Fotowoltaika przed odbiorem domu – czy to możliwe?

5 /5
(Ocen: 2)
Instalacja fotowoltaiczna to uniwersalne rozwiązanie, które, choć doskonale radzi sobie na gruncie (jak tzw. fotowoltaika wolnostojąca), najczęściej trafia jednak na dach budynku. Co, jednak gdy ten jeszcze jest w trakcie budowy? Czy fotowoltaika przed odbiorem domu jest legalna? Oto co należy wiedzieć!

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Fotowoltaika a odbiór domu – coraz mniej czasu, by załapać się na stare zasady rozliczenia fotowoltaiki

Fotowoltaika w ciągu ostatnich kilku lat podbiła serca Polaków. Według danych z września 2021 roku w Polsce było już ponad 700 tys. mikroinstalacji prosumeckich. Z tego, 99,9% stanowiły instalacje fotowoltaiczne. Nic dziwnego. Rozwiązanie to jest przyjazne dla środowiska, uniwersalne i pozwala bardzo dużo zaoszczędzić na prądzie – przy odpowiedniej konfiguracji i skorzystaniu z systemu opustów, mowa o rachunkach niższych nawet o 90%.

Niestety, wspomniany system rozliczenia energii z fotowoltaiki już niebawem przestanie obowiązywać. Od 1 kwietnia 2022 roku zastąpi tzw. net-biling, czyli system sprzedaży nadwyżek, który może sprawić, że oszczędności spadną o kilkadziesiąt procent. Aby skorzystać z systemu opustów, inwestor musi zakończyć i zgłosić instalację do OSD w terminie do 31 marca 2021 roku.

Tymczasem wiele z rozpoczętych budów domów jednorodzinnych nie ma szans zakończyć się przed tym terminem. Prowadzący je inwestorzy mogą się zastanawiać, czy fotowoltaika przed odbiorem domu jest możliwa i legalna? Postaramy się odpowiedzieć na to pytanie – nie tylko w kontekście nadchodzącego zakończenia systemu opustów.

Fotowoltaika przed odbiorem domu – czy i kiedy jest to możliwe?

Odpowiedź na pytanie, czy możliwe jest wdrożenie fotowoltaiki przed odbiorem domu, zależy od kilku kwestii:

  • od typu przyłącza,
  • specyfiki projektu budynku.

Koniecznie należy pamiętać, że przyłączenie mikroinstalacji do sieci każdorazowo wymaga posiadania umowy kompleksowej!

Typ przyłącza i prąd budowlany a fotowoltaika

Zacznijmy od tego, że podczas budowy domu, podstawą jest dostęp do energii elektrycznej. W teorii korzystanie z prądu na budowie jest możliwe bez podłączenia do sieci. W praktyce przyłącze energetyczne to najlepsze rozwiązanie. I tu pojawia się pewien dylemat, którego rozwiązanie może mieć ogromny wpływ na kwestię “fotowoltaika a odbiór domu”.

Operatorzy sieci dystrybucyjnej pozwalają bowiem na zastosowanie jednego z dwóch typów przyłącza:

  • docelowe – z którego można korzystać również po zakończeniu prac budowlanych,
  • tymczasowe – które co do zasady, może być wykorzystywane tylko podczas budowy.
By możliwe było zamontowanie fotowoltaiki – przed odbiorem domu (ale i również po) musicie posiadać dostęp do przyłącza docelowego. Co więcej, musi być ono już dokończone i działające.

I to może być pierwszy problem dla inwestorów, gdyż wielu z nich decyduje się na przyłącze tymczasowe, ze względu na krótsze procedury – jego realizacja zajmuje nie dłużej niż 2 miesiące. Na przyłącze energetyczne docelowe, które jest wymagane, by w ogóle mogło nastąpić podłączenie fotowoltaiki do sieci, czeka się znacznie dłużej, bo nawet ponad 6 miesięcy (a niekiedy nawet rok).

A zatem, jeśli marzy się Wam fotowoltaika, a odbiór domu i przyłącze docelowe jest dopiero przed Wami, raczej nie macie szans, by wyrobić się przed zmianą przepisów fotowoltaicznych w 2022 roku.

Fotowoltaika przed odbiorem domu a projekt budowlany

Jeśli znajdujemy się w korzystniejszej sytuacji i posiadamy przyłącze docelowe, możliwość montażu i uruchomienia fotowoltaiki przed odbiorem domu, na jego dachu, wcale nie jest jeszcze przesądzona. Pozostaje bowiem pytanie, czy fotowoltaika była uwzględniona w projekcie nowo powstającego budynku. Prawo budowlane nie pozwala bowiem na dowolne modyfikacje już zatwierdzonego projektu budowlanego.

Jeśli instalacja fotowoltaiczna nie była uwzględniona w projekcie budowlanym, to przez jej wybudowanie i uruchomienie przed odbiorem domu, możemy mieć później problem z Inspekcją Nadzoru Budowlanego.

Nieautoryzowane zmiany mogą być potraktowane jako wykonanie budynku niezgodnie z projektem. W takiej sytuacji rozwiązaniem może być wystąpienie o wydanie tzw. projektu zamiennego, który będzie uwzględniał przeprowadzone modyfikacje. Jego uzyskanie wymaga jednak przeprowadzenia dodatkowych formalności (m.in. złożenia wniosku o zmianę pozwolenia na budowę, decyzji o warunkach zabudowy, poprawionego przez upoważnioną osobę projektu budowlanego). Procedura powinna potrwać nie dłużej niż miesiąc, jednak w pewnych sytuacjach może wydłużyć się nawet do dwóch.

Fotowoltaika a odbiór domu – co, jeśli wiesz, że nie zdążysz?

Jeżeli posiadacie przyłącze docelowe, ale ze względu na formalności budowlane nie chcecie lub nie możecie zamontować instalacji fotowoltaicznej na dachu powstającego budynku, macie jeszcze dwie alternatywy. Pierwsza to budowa fotowoltaiki na gruncie, a druga to tzw. wiaty fotowoltaicznej. Na jakich zasadach można skorzystać z tych rozwiązań?

Jeśli chodzi o panele fotowoltaiczne na gruncie, to zgodnie z prawem budowlanym ich budowa w większości wypadków nie wymaga pozwolenia ani zgłoszenia.

Oczywiście jest kilka wyjątków od tej zasady np. gdy obszar, na którym powstanie instalacja został wpisany do rejestru zabytków. Gdy jednak mamy do czynienia ze zwykłą działką mieszkalną, fotowoltaika wolnostojąca może być wygodną i opłacalną alternatywą, którą da się wdrożyć w rozsądnym czasie.

Drugie wyjście to wybudowanie wiaty. Opcję tę warto rozważyć szczególnie wtedy, gdy nasz projekt nie uwzględnia garażu i w przyszłości planujemy budowę carportu. Można wówczas postawić na konstrukcję, która z jednej strony zapewni nam możliwość produkowania energii ze słońca, a z drugiej będzie pełnić funkcję zakrytego miejsca parkingowego.

Zgodnie z art. 29 pkt. 2, Prawa budowlanego nie jest wymagane pozwolenie na budowę ani zgłoszenie na wiatę o powierzchni zabudowy do 50 m2, umiejscowionej na działce, na której znajduje się też budynek mieszkalny, bądź przeznaczonej pod budownictwo mieszkalne.

Sięgając po wiatę lub instalację gruntową, nie musicie przechodzić przez żadne dodatkowe formalności budowlane, co umożliwia i skraca czas wdrożenia fotowoltaiki przed odbiorem domu. To idealne rozwiązanie dla osób, które np. chciałby się załapać na tzw. system opustów.

Fotowoltaika w trakcie budowy domu – co warto uwzględnić w projekcie?

Gdy jesteśmy w trakcie budowy domu, na niezbyt zaawansowanym etapie i wiemy, że w przyszłości chcemy móc korzystać z instalacji, warto przedsięwziąć kilka kroków, które nam to umożliwią. O czym należy pamiętać, gdy zamarzy nam się fotowoltaika w trakcie budowy domu?

  • Rozplanowanie działki – przyjmuje się, że fotowoltaika najkorzystniej pracuje, będąc skierowaną na południe. Opłacalna pod względem uzysków jest również instalacja fotowoltaiczna wschód-zachód. Dobrze, aby projekt budynku uwzględniał te wytyczne.
  • Zacienienie – już na etapie koncepcyjnym budowy domu należy zwrócić uwagę na potencjalne zacienienia wywołane przez np. słupy energetyczne czy drzewa. Uwzględnić należy także rozmieszczenie np. kominów, wentylacji czy instalacji odgromowej. Nawet częściowe zasłonięcie modułów może oznaczać spore straty w produkcji, a w pewnych sytuacjach stwarza ryzyko ich uszkodzenia.
  • Kształt dachu – jeśli docelowo interesuje nas instalacja na dachu, warto zadbać o to, by był on odpowiedni do montażu paneli fotowoltaicznych. Wszelkiego rodzaju lukarny, okna dachowe oraz nietypowe bryły dachu sprawiają, że korzystne ułożenie modułów jest trudniejsze (i bardziej kosztowne), a niekiedy nawet niemożliwe – brakuje bowiem miejsca.
  • Kąt nachylenia dachu – ogromne znaczenie ma także kąt nachylenia połaci – optymalny spadek dachu dla fotowoltaiki skierowanej na południe to ok. 35-40 stopni. Większy lub mniejszy kąt, bez kompensacji względem położenia słońca, może oznaczać spadki w produkcji.
  • Odpowiednie przewody elektryczne – choć w budowanych domach coraz częściej stosuje się instalacje trójfazowe (niezbędne m.in. do wykorzystania kuchenki indukcyjnej), można w nich natrafić również na instalacje jednofazowe. Taka instalacja nie wyklucza montażu fotowoltaiki, jednak jej moc będzie z góry ograniczona do 3,68 kW (wynika to z wymogów Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnej – IRiESD). Jeśli docelowo będziemy chcieli dysponować większą zdolnością produkcyjną, konieczna będzie wymiana np. części przewodów – a to oznacza niepotrzebną, dodatkową pracę i dodatkowy koszt. By uniknąć w przyszłości problemów, można też umieścić pod tynkiem peszel, którym będą biegły przewody do falownika.
  • Miejsce na falownik i zabezpieczenia – dobrze, jeśli od razu przy projekcie budynku rozplanujemy, gdzie trafi inwerter i zostawimy miejsce na dodatkowe zabezpieczenia przeciwprzepięciowe i nadprądowe w rozdzielnicy głównej.

Sprawdź bezpłatnie oferty fotowoltaiki

Montujesz fotowoltaikę przed odbiorem domu? Stracisz prawo do ulgi termomodernizacyjnej

Osoby, które decydują się na instalację fotowoltaiki przed odbiorem domu, powinny pamiętać, że zgodnie z Krajową Informacją Skarbową, nie przysługuje im prawo do skorzystania z ulgi termomodernizacyjnej.

Jak podkreślał Dyrektor KIS, opcja odliczenia wydatków z tytułu ulgi termomodernizacyjnej dotyczy wyłącznie budynków już istniejących. Podczas budowy, podatnik jest właścicielem jeszcze nie budynku, ale “nakładów prowadzących do jego powstania”.

A zatem, dopóki inwestor nie zawiadomi inspektoratu o zakończeniu budowy i nie otrzyma pozwolenia na użytkowanie, obiekt nie jest zakończoną inwestycją i nie może korzystać z ulgi termomodernizacyjnej.

Program Mój Prąd – dom w budowie może skorzystać?

A jak kwestia montażu fotowoltaiki przed odbiorem domu wygląda w kontekście programu “Mój Prąd”? Czy nowo powstające budynki mogą skorzystać z tej formy wsparcia?

Jak wyjaśnia NFOŚiGW na stronie programu “Mój Prąd”:

Jeżeli budynek jest w budowie i posiada przyłącze tymczasowe podłączone na okres wykonywania robót, to nie można ubiegać się o dofinansowanie w programie Mój Prąd. Natomiast jeśli jest wykonane przyłącze docelowe i OSD ma możliwość montażu licznika dwukierunkowego (podpisana umowa kompleksowa) to można wnioskować o dofinansowanie.

A zatem, w przypadku dotacji “Mój Prąd” nie jest konieczny odbiór budynku, ale znaczenie ma możliwość podłączenia instalacji fotowoltaicznej do sieci, warunkowana dostępnością przyłącza docelowego, a także posiadaniem umowy kompleksowej i możliwością montażu licznika dwukierunkowego.

Ostatecznie zatem fotowoltaika przed odbiorem domu, w pewnych sytuacjach jest możliwa. Konieczne jest jednak stałe przyłącze energetyczne. Jeśli instalacja ma trafić na dach, i ma zostać uruchomiona jeszcze w trakcie budowy, powinna być również uwzględniona w projekcie budowlanym. Jeśli z różnych przyczyn nie możemy spełnić tego warunku, alternatywą może być fotowoltaika na gruncie lub wiata fotowoltaiczna. Warto też pamiętać, że gdy mamy już fotowoltaikę, a odbiór domu dopiero przed nami, nie każda forma wsparcia będzie dostępna. Liczyć nie można na tzw. ulgę termomodernizacyjną, ale, o ile instalacja zostanie podłączona przez OSD, będzie nam przysługiwać dotacja z Mój Prąd.

Informacje o autorze

Emila Biernaciak

Ukończyła Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ekspertka w zakresie fotowoltaiki. Zapalona badaczka zagadnień związanych z finansami, energetyką oraz marketingiem w sieci. Szczera fanka i propagatorka ekologicznych rozwiązań, które mogą zmienić świat na lepsze. Niespokojny duch, wciąż szukający nowej wiedzy i doświadczeń. W wolnym czasie czyta powieści Stephena Kinga i śledzi trendy motoryzacyjne.

Dodaj komentarz
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments