Taryfy prądu i gazu na 2020 rok zatwierdzone! Ile zapłacimy?

Ocena: 4.8 (ilość ocen: 20)

Ocena: 4.8
(ilość ocen: 20)

Podwyżki za prąd jednak nas nie ominą. Już od nowego roku wszyscy klienci Taurona zapłacą za każdy rachunek o ok. 9 zł więcej. Prezes URE nie zatwierdził natomiast wniosków o podwyżki pozostałych spółek (czyli PGE, Energa i Enea), co oznacza, że od 1 stycznia będą musiały stosować taryfy z 2018 roku. Dobrą wiadomością jest to, że mniej zapłacimy za gaz, o ile?

URE wydał decyzję w sprawie taryf za energię elektryczną

Urząd Regulacji Energetyki każdej jesieni prowadzi postępowanie w sprawie ustalenia taryf za energię elektryczną i gaz na kolejny rok. Spółki obrotu kalkulują wówczas zarówno koszty energii kupowanej na rynku hurtowym, jak i wszystkie pozostałe koszty, aby przełożyć je następnie na ceny dla odbiorców końcowych. Na straży tego procesu stoi prezes URE, który dba o to, żeby zaproponowane przez spółki ceny odzwierciedlały jedynie uzasadnione koszty ich działalności oraz odpowiadały aktualnym warunkom rynkowym.

Również i w tym roku Urząd Regulacji Energetyki wezwał w październiku cztery największe firmy dystrybuujące prąd w Polsce do przedłożenia wniosków taryfowych na 2020 rok. Wpłynęły one 15 listopada i do wczoraj były szczegółowo analizowane. W końcu, na zwołanej we wtorek 17 grudnia konferencji Rafał Gawin, prezes URE wydał decyzję w sprawie taryf za energię elektryczną na 2020 rok. Jak poinformował:

“Przeanalizowaliśmy wnioski taryfowe spółek energetycznych. Uznaliśmy, że tylko wniosek spółki Tauron jest uzasadniony. W przypadku pozostałych spółek nie możemy stwierdzić, że koszty, które przedstawiły, są uzasadnione, dlatego nie mogą one wprowadzić nowych taryf”.

Prezes URE zatwierdził również taryfy dystrybucyjne wszystkich dystrybutorów i taryfę przesyłową. Warto tu przypomnieć za co tak naprawdę płacisz, ponieważ na rachunek składają się m.in. koszty dystrybucji (które w przypadku wszystkich spółek na rynku dla przeciętnego gospodarstwa domowego wzrosną mniej więcej o 0,60 do 1,60 zł za miesiąc) i koszty samej energii. Jak powiedział na wtorkowej konferencji Rafał Gawin:

“O ile koszty dystrybucji nie były trudne do przyjęcia, o tyle negocjacje cen samej energii były skomplikowane”.

Klienci Taurona zapłacą w przyszłym roku ok. 9 zł więcej za każdy rachunek

Zdaniem URE jedynie wniosek spółki Tauron był uzasadniony. Tak więc, od 1 stycznia 2020 roku dla indywidualnych odbiorców (stanowiących 32% wszystkich odbiorców energii elektrycznej w Polsce) ceny samej energii wzrosną o ok. 20%. Natomiast same rachunki dla gospodarstw domowych będą wyższe o 12%, co na jednym rachunku oznacza ok. 9 zł miesięcznie. Indywidualni odbiorcy płacić bowiem będą 293 zł/MWh, gdzie obecnie jest to 241,7 zł.

URE nie zatwierdził wniosków o podwyżki dla pozostałych spółek

Natomiast Urząd Regulacji Energetyki nie zatwierdził wniosków o podwyżki dla pozostałych spółek (PGE, Energi i Enea). Dlaczego? Jak ogłosił Rafał Gawin, były one nieuzasadnione:

“W przypadku pozostałych spółek możemy mówić o zamrożeniu cen energii elektrycznej, ponieważ nie mogliśmy się zgodzić na ich propozycje, a negocjacje nie doprowadziły do kompromisu”.

Oznacza to, że od nowego roku spółki będą musiały stosować taryfy z 2018 roku. Co naturalnie nie oznacza, że również i ich klientów nie dotkną w przyszłym roku podwyżki. Jak na razie, prezes URE nie zdradza o jakie podwyżki wnioskowały Energa, PGE i Enea. Wyjaśnił jedynie, że pod uwagę brane były koszty własne, koszty świadectw oraz koszty samej energii elektrycznej. Niewykluczone więc, że kolejne wnioski mogą być porównywalne, a nawet wyższe od tych które złożone zostały przez Tauron.

A miało być tak pięknie

W 2019 roku sejm zamroził ceny prądu dla gospodarstw domowych na poziomie z czerwca 2018 r. Co oznaczało, że nieuchronne podwyżki za energię elektryczną udało się odwlec o rok. Jednak już od kilku miesięcy trwały spekulacje dotyczące tego jakie będą ceny prądu w 2020 roku. Kilka dni temu wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, pytany o ceny prądu, zadeklarował, że rząd poczeka na decyzje Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie taryf oraz zaproponuje takie mechanizmy, które będą w stanie skutecznie zablokować ich wzrost dla indywidualnych odbiorców. Ponieważ celem rządu jest to, aby polskie rodziny nie odczuły tych podwyżek. W programie “Tłit” Wirtualnej Polski mówił:

„Pracujemy nad tym, by ceny prądu dla zwykłych obywateli nie wzrosły. Nie składamy takich
obietnic dla innych podmiotów gospodarczych”.

Mówiąc o podwyżkach, które w planach mają firmy energetyczne, stwierdził również:

„To naturalne, bo mają interes, żeby sprzedać drożej. URE jest od tego, żeby ocenić, czy to jest uzasadnione oczekiwanie. A pewnie jest, bo obiektywnie ceny energii wzrosły”.

Natomiast premier Mateusz Morawiecki jeszcze niedawno mówił, że:

„Rząd rozważa mechanizm kompensacyjny dla gospodarstw domowych, jeśli ceny prądu znacząco wzrosną dla tej grupy odbiorców”.

Innego zdania była jednak minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, która jeszcze na początku grudnia zaznaczyła, że:

W przyszłym roku nie będzie rekompensat. W ubiegłym roku sytuacja była wyjątkowa, bo skokowo wzrosły ceny uprawnień do emisji CO2. W tym roku nie ma takiego skoku, a nawet przez ostatnie miesiące mamy spadek cen energii na Towarowej Giełdzie Energii”.

Dodała również, że nikt nie pracuje nad ustawą, która zapewniłaby rekompensaty wzrostu cen energii w 2020 roku. Zdaniem minister rachunki za prąd mogą wzrosnąć o średnio o 5 – 7%. Również wczoraj, przed ogłoszeniem decyzji URE, Jadwiga Emilewicz podtrzymała swoje zdanie, że nie spodziewa się wyższego wzrostu cen energii niż 10%.

Za to mniej w 2020 roku zapłacimy za gaz

Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził również taryfy PGNiG oraz Polskiego LNG (spółki zależnej Gaz-Systemu). Jak można przeczytać w komunikacie:

„Zmiana taryfy PGNiG Obrót Detaliczny (PGNiG OD), która będzie obowiązywać do 30 czerwca 2020 r., dotyczy jedynie odbiorców w gospodarstwach domowych. W nowej taryfie ceny gazu uległy obniżeniu o 2,9%, natomiast stawki opłat abonamentowych pozostały na niezmienionym poziomie. Oznacza to spadek średnich płatności w części rachunku dotyczącej obrotu (cena za paliwo gazowe oraz opłata abonamentowa) o 2,6% zarówno dla odbiorców używających gazu wysokometanowego, jak i gazów zaazotowanych. Do obniżki cen przyczyniły się niskie ceny gazu na Towarowej Giełdzie Energii”.

Przy czym, spadek cen gazu od 1 stycznia 2020 roku odczują głównie odbiorcy posiadający umowy kompleksowe, zużywający stosunkowo duże ilości paliwa (tj. ogrzewający gazem również mieszkania). Szacuje się, że średnio zapłacą oni pięć złotych miesięcznie mniej. Jak również zaznaczono, regulowana taryfa na sprzedaż paliw gazowych to cena maksymalna, a sprzedawcy dosyć często oferują gaz odbiorcom końcowym po cenach poniżej taryfy.

Najnowsze aktualności / recenzje

Komentarze

  1. Piszecie ,że podwyżki za prąd wzrosną o 10-12% Niestety w Elektra SA podwyżka za energię elektryczną w roku 2020 wzrosła za taryfę szczytową o o,8gr netto za 1kwh a nocna o 0,14zł.za 1kwh.tj.netto o 74% za 1kwh. Faktura łącznie za 2 m-ce wzrosła o 80zł.Jestem odbiorcą prądu prywatnym na emeryturze.Gdzie szukać sprawiedliwości.

Dodaj komentarz