Fotowoltaika do końca roku – to możliwe!

5 /5
(Ocen: 2)
Tak dynamicznego rozwoju fotowoltaiki, jaki mogliśmy obserwować od 2019 roku, nikt nie przewidywał – ani prawodawca, ani uczestnicy rynku. Wzrosty mocy zainstalowanej w fotowoltaice co roku osiągały trzy cyfrowe wyniki – na koniec 2019 roku posiadaliśmy instalacje o łącznej mocy 0,9 GW. W 2020 roku fotowoltaika w Polsce mogła poszczycić się już 3,9 GW mocy. Na koniec sierpnia 2021 roku, zbliżyliśmy się do 6 GW. Błyskawiczny wzrost OZE w Polsce, choć powinien cieszyć (ze względów ekologicznych i ekonomicznych), dla sieci energetycznych jest dużym problemem. Już teraz, nie radzą sobie one z odbieraniem wyprodukowanego prądu. Rząd naprędce przygotował rozwiązania prawne, które sprawią, że fotowoltaika od początku 2022 roku mocno się zmieni. Są obawy, że na gorsze – m.in. z racji tego, że zniknie system opustów. Na czym będą polegać zmiany? Czy da się zamontować fotowoltaikę do końca 2021 roku, by “załapać” się na starsze, bardziej opłacalne rozliczenie energii z fotowoltaiki?

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Niepewni Prosumenci – fotowoltaika do końca roku się zmieni

Według ekspertów, boom na fotowoltaikę jaki możemy wciąż obserwować na rynku to wypadkowa kilku czynników:

  • rosnących cen energii – około 70% prądu w Polsce powstaje ze spalania węgla. Jego wykorzystanie, ze względów klimatycznych jest związane z coraz większymi restrykcjami i kosztami. Dla przykładu ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla w ciągu roku podrożały o 100%;
  • spadających cen podzespołów – jak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej ceny modułów, w okresie od 2010 do 2019 roku spadły o ok. 80%;
  • korzystnych rozwiązań prawnych – system opustów obowiązuje od 2016 roku i pozwala “magazynować” nadwyżki energii w sieci energetycznej. Odesłany prąd można odebrać w ciągu 12 miesięcy, z potrąceniem 20% (instalacje o mocy do 10 kW) lub 30% (instalacje o mocy od 10 do 50 kW). Dzięki temu, że energia wyprodukowana np. latem, może zasilać urządzenia w zimie, fotowoltaika pozwala obniżyć rachunki za prąd nawet o 90%;
  • dostępnych dofinansowań – w Polsce pojawiło się wiele programów dotacyjnych i narzędzi, które miały za zadanie wspierać poprawę jakości powietrza oraz rozwój odnawialnych źródeł energii. W przypadku osób fizycznych, mowa tu m.in. o programie “Mój prąd 3.0”, “Czyste powietrze” czy też uldze termomodernizacyjnej. Oprócz tego dostępny jest też program “Energia plus” (dla firm) czy “Agroenergia” (dla rolników).

Niestety, paradoksalnie, to co sprawiło, że fotowoltaika stała się popularna, stało się również przyczyną czekających na nas ograniczeń w jej rozwoju.

Dlaczego pojawią się zmiany?

W dokumencie Polityka Energetyczna Polski do 2040 roku, Ministerstwo Klimatu założyło, że do 2030 roku będziemy posiadać 1 mln prosumentów. Tymczasem, już w październiku 2021 roku ich liczba sięgnęła 700 tysięcy! Wszyscy oni, korzystając z systemu opustów, przesyłają energię do sieci, co jak wspominaliśmy stanowi dla polskiej infrastruktury energetycznej nie lada wyzwanie.

Oddawanie nadwyżek wymaga bowiem podniesienia napięcia w sieci. Gdy proces ten próbuje uruchomić wiele falowników naraz, sieć przestaje pracować stabilnie. By uniknąć problemów, operatorzy zdalnie odłączają część urządzeń, co oczywiście dla prosumentów oznacza straty. Sęk w tym, że dopóki nie doczekamy się modernizacji infrastruktury, wyłączenia będą narastać lawinowo, wraz ze wzrostem liczby prosumentów.

To jednak tylko jedna strona medalu. Problemem są też pieniądze, które spółki energetyczne tracą na podmiotach, korzystających z systemu opustów. Z jednej strony, produkując dla siebie energię, płacimy niższe rachunki (niekiedy to tylko 10% rachunków sprzed fotowoltaiki) – firmy energetyczne mają więc mniejszą sprzedaż i mniejsze zyski. Z drugiej, w systemie opustów, jak sama nazwa wskazuje, prosument otrzymuje opust na opłaty dystrybucyjne. Nie płaci więc ani za odesłanie wyprodukowanej przez siebie energii, ani za jej odebranie z sieci. I choć sprzedawcy energii zatrzymują 20% lub 30% procent produkcji na poczet transakcji między nimi a dystrybutorami (ci chcą bowiem od sprzedawców energii pełną stawkę za świadczenie usług dystrybucji), firmy sprzedające energię, jak same twierdzą, wychodzą na minus. I znów, problem rośnie wraz ze wzrostem liczby prosumentów.

Jakie zmiany nas czekają?

Problemy infrastrukturalne oraz ekonomiczne sprzedawców prądu i operatorów sieci energetycznych (a także, według oficjalnego stanowiska rządu, konieczność dostosowania przepisów OZE do unijnych regulacji) sprawiły, że od 1 stycznia 2022 roku zasady rozliczania energii z fotowoltaiki mogą być mniej korzystne.

Według najnowszym ustaleń, nadwyżka energii z fotowoltaiki nadal będzie odsyłana do sieci, jednak, zamiast “magazynować”, będziemy mogli ją sprzedać – po średniej cenie miesięcznej z giełdy energii, a od połowy 2024 roku, po bieżącej cenie godzinowej. Co warto wspomnieć – jeszcze do niedawna, w nowelizacji ustawy o OZE proponowano mniej korzystną, średnią cenę kwartalną z giełdy energii, która w II Q 2021 wyniosła 0,2560 zł/kWh.

Obecna propozycja, uwzględniająca ceny miesięczne, choć mniej atrakcyjna od systemu opustów, jest bardziej opłacalna od cen kwartalnych. W sierpniu 2021 roku średnia cena miesięczna energii RDN wyniosła ok. 0,3830 zł/kWh. We wrześniu stawka ta była nawet wyższa i wyniosła 0,465 zł/kWh. Ostatnie ceny energii były jednak rekordowe.

Problemem dla inwestorów nadal jest jednak mniejsza opłacalność, a dodatkowo duża nieprzewidywalność cen energii, która utrudnia wyliczenie zwrotu z inwestycji. Dlatego, jeśli zależy Wam na pewnych i łatwych do wyliczenia zyskach, fotowoltaika do końca roku to dla Was ostatnia szansa.

Argumenty, które przekonają Was, że fotowoltaika do końca roku to naprawdę dobry pomysł

Koniec najbardziej opłacalnego systemu rozliczania energii z fotowoltaiki w Europie (tak, to właśnie Polska zaoferowała Prosumentom najlepsze warunki) to tylko jeden z wielu argumentów za tym, by wdrożyć fotowoltaikę do końca roku 2021. Inwestycję warto przeprowadzić teraz, również ze względu na:

  • Rosnące rachunki za prąd – według ekspertów, w 2022 roku ceny prądu mogą być nawet o 40% wyższe od tegorocznych, co przełoży się na ok. 20% wyższe rachunki. Wyższe będą też opłaty dystrybucyjne. Już teraz wiadomo, że o 27% wzrośnie też opłata mocowa. Na ewentualne rekompensaty będą zaś mogli liczyć jedynie najubożsi energetycznie.
  • Drożejące elementy instalacji fotowoltaicznych – wspominaliśmy, że do 2019 roku ceny modułów spadły aż o 80%! Niestety, specjaliści rynkowi są zdania, że ten trend już za nami. Z najnowszych danych wynika, że panele fotowoltaiczne pod koniec 2021 roku były o 20% droższe niż jeszcze rok temu. Problemem są koszty transportu, ceny surowców, ale także słabość złotówki na rynku walutowym.
  • Inflację – według danych GUS, ceny w Polsce wzrosły o ponad 5%, co jest najgorszym wynikiem odnotowanym w ciągu ostatnich 20 lat. A ma być nawet gorzej. Analitycy przewidują pod koniec roku inflację na poziomie 6%. Nasze pieniądze systematycznie tracą na wartości. By je chronić, warto zainwestować właśnie w fotowoltaikę. Prosta roczna stopa zwrotu to ok. 10% – a może być nawet wyższa, jeśli skorzystamy z dotacji czy ulgi podatkowej, a ceny prądu wzrosną (co jak już wiemy, jest pewne).
  • Dotacje – gdy już o wsparciu finansowym mowa, warto wspomnieć, że pomimo zakończenia tegorocznego naboru “Mój prąd”, fotowoltaika zamontowana do końca roku nie jest pozbawiona szans na dopłatę. Nadal mamy do dyspozycji kilka narzędzi zwiększających opłacalność – np. program “Czyste powietrze” czy ulgę termomodernizacyjną. Co więcej, inwestujący w PV w tym roku, najprawdopodobniej będą mogli skorzystać z “Mój prąd 4.0”. Do tej pory nabory uzupełniały się nawzajem.

To tylko część przesłanek, które mogą i powinny zachęcić Was do montażu fotowoltaiki do końca roku. Kolejnych pięć argumentów znajdziecie w naszym artykule “Czy warto teraz zakładać fotowoltaikę? Oto 9 argumentów za!”. Sprawdźcie, ile możecie stracić, jeśli odłożycie inwestycję na później 🙁

Pamiętajcie też, że tak naprawdę październik i listopad to ostatni dzwonek na zamontowanie fotowoltaiki do końca roku? Dlaczego? Wszystkie procedury zajmują bowiem sporo czasu.

Fotowoltaika do końca roku – ile czasu zajmuje cały proces?

Jeśli na poważnie rozważacie montaż instalacji fotowoltaicznej do końca roku, musicie wiedzieć, że cały proces wdrożenia fotowoltaiki (od znalezienia firmy, do produkcji pierwszej paczki energii), najprawdopodobniej zajmie nie mniej niż 5-6 tygodni.  Czasu jest zatem naprawdę mało, ale wciąż macie szansę załapać się na korzystniejsze rozliczenie i niższe ceny podzespołów, oraz jednocześnie chronić swoje oszczędności przed inflacją.

Być może część z Was uzna, że kilka tygodni nie będzie potrzebne – przecież w Internecie bez problemu można znaleźć oferty “Montaż w 10 dni”. Dlaczego więc potrzeba aż tyle czasu?

Sam prawidłowy montaż instalacji fotowoltaicznej (choć kluczowy z punktu widzenia wydajności fotowoltaiki i późniejszej opłacalności inwestycji) nie jest jedynym wyzwaniem, przed którym staniemy, decydując się na montaż fotowoltaiki do końca roku. Na całą procedurę składa się jeszcze kilka innych, czasochłonnych kroków.

Sprawdzenie i wybór firmy

Pierwszy etap, do którego powinniście przyłożyć jak największą uwagę to dobór odpowiedniego instalatora. Pamiętajcie, że fotowoltaika to inwestycja na lata. Wszystkie związane z nią decyzję powinniście dobrze rozważyć. Uleganie namowom pierwszego, lepszego handlowca może się dla Was skończyć m.in. przepłaceniem za inwestycję i dłuższym czasem zwrotu. W najgorszym wypadku możecie nawet paść ofiarą oszustwa na panele fotowoltaiczne.

Pomimo presji czasu należy zatem zachować zdrowy rozsądek i trzymać się kilku zasad wyboru wykonawcy fotowoltaiki.

  • Przede wszystkim upewnijcie się, że firma istnieje i działa legalnie. W tym celu nie sugerujcie się jednak jedynie opisem na stronie internetowej. Oprócz tego sprawdźcie publiczne rejestry działalności gospodarczej, takie jak Krajowy Rejestr Sądowy – KRS (https://ems.ms.gov.pl/) lub Centralną Ewidencję i Informację o Działalności Gospodarczej (https://prod.ceidg.gov.pl/CEIDG/CEIDG.Public.UI/Search.aspx).
  • Sprawdźcie jakim doświadczeniem dysponuje wykonawca – kompetenty, fachowy instalator to podstawa bezawaryjnej i opłacalnej instalacji fotowoltaicznej. Nie dajcie się jednak zwieść “20-letnim działalnościom”. Niektóre firmy, korzystając z popularności fotowoltaiki, postanowiły się przebranżowić, mimo że jeszcze do niedawna zajmowały się zupełnie innym sektorem usług. Sprawdzajcie więc, czy doświadczenie ma pokrycie w ilości wykonanych instalacji. Zawsze możecie poprosić też o referencje.
  • Poproście o ofertę przynajmniej kilka firm – na rynku działa obecnie około 20 tysięcy wykonawców fotowoltaiki. Ograniczenie swoich wyborów wyłącznie do jednego, którego polecał sąsiad to nie koniecznie najlepsza strategia. Pamiętajcie, że nawet najdrobniejsze kwestie – np. kąt nachylenia i kształt dachu, ilość cienia, a nawet odległość od ulicy (i narażenie na mgłę solną) mogą wpływać na pracę i żywotność systemu. Składając kilka zapytań macie szansę “rozejrzeć” się po rynku, by ponegocjować stawki i upewnić się, że zaproponowana moc jest dla Was optymalna (a nie jest próbą “naciągnięcia” przez handlowca).
  • Zobaczcie co zawiera oferta – zanim wybierzecie konkretną firmę sprawdźcie, co otrzymujecie w ramach współpracy. Zapytajcie m.in. o długość i warunki gwarancji na montaż (upewnijcie się np. ile wynoszą koszty utrzymania instalacji fotowoltaicznej związane z przeglądami). Zweryfikujcie też zaproponowane urządzenia – ich jakość (gwarancje!), wytrzymałość i adekwatność oferowanych parametrów pracy do warunków montażu. Jeśli potrzebujecie pomocy, skorzystajcie np. z naszego rankingu paneli fotowoltaicznych. Sprawdźcie też, czy firma pomoże Wam w formalnościach – związanych ze zgłoszeniem fotowoltaiki do OSD czy uzyskaniem dofinansowania do fotowoltaiki.

Gdy już zdecydujecie się na jakąś konkretną ofertę, będzie trzeba jeszcze wykonać audyt fotowoltaiczny, który pozwoli Wam dostosować instalację do Waszych potrzeb oraz ustalić ostateczną cenę systemu.

Przedstawione powyżej zagadnienia to minimum, jeśli chcecie mieć pewność, że właściwie wydaliście swoje pieniądze. Na ich weryfikację potrzeba jednak czasu – i to sporo.

Znalezienie, sprawdzenie i wybór wykonawcy fotowoltaiki: od kilku dni do 2-3 tygodni. Wszystko zależy od Waszej wiedzy, dostępnego czasu na weryfikację, ilości rozesłanych zapytań i dostępności firm fotowoltaicznych.

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Przygotowania i montaż

Gdy ustalicie już, komu powierzycie wykonanie instalacji, pozostają jeszcze kwestie związane z umową, a później – prace montażowe.

Samo podpisanie umowy nie jest czasochłonne i zwykle odbywa się na miejscu montażu, po wykonaniu audytu. Opóźnienie może jednak pojawić się, jeśli będziecie chcieli kupić fotowoltaikę na raty. Choć przyznanie kredytu zwykle odbywa się błyskawicznie (nawet w 15 minut), warto zabezpieczyć 1-2 dni na działanie instytucji finansowej (czyli zbadanie zdolności kredytowej i wydanie decyzji w sprawie kredytu na fotowoltaikę).

Gdy kwestie formalne na tym etapie są już za nami, przychodzi czas na montaż. Jest tylko jedno “ale” – instalacja fotowoltaiki nie rozpocznie się zaraz po podpisaniu umowy.

Większość firm w umowie posiada (a przynajmniej powinna posiadać) zapis informujący o tym, ile czasu potrzebuje na rozpoczęcie prac. W zależności od firmy może to być od 1 do 5 tygodni od podpisania umowy lub wpłaty zaliczki. Czemu trzeba czekać aż tyle? Powodów może być kilka:

  • wcześniejsze zobowiązania wykonawcy;
  • konieczność sprowadzenia podzespołów (nie wszyscy instalatorzy dysponują własnymi magazynami, a nawet Ci, którzy je posiadają, muszą uzupełniać zapasy – większość urządzeń przypływa z Azji);
  • warunki pogodowe – ze względów bezpieczeństwa nie montuje się fotowoltaiki, gdy pada (deszcz, śnieg) lub gdy temperatury są bardzo niskie.

Same prace montażowe przebiegają zwykle nadzwyczaj sprawnie – budowa instalacji o mocy ok. 3 kW nie powinna trwać niż dłużej niż 6-7 godzin. Na montaż instalacji fotowoltaicznej o mocy do 10 kW trzeba przeznaczyć 1-3 dni robocze.

Formalności związane z umową, kredytem i montażem: 2-8 tygodni. Przy założeniu, że nie wystąpią dodatkowe utrudnienia (np. niekorzystna pogoda).

Zgłoszenie i przyłączenie do sieci

Ostatni etap, który dzieli Was od produkowania własnej energii ze słońca to formalności związane z podłączeniem fotowoltaiki do sieci. Sama procedura nie jest skomplikowana – co więcej, zwykle wykonuje ją za Was (lub przynajmniej wspiera Was) firma zakładająca fotowoltaikę. O tym, jak przebiega szczegółowo pisaliśmy w naszym artykule “Jak podłączyć fotowoltaikę do sieci? Formalności krok po kroku”.

Ale, choć formalności zgłoszeniowe nie są wymagające, mogą pochłonąć dużo czasu. Operator Sieci Dystrybucyjnej na wymianę licznika na dwukierunkowy i podpięcie instalacji do sieci ma 30 dni od złożenia wniosku. I choć, jak pokazuje praktyka, zakładom energetycznym potrzeba raczej 2 tygodni, na procedurę tę trzeba zabezpieczyć przynajmniej wspominany już miesiąc.

Podłączenie fotowoltaiki do sieci: maksymalnie 30 dni, według przepisów. W praktyce – kilkanście dni.
Fotowoltaika do końca roku.

Podsumowując, cała procedura wdrożenia fotowoltaiki, od momentu wyboru najlepszego wykonawcy, do wyprodukowania i oddania energii do sieci może potrwać od 5 do nawet 13 tygodni. A zatem, choć czasu zostało naprawdę nie wiele, wciąż macie szansę na montaż fotowoltaiki do końca roku. Wymaga to jednak od Was zdecydowanych działań. Pamiętajcie, że możecie skorzystać z narzędzi, które ułatwią Wam wybór podzespołów czy znalezienie odpowiedniego wykonawcy – takich jak wspomniany już ranking modułów czy ranking firm fotowoltaicznych.

Informacje o autorze

Emila Biernaciak

Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka w zakresie fotowoltaiki. Zapalona badaczka zagadnień związanych z finansami, energetyką oraz marketingiem w sieci. Szczera fanka i propagatorka ekologicznych rozwiązań, które mogą zmienić świat na lepsze. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. W wolnym czasie czyta powieści Stephena Kinga i śledzi trendy motoryzacyjne.

Dodaj komentarz
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments