Detaryfikacja cen gazu

Twoja ocena

Ocena: 0
(ilość ocen: 0)

gaz-i-czajnikPolska jest ostatnim państwem Unii Europejskiej, w którym instytucja państwowa – Urząd Regulacji Energetyki reguluje ceny gazu na rynku. Planowane od przyszłego roku stopniowe zniesienie regulacji może utrzymać obecne poziomy cen gazu lub przyczynić się do ich spadku.

W sprawie regulowania odgórnie przez URE cen gazu w Polsce toczyło się w latach 2009-2013 postępowanie przed Komisją Europejską. W styczniu 2014 r. KE skierowała tą sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który dn. 10 września 2015 r. orzekł, że Polska w tym zakresie narusza prawo UE.

W odpowiedzi na ten wyrok Ministerstwo Energii w nowelizacji ustawy Prawo energetyczne przedstawiło propozycję zmian zakładających stopniową likwidację odgórnie określanych cen gazu. Można jednak zadać pytanie dlaczego tak późno i opieszale polski rząd zabiera się za wprowadzanie tych zmian.

Podobno część resortu obawia się możliwych, negatywnych skutków nagłej detaryfikacji dla wszystkich klientów jednocześnie. Jednak w opinie wielu specjalistów polski rynek gazu osiągnął już taki stopień rozwoju, w którym prawdopodobieństwo powstania negatywnych skutków detaryfikacji jest bardzo małe. Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej wskazuje natomiast na aspekt bezpieczeństwa energetycznego i uważa, że dopiero po zdywersyfikowaniu dostaw gazu Polska powinna przystąpić do liberalizacji.

Harmonogram uwalniania cen gazu

Najwcześniej będzie zniesione taryfowanie dla dużych przedsiębiorstw, prawdopodobnie od 1 kwietnia 2017 r. Będą to firmy, które w co najmniej w jednym punkcie pobierają gaz w ilości większej niż 278 GWh rocznie. Resort ocenia, że takich odbiorców jest obecnie w Polsce około 35.

Ponadto, firmy energetyczne nie będą miały obowiązku zatwierdzania taryf na sprzedaż m.in. na rynku hurtowym, na TGE, w handlu gazem CNG i LNG. Taryfa nie będzie także obowiązywała, jeśli do transakcji dojdzie w trybie przetargów, aukcji lub zamówień publicznych.

Od 1 października 2017 r. detaryfikacją mają być objęte mikro, małe i średnie firmy, które pobierają gaz w każdym swoim punkcie w ilości mniejszej niż 278 GWh rocznie. Przedsiębiorstw w tej grupie jest ponad 270 tys., o łącznym zużycie gazu około 50 TWh (ok. 4,6 mld m sześć.).

Dopiero od stycznia 2024 roku uwolnienie cen gazu obejmie gospodarstwa domowe, których jest około 6,6 mln, a ilość pobieranego gazu szacuje się na 36 TWh (ok. 3,3 mld m sześc.).

Jakie korzyści przyniesie nam detaryficja?

W opinii wielu ekspertów oraz niezależnych sprzedawców dotychczasowy stan rzeczy z odgórnie regulowanymi cenami jest jednym z głównych czynników hamujących rozwój wolnego rynku energii w Polsce. Detaryfikacja przyniesie natomiast szereg korzyści, odczuwalnych zarówno przez sprzedawców gazu, jak i samych odbiorców.

Jak twierdzi Ministerstwo Energii w uzasadnieniu do projektu ustawy – ocenia się, że brak taryf przyczyni się do wzrostu liczby sprzedawców gazu i dodatkowo zachęci firmy zagraniczne do wejścia na polski rynek. Nasilenie konkurencji i liczni mali sprzedawcy spowodują spadek cen i tym samym niższe rachunki płacone przez odbiorców końcowych. Sprzedawcy zapewne będą zabiegać o klientów nie tylko atrakcyjną ceną ale również jakością obsługi.

Większa ilość ofert gazu dla domy i gazu dla firmy pozwoli odbiorcom lepiej dopasować dostawy do swoich potrzeb, co dodatkowa zwiększy  oszczędności klientów indywidualnych i biznesowych. Już dziś możemy obserwować wyraźny przyrost zmian sprzedawcy gazu. Liberalizacja zapewne to zjawisko nasili i przyczyni się do większej świadomości konsumentów.

Najnowsze aktualności / recenzje

Dodaj komentarz