Fotowoltaika 2022 – zmiana przepisów. Co nas czeka?

4.33 /5
(Ocen: 15)
Wszystkie osoby, w jakikolwiek sposób zainteresowane energetyką słoneczną z pewnością doskonale zapamiętają 2022 rok. Rządzący przygotowali nowelizację ustawy o OZE, która sporo namieszała wśród inwestorów i firm fotowoltaicznych. Pojawiły się nawet obawy, że jeśli nastąpi proponowana zmiana przepisów, fotowoltaika nie będzie mogła się dalej rozwijać. Jakie będą nowe przepisy w fotowoltaice? Czego można się spodziewać w najbliższych miesiącach? Jak ma wyglądać fotowoltaika w 2022 roku w Polsce? Wyjaśniamy!

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Fotowoltaika 2022 – nowe przepisy są konieczne?

Tematem, który od połowy 2021 roku rozgrzewa cały rynek fotowoltaiczny, jest zmiana przepisów odnośnie rozliczania energii z fotowoltaiki w mikroinstalacjach, czyli w instalacjach o mocy do 50 kW.

Na początku czerwca 2021 roku Ministerstwo Klimatu zaprezentowało projekt ustawy nowelizującej m.in. ustawę o OZE oraz Prawo energetyczne. Projekt zakładał sprzedaż nadwyżek energii po cenie, obowiązujące na TGE (Towarowej Giełdzie Energii). Pomysł spotkał się jedna z ogromną krytyką na rynku – ze strony ekspertów, inwestorów i firm fotowoltaicznych.

Obecnie, obowiązuje system opustów, w którym nadwyżka energii może zostać odesłana do wirtualnego magazynu w sieci. Stamtąd można ją odebrać np. zimą, z potrąceniem 20% (dla instalacji o mocy do 10 kW) lub 30% (instalacje o mocy od 10 do 50 kW). Dzięki temu rozwiązaniu prosumenci (czyli m.in. gospodarstwa domowe, firmy, stowarzyszenia i inne podmioty) mogą obniżyć wysokość swoich rachunków nawet o 80-90%, do wysokości zaledwie opłat stałych.

Źródła zmian przepisów w fotowoltaice

Według przedstawicieli Ministerstwa Klimatu i Środowiska, proponowane zmiany przepisów w fotowoltaice podyktowane są wymogami europejskiego prawa, a mianowicie koniecznością dostosowania systemu rozliczeń do dyrektyw UE (m.in. RED II). Zakładają one, że prosumenci powinni mieć udział w kosztach dystrybucyjnych – na chwilę obecną w Polsce obowiązuje opust na te opłaty.

To z jednak pewnością niejedyny powód. Przyczyną dla wprowadzanych zmian jest z również sytuacja sprzedawców energii i operatorów sieci energetycznych, którzy wraz z rosnącą liczbą prosumentów muszą mierzyć się z nowymi wyzwaniami – finansowymi i infrastrukturalnymi.

Bo choć prosumenci otrzymują opust na opłaty dystrybucyjne, sprzedawcy zobowiązani (lub sprzedawcy, z którymi prosument zawarł umowę) mają obowiązek wypłacić OSD pełną, należną z tego tytułu kwotę. Potrącenia z odbieranych nadwyżek energii (20% lub 30%, w zależności od mocy) mają służyć pokryciu różnicy, jaka występuje w bilansie sprzedawcy. Ci skarżą się jednak, że jest to kwota niewystarczająca i na każdym prosumencie rocznie tracą kilkaset złotych – przy ich obecnej liczbie straty sięgają setek milionów złotych.

Jeżeli pozostaniemy na obecnych warunkach, a w perspektywie roku możemy mieć około 300 tys. kolejnych prosumentów, a może więcej, to wygenerujemy ogromne straty po stronie spółek energetycznych. A czy to nie są polskie podmioty gospodarcze? Czy nie boli państwa, że będziemy obciążać zwiększonymi kosztami te podmioty? Czy nie boli państwa, że koszty dotowania prosumentów poniosą inni konsumenci energii, którzy z różnych względów nie chcą być prosumentami, albo nie mogą być.

– oponował Ireneusz Zyska, pełnomocnik ds. OZE.

Przyrost liczby mikroinstalacji działających w systemie opustów nie jest na rękę również operatorom sieci, którzy mierzą się z niestabilnością sieci, niedostosowanych do przesyłania energii w obie strony. Infrastruktura jest przestarzała i wymaga modernizacji, za którą zabrano się jednak za późno.

Ireneusz Zyska podkreślał też, że:

Już w tej chwili mamy bardzo dużo reklamacji zgłaszanych do operatorów sieci dystrybucyjnej, że system wyłącza ich instalacje w “pikach” energii. Jest to związane z tym, że nasza sieć elektroenergetyczna ma swoją ograniczoną pojemność. Jeżeli byśmy dalej pozostali bezrefleksyjnie w modelu rozwoju prosumenckiego, moglibyśmy de facto zaszkodzić samym prosumentom. To są prawa fizyki, nie da się tego zatrzymać.

Warto podkreślić, że przez jakiś czas była szansa na alternatywne rozwiązanie w postaci bilansowania 1:1. Projekt zaprezentowany przez grupę posłów z Jadwigą Emilewicz na czele zakładał, że prosumenci mogliby odzyskać całą odesłaną energię, jednak mieliby udział również w opłatach dystrybucyjnych – tym samym, rozwiązywałoby to problem niedostosowania systemu do dyrektyw unijnych. W toku prac, projekt poselski został jednak “wchłonięty” i dostosowany pod rozwiązania proponowane przez Ministerstwo Klimatu. Ruch ten pozwalał skrócić procedury legislacyjne i ominąć konsultacje społeczne. Ostatecznie, 28.10.2021 roku Poseł Jadwiga Emilewicz wycofała swój projekt, co jednak nie zatrzymało zmian przepisów odnośnie fotowoltaiki. Jeszcze tego samego dnia do Sejmu za sprawą Marka Suskiego wpłynął projekt poselski, który kontynuuje wdrażanie nowych przepisów. Jakie są aktualne założenia?

Zmiana przepisów odnośnie paneli fotowoltaicznych – aktualne ustalenia

Zgodnie z najnowszymi ustaleniami, od 1 kwietnia 2022 roku system opustów zostanie zastąpiony przez tzw. net-biling, czyli swego rodzaju system sprzedaży nadwyżek z instalacji fotowoltaicznej. Jak będzie działać nowy system?

Sprzedawca energii będzie dokonywać przeliczenia wartości odesłanej energii, po średniomiesięcznej cenie z TGE (a od 2024 roku – po cenie z ostatniej godziny) – odkładając wirtualne “środki” na koncie rozliczeniowym, w ramach tzw. depozytu prosumenckiego. Prosument będzie mógł użyć ich, by pokryć wartość energii pobranej z sieci, według taryfy sprzedawcy. Rozliczenie będzie odbywać się w okresie 12-miesięcznym.

Jeśli wartość wprowadzonej energii będzie za mała, Prosument będzie musiał dopłacić. Jeśli będzie posiadał nadwyżkę, sprzedawca zwróci mu część nadpłaty, jednak nie więcej niż 20% wartości energii wprowadzonej do sieci w danym miesiącu kalendarzowym, którego dotyczy zwrot.

Ważna wiadomość jest taka, że instalacje, które zostaną podłączone do sieci do 31 marca 2021 roku, nadal będą mogły korzystać z systemu opustów – i to również po rozbudowie instalacji fotowoltaicznej. Nowelizacja zakłada również możliwość dobrowolnej zmiany zmienić na nowy system.

Na specjalne traktowanie będą mogli również liczyć Ci inwestorzy, którzy zdecydowali się na fotowoltaikę w ramach tzw. projektów parasolowych. Ci inwestorzy, którzy do 31 marca 2022 roku podpiszą umowę na zakup lub montaż instalacji fotowoltaicznej z jednostką samorządu terytorialnego lub podmiotem realizującym projekt w ramach RPO, oraz którzy do 31 grudnia 2023 roku złożą prawidłowy wniosek o przyłączenie, będą mogli korzystać z energii elektrycznej na dotychczasowych warunkach.

Kto zyska a kto straci na zmianie przepisów w fotowoltaice w 2022 roku?

Zmiany w fotowoltaice – przede wszystkim proponowana zmiana systemu rozliczania prosumentów spotkała się z ogromną krytyką niemal całej branży PV, która obawia się załamania rynku i wstrzymania dalszego rozwoju fotowoltaiki prosumenckiej. Branża jest sceptyczna również co do powodów i terminów wprowadzenia rozwiązania.

Jak zauważa Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV:

Należy także podkreślić, że instalacje fotowoltaiczne nie są przyczyną problemów w sieciach niskiego napięcia, a jedynie uwidaczniają złe zarządzanie tymi sieciami przez OSD oraz niedostateczną modernizację szczególnie na terenach słabiej zurbanizowanych. W konsekwencji zakładany w przyszłości rozwój pomp ciepła, samochodów elektrycznych czy innych urządzeń wymagających stabilnego zasilania w okolicach mocy umownej obiektu będzie przyczyną narastających problemów z sieciami niskiego napięcia.

Pojawienie się niekorzystnej dla prosumentów zmiany, przedstawiciele rządu argumentują koniecznością dostosowania przepisów do unijnych, a konkretnie do Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/944 z dnia 5 czerwca 2019 r. w sprawie wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej. Jednak dokument ten za termin graniczny podaje 31 grudnia 2023 roku, co dałoby branży 2 lata na dostosowanie się do nowych warunków. Taki też termin branża, która podkreśla, że drastyczne zmiany prawne wprowadzone w krótkim okresie czasu doprowadzą do wielu niekorzystnych zmian – w tym m.in.

  • zapaści rynku,
  • utraty miejsc pracy – według szacunków, sektor PV daje pracę ok. 120 tysiącom osób,
  • zmniejszeniu wpływów budżetowych (o miliardy złotych),
  • spadku jakości wykonywanych instalacji (wywołanego przez boom w II połowie 2021 roku).

Fotowoltaika 2022 – nowe przepisy. Ile stracą prosumenci?

Na postulowanych regulacjach sporo stracą też prosumenci. Według wyliczeń z raportu “Analiza propozycji systemów rozliczania energii produkowanej przez prosumentów” przygtowanego przez dr Jana Rączkę dla Polskiego Alarmu Smogowego, proponowana przez rząd zmiana przepisów fotowoltaicznych wydłuży czas zwrotu z inwestycji o ok. 50-80% – w zależności od tego, z jakim operatorem mielibyśmy do czynienia. Uwzględniając ceny z 2020 roku, w najlepszym wypadku fotowoltaika spłaci się po ok. 12,5 roku (Energa). W najgorszym, po ponad 16 latach (Enea).

Fotowoltaika - czas zwrotu a nowy system rozliczenia, ceny 2020.

Źródło: dr Jan Rączka, raport “Analiza propozycji systemów rozliczania energii produkowanej przez prosumentów”, dla Polskiego Alarmu Smogowego

Nieco lepiej byłoby, po uwzględnieniu prognozowanych cen z 2022 roku – jednak nadal zdecydowanie gorzej niż w przypadku systemu opustowego.

Fotowoltaika - zmiana przepisów a czas zwrotu z inwestycji (prognozowane ceny prądu 2022) .

Źródło: dr Jan Rączka, raport “Analiza propozycji systemów rozliczania energii produkowanej przez prosumentów”, dla Polskiego Alarmu Smogowego

Eksperci zwracają uwagę również na fakt, że wybór ceny hurtowej do przeliczania wartości oddanej energii nie jest trafionym pomysłem, jeśli zakup odbywa się po cenach detalicznych, które przecież zawierają w sobie m.in. koszty bilansowania, koszty praw majątkowych (związanych z tzw. certyfikatami), akcyzę oraz marżę sprzedawcy. Wszystkie one to ok. 15-20% ceny hurtowej. Tyle wynosi realna strata prosumentów. Ale to nie wszystko. Prosumenci kupują energię z naliczonym podatkiem VAT i jak zauważa w raporcie ekspert, dr Jan Rączka:

Jeśli (Prosument – przyp. red.) nie jest podatnikiem VAT, jak to ma miejsce w przypadku gospodarstwa domowego, to nie ma prawa do odliczenia VAT-u płaconego w sprzedawanej energii od VAT-u płaconego w kupowanej energii. Jeśli nie będzie można odliczać VAT-u, to prosument traci 23% od tej ilości energii, którą oddaje do sieci, a następnie odbiera z sieci w okresie jednego roku.

Problemem jest też fakt, że cen energii w dłuższym horyzoncie czasowym nie da prognozować. Wiadomo jednak, że w pewnym momencie, po nasyceniu rynku energetycznego fotowoltaiką, hurtowe ceny energii będą spadać – być może nawet do ujemnego poziomu. Instalacje PV produkują prąd w tym samym czasie, przez co ceny w godzinach najintensywniejszego promieniowania będą niskie (ze względu na dużą podaż). Całe związane z tym ryzyko zostało przerzucone na prosumentów. Obronną ręką wyjdą jedynie elektrownie, które będą mogły zatrzymywać m.in. niewykorzystane i niewypłacone nadwyżki z produkcji (przypomnijmy – prosument będzie mógł odzyskać jedynie 20% z każdego miesiąca, bo na więcej nie pozwalają przepisy o pomocy publicznej).

Inne zmiany w fotowoltaice po 2022 roku – prosument wirtualny i zbiorowy

Zmiana systemu rozliczania prosumentów to jednak niejedyna nowość, proponowana w projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo energetyczne i ustawy o odnawialnych źródłach energii. Pojawić mają się bowiem pojawić również nowe podmioty na rynku OZE.

Prosument wirtualny i prosument zbiorowy

W nowych przepisach, rządzący zaprezentowali długo wyczekiwane definicje prosumenta wirtualnego oraz zbiorowego.

Według nowych przepisów, za prosumenta wirtualnego energii odnawialnej uznaje się “odbiorcę końcowego wytwarzającego energię elektryczną wyłącznie z odnawialnych źródeł energii na własne potrzeby w instalacji odnawialnego źródła energii przyłączonej do sieci dystrybucyjnej elektroenergetycznej w innym miejscu niż miejsce dostarczania energii elektrycznej do tego odbiorcy, która jednocześnie nie jest przyłączona do sieci dystrybucyjnej elektroenergetycznej za pośrednictwem wewnętrznej instalacji elektrycznej budynku wielolokalowego, pod warunkiem, że w przypadku odbiorcy końcowego niebędącego odbiorcą energii elektrycznej w gospodarstwie domowym, wytwarzanie to nie stanowi przedmiotu przeważającej działalności gospodarczej”.

Rozwiązanie to skierowane byłoby m.in. do spółdzielni wspólnot mieszkaniowych czy innych osób, które z różnych przyczyn nie mogą posiadać własnej instalacji.

Z kolei prosumentem zbiorowym energii odnawialnej określa się “odbiorcę końcowego wytwarzającego energię elektryczną wyłącznie z odnawialnych źródeł energii na własne potrzeby w mikroinstalacji lub małej instalacji przyłączonej do sieci dystrybucyjnej elektroenergetycznej za pośrednictwem wewnętrznej instalacji elektrycznej budynku wielolokalowego, w której znajduje się punkt poboru energii elektrycznej tego odbiorcy, pod warunkiem, że w przypadku odbiorcy końcowego niebędącego odbiorcą energii elektrycznej w gospodarstwie domowym, wytwarzanie to nie stanowi przedmiotu przeważającej działalności gospodarczej”.

To ukłon przede wszystkim w stronę mieszkańców budynków wielolokalowych – dzięki zmianom, będą oni mogli obniżać indywidualne rachunki za pomocą wspólnych instalacji PV.

Więcej na ten temat znajdziecie w innym naszym artykule: Prosument wirtualny i zbiorowy – czyli kto?

Czego nie będzie? Agregatorzy i obywatelskie społeczności energetyczne

Jeszcze do niedawna rząd postulował pojawienie się tzw. agregatorów oraz obywatelskich społeczności energetycznych. Zapisy o nich zniknęły jednak z procedowanych przepisów.

Agregatorzy mieli być pośrednikami w sprzedaży energii elektrycznej lub oferowaniu innych usług świadczonych przez odbiorców, wytwórców czy posiadaczy magazynów energii. Jak mówi Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska:

Mówiąc najkrócej, agregacja umożliwia wszystkim grupom odbiorców, tj. przemysłowym, komercyjnym oraz gospodarstwom domowym, dostęp do rynku energii elektrycznej. W jego ramach grupy te będą mogły oferować swoje usługi, w tym energię, którą wytwarzają we wysłanym zakresie.

Skorzystanie z usług agregatorów przy sprzedaży nadwyżek z mikroinstalacji miałoby przynieść prosumentom większe zyski, gdyż Ci m.in. dzięki własnym magazynom energii mogliby sprzedawać energię w czasie zwiększonego popytu, uzyskując lepsze stawki.

Obywatelskie społeczności energetyczne

Ciekawym rozwiązaniem mogłyby być też tzw. obywatelskie społeczności energetyczne. Miałyby to być dobrowolne zrzeszenia podmiotów takich jak np. osoby fizyczne, organy samorządowe czy też niewielkie przedsiębiorstwa, które mogłyby współpracować ze sobą na specjalnych warunkach – m.in. w formie stowarzyszenia, spółdzielni, spółki osobowej lub spółki z o.o. Obywatelskie społeczności energetyczne miałyby ułatwić jego członkom produkcję, zużywanie i dzielenie się energią z OZE, m.in. z fotowoltaiki. To pozwoliłoby m.in. na zmniejszenie kosztów energii elektrycznej członków OSE, ale też optymalizację konsumpcji i ograniczenie obciążenia sieci.

Jak będzie wyglądać fotowoltaika 2022? Ułatwienia dla największych wytwórców

Temat prosumentów nie powinien jednak całkowicie zdominować fotowoltaiki w 2022 roku. Po 2021 roku, szczególnie wielkoformatowe instalacje będą mogły korzystać z szeregu ułatwień przyjętych jeszcze w 2021 roku. O czym mowa?

Przedłużenie systemów wsparcia

Jedną z ważniejszych zmian jest wydłużenie publicznych systemów wsparcia obejmujących dużych wytwórców energii z OZE. Obecnie, w zależności o typu podmiotu, mogą oni liczyć na kilka metod opcji pomocy:

  • taryfy FiT/FiP – czyli taryfy gwarantujące określoną stawkę za energię, przewidziane dla instalacji na biogaz i hydroenergię;
  • tzw. system aukcyjny – w którym m.in. instalacje fotowoltaiczne, wiatrowe czy wodne sprzedają energię po stałej stawce, przez okres 15 lat od wygrania aukcji;
  • obowiązek odkupu energii przez sprzedawcę zobowiązanego – obejmujący instalacje o mocy od 50 kW do 500 kW,
  • system opustów – o którym pisaliśmy wcześniej.

Zgodnie ze zmianami:

  • aukcje OZE, po notyfikacji przez UE, zostałyby przedłużone do 31 grudnia 2027 roku;
  • taryfy gwarantowane FiT/FiP zostałyby przedłużone do 30 czerwca 2024 roku;

Do 30 czerwca 2047 roku wydłużone zostanie również wsparcie obejmujące w szczególności:

  • obowiązek odkupu niewykorzystanej energii po stałej cenie lub prawa do dopłat do cen rynkowych w ramach FiT/FiP;
  • obowiązku odkupu energii po stałej cenie lub dopłat w ramach systemu aukcyjnego.

Zmiana definicji małej instalacji PV i obowiązków koncesyjnych

Oprócz tego, pozytywną zmianą jest redefinicja pojęcia małej instalacji fotowoltaicznej i wynikające z tego zmiany obowiązków koncesyjnych.

Obecnie, według ustawy o OZE za małą instalacją OZE uważa się instalację fotowoltaiczną o łącznej zainstalowanej mocy większej niż 50 kW, ale mniejszej niż 500 kW. Według nowych przepisów, za małą instalację fotowoltaiczną będzie uznawało się instalację o mocy większej niż 50 kW i mniejszej niż 1 MW.

Tak sformułowany przepis sprawia, że instalacje o mocy od 500 kW nie będą już musiały pozyskiwać koncesji na obrót energią elektryczną, jak było do tej pory. Tym samym, wszystkim instalacjom PV o mocy z zakresu od 50 kW do 1 MW wystarczy jedynie wpis do MIOZE (rejestru wytwórców w małej instalacji OZE), to znacznie ograniczy formalności związane budową farmy fotowoltaicznej o mocy do 1 MW.

Zwolnienie z uzgodnień z SUiKZP dla instalacji PV do 500 kW

Kolejnym ułatwieniem do inwestorów zainteresowanych budową farmy PV będą zmiany w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym związane z fotowoltaiką.

Zgodnie z proponowanymi zmianami instalacje fotowoltaiczne o mocy do 500 kW będą zwolnione z obowiązku uwzględnienia w obowiązującym na danym obszarze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Do tej pory zwolnione były jedynie instalacje o mocy do 100 kW. Co więcej, zwolnieniu będą również obowiązywać instalacje PV zlokalizowane na gruntach V, VI i VIz klasy oraz na nieużytkach, o mocy 1000 kW oraz instalacje inne niż wolnostojące (czyli zamontowane na dachach).

 

Informacje o autorze

Emila Biernaciak

Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka w zakresie fotowoltaiki. Zapalona badaczka zagadnień związanych z finansami, energetyką oraz marketingiem w sieci. Szczera fanka i propagatorka ekologicznych rozwiązań, które mogą zmienić świat na lepsze. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. W wolnym czasie czyta powieści Stephena Kinga i śledzi trendy motoryzacyjne.

Dodaj komentarz
guest
2 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
Alicja
Alicja
17 stycznia 2022 11:09

A co w przypadku zakupu domu z działającą fotowoltaiką po 1 kwietnia 2022r. Czy nowy nabywca będzie przejmował rozliczanie z energii wg zasad obowiązujących poprzedniego właściciela czy wg nowych zasad?

tomasz
tomasz
9 stycznia 2022 22:10

Witam, mam pytanie do pani , posiadam instalacje fotowoltaniczna ( 8 lat) bede chciał instalacje zmodernizowac z 5kw na 10 kw ( dołozyc drugi inwerter instalacje i złozyc wniosek), czy musze to zobic do 31.03.2022r czy moge na spokojnie po tej dacie i czy beda mnie obowiazywały stare zasady , dziekuje za odpowiedz