieją jakiekolwiek znaczące różnice między tymi rozwiązaniami? Owszem.

Co do zasady, w przypadku abonamentu na fotowoltaikę, punktem wyjścia jest instalacja i Wasze rachunki za prąd. Instalator, negocjując z bankiem koszty i czas spłaty, dopasowując odpowiedniej mocy system fotowoltaiczny i optymalizując koszty urządzeń, jest w stanie zbliżyć wysokość raty do opłat za energię. Tym samym, nawet nie posiadając własnych środków, możemy spłacać instalację, regulując po prostu rachunki (tylko teraz nie będzie to rachunek za prąd, a za system PV). Co istotne, oszczędności możemy odczuć wcześniej niż przed spłatą zobowiązania. Ceny prądu rosną bowiem znacznie szybciej i w większym zakresie, niż koszty kredytowe.

W przypadku standardowego kredytu bankowego, liczy się przede wszystkim kwota zobowiązania i to ona, wraz z kosztami kredytu decyduje o wysokości raty. Oczywiście zawsze mamy możliwość negocjowania warunków spłaty, ale jako klient indywidualny mamy po prostu mniejsze pole do popisu.

Jest jeszcze kwestia wyboru instytucji finansującej. Obecnie, istnieje kilka-kilkanaście banków oferujących klasyczną pożyczkę na fotowoltaikę. Jeśli decydujemy się szukać na własną rękę, mamy zatem spore możliwości wyboru. W przypadku abonamentu, to, który bank udzieli nam kredytu, zależy od instalatora i jego zakresu współpracy. A firmy fotowoltaicznej zwykle współpracują z 2-4 bankami – opcji jest zatem mniej i niekoniecznie muszą nam odpowiadać.

To właściwie jedyne różnice pomiędzy klasycznym kredytem a abonamentem na fotowoltaikę. I choć wydają się niewielkie, mogą sporo wnieść do kwestii finansowania przydomowej elektrowni słonecznej.

Panele fotowoltaiczne na abonament, na co zwrócić uwagę?

Decydując się na abonament na fotowoltaikę, decydujecie się de facto na zaciągnięcie zobowiązania w określonej instytucji finansowej. A to oznacza, że jest kilka kwestii, nad którymi warto się pochylić, by fotowoltaika na abonament okazała się dla nas korzystna:

  • Warunki zaciągnięcia kredytu – “abonament na fotowoltaikę” zwykle zaciąga się w uproszczony sposób, za pośrednictwem przedstawiciela firmy instalacyjnej. I chociaż niekiedy jest ona w stanie zaoferować warunki spłaty korzystniejsze niż na rynku komercyjnym, to nie zawsze musi tak być. Trzeba się mieć na baczności i dokładnie zapoznać się z umową. Upewnijmy się, że nie ma w niej żadnych zbędnych produktów dodatkowych (np. kart kredytowych), a zapisy faktycznie nam odpowiadają i damy radę spłacić zobowiązanie.
  • Opłaty – fotowoltaika na abonament zawsze będzie obciążona dodatkowym kosztem – samego zobowiązania (choć i tak warto w nią inwestować, bo tak jak wspominaliśmy, ceny prądu rosną znacznie szybciej niż stopy procentowe – np. w 2022 roku za energię trzeba zapłacić ponad 20% więcej niż w 2021 roku!). Dlatego warto zadbać o to, by minimalizować wydatki. Dokładnie sprawdzajcie, jakie opłaty uwzględnia Wasza oferta – szczególną uwagę zwróćcie m.in. na prowizję i oprocentowanie czy ubezpieczenie kredytu.
  • Zdolność kredytowa – pamiętajmy, że różne banki mogą inaczej ocenić Waszą zdolność do spłaty zobowiązania, czyli tzw. zdolność kredytową. Przy jej obliczaniu uwzględnia się szereg kryteriów, m.in. zarobki, posiadane zobowiązania, formę zatrudnienia, wiek czy historię w rejestrach kredytowych. To, że jeden bank odmówi nam finansowania, wcale nie oznacza, że nie dostaniemy go wcale – trzeba jednak rozszerzyć zakres poszukiwań.
Zanim podejmiemy ostateczną decyzję o skorzystaniu z abonamentu na fotowoltaikę w firmie instalacyjnej, koniecznie sprawdźmy, jaki kredyt można dostać w bankach.

W ustaleniu najtańszej oferty pomoże nam wówczas RRSO. Jest to parametr, który służy do porównywania opłacalności danej opcji dłużnej (kredytu, pożyczki etc.). Uwzględnia on opłaty, które mogą wpływać na koszt zobowiązania (czyli m.in. ubezpieczenia, prowizje, oprocentowanie), dlatego warto się nim kierować podczas oceny przedstawionej nam oferty finansowania. Ogólna zasada jest taka – im niższe RRSO, tym mniej oddamy bankowi. Pamiętajmy jednak, że na RRSO wpływają nie tylko opłaty, ale też czas kredytowania – im będzie dłuższy, tym niższe RRSO (jednak faktycznie zapłacimy więcej, ze względu na większą liczbę rat). Miejmy to na uwadze podczas porównywania naszych opcji.

Kto oferuje abonament na fotowoltaikę?

Jeszcze do niedawna, jedną z najpopularniejszych opcji fotowoltaiki w abonamencie była oferta firmy Columbus Energy “Abonament na słońce”. Było to też pierwsze tego typu rozwiązanie na rynku. Obecnie firma zrezygnowała z tego wariantu na rzecz standardowego kredytu.

Wciąż jednak działa kilka firm, które oferują “fotowoltaikę na abonament”. Wśród nich znajdziemy m.in.:

Oczywiście w każdym z powyższych przypadków opłata abonamentowa sprowadzi się do raty kredytu dostosowanej do naszych rachunków za prąd.

Fotowoltaika – abonament to nie jedyna opcja. Skąd jeszcze można wziąć środki?

Warto pamiętać, że komercyjny abonament (czytaj kredyt) lub leasing, to nie jedyne formy finansowania instalacji fotowoltaicznej. Odnawialne Źródła Energii są bowiem obecnie aktywnie wspierane za pomocą różnego rodzaju dofinansowań. Dotację na fotowoltaikę można uzyskać z szeregu programów, takich jak np.:

  • Mój Prąd 4.0, który ma działać do 2023 roku. Pomoc przyjmuje formę bezzwrotnej dotacji w wysokości kilku tysięcy złotych (kwota różni się w zależności od edycji programu) przyznawanej na budowę instalacji PV o mocy 2-10 kW, dla osób fizycznych.
  • Czyste powietrze, programu przewidzianego dla osób planujących szerszą termomodernizację. Tu kwota dotacji może wynieść nawet 5.000 zł, jednak warunkiem jest posiadanie ekologicznego źródła ciepła lub jego wymiana.
  • Dotacja warszawska skierowanej dla właścicieli nieruchomości zlokalizowanych na terenie m.st. Warszawy. W tym przypadku można otrzymać maksymalnie 15.000 zł, ale nie więcej niż 1.500 zł za 1 kW.

Oprócz tego dostępna jest także ulga termomodernizacyjna, w ramach której można odliczyć koszt inwestycji w fotowoltaikę od podstawy opodatkowania.

Dodatkowe środki przewidziano również dla firm czy rolników. Przedsiębiorstwa będą mogły otrzymać pomoc z programu Energia Plus. Z kolei właściciele gospodarstw rolnych z Agroenergii. Co więcej, w wielu województwach realizowane są lokalne projekty wspierające budowę instalacji fotowoltaicznych.

Jest tylko jeden mankament tych rozwiązań – w każdym z przypadków, pieniądze otrzymamy “z dołu” po realizacji inwestycji. Jeśli nie posiadamy własnych środków, dotacje nie uchronią nas przed wzięciem kredytu, ale pomogą go spłacić.

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Fotowoltaika na abonament – opinie. Warto?

Skoro na dobrą sprawę fotowoltaika na abonament to nic innego jak fotowoltaika w kredycie, czy jest sens korzystać z pośrednictwa firmy instalacyjnej w tym zakresie? Wiele zależy od indywidualnej sytuacji inwestora, ale też samej oferty.

Szukając finansowania na własną rękę mamy większą moc decyzyjną – możemy sami wybrać bank, kwotę zobowiązania oraz czas spłaty. Właściwie każdy komercyjny kredyt na fotowoltaikę uwzględnia możliwość wydania części środków na inny cel niż budowa instalacji (w zależności od banku, 20 do 50% całej kwoty możemy wydać dowolnie). Sami musimy jednak zająć się formalnościami, które po prawdzie i tak nie są zbyt rozbudowane.

Decydując się na fotowoltaikę w abonamencie, środki otrzymamy wyłącznie na cel główny, czyli zakup systemu PV. Od instalatora w dużej mierze będzie jednak zależeć to, skąd i jaki kredyt otrzymamy (może dla nas wynegocjować lepsze warunki, ale nie zawsze tak musi być). On też przejmuje na siebie formalności – o abonament wnioskuje się zwykle od razu podczas podpisywania umowy na montaż. Nie zawsze ta opcja musi być jednak najtańsza, bo żeby raty za fotowoltaikę były zbliżone do rachunków za prąd, kredyt trzeba będzie rozłożyć na dość długi okres (zwykle do 10-12 lat). A to zwiększa koszty.

Podsumowując, jeśli zależy Wam na minimalnym wysiłku i niskich ratach, możecie rozważyć abonament na fotowoltaika – opinie klientów o tym rozwiązaniu są zbliżone do opinii o zwykłym kredycie. Z kolei jeśli chcecie ograniczyć koszty i mieć pełną kontrolę nad procesem rozważcie wzięcie tradycyjnego kredytu na fotowoltaikę.

Informacje o autorze

Emila Biernaciak

Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka w zakresie fotowoltaiki. Zapalona badaczka zagadnień związanych z finansami, energetyką oraz marketingiem w sieci. Szczera fanka i propagatorka ekologicznych rozwiązań, które mogą zmienić świat na lepsze. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. W wolnym czasie czyta powieści Stephena Kinga i śledzi trendy motoryzacyjne.

Dodaj komentarz
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments