Kary umowne za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu? Nie przewiduje ich prawo energetyczne!

5 /5
(Ocen: 5)
Kary umowne za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu

Sprzedawcy prądu w Polsce najczęściej dochodzą kar umownych za wcześniejsze rozwiązanie umowy. W ten sposób chcą zabezpieczyć się przed utratą klientów. Kara umowna ma odstraszyć odbiorców przed przejściem do innego sprzedawcy, który zaoferuje im niższe opłaty za energię elektryczną. Jednak prawo energetyczne nie przewiduje kar umownych w umowach o dostawę energii. Co zatem zrobić jeżeli sprzedawca dochodzi ich zapłaty i jak się bronić?

W każdym momencie można dokonać zmiany sprzedawcy prądu

W wyniku liberalizacji rynku energii, prawo zmiany sprzedawcy energii elektrycznej uzyskali w 2004 roku odbiorcy biznesowi, natomiast w 2007 roku klienci indywidualni, czyli odbiorcy taryf G (G11 i G12). Zasada TPA jest jedną z najważniejszych zasad, na których opiera się zliberalizowany rynek energii, która daje odbiorcy energii prawo do jej zakupu od dowolnie wybranego sprzedawcy prądu i gazu (dotyczy to więc prawie 16 mln klientów). Co istotne, wszystkie podmioty na polskim rynku energii działają w oparciu o przepisy ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 roku Prawo energetyczne (Dz.U. z 2019 r. poz. 755), zaś instytucją regulującą pewne aspekty ich funkcjonowania jest URE (Urząd Regulacji Energetyki).

Tak więc, dopiero od niedawna mamy możliwość, wyboru sprzedawcy prądu i nie musimy być zależni wyłącznie od sprzedawców z urzędu (Enea, PGE, Tauron i Energa), którzy są spadkobiercami dawnego monopolu, obsługującego dany region. Należy tu podkreślić, że firmy, które nie mają konkurencji mogą dyktować swoim klientom zawyżone ceny, natomiast dopuszczenie nowych sprzedawców zawsze wymusza korektę stawek. Oczywiście dla wielu wielu osób wcześniejsze sytuacja mogła być komfortowa. Dlaczego? Ponieważ nie wymagała zastanawiania się nad tym, czy podpisana umowa jest na pewno najtańsza na rynku. Jednak to właśnie dzięki liberalizacji rynku energii elektrycznej pojawiły się dziesiątki nowych firm wyspecjalizowanych w sprzedaży prądu, a najwięksi gracze poczuli na plecach oddech konkurencji.

Klienci mają obecnie wybór pomiędzy wieloma sprzedawcami, którzy kuszą ich tańszą energią, dodatkowymi bonusami i pakietami oraz innymi korzystnymi warunkami. Z możliwości zmiany sprzedawcy prądu, przez ostatnie kilkanaście lat skorzystało w Polsce łącznie przeszło 600 tys. gospodarstw domowych (dla porównania, tylko w 2017 roku, zrobiło to 5,5 mln Brytyjczyków).

screen ze strony ure.gov.pl

źródło: URE

Tak niskie zainteresowanie zmianą sprzedawcy prądu wśród Polaków spowodowane jest wieloma czynnikami. Jakimi? Nadal niewiele osób wie, że ma w ogóle taką możliwość i myśli, że jest na stałe “przypisanym” do danej firmy energetycznej. Część z nas obawia się również tego, że zmiana taka jest zbyt skomplikowana i nie wiadomo, czy będzie w ogóle korzystniejsza. Boimy się także, że padniemy ofiarą oszustów lub też firma energetyczna zakończy swoją działalność (nowa ustawa zamrażająca ceny prądu zdziesiątkowała niezależnych sprzedawców energii).

Jeżeli zastanawiacie się, jak taka zmiana wygląda w praktyce, to wszystkie niezbędne informacje uzyskacie na stronie zmiana sprzedawcy lub też porównując aktualne oferty prądu. Jednak, przed podjęciem decyzji o zmianie sprzedawcy energii elektrycznej, powinniście dokładnie zapoznać się zarówno z samą ofertą konkretnej firmy, jak i umową oraz dołączonymi do niej załącznikami. Dużym ułatwieniem podczas szukania najlepszej oferty może być nasz ranking sprzedawców prądu i gazu 2020, w którym prezentujemy wyłącznie rzetelne oferty.

Kary umowne za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu

Firmom energetycznym zależy na dłuższej współpracy z klientami, daje im to bowiem pewność, że ich towar zostanie sprzedany. Dlatego też, nie powinien nikogo dziwić fakt, że sprzedawcy prądu chcą zabezpieczyć się przed ich utratą. W jaki sposób? Otóż najczęściej dochodząc kary umownej za wcześniejsze rozwiązanie umowy. Urząd Regulacji Energetyki radzi więc uważnie czytać umowy i pytać w razie jakichkolwiek wątpliwości, o wysokość kar za zerwanie kontraktów z winy klienta (ich wysokość powinna być jasno określona). Zdarza się bowiem, że przedwczesne zerwanie umowy może przekroczyć potencjalne zyski nawet o kilkadziesiąt razy!

Kara umowna za wcześniejsze rozwiązanie umowy ma skutecznie odstraszać klienta przed skorzystaniem z oferty innego sprzedawcy prądu, który może mu zaproponować korzystniejszą stawkę za energię elektryczną. Opłaty takie mogą wynosić od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu złotych miesięcznie, za każdy miesiąc obowiązującej umowy.
Wielu klientów skarży się także na dodatkowe opłaty, które obowiązują niezależnie od tego, czy podpiszemy umowę na rok, czy kilka lat. Mowa tu np. o prowizjach za wezwania do zapłaty (ich pojedynczy koszt to zazwyczaj kilkadziesiąt złotych).

Czy kara umowna za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu jest zasadna?

Każdy ma prawo wypowiedzieć umowę na sprzedaż energii elektrycznej (sprawdź: jak wypowiedzieć umowę na sprzedaż energii elektrycznej i na co zwrócić uwagę). Procedura zmiany sprzedawcy prądu jest prosta i ogranicza się wyłącznie do kilku podpisów. Co ważne, możemy w ciągu 14 dni, od niej odstąpić, gdy uznamy, że podjęliśmy złą decyzję. Konsumenci, którzy wypowiadają umowę na sprzedaż energii elektrycznej na czas nieokreślony, nie mogą być obciążeni np. karami umownymi. Ponieważ wszelkiego tego typu klauzule zawarte w umowie są niezgodne z prawem.

A co w przypadku umowy na czas określony? Otóż, wtedy sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej i trzeba liczyć się z konsekwencjami w postaci kar umownych, czy też odszkodowania z tytułu zerwania umowy (co było regulowane w umowie, którą zawarł konsument). Jeżeli zawarł on np. umowę na 60 miesięcy, a jednorazowa kara umowna wynosiła 26 zł, to wypowiadając umowę po 4 miesiącach, zapłaci łącznie aż 1456 zł!

Prawo energetyczne nie przewiduje kary umownej za rozwiązanie umowy prądu

Jednak według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów takie postanowienia są niedopuszczalne w branży energetycznej (szczególnie gdy umowy zawierane są na dłuższy okres). Dlaczego? Ponieważ ograniczają one fundamentalne prawo konsumenta do swobodnego wyboru zarówno sprzedawcy prądu jak i gazu (zagwarantowane zostało to w prawie energetycznym). Niedopuszczalne jest zatem karanie konsumenta za rozwiązanie umowy przed terminem.

Za przykład posłużyć może wszczęcie w zeszłym roku przez UOKiK postępowania o uznanie za niedozwolone 47 klauzul stosowanych przez Polski Prąd i Gaz (PPiG). Zakwestionowane zostały wtedy dwie grupy postanowień umownych. Jedna z nich dotyczyła właśnie opłat za przedterminowe rozwiązanie umów zawartych na czas określony (48 i 60 miesięcy). Tak zwana jednorazowa opłata wynosiła od 11 do 17 zł za każdy miesiąc, który pozostał do końca okresu, na jaki umowa została zawarta. Druga grupa miała natomiast związek z automatycznym przedłużaniem umów. Zdaniem UOKiK, tego rodzaju postanowienia w umowach nie mają mocy wiążącej, a za stosowanie klauzul niedozwolonych urząd może nałożyć na firmę karę do 10 proc. jego obrotów z poprzedniego roku.

Jak podkreślał wówczas Marek Niechciał, prezes UOKiK:

Spółka Polski Prąd i Gaz nie może zniechęcać konsumentów wysokimi karami do zmiany sprzedawcy prądu lub gazu. Dodatkowo utrudnia w ten sposób rozwiązanie umów zawartych dlatego, że konsumenci zostali wprowadzeni w błąd np., że podpisują aneks z dotychczasową firmą. Wątpliwości budzi też brak równowagi w umowach. Spółka nakłada wysokie kary na klientów, a sama jest bezkarna, gdy się nie wywiąże z obowiązków.

Prezes UOKiK zwrócił także uwagę na to, że opłaty PPiG były wygórowane, a ich wysokości nie można było wytłumaczyć poniesionymi przez firmę kosztami. Gdy np. konsument zdecydował się na rozwiązanie 60 – miesięcznej umowy, już po 5 miesiącach, to musiał zapłacić 935 zł. Tymczasem Polski Prąd i Gaz miał możliwość elastycznego reagowania na zmianę zapotrzebowania i mógł odsprzedać prąd lub gaz innemu odbiorcy. Ze stanowiskiem tym nie zgadzała się natomiast spółka, której zdaniem:

kary umowne zastrzeżone w umowach z konsumentami mogą być nakładane zarówno na konsumentów, jak i na Spółkę;

działania takie są zgodne z obowiązującymi przepisami oraz orzecznictwem sądowym;

kary umowne w umowach z konsumentami stosuje większość sprzedawców energii elektrycznej i paliwa gazowego (w tym również największe podmioty państwowe). Zaś kary umowne stosowane przez PPiG były najczęściej niższe niż te stosowane przez konkurencję.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego odbiorca może zerwać umowę bez kary

Jak podaje “Rzeczpospolita”, z problemem zmiany dostawcy prądu boryka się również wiele firm. Ceny prądu 2020 rosną, w związku z czym również klienci biznesowi szukają atrakcyjniejszych ofert i wycofują się z dotychczasowych kontraktów. Dobrą wiadomością jest to, że zgodnie ze styczniowym wyrokiem Sąd Najwyższego, firma energetyczna nie ma prawa do kary umownej za zerwanie umowy na dostawę prądu. A jedyną sankcją za doprowadzenie do wcześniejszego rozwiązania umowy terminowej na dostawy prądu jest zapłata za energię, którą dostarczano by do końca kontraktu.

Sprawa znalazła swój finał w Sądzie Najwyższym po tym, jak dostawca prądu z Gdańska domagał się od tamtejszej spółki (będącej odbiorcą prądu) ponad 60 tys. zł jako kary umownej za zerwanie trzyletniego kontraktu z przyczyn po stronie odbiorcy. Pełnomocnik dostawcy prądu przekonywał w czasie rozprawy, że:

Możliwość stosowania kary umownej jest dopuszczona w art. 4j. ust. 3a prawa energetycznego, który stanowi, że odbiorca końcowy energii może wypowiedzieć umowę zawartą na czas oznaczony bez ponoszenia kosztów i odszkodowań innych niż wynikające z umowy.

Jednak Sąd Najwyższy przychylił się do stanowiska pełnomocnika odbiorcy mec. Piotra Schulza, który był przeciwnego zdania. Twierdził on bowiem, że:

To nie przypadek, że prawo energetyczne nie przewiduje kar umownych w umowach o dostawę energii. Zakład energetyczny ma i tak przewagę, i gdyby mógł jeszcze narzucać kary umowne, doprowadziłby do nierównowagi na tym rynku.

Sąd Najwyższy wskazał, że art. 4j. ust. 3a nie jest przepisem szczególnym wobec art. 483 § 1 k.c., zatem obowiązuje kodeksowa zasada.

Jakie kary umowne za wcześniejsze rozwiązanie umowy mają najwięksi sprzedawcy energii elektrycznej?

Tak więc, idąc za ciosem, skoro PPiG powoływało się w swojej obronie na to, że kary umowne w umowach z konsumentami stosuje większość sprzedawców energii elektrycznej i paliwa gazowego, to czas najwyższy sprawdzić, to jakie firmy je mają i ile one wynoszą. Pod lupę, weźmiemy sobie kary umowne za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu wszystkich czterech przedsiębiorców pełniących funkcję tzw. sprzedawców z urzędu, czyli: Enea, PGE, Tauron i Energa. Warto pamiętać, że sprzedawca z urzędu jest przydzielany automatycznie tym odbiorcom energii elektrycznej w gospodarstwie domowym, którzy nie korzystają z prawa wyboru sprzedawcy lub też nie dokonali żadnej zmiany po liberalizacji rynku energetycznego.

Kara umowna za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu – Enea

Przykładowo, w ramach pakietu “ENERGIA+ Pewna cena”, firma Enea oferuje m.in. stałą cenę prądu. Klient może być pewien, że cena każdej kWh nie zmieni się przez cały czas trwania jego umowy (czyli w zależności od wyboru: 24 lub 36 miesięcy). Oferta skierowana jest zarówno do nowych, jak i dotychczasowych klientów, indywidualnie rozliczanych w zespołach grup taryfowych G. Jednak w regulaminie oferty “Pewna cena” firma nie podaje jakiej wysokości jest kara umowna za wcześniejsze rozwiązanie umowy:

screen ze strony enea.pl

źródło: Enea

Kara umowna za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu – Energa

W przypadku np. oferty podstawowej, klient Energa może dostać usługę fachowców, którzy naprawią w domu wszystko co się w nim zepsuje. Dzięki czemu może on zyskać nawet do 1.400 zł rocznie na pokrycie kosztów dojazdu fachowca, robocizny, diagnostyki, materiałów i części zamiennych, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wydać na inne rzeczy. Przy czym ważne jest, aby korzystać z warunków oferty przez 24 miesiące. W przypadku wypowiedzenia umowy przed upływem okresu, w jakim konsument miał korzystać z jej warunków, obciążony zostanie jednorazowym i zryczałtowanym odszkodowaniem w wysokości 7 zł na podstawie wezwania do zapłaty za każdy miesiąc, o jaki skrócony został okres korzystania z warunków ofert Energa:

screen ze strony energa.pl

źródło: Energa

Warto tu przypomnieć, że w 2018 roku roku, zgodnie z decyzją wydaną przez UOKiK, firma Enea musiała zapłacić rekompensaty za wprowadzenie klientów w błąd. Dzięki zobowiązaniom konsumenci, którzy ponieśli wysokie koszty rozwiązania umowy otrzymali zwrot pieniądze (było to od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych) i dodatkową rekompensatę finansową.

Kara umowna za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu – Polska Grupa Energetyczna (PGE)

Ten jeden z największych sprzedawców prądu w Polsce, który obsługuje przeszło 5 mln klientów końcowych posiada ofertę dedykowaną gospodarstwom domowym “Przyszłość bez awarii”, w ramach której klienci zyskują stabilność i gwarancję niższej niż Cena Taryfowa stawki za energię elektryczną przez cały wybrany okres. Dodatkowo, mogą skorzystać z usługi pomocy fachowców w zakresie zgodnym z wybranym wariantem oferty. W przypadku rozwiązania umowy oferty “Przyszłość bez awarii. Oferta podstawowa”, odbiorca tytułem pokrycia kosztów poniesionych przez PGE zapłaci sprzedawcy karę umowną w wysokości 50 zł oraz sumy opłat handlowych:

screen ze strony gkpge.pl

screen ze strony gkpge.pl

źródło: PGE

Kara umowna za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu – Tauron

Jedną z propozycji dla domu, którą ma w swojej ofercie firma Tauron jest “Prąd z Serwisantem 24H”, w ramach której klient zyskuje całodobową pomoc w przypadku awarii wewnętrznej instalacji elektrycznej i urządzeń elektrycznych w swoim domu. Ponadto, każdy kto już dziś zamówi tę usługę poprzez serwis obsługowy Mój Tauron, otrzyma dodatkowo 50 zł na swoim koncie rozliczeniowym (dotyczy to umowy 3-letniej).

W przypadku złożenia przez klienta oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, sprzedawca uprawniony będzie do nałożenia na niego opłaty jednorazowej za wcześniejsze wypowiedzenie umowy, której wysokość uzależniona będzie od długości okresu, o jaki skrócony zostanie czas, na jaki obowiązywał cennik. Przy obliczaniu opłaty jednorazowej uwzględnia się każdy rozpoczęty miesięczny okres, o jakim mowa powyżej:

screen z strony tauron.pl

źródło: Tauron

Co zrobić jeżeli sprzedawca dochodzi zapłaty kary umownej?

Jak widać kary umowne za wcześniejsze rozwiązanie umowy prądu są powszechnie stosowaną praktyką. Dlatego też, zawsze należy sprawdzić, to czy w ogóle sprzedawca energii elektrycznej ma prawo do dochodzenia kary umownej oraz czy sposób jej wyliczenia jest zgodny z postanowieniami umowy (może bowiem zdarzyć się, że są one błędne, a kara powinna być o wiele niższa). Co ważne, powinna ona wynikać z treści umowy, dlatego też w pierwszej kolejności należy się z nią dokładnie zapoznać. Zapisy dotyczące kar umownych mogą znajdować się zarówno w umowie głównej jak i w jej załącznikach (najczęściej w tzw. ogólnych warunkach umowy). Po ich znalezieniu, powinniśmy upewnić się czy zaszły okoliczności uzasadniające jej nałożenie. Jeżeli nie, to firma energetyczna nie ma prawa żądać od nas zapłaty kary umownej.

W przypadku, gdy sprzedawca prądu skierował do Was wezwanie do zapłaty kary umownej należy na nie niezwłocznie odpowiedzieć (warto negocjować z firmą i dążyć do ugody). Jeżeli nie wiecie w jaki sposób sporządzić takie pismo to warto skorzystać z pomocy adwokata.

Przypominamy, że w przypadku jakichkolwiek problemów z firmą energetyczną można liczyć na bezpłatną pomoc rzeczników konsumentów i organizacji konsumenckich. Porad udzielają również pracownicy Punktu Informacyjnego dla Odbiorców Energii i Paliw Gazowych przy URE.

Informacje o autorze

Katarzyna Fodrowska

W kręgu jej zainteresowań leżą tematy związane z budownictwem, architekturą, energetyką i naukami przyrodniczymi. Wolny czas lubi spędzać na czytaniu i spacerach, a także oddawaniu się swoim dwóm największym pasjom, jakimi są astronomia i taniec flamenco.

Dodaj komentarz
guest
3 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
Frank
Frank
5 kwietnia 2021 02:11

Umowy są formułowane w zawiły pełen odnośików i zdań wielokrotnie złożonych sposób , że nawet b. uważne czytanie nie daje odpowiedzi na pytanie np : czy przy przekazaniu lokalu innemu lokatorowi – np sprzedaży mieszkania, wynajmie itp. – odbierający musi kontynuować ten sam rodzaj umowy i cennika jaki miał zdający ? ..czy może wybrać inną ofertę ?
ALBO n.p.: – czy kary umowne dotyczą zmiany dostawcy ? czy również rezygnacji z umowy w ogóle , ?

Frank
Frank
5 kwietnia 2021 01:52

Pracownicy (konsultanci) biur obsługi Tauron z pewnością mają jakieś prowizje za masowe wkręcanie klientów w umowy typu “Prąd z Serwisantem 24H ” i tym podobne fikcyjne usługi. Robią to masowo mamiąc groszowymi zniżkami Lecz nie informując zarazem o wyższych co miesięcznych kosztach stałych takich taryf.. Ten proceder jest powszechny i ma znamiona celowego wprowadzania odbiorców w błąd

Tomek
Tomek
28 lutego 2021 09:50

Nie mieszkam w Polsce Tauron se przedłużyl sam umowę bez mojej wiedzy dołożył elektryka na garaż i mieszkanie i teraz płacę abonament jak za najniższy pakiet jak w cyfrowym Polsacie za nic […]

Komentarz edytowany przez Redakcję.