W upały znów zabraknie nam prądu?

Twoja ocena

Ocena: 0
(ilość ocen: 0)

Wyłączone żarówni na tle bezchmurnego niebaZa oknem robi się coraz cieplej i szykujemy się już do wakacji. Według prognoz gorąco w Polsce może się zrobić w drugiej połowie lipca. I wtedy też, według prognoz, może zabraknąć nam prądu, podobnie jak w maju 2015. Dlaczego znów grozi nam blackout? Postanowiliśmy to dla Was sprawdzić!

Raport „Summer Outlook 2017″

Twórcą raportu jest European Network of Transmission System Operators (ENTSO-E), czyli stowarzyszenie operatorów sieci przesyłowych, do których należy również nasze rodzime Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Dane do tego opracowania pochodzą bezpośrednio od operatorów, czyli podmiotów najlepiej poinformowanych o sytuacji energetycznej w danym kraju. Pod uwagę były brane takie czynniki jak infrastruktura przesyłowa, źródło pozyskiwania energii elektrycznej (w tym również możliwość przesyłu z państw ościennych).

Według raportu w Polsce największym zagrożeniem jest panująca susza oraz upały prognozowane na druga połowę lipca. Właśnie w tym okresie w godzinach między 13 a 14 mogą nastąpić problemy ze zbilansowaniem mocy w sieci energetycznej. W konsekwencji wrócimy do 20. stopnia zasilania – rodem z PRLu.

Czy tylko Polska może mieć problemy?

Wyjątkowo, nie jesteśmy jedynym państwem wskazanym w raporcie. Problemy mogą mieć również Włochy. Tam jednak energii może zabraknąć w godzinach popołudniowych. Powiązane jest to ze spadkiem wydajności instalacji fotowoltaicznych o tej porze dnia.

Przyczyny problemów z mocą

Podstawową przyczyną niedostatków mocy jest przestarzała infrastruktura energetyczna. PSE remontują linie przesyłowe, jednak to ciągle kropla w morzu potrzeb. Operator podpisał również umowę o przesył mocy zza granicy. Niestety możliwości importu energii na granicy z Czechami, Słowacja czy Niemcami są ograniczone.

Warto zwrócić również uwagę na to, że polska energetyka wciąż oparta jest na elektrowniach węglowych. Te natomiast potrzebują wysokiego stanu wód, by odpowiednio chłodzić instalację. Rządzący nie wyciągnęli wniosków z poprzednich problemów z energia elektryczną. PSE wskazywał w swoim raporcie, że rozwiązaniem chroniącym polską energetykę w przyszłości mogłyby być farmy fotowoltaiczne o mocy 1-2 GW.

W projekcie zmian ustawy o OZE fotowoltaika została wykluczona z preferencyjnych rozwiązań ze względu na swój “niestabilny” charakter. W przypadku naszych problemów z mocą, wykorzystanie energii promieni słonecznych byłoby idealnym rozwiązaniem. Nawet jeśli problemy z mocą wystąpią w tym roku i fotowoltaika zostanie uwzględniona w nowelizacji ustawy, to zmiany na rynku energii wymagają znacznie więcej czasu. Tym samym kłopoty z bilansowaniem mocy mogą się pojawić i w kolejnych latach.

Najnowsze aktualności / recenzje

  1. Ha, dobre sobie!
    OZE starają sie zepchnąć bo wegiel, a tu i tak brakuje prądu…
    Ciekawe, co będzie jak juz wypchną te swoje samochody elektryczne, pchać je chyba będziemy…

    • Wtedy przyjdzie już następna władza i się kupi prund od niemca. Potem wróci ta i powie „a oni kupowali prund od niemca”. I tak w kółko. Yyyy plany strategiczne zostawmy na potem, a może w międzyczasie będzie apokalipsa i koniec świata i mądry Pan Bóg wszystkich rozsądzi 😀

Dodaj komentarz